Natrium salicylicum

Salicylan sodu, NaC7H6O3 + H2

autorstwa Timothy F. AllenEncyklopedia czystej Materia Medica

Historyczny materiał referencyjny dla praktyków i studentów. Poniższe stwierdzenia odzwierciedlają nauczanie homeopatyczne wskazanego autora i nie stanowią dowodu skuteczności leczenia. Tekst ten nie jest poradą medyczną i nie może zastępować właściwej diagnozy ani opieki.

O

Przygotowanie , Rozcierki lub roztwory.

Źródło.

Dr Peterson, Central-blatt. Für Chirurgie, 5 maja 1877 (N. Y. Med. Record, lipiec 1877); piętnastoletnia dziewczyna wskutek pomyłki przyjęła 26 gramów między godziną 6 rano a 6 wieczorem (czternaście dni po resekcji stawu skokowego z powodu przewlekłego zapalenia stawu o charakterze grzybiastym).

Stan psychiczny pacjentki był bardzo uderzający: okresy całkowicie racjonalnego zachowania występowały naprzemiennie z przejawami obłędu o posępnym charakterze. Stan ten stopniowo ustąpił w ciągu około ośmiu dni, przy czym okresy racjonalnego zachowania stawały się coraz dłuższe. Temperatura nie miała wpływu na zaburzenia psychiczne.

Po wyzdrowieniu pacjentka nie pamiętała niczego, co wydarzyło się w całym tym okresie. W przerwach, gdy zachowywała się racjonalnie, skarżyła się na silny ból głowy, dzwonienie w uszach, głuchotę oraz upośledzenie widzenia odległych przedmiotów. Przez trzy lub cztery dni występowały strabismus divergens i wyraźne rozszerzenie źrenic; przez cztery lub pięć dni utrzymywała się chrypka, lecz ponieważ nie można było przeprowadzić badania laryngoskopowego, dr Peterson nie potrafił stwierdzić, czy zależała ona od zapalenia krtani, czy od porażenia strun głosowych.

Oddech był szybki (czterdzieści oddechów na minutę), lecz wdechy były dość głębokie. Tętno zmieniało się niezależnie od temperatury: w pewnym okresie wynosiło od 120 do 130, a w innym od 80 do 90. Salicylan sodu nie wywarł w tym przypadku szybkiego wpływu na temperaturę.

Na twarzy, szyi, klatce piersiowej i nodze obserwowano odgraniczone ogniska rozszerzenia naczyń, które od czasu do czasu zmieniały położenie; utrzymywały się przez trzy dni. Na kości krzyżowej szybko powstała odleżyna, którą dr Peterson przypisał zaburzeniom naczynioruchowym. Występowały wymioty, lecz bez bólów żołądka; nie było biegunki, ale kał miał bardzo cuchnący zapach. Mocz zawierał co najmniej jedną piątą procenta albuminy, która stopniowo zanikła. Nie było obrzęku nóg. Leczenie było objawowe. Podawano bromek potasu. W ciągu następnych dwóch tygodni dwukrotnie pojawiła się róża przyranna, lecz zahamowano ją podskórnymi wstrzyknięciami kwasu salicylowego. Po ostatnim wstrzyknięciu wystąpiły objawy zatrucia (zaczerwienienie twarzy, rozszerzenie źrenic, przyspieszony oddech, tętno 130 itd.), mimo że dawka była bardzo mała (roztwór odpowiadał 2 centygramom kwasu).

UZUPEŁNIENIE: NATRUM SALICYLICUM. Źródła.

2 , Brit. Med. Journ., cytowany przez Review, s. 376 (Hahn. Month., t. xiii, 1877, s. 56); 3 , A. D. L. Napier, M. B., Practitioner, t. xviii, 1877, s. 411; starszy mężczyzna przyjmował z powodu dolegliwości reumatycznych nadgarstków i stawów skokowych 20 granów co trzy godziny przez ponad tydzień; 4 , John A. Erskine Stuart, ibid., s. 425, skutki dawki 15 granów; 5 , Weckerling, Deutsche Archiv für Klin. Med., t. xix, 1877, s. 319; kobieta, która dawniej cierpiała na krwioplucie i wysiękowe zapalenie opłucnej, a obecnie nadal miała gorączkę, przez kilka wieczorów przyjmowała po 5 gramów, lecz tego dnia o godzinie 1 po południu przyjęła 15 gramów; 6 , Hemblein, Ærz. Intell. Blatt., kwiecień 1878 (Lond. Med. Rec., maj 1878, s. 211).

  • Mocz oddany po trzech godzinach zachowywał świeżość, pozostawał wolny od zapachu amoniakalnego i całkowicie przejrzysty po dziesięciu dniach wystawienia na działanie powietrza, 4.
  • Pacjentką była czterdziestoletnia kobieta, u której podejrzewano upośledzenie słuchu. Nie miewała zawrotów głowy. Był to jej pierwszy napad ostrego reumatyzmu i nie występowało zajęcie serca. Dnia 26 stycznia rozpoczęto podawanie salicylanu sodu w dawkach po 25 granów co trzy godziny. Dnia 28 stycznia skarżyła się na odgłosy w uszach, głuchotę i zawroty głowy, które następnego dnia nasiliły się tak bardzo, że lek odstawiono. Kolejnego dnia zawroty głowy były znacznie słabsze, a do 31 stycznia niemal ustąpiły. Dnia 6 lutego wznowiono podawanie tej samej dawki; 7 lutego pacjentka skarżyła się na te same objawy. Odgłosy w uszach były stałe; tykanie zegarka słyszała z odległości zaledwie dwóch cali od każdego ucha, a nie słyszała go wcale po żadnej stronie, gdy był mocno przyłożony do kości jarzmowej lub wyrostka sutkowatego. Stroik przyłożony do szczytu głowy słyszała dość dobrze, lecz zamknięcie uszu nie wzmacniało dźwięku. Dopóki leżała nieruchomo, zawroty głowy były nieznaczne i nieokreślone, lecz stawały się bardzo silne i wyraźnie ukierunkowane, gdy unosiła głowę lub siadała. Wszystkie przedmioty przed nią zdawały się przesuwać w prawo. Dnia 8 lutego objawy te nadal się utrzymywały i salicylan odstawiono. Dnia 10 lutego zawroty głowy ustąpiły; pacjentka słyszała zegarek z odległości sześciu cali od każdego ucha oraz — choć słabo — po przyłożeniu go do kości jarzmowej lub wyrostka sutkowatego, lecz nie po przyłożeniu do guza ciemieniowego. Dnia 23 lutego wznowiono podawanie salicylanu, a w osiemnaście godzin później powróciły głuchota i zawroty głowy; ponownie ustąpiły one w ciągu jednego lub dwóch dni od odstawienia leku. Gdy pacjentka wracała do zdrowia, staranne badanie słuchu ujawniło bardzo niewiele nieprawidłowości; jedyną różnicą było to, że tykanie zegarka przyłożonego do czaszki słyszała po stronie prawej nieco mniej wyraźnie niż po lewej. W innym przypadku widziałem podobne objawy głuchoty i wyraźnych zawrotów głowy wywołane przez kwas salicylowy, 2.
  • Wymioty; utrata przytomności, niekiedy z gwałtownym majaczeniem, z którego wychodziła z głośnymi krzykami; silne uczucie gorąca; duszność; trudności w słyszeniu (po dwóch godzinach); tętno 120 (poprzedniego dnia wynosiło 92). Najbardziej godnym uwagi objawem był oddech; był nieco wolniejszy niż wcześniej i wynosił obecnie 28 oddechów na minutę, podczas gdy poprzedniego dnia wynosił 32; oddychanie było tak głośne, że słyszano je na ulicy. Gdy duszność była najgwałtowniejsza, pacjentkę trzeba było podtrzymywać w pozycji półsiedzącej; chwytała ustami powietrze; oddychała z nadzwyczajnym wysiłkiem. Nie występowały obiektywne oznaki duszności, takie jak wciąganie klatki piersiowej, dołów nadobojczykowych lub podżebrzy; oddychanie pozostawało tak utrudnione, że zdumiewało, iż tak osłabiona pacjentka potrafi oddychać z taką siłą. Biegunka; silne pragnienie; trudności w słyszeniu (drugiego dnia); brak potu (pierwszego i drugiego dnia), 5.
  • C. K., czterdziestopięcioletni malarz pokojowy, cierpiał na reumatyczne zapalenie stawów łokciowych i kolanowych. Przez cały przebieg przypadku tętno było przerywane, co budziło podejrzenie stłuszczenia serca; wskazywał na nie również nalany, ciastowaty wygląd pacjenta oraz przyznawane przez niego nadużywanie napojów alkoholowych. Przez pierwszych dziesięć dni podawano salicylan sodu co godzinę w dawkach po 7,7 grana (0,5 grama), bez żadnego skutku. Następnie dawkę zwiększono do 60 granów (4 gramów), z następującym wynikiem. Wkrótce po podaniu tej pierwszej dawki pojawiły się intensywne mrowienie i świąd skóry. Lewa strona twarzy, kończyny dolne oraz prawa strona klatki piersiowej uległy rozlanemu zaczerwienieniu, natomiast obie powieki, górna warga i znaczna część nóg były nieznacznie obrzęknięte. Tętno wynosiło 90, temperatura 101,8° F., a mocz zawierał niewielką ilość albuminy. Jednocześnie zniknęły wszystkie bóle zajętych stawów, którymi można było swobodnie poruszać. Do następnego ranka zaczerwienienie ustąpiło, a tętno i temperatura spadły odpowiednio do 80 i 100° F. Aby ustalić, w jakim stopniu objawy te były następstwem leczenia, postanowiono powtórzyć dawkę przy najbliższej sposobności. Przez następne trzy dni pacjent nadal nie odczuwał bólu, lecz czwartego dnia bóle stawów powróciły z takim nasileniem, że sam poprosił o „duży proszek”. Podano 60 granów; po piętnastu minutach pojawił się silny ból palący skóry czoła, a pięć minut później silny świąd grzbietu prawej ręki. W ciągu pół godziny na większej części ciała, zwłaszcza na nogach i brzuchu, rozwinęła się wyraźna pokrzywka, z pewnym obrzękiem ramion, powiek itd. Zaburzenie to złagodniało w ciągu dwóch lub trzech godzin, a następnego dnia całkowicie ustąpiło. Później podano kilka mniejszych dawek, które nie wywołały żadnego z powyższych skutków, i pacjent wyzdrowiał. Po wyzdrowieniu zgodził się jeszcze raz przyjąć większą dawkę, a wynik był dokładnie taki sam jak poprzednio, 6.
  • Stał się bardzo głuchy, miał dzwonienie w uszach; silny ból głowy; pragnienie; utrata apetytu; czuł się otępiały i ociężały, 3.

Odkryj pełną platformę Similia

Uzyskaj dostęp do 21 klasycznych książek materia medica, 7 klasycznych repertoriów, semantycznego wyszukiwania AI i podstawowego zarządzania przypadkami — za darmo.

Sprawdź cennik