Plumbum
autorstwa Timothy F. Allen — Encyklopedia czystej Materia Medica
Plumbum metallicum, aceticum, carbonicum.
Przygotowanie , Rozcierki.
Źródła. (Nr
1 do 63 , według Hartlauba i Trinksa, Mat. Med., 1, s. 8).
1 , Bethmann; 2 , Hartlaub; 3 , Hering; 4 , Nenning; 5 , Trinks; 6 , Act. Nat. Cur. Ann. III, Obs. XXX, skutki u pracownika zajmującego się wyrobami z cyny; 7 , pominięto; 8 , G. Baecker, Trans. of Coll. of Physicians, w Londynie, oraz za Percivalem, skutki zastosowania ołowiu na dokuczliwy świąd; 9 , Bernt, Rettungsmittel; 10 , Boerhaave, Elem. Chem., 2, 454; 11 , J. Alex. v. Brambilla, w Schmidt's Antigoulard, częściowo, skutki stosowania kosmetyków u dziewczyny; 12 , De Hæn, Ration. Medendi Contin., iii, 1, s. 403; 13 , Dioscorides, Mat. Med., lib. VI, c. 27; 14 , Ettmüller, Coll. Cons. Cas., 26; 15 , Fothergill, w Abhandl. f. Pract. Ærzte, 3, 519; 16 , Gabreely, w den Abhandl. d. K. Jos. Med.-Chir., Acad., 1, 189, u kobiety pracującej przy farbach; 17 , Gardane, sur l'Électricité Méd. avec des Rech. sur la Colique Métallique, Paris, 1778; 18 , Habenes, w Schmidt's Antigoulard, s. 145; 19 , Hahnemann, w Henke's Zeit. f. die Staats., 7, 1, 151; 20 , Haase; 21 , Hecker, Arzneim; 22 , Hirn, w Schmidt's Antigoulard, s. 94; 23 , J. Fr. Henckel, Ueber die Bergsucht und Hüttenkatze, Freiberg, 1728; 24 , Hermbstædt, za Orfilą; 25 , Fr. Hoffmann, w der Aum. zu Lotier Opper. Med. ac Chem., Franckfort, 1698; 26 , Hohnbaum; 27 , Huberthy, w Fischer's Antigoulard, s. 87; 28 , Jahn, Mat. Med., 2, 312; 29 , Laurent, w Fischer's Antigoulard, skutki zewnętrznego zastosowania wody ołowianej na obnażoną powierzchnię; 30 , Lindestolpe, de Venenis, skutki cukru ołowianego wypitego z winem; 31 , Med. Ephem., Chemnitz, 1793; 32 , Mœgling hei Zeller, Docimasia Signa Causæ et Noxæ Vini Lythargyro Mang., Tubniger, s. 24; 33 , Jo. Nardius, Noct. Genial., Ann. 1, Bonon., 1656, 4, Nr IV, po wewnętrznym zastosowaniu bieli ołowianej; 34 , Nicander, w Alexi. Pharm.; 35 , Orfila, Toxicologie; 36 , Plenk, Toxicologie, s. 253; 37 , Plinius, Hist. Nat. Lig., 33; 38 , Poterius, Cent. II; 39 , Ramazzini, Diatribe de Artificium Morbis, Batav., 1713, ix, s. 54; 40 , Reinhartz, w Schmidt's Antigoulard, s. 228; 41 , Rhodius, Cent. III, Obs. 10, wewnętrzne zastosowanie cukru ołowianego; 42 , Richter, Therapie; 43 , Schmidt, Antigoulard, Wien, 1785, s. 231, przeważnie skutki wewnętrznego stosowania bieli ołowianej w oleju i brandy przeciw rzeżączce, u zdrowego mężczyzny; 44 , Sennert, w Fischer's Antigoulard, s. 61; 45 , Stockhausen, Libell. de Lytharg. Fumo Noxio Morbifico, etc., Goslar, 1556, 16, s. 10; 46 , Stoll, Ratio Medendi, Th. VII, s. 309; 47 , Streitt, w Schmidt's Antigoulard, s. 186; 48 , Fernelius, de Lue Venereæ, 7; 49 , Thunberg, w den Schwed. Abhandl., 1773; 50 , Tissot, Epist. Med. Pract., s. 222; 51 , Tralles; 52 , Tronchin, Ueber die Kolik von Poitou w Kühn's Samml., Leipzig, 1784, skutki cukru ołowianego zastosowanego u kobiety z krwiopluciem; 53 , Wall, w Percival on the poison of lead; 54 , Waderoliet, w den Samml. fur pr. Ærzte, VIII, s. 634; 55 , Vering, w Fischer's Antigoulard, s. 108; 56 , Volpi, w Fischer's Antigoulard, s. 77; 57 , Galen, de Med. Sec. Loc. Lib., 7, skutki picia wody z ołowianych naczyń; 58 , Faber, Lanchymag., Lib. IV, s. 7, c. 32; 59 , Vekos-krift for Lækare, T. VI; 60 , Borelli, Obs. Cent., IV, Obs. 32; 61 , Quesnoy, Traité de la Suppuration, Paris, 1779, skutki zewnętrznego zastosowania cukru ołowianego; 62 , W. Cullen, Lectures on Mat. Med., s. 192, skutki zastosowania ext. Saturni w róży; 63 , Redlich, Diss. de Colic Saturn., Lipsiæ, 1800, 4; 64 , Duncan, Med. and Philos. Comment., 1784, s. 202, skutki u mężczyzny częstego obmywania oparzonej nogi wodą ołowianą Goularda; 65 , tenże, s. 314, skutki u kilku osób picia wody z ołowianej cysterny; 66 , Bartlett, Med. and Phys. Journ., 1804, s. 403, skutki u zecera; 67 , Horn., Horn's Archiv., 1807 (Frank's Mag., 2, 210), zatrucie pracownika; 68 , Meade, N. E. Med. Journ., 1813, s. 258, zatrucie ośmioosobowej rodziny po spożyciu duszonych jabłek, które przez pewien czas stały w glinianym garnku z uszkodzoną polewą; 69 , Kerkhoffs, Journal Univers., 1820 (Frank's Mag., 4, 677), zatrucie wyciągiem ołowiowym przyjmowanym przeciw rzeżączce; 70 , Long, N. E. Med. Journ., 1823, s. 455, zatrucie czteroosobowej rodziny wskutek spożywania cukru zawierającego biel ołowianą (używano go przez pięć tygodni); 71 , tenże, szczególne objawy u pani L.; 72 , Baumer, Rust's Mag., 1824 (A. H. Z., 9, 79); 73 , Archives Gen., 1825 (Lancet, 1825), skutki u pracownika zatrudnionego przy węglanie ołowiu; 74 , tenże, u kotlarza; 75 , Pierson, N. E. Med. Journ., 1825, s. 27, skutki u malarza; 76 , Boston Med. Intell., 1827, 16 października, przypadek malarza; 77 , tenże; 78 , tenże, u hydraulika; 79 , Jackson, Am. J. of Med. Sc., 1827, s. 300, przypadek pracownika zatrudnionego przy bieli ołowianej; 80 , Hohnbaum, Henke's Zeit. f. Staats, etc., 1827, zatrucie rodziny żywnością gotowaną w naczyniu pokrytym wadliwą polewą; 81 , Roots, Lancet, 1828-9, s. 636, przypadek pracownika zatrudnionego przy bieli ołowianej; 82 , Milroy, Lancet 1828-9, s. 234, czterdziestoletnia kobieta połknęła trzy łyżeczki cukru ołowianego (cierpiała na zaburzenia układu moczowego i zaburzenia miesiączkowe); 83 , Helbig, Heraclides, 1, 51, skutki obmywania rąk, czoła i policzków wodą Goularda; 84 , tenże, próba lekowa z 1/10000 grana octanu ołowiu; 85 , Lancette Française, 1828, przypadek pracownika narażonego na ołów; 86 , Hamilton, Lancet, 1829-30, s. 356, przypadek pracownika narażonego na ołów; 87 , tenże, drugi przypadek; 88 , Bright, Lancet, 1829-30, s. 356, przypadek malarza; 89 , Pittschaft, w Hufeland's Journ., 1830 (Heraclides, 1, 51); 90 , All. Med. Cent. Zeit., 62, 1830, skutki roztworu 1 uncji cukru ołowianego; 91 , Barkhausen, Frank's Mag., 3, 613, skutki pracy z ołowiem; 92 , tenże, drugi przypadek; 93 , Chancerel, Journ. de Méd., 1831, siedemdziesięcioletnia kobieta przyjęła pewną ilość oleju zawierającego 3 uncje wyciągu ołowiowego; 94, 95, 96 , Duplay, Archiv. Gén. de Méd., 1834 (Frank's Mag., 3, 304), przypadki pracowników narażonych na ołów; 97 , Latham, Lancet, 1834, 2, 687, pracownik narażony na ołów; 98 , Lancet, 1834, 2, 795, malarz; 99 , Zeppenfeld, Caspar's Woch., 1835 (Frank's Mag., 1, 276), zatrucie mężczyzny 2 uncjami octanu; 100 , Thompson, Lancet, 1835, 1, 92, mężczyzna przyjął około 1 uncji octanu; 101 , Mansa, Hygea, 3, 43, kobieta przyjęła 2 uncje bieli ołowianej; 102 , Caspar's Woch., 1835 (Frank's Mag., 1, 278), ciężarna przyjęła 3 uncje bieli ołowianej; 103 , Elliotson, Lancet, 1836, 1, 653, malarz; 104 , Sander, Caspar's Woch. 1836 (A. H. Z., 9, 12), ogólne skutki w dużej liczbie przypadków; 105, 106 , Dugas, Bost. Med. and Surg. Journ., 1837, s. 41 (Southern Med. Journ.), skutki u drukarzy; 107 , Cross, Lancet, 1837, 1, 849, trzydziestotrzyletnia kobieta przyjęła od 6 do 8 drachm węglanu ołowiu; 108 , Bost. M. and S. Journ., 1837, s. 239, mężczyzna zatruty grochem, który stał w glinianym naczyniu pokrytym wadliwą polewą; 109 , Brockmann, Hanover Annals, 1837 (Frank's Mag., 1, 268), choroby pracowników narażonych na ołów; 110 , Bressler, Casp. Woch., 1837 (Frank's Mag., 1, 277), zatrucie dziewczyny maścią ołowiową nakładaną na oparzenia; 111 , Annali Univers. (Lond. Med. Gaz., 1837, 1, 948), skutki połknięcia około 6 uncji śrutu w ciągu dwóch kolejnych dni; 112 , Hornung, Frank's Mag., 1, 800 (Aust. J., 1837), skutki 4 uncji octanu; 113 , Seymour, Lancet, 1838-9, 30, skutki u malarza; 114 , Montault, Journ. de Méd. et Chir., 1838, praca w atmosferze zawierającej ołów; 115 , Tauflieb, Gaz. Méd. de Paris, 1838, zastosowanie plastra ołowiowego na wrzód na nodze; 116 , Bayrenson, Journ. de Chim. Méd., 1839, skutki roztworu octanu ( 117 do 226 , za Tanquerel des Planches, des Mal. de Plomb., Paris, 1839); 117 , „pierwotne skutki różnych preparatów”; 118 , robotnik wypił wino zawierające glejtę ołowianą; 119 do 124 , pracownicy narażeni na ołów; 125 , skutki codziennych dawek octanu, od 3 do 24 granów przez dwa tygodnie, podawanych z powodu przerostu serca; 125 a , tenże przypadek, próba powtórzona; 126, 127 , pracownicy narażeni na ołów; 128 , skutki wstrzykiwania do pochwy roztworu Goularda z powodu krwawienia z macicy w okresie menopauzy; 129 , skutki kilkudniowego przyjmowania octanu przez mężczyznę; 130 do 171 , skutki pracy z ołowiem; 172 , skutki spożycia chleba upieczonego w piecu ogrzewanym drewnem pokrytym bielą ołowianą, Tanquerel, l. c. 2, 267; 173 do 201 , skutki u pracowników narażonych na ołów; 202 , skutki u młodego mężczyzny przyjmowania octanu z powodu mimowolnych wytrysków nasienia; 203 do 226 , skutki u pracowników narażonych na ołów; 227 , Alderson, Med.-Chir. Rev., 1840, 32, s. 11, dwudziestopięcioletnia kobieta zatrudniona w fabryce ołowiu; 228 , tenże, u mężczyzny pijącego wodę z ołowianej cysterny; 229 , Villeneuve, Journ. des Conn. Méd., 1841, dziewczyna przyjęła 1 uncję octanu w roztworze; 230 , Budd, Lond. Med. Gaz., 1841, 1, 411, malarz; 231 , pominięto; 232 , Williams, Lond. Med. Gaz., 1841, 1, 478, u malarza; 233 , Schilbach, Fror. Notizen (Lond. and Ed. Med. J., 1841, 1, 220), zatrucie sześciu osób wskutek spożycia mąki zawierającej ołów; 234 , tenże, jeden przypadek; 235 , Buchner, Œst. Med. Woch., 1841 (Hygea, 15, 430), pracownik narażony na ołów; [Sekcja zwłok wykazała, że nerki miały mniej niż połowę prawidłowej wielkości, były ziarniste, brudnobiałe, z licznymi czarniawoniebieskimi złogami przypominającymi barwnik oraz torbielami zawierającymi brunatną surowicę.]; 236 , Johnson, Prov. Med. and Surg. Journ., 1841, skutki u hydraulika; 237 , Beer, Œst. Woch., 1841 (Frank's Mag., 1, 779), praca z ołowiem; 238 , Wilson, Med.-Chir. Rev., 1842, s. 40, pracownik narażony na ołów; 239 , Ann. d'Hyg. Publique, 1842, sześć osób zatrutych cydrem, który stał w ołowianym naczyniu; 240 , Bryce, Lancet, 1842, 1, 498, mężczyzna połknął w ciągu trzech dni 3 uncje śrutu, stosując go na czyrak; 241 i 242 , Shipman, Am. J. Med. Sc., 1843, s. 89, kilka osób zatruło się cydrem z nowo pomalowanej kadzi; 243 , Otto, Zeit. f. die Ges. Med., 1843, zatrucie tabaką zawierającą minię ołowianą; 244 , tenże, u młodego lekarza; 245 , Knapp, Rust's Mag., 1843, zatrucie ołowiem; 246 , Snow, Lancet, 1844, 2, 144, dziecko zjadło kawałek bieli ołowianej wielkości szklanej kulki; zmarło czwartego dnia; 247 , Schrœder, Med. Zeit. f. Preuss., 1844, u malarza; 248 , Schubert, Casp. Woch., 1844, mężczyzna zatruty 5 lub 6 drachmami ołowiu; 249 , Otto, Frank's Mag., 3, 887, dziewczyna przyjęła 3 drachmy octanu ( 250 do 259 , za Morea, l'Empoisonnement aigu par le Plomb. et ses Composés, Paris, 1875); 250 , Reynaud i Porral, zatrucie octanem; 251 i 252 , pracownicy narażeni na ołów; 253 , zatrucie Extractum Saturni, za Rabateau, Toxicologie; 254 , Boudant, zatrucie 1 uncją octanu; 255 , Pearle, Lond. Med. Gaz., 1845, skutki u mężczyzny i dzieci picia wody przepływającej przez ołowiane rury; 256 , Journ. de Pharm., 1845, skutki 300 granów węglanu ołowiu u mężczyzny cierpiącego na zgagę; 257 , Melion, Prag. Vjs., 1845 (Frank's Mag., 3, 612), dziewczyna przyjęła 1 uncję octanu; 258 , Rumpelt, Diss., Dresden, 1845 (Œst. Zeit. f. Hom., 3, 205), skutki ogólne; 259 , Evans, Lon. Med. Gaz., 1846, 1, s. 997, pracownik narażony na ołów; 260 , Gœringe, Prov. Med. and Sur. Journ., 1846, 1 uncja octanu u dziewczyny; 261 , tenże, u innej dziewczyny, taka sama ilość; 262 , Chowne, Lancet, 1847, 1, s. 173, wskutek spania w świeżo pomalowanym pokoju; 263 , Schonemann, Journ. de Kinderkrankheiten, 1849, zatrucie dzieci wodą zawierającą ołów; 264 , tenże; 265 , tenże; 266 , De Mussey, Dublin Med. Journ., 1849, s. 405, skutki picia wody z ołowianych rur u trzynastu osób; 267 , Banks, Lancet, 1849, 1, 478, zatrucie około pięciuset osób trzydziestoma funtami ołowiu zmieszanymi z osiemdziesięcioma workami mąki; 268 , Leboucher, zatrucie dziewczyny octanem, Journ. d. l. s. Gal., 2, 597; 269 , Curie, Clin. Lectures, N. W. J. of Hom., 1850, s. 23, pracownik narażony na ołów; 270 , Pluskal, tenże, zatrucie ołowiem pochodzącym z ładunku śrutu tkwiącego w nodze (bez dolegliwości miejscowych); 271 , Murphy, Br. and F. Med.-Chir. Rev., 1852, 2, 258, skutki żucia ołowiu; 272 , Orfila, Toxicologie, praca z ołowiem; 273 , tenże; 274 , Thouvenet, za Orfilą, skutki około 1/2 uncji octanu u kobiety; 275 , Robertson, Lancet, 1851, 1, 202, około dwudziestu dziewcząt zatrutych wodą z ołowianej cysterny; 276 i 277 , tenże, poszczególne przypadki; 278 , Capello, Bull. Gén. de Thérap., 1851, mężczyzna miał zwyczaj żuć folię ołowianą; 279 , Challiss, Trans. Am. Med. Ass., 1852, s. 197, skutki picia wody z ołowianych rur; 280 , tenże; 281 , Garrison, to samo źródło, skutki picia wody przepływającej przez ołowiane rury; 282 , tenże, u niego samego; 283 , Adams, ibid., ta sama przyczyna; 284 , Howe, ibid., ta sama przyczyna; 285 do 289 , tenże; 290 , Crosby, ibid., ta sama przyczyna; 291 do 295 , tenże; 296 , Birdwell, ibid., ta sama przyczyna; 297 i 298 , tenże; 299 , Dalton, tenże; 300 i 301 , tenże; 302 , Stimson, tenże; 303 i 304 , tenże; 305 , dr Francis Black, skutki ogólne, Appendix to Br. J. of Hom., 1; 306 do 314 , różni autorzy cytowani przez Blacka, l. c., zatrucie ołowiem; 315 , Anderson, Am. J. Med. Sc., 1853, pracownik narażony na ołów; 316 , tenże; 317 , tenże, skutki picia wody pobieranej przez ołowiane rury; 318 , tenże; 319 , Eichmann, Gaz. des Hôp., 1854, zatrucie dwojga dzieci wskutek ssania emaliowanych kart; 320 , Spengler, Med. Cent. Zeit., 1854, skutki roztworu 1/2 uncji octanu u mężczyzny; 321 , Addison, Med. Times and Gaz., 1856, s. 643, pracownik narażony na ołów; 322 , Cabot, Bost. M. and S. J., 1856, s. 21, t. liv, skutki picia wody ze zbiorników wyłożonych ołowiem; 323 , Buck, Bost. M. and S. J., 55, 428, skutki picia wody z ołowianych rur; 324 , Hyde Salter, Lancet, 1857, 1, 649, skutki u zecera; 325 , Boufils, L'Union Méd., luty 1857, chłopiec zatruty cydrem zawierającym ołów; 326 , Muller, Zeit. f. V. Oest., 1857, 1, 49, trzynaście osób zatrutych wodą z ołowianych rur; 327 , Sieveking, Med. Times and Gaz., 1857, 1, 163, skutki u hydraulika; 328 , Jachimowiez, Zeit. f. V. Oest., 1857, 2, 418, kobieta pracująca z ołowiem; 329 , Leudet, ibid., pracownicy narażeni na ołów; 330 , Leared, Med. Times and Gaz., 1858, 1, 295, skutki 1 uncji octanu; 331 , Kingsbury, N. Y. J. of Med., 1859, woda z ołowianych rur; 332 , O'Connor, Dubl. Med. J., 1859, przypadek hydraulika; 333 , tenże; 334 , Mattei, Gaz. des Hôp., 1860, Nr 62, zatrucie mężatki; 335 , Addis, Lancet, 1860, 1, 33, 3/4 pinty wyciągu Goularda u dwudziestojednoletniej dziewczyny; 336 , Chambers, ibid., pracownik narażony na ołów; 337 , Rees, ibid., wskutek picia wody zawierającej ołów; 338 , Johnson, ibid., skutki szorowania naczyń cynowych; 339 , Schotter, Virchow's Archiv., 1859, skutki częstego przykładania ołowianej płyty do włosów (okrywania głowy na noc arkuszem ołowiu, tak że odsłonięta pozostawała tylko niewielka część twarzy); 340 , Moore, Br. and F. Med.-Chir., Rev., 1861, 2, 382, malarz; 341 , Falconer, Br. Med. J., 1861, 464, hydraulik; 342 , Fouquet, Wien. Med. Woch., Nr 11, 1861, 1 uncja octanu u mężczyzny z dyzurią skurczową; 343 , Boreland, Bost. M. and S. J., 1862, 66, 453, wskutek picia wody z ołowianego zbiornika; 344 do 348 , Ollivier, Archiv. Gén. de Méd., 1863, pracownicy narażeni na ołów; 349 , Reynolds, Lancet, 1863, 2, 507, mężczyzna z gruźlicą przyjmował codziennie 4 grany octanu przez dwadzieścia siedem dni; 350 , Gonzales, El Criterio Med., styczeń 1864 (Am. Hom. Rev., 4, 551), wskutek spożycia marynat przechowywanych w polewanym naczyniu; 351 , Ward-cousins, Med. Times and Gaz., 1864, 2, 279, wskutek stosowania kosmetyków ołowiowych; 352 , ibid., s. 569, pracownik narażony na ołów; 353 , Wilkshire, Lancet, 1864, 2, 67, malarz; 354 , Memorabilien, 1864, s. 245, pracownik; 355 , ibid., wskutek trzymania czcionek drukarskich w ustach; 356 , Fleming, Br. Med. J., 1865, malarz; 357 do 361 , pracownicy narażeni na ołów, ibid.; 362 , Garrod, Lancet, 1866, 1, 345, hydraulik; 363 , Marmisse, Gaz. des Hôp., 1866, Nr 25, narażenie na opary ołowiu; 364 , tenże, zatrucie; 365 , Bowditch, Bost. M. and S. J., 1867, 76, 37, ośmioletni chłopiec, skutki picia wody przepływającej przez ołowiane rury; 366 , Wilks, Lancet, 1867, 1, 9, wskutek picia wody przepływającej przez ołowiane rury; 367 , Clapton, Med. Times and Gaz., 1868, 2, 611, pracownik narażony na ołów; 368 , tenże; 369 , tenże; 370 , skutki wdychania pary z ołowianych rur; 371 , pracownik; 372 , malarz; 373 , tenże; 374 , Murchison, Lancet, 1868, 2, 215, malarz; 375 , tenże; 376 , tenże, czyszczenie naczyń cynowych; 377 , tenże, malarz; 378 do 383 , Hitzig, Studien ueber Blei-vergift, Berlin, 1868, skutki u pracowników narażonych na ołów; 384 , Gubler, Med. Times and Gaz., 1869, 2, 7, u hydraulika; 385 , tenże, u malarza; 386 , Woodman, Med. Times and Gaz., 1869, 1, 222, u pracownika; 387 , tenże; 388 , tenże, u malarza; 389 , tenże; 390 , tenże, wskutek picia cydru zawierającego ołów; 391 do 401 , Lafont, sur le Tremblement Saturn., Paris, 1869, skutki u pracowników narażonych na ołów; 402 , Delaine, l'Hahnemannisme, 1869, zatrucie u dziewczyny; 403 , tenże, pracownik narażony na ołów; 404 , Dalton, Bost. M. and S. J., 44, 356, u dziecka, wskutek picia wody pobieranej przez ołowiane rury; 405 , Duroziez, Gaz. des Hôp., 1869, Nr 143, malarz; 406 do 417 , tenże, pracownicy narażeni na ołów; 418 , Garrod, Lancet, 1870, 2, 781, pracownik narażony na ołów; 419 , Johnson, Br. Med. J., 1870, 2, 325, pracownik wytwarzający tkaninę powlekaną; 420 i 421 , Bial, Die Chron. Blei-vergiftung Diss., Berlin, 1870, pracownicy narażeni na ołów; 422 , Taylor, Lancet, 1870, 1, 428, kilka przypadków zatrucia piwem zawierającym minię ołowianą; 423 , Baker, Trans. Obstet. Soc. of London (Br. J. of Hom., 29, 709), kobieta mająca zwyczaj prać odzież męża pracującego z ołowiem; 424 , tenże, żona malarza; 425 , Paul, Archives Gén. de Méd. (B. J. of Hom., 1871, 707), kobieta zajmująca się czyszczeniem czcionek drukarskich; 426 , tenże, historie osiemdziesięciu jeden przypadków; 427 , Hoyne, U. S. Med. and Surg. J., 1871, s. 171, zatrucie ołowiem; 428 , tenże; 429 , Lancereaux, Gaz. de Paris, 1871 (S. J., 154, 146), skutki ogólne; 430 , Nankivell, Hom. World, 6, 80, wskutek kilkudniowego obmywania rany płynem Goularda; 431 , Schneller, S. J., 153, 318; 432 i 433 , Kersch, Memorabilien, 1872, s. 289, dwoje dzieci zatrutych wskutek trzymania kawałków ołowiu w ustach; 434 , Riemer, Corr. Bl. f. Schw., 1872, s. 17, przewlekłe zatrucie; 435 , Hollis, Br. Med. J., 1872, 1, 154, pracownik narażony na ołów; 436 , tenże; 437 , Townsend, Phil. Med. and Surg. Rep., 1873, s. 33, pracownik; 438 , Lewis, Med. Times and Gaz., 1873, 1, 84, pracownicy; 439 , Leidersdorf, All. Wien. Med. Zeit., 1873, malarz; 440 , tenże; 441 i 442 , Wurt. Corr. Bl., 1873, pracownicy narażeni na ołów; 443 , Smith, N. Y. Med. J., 1873, wskutek picia wody pobieranej przez ołowiane rury; 444 , Bottentint, l'Union, 1873, pracownik; 445 , Browne, Lancet, 1873, 2, 146, malarz; 446 , tenże; 447 , Samuelsohn, Monatsbl. f. Augenheilk., 1873, pracownik narażony na ołów; 448 , Brown, Hahn. Month., 9, 88, wskutek stosowania kosmetyków zawierających ołów; 449 do 451 , Gaffky, Ueber d. ursachlichen zusamunhang zwischen chron. Blei-intox. und Nieren-affect. Diss., Berlin, 1873, pracownicy narażeni na ołów; 452 , Roque, w Mouvement Med. (M. H. Rev., 17, 119), obserwacje wybranej serii przypadków; 453 do 455 , Elgnowski, zur casuistik d. Blei-lähmungen Diss., Berlin, 1873, pracownicy narażeni na ołów; 456 , Bouchardt, M. Hom. Rev., 17, 504, obserwacje; 457 do 463 , von Tunzelmann, Br. J. of Hom., 32, 17, przypadki zatrucia wodą studzienną zawierającą ołów; 464 , Malassez, Gaz. Méd. de Paris, 1874, obserwacje dużej liczby przypadków; 465 do 489 , Manouvriez, Recherches clin. sur l'intox. Sat., Paris, 1874, skutki u pracowników narażonych na ołów; 490 , Earle, Am. J. Med. Sc., 1874, s. 279, rodzina zatruta wodą zawierającą ołów; 491 , Shearmann, Practitioner, 1874, wskutek picia deszczówki z ołowianego dachu i ołowianej cysterny; 492 , tenże; 493 , Danjoy, N. Y. J. of Hom. (z francuskiego), 2, 210, pracownicy narażeni na ołów; 494 , Lancereaux, ibid., pracownicy; 495 , Ollivier, ibid.; 496 do 498 , De Cours, De l'Hemi-anestésie Saturnine, Thèse, Paris, 1875, pracownicy narażeni na ołów; 499 , Waldo, Am. J. Hom. Mat. Med., 9, 48, u malarza; 500 , Halma Grand, Thèse, Paris, 1875, pracownicy; 501 do 505 , Renant, De l'intox. Saturnine, Paris, 1875, u pracowników; 506 , tenże, u matek; 507 , tenże, u ojców; 508 do 530 , tenże, u pracowników narażonych na ołów; 531 , Bucquoy, Gaz. des Hôp., 1875, Nr 90, pracownik; 532 , Johnson, Med. Times and Gaz., 1875, 2, 233, kosmetyk zawierający ołów; 533 , Moreau, Empoisson. aigu par le Plomb, 1875, Paris, samobójstwo kobiety za pomocą Extract. Saturni; 534 , Dowse, Lancet, 1875, 1, 545, malarz; 535 , Norris, Lond. Med. Rec., 1875, s. 277, wskutek stosowania kosmetyku zawierającego ołów; 536 , tenże; 537 , Popp, Bay. intell. Bl. (Am. Hom. Obs., 12, 47), u pracownika; 538 , Berridge, Med. Invest., N. S., 1, 101, u malarza; 539 , tenże, dziecko połknęło nieco bieli ołowianej; 540 do 543 , Remak, zur Pathogenese der Blei-lähmungen Diss., Berlin, 1875, pracownicy narażeni na ołów; 544 , tenże, u dziewczyny po pięciomiesięcznym stosowaniu kosmetyków; 545 , tenże, inny przypadek; 546 , Knott, Lancet, 1876, 2, 531, wskutek picia każdego ranka przez trzy lata piwa pozostawionego na noc w ołowianej rurze; 547 , Pepper, Phila. Med. Times, 1877, 148, pakowacz glejty ołowianej; 548 , Franziska Tèburtius, Inaug Diss., Zurich, 1876, malarz; 549 , Turnbull, Edin. Med. J., kwiecień 1877, chłopiec połknął pocisk; 550 , Hardenhewer, Berlin Klin. Woch., 1877, zatrucie ołowiem leczone jaborandi; 551 , Frank, Deutsch Archiv. f. Kl. Med., 16, 3; 552 do 555 , Da Costa, Med. and S. Rep., 1867, u pracowników; 556 , Milner, N. O. Med. and S. J., 1873, skutki picia wody z ołowianych rur; 557 , Tompkins, Virginia Med. Rec., 1874, s. 14, dwudziestopięcioletnia dziewczyna przyjęła pierwszego dnia trzykrotnie po 1 drachmie octanu ołowiu, a drugiego dnia jedną dawkę; wyzdrowiała; 558 , Corson, Canada Lancet, 1874, s. 141, skutki picia wody z ołowianych rur; 559 , Williams, ibid., s. 69, u malarza; 560 i 561 , Fearnside, Liverpool Med.-Chir. J., 1848, skutki picia wody z ołowianej cysterny; 562 , Orr, Ranking's Abstract, 32, 195, pracownik narażony na ołów; 563 , Jones, Lancet, 1867, 1, 4, malarz; 564 , Gubler, Med. Times and Gaz., 1869, 1, 531, skutki ogólne; 565 , Neftel, Centralbl. f. Med. Wiss., 1868, skutki u trzech kobiet; 566 , Maschka, Wien. Med. Woch., 1871, zatrucie octanem; 567 , Ramskill, Br. Med. J., 1875, 1, 559, dwudziestu pięciu pracowników narażonych na ołów; 568 , Johnson, Med. Times and Gaz., 1875, 2, 233, wskutek stosowania kosmetyków, u kobiety; 569 do 571 , Dowse, Med. Times and Gaz., 1876, 1, 357, trzy pracownice narażone na ołów; 572 do 574 , Pauvert, De la Colique de Plomb., Thèse, Paris, 1877, pracownicy narażeni na ołów; 575 , Reich, S. J., 176, 11, zatrucie dziecka skórą zawierającą ołów; 576 , Ledetsch, Wien. Med. Presse, 1877, wskutek spożycia przetworów przechowywanych w naczyniu pokrytym wadliwą polewą; 577 , Raymond, Gaz. de Paris, 1876; 578 i 579 , Brochin, Gaz. des Hôp., 1875; 580 , Lepine, Gaz. de Paris, 1875, pracownik; 581 , Boucheret, Hurbain i Leger, Archiv. de Phys., 1877, s. 424, pracownik narażony na ołów; 582 i 583 , Johnson, Chicago Med. J. and Exam., 1877, dwie dziewczyny używały kosmetyku zawierającego ołów; 584 i 585 , Richardson, Boston Med. and Surg. J., 1877, s. 379, pracownicy narażeni na ołów.
UMYSŁ
- Majaczenie, 39, 53, 85 itd.
- Po skurczu padaczkopodobnym nastąpiło niezwykle gwałtowne majaczenie, z krzykiem i bieganiem po pokoju, 94.
- Majaczenie przypominające najstraszniejszy rodzaj obłędu, popychające ich do rozdzierania własnego ciała i gryzienia własnych palców, 171.
- Gwałtowne majaczenie przypominające delirium tremens, 476.
- Majaczenie gwałtowne, występujące naprzemiennie ze spokojnym; pierwsze pojawiało się napadowo; bez gorączki, 170.
- Majaczenie z gwałtownym szałem, wskutek którego trzeba było założyć mu kaftan bezpieczeństwa, oraz z omamami wzrokowymi, 444.
- Majaczenie z szałem, 46.
- Gwałtowne majaczenie, 305.
- Gwałtowne majaczenie w nocy, 35. [10.]
- Pojawiło się gwałtowne majaczenie, które utrzymywało się przez kilka dni. W miarę jego ustępowania umysł nie odzyskiwał jasności ani sprawności; przeciwnie, doznania i spostrzeżenia chorego były wypaczone i błędne. Opanowały go różne chorobliwe wyobrażenia, a niektóre z nich utrzymywały się i przejawiały jeszcze przez wiele miesięcy po pozornym odzyskaniu zdrowia, 561.
- Majaczenie spokojne w dzień, gwałtowne w nocy, 305.
- Zupełny szał, 28.
- Majaczenie z wyrazem dezorientacji na twarzy, 35.
- Majaczenie z bardzo gwałtownymi drgawkami, 96.
- W trzecim dniu majaczenia nie spał; bywał czasem spokojny, czasem gwałtowny, lecz niemal zupełnie nieracjonalny. Tętno 80; skóra dość gorąca, 191.
- Majaczenie przez trzy dni — podczas poprzedniego napadu, 222.
- Majaczenie z drżeniem języka i rąk, 578.
- Chwilami majaczył, 276.
- Nocne majaczenie występujące naprzemiennie z soporem, 235. [20.]
- Chwilami majaczył, był bardzo niespokojny ruchowo i przejawiał wielkie zatroskanie swoimi sprawami, 279.
- Majaczenie występujące naprzemiennie z soporem, 237.
- Spokojne majaczenie, 305.
- Zdawał się szybko wracać do zdrowia, gdy około godziny 11 przed południem nagle ogarnęło go gwałtowne majaczenie, któremu co pewien czas towarzyszyły uogólnione skurcze. Zdumiewający był widok chorego, który trzy godziny wcześniej z trudem potrafił wymówić zaledwie kilka słów, miał słaby głos, a jego mowa była cicha i przeciągła, teraz zaś mówił bez ustanku oraz zasypywał krzykami, wrzaskami i obelgami wszystkich, którzy się do niego zbliżali. Jego głos był donośny i wyraźny. Majaczenie skupiało się głównie wokół wyobrażenia, że jego życiu grozi zamach lub otrucie, a każdy znajdujący się w pobliżu jest mordercą. Siła mięśniowa wzrosła do tego stopnia, że jedną ręką mógł z największą łatwością unieść jednocześnie wszystkie swoje materace. Wyszedł z łóżka i chodził żwawo, wpadając bezładnie na każdą przeszkodę. Twarz miał zaczerwienioną, oczy błyszczące i dzikie. W końcu założono mu kaftan bezpieczeństwa, co jeszcze wzmogło jego furię. Tętno 65; ciepłota ciała nieco podwyższona. Majaczenie trwało około pół godziny, po czym nastąpiła śpiączka, podczas której leżał wyciągnięty i nieruchomy, z zamkniętymi oczami i nieco bladą twarzą. Nawet silne bodźce wywoływały jedynie kilka bezsensownych pomruków. Godzinę później majaczenie nagle powróciło, po czym znów nastąpiła śpiączka; te przeciwstawne stany występowały naprzemiennie przez cały dzień i noc, 190.
- Nagły napad majaczenia wieczorem, z towarzyszeniem skrajnego niepokoju ruchowego; wymyślał, groził, po czym zapadł w głęboki sen. Naprzemienne występowanie majaczenia i senności utrzymywało się do rana; następnego dnia twarz była zaczerwieniona i pokryta potem. Oczy nieruchome i bez wyrazu, przekrwione; powieki obrzęknięte; źrenice, zwłaszcza prawa, skrajnie poszerzone, lecz umiarkowanie reagujące na światło. Wyraz twarzy zdecydowanie tępy. Częste, mniej lub bardziej gwałtowne ruchy głowy, kończyn i całego ciała, wskutek których trzeba było założyć mu kaftan bezpieczeństwa, 190.
- Przez całą noc ani na minutę nie zamknął oczu; czasem był cichy i spokojny, czasem pospiesznie wyskakiwał z łóżka, chciał się ubrać i chodził, szukając odzieży; mówił nieskładnie; obrzucał obelgami pielęgniarzy i pacjentów. Rano, aby nie zakłócał spokoju na oddziale, założono mu kaftan bezpieczeństwa. Stawiał gwałtowny opór; szarpał się, wołał o pomoc, krzyczał, wrzeszczał, a nawet ugryzł trzymającego go pomocnika. Potem uspokoił się i zamilkł, a kończyny przestały drżeć. Gdy wszedłem do pokoju, zawołał mnie i błagał, by go uwolnić. Miał zdumione spojrzenie; wydawało się, że coś niezwykłego zmieniło wyraz jego twarzy, 173.
- Podczas napadów kolki rzuca się i przewraca w łóżku, płacze i lamentuje; jego ściągnięta twarz wyraża najostrzejszy ból; doznawane cierpienie pochłania go tak dalece, że nie potrafi zwracać uwagi na to, co dzieje się wokół, ani na zadawane mu pytania, 137.
- Podczas napadów twarz wyraża ostry ból; chory jest niespokojny, przewraca się w łóżku, krzyczy itd., 162.
- Podczas napadów leżał płasko na brzuchu, wbijał palce w pępek, ciasno opasywał się krawatem, wydawał posępne krzyki i oświadczał, że musi oddać stolec; czasem wstawał i pospiesznie chodził po pokoju, przyciskając ręce do brzucha; widzieliśmy tego biedaka, jak opierał się brzuchem o żelazną barierkę łóżka, 219.
- Podczas napadów stan zbliżony do szału; stały niepokój ruchowy; leżenie na brzuchu; klękał i kulił się w łóżku itd., 211. [30.]
- Podczas napadów, występujących niemal co dziesięć minut, chory, doznając największego lęku, z całkowicie wykrzywioną twarzą przewracał się w łóżku i wydawał posępne jęki; kładł poduszkę na brzuchu i błagał obecnych, aby napierali na nią z całej siły; przynosiło to chwilową ulgę. Gryzł prześcieradła, a jego kończyny wiły się; chwilami można go było wziąć za ogarniętego furią szaleńca, 209.
- Podczas napadów krzyczy, rzuca się i przyjmuje najdziwniejsze pozycje, 122.
- Podczas napadów twarz jest ściągnięta; chory głośno krzyczy, nagle wysuwa nogi z łóżka itd., 131.
- Między napadami stan umysłowy często bywał znacznie zaburzony. Wychodził z domu, nie wiedząc, dokąd idzie; wpadał w gniew na spotykane osoby i zazwyczaj nie pamiętał niczego z tego, co się wydarzyło. Po sprowadzeniu do domu zamykał się w pokoju, dopóki nie wrócił do siebie. Pewnego dnia wyszedł z domu, zamierzając udać się do szpitala Beaujon; zgubił drogę i był wielce zdziwiony, gdy zorientował się, że znajduje się w La Pitié, 521.
- Chociaż z natury cierpliwie znosił cierpienie, natarczywie, wręcz krzykliwie domagał się ulgi, opisując swą mękę słowami znacznie mocniejszymi, niż zdawały się uzasadniać jego ogólny wygląd i objawy, 284.
- Przy przyjęciu odmówił położenia się do łóżka, zerwał z siebie koszulę i mówił bez związku, 439.
- Głośno krzycząc, nalega, że musi oddać stolec, 122.
- Gryzie odzież i pościel, 208.
- Błagał i zaklinał, by uwolniono go z kaftana bezpieczeństwa: „Nie jestem przecież szalony — mówił — ale sama myśl o przymusowym skrępowaniu wystarczy, by doprowadzić mnie do obłędu”, 172.
- Chwilami bóle stawały się tak gwałtowne, że płakał i lamentował, a całe jego ciało było wstrząsane, 132. [40.]
- Trudno było położyć go do łóżka; zrywał z siebie odzież i mówił nieskładnie, 440.
- Wyskoczył z łóżka jak nieprzytomny, uciskając rękami brzuch, 120.
- Uczepił się słupka łóżka i nieustannie kołysał ciałem ruchem konwulsyjnym, 120.
- Stale wysuwa kończyny z łóżka, po czym znów je przykrywa, 136.
- Przerażające krzyki z uogólnionymi drgawkami, 56.
- Krzyki w odstępach czasu, 203.
- Wydawał przeszywające krzyki, 120.
- Krzyki, 215.
- Nieustanne krzyki, 223.
- Wydaje żałosne jęki i głośno woła o ulgę, 208. [50.]
- Podczas zaostrzeń krzyczy, zwija się pod pościelą, nagle wychodzi z łóżka, po czym znów do niego wchodzi i zgina się wpół itd., 209.
- Podczas bardzo krótkich okresów spokoju stale pomrukiwał, zamykał oczy i kulił się pod pościelą, 212.
- W nocy zaczął mówić do siebie zupełnie bez związku o najróżniejszych rzeczach; następnie wyszedł z łóżka i chciał położyć się w innym łóżku w pokoju. Pielęgniarz z łatwością zaprowadził go z powrotem na jego miejsce; chód był pewny i nie występowało drżenie; oczy szeroko otwarte, nieco wytrzeszczone i nieruchome. Twarz miała wyraz zdumienia. Przez resztę nocy dużo mówił do siebie; majaczenie było łagodne i spokojne. Następnego dnia wyraz twarzy był naturalny, a chory władał wszystkimi zdolnościami umysłowymi, lecz zdawał się mało zainteresowany rozmową i zachowywał się wyjątkowo apatycznie. Około godziny 17 zaczął już wyraźnie bredzić; przez kilka minut paplał bez przerwy, po czym na pewien czas milkł. Jego twarz miała dziki wyraz, co zwróciło uwagę lekarza dyżurnego. Tętno 85; bez gorączki. Gorzej w nocy; włączał się do każdej rozmowy, którą słyszał lub wydawało mu się, że słyszy, 185.
- Po południu piątego dnia majaczenia wystąpił nagły napad padaczkowy, cechujący się gwałtownymi ruchami drgawkowymi całego ciała, przekrwioną pianą na ustach, przygryzieniem języka, przerywanym oddechem itd. Po napadzie, trwającym około pół godziny, chory zapada w lekką śpiączkę, lecz wkrótce się wybudza i ponownie zaczyna majaczyć. Szóstego dnia majaczenia ogólny wygląd twarzy był bardziej nienaturalny niż wcześniej. Mniej było tej harmonii wyrazu, która świadczy o równowadze umysłowej. Czasem oczy były nieruchome, a rysy twarzy skupione; czasem oczy zdawały się poruszać pod wpływem poważnej myśli, a cała twarz przybierała ten zamyślony wyraz. Nadal zdarzało mu się wybuchać śmiechem w najbardziej nieoczekiwanych chwilach. Kończyny drżały, a właściwie były wstrząsane przez nieznaczne skurcze, które przebiegały także po twarzy w różnych kierunkach, pojawiając się i znikając w nieregularnych odstępach. Język był znacznie obrzęknięty wskutek przygryzienia podczas napadów padaczkowych poprzedniego dnia; mowa również była utrudniona — jąkająca się, pospieszna i urywana — do czego przyczyniały się także wspomniane nieznaczne skurcze. Chwilami zdawał sobie sprawę ze swojego stanu i mówił, że jest obłąkany. Jego wypowiedzi częściej stawały się nieracjonalne i pozostawały takie dłużej niż poprzedniego dnia. Mimo to nawet teraz zaburzenie intelektu można było wykryć jedynie dzięki bardzo uważnej obserwacji. Siódmego dnia majaczenia dużo mówił do siebie i próbował wchodzić do sąsiednich łóżek; jego mowa była bardziej bezładna; bez żadnej prowokacji chciał uderzyć pielęgniarza; gdy zagrożono mu kaftanem bezpieczeństwa, nieco się uspokoił. Nocą często mówił do siebie; jego wypowiedzi były niedorzeczne, nieskładne i dotyczyły najróżniejszych spraw. Wstawał trzy lub cztery razy i próbował złożyć ramę łóżka, sądząc, że obsługuje jakąś maszynę; następnie znów się kładł. Dwukrotnie wstał z łóżka, chodził boso i oddał mocz na środku podłogi; chwilę później wyobraził sobie, że woła go jeden z pacjentów, pobiegł na oślep, by mu pomóc, i wszedł do innego łóżka po przeciwnej stronie pokoju. Wzrok pozostawał niezaburzony, a chód pewny i zdecydowany. Chwilami milczał i był spokojny, choć nigdy nie zamykał oczu. Ósmego dnia majaczenia był spokojny, lecz podczas rozmowy zdecydowanie bardziej nieracjonalny niż poprzedniego dnia. Zwracał się do innych z uśmiechem na twarzy; milkł i wyglądał na bardzo zamyślonego. Od czasu do czasu spostrzegał, że użył niewłaściwego słowa, o czym świadczyły jego niecierpliwe gesty, i próbował przypomnieć sobie właściwe; mówił do siebie o najróżniejszych rzeczach. Gdy zwracano się do niego w sposób silnie przyciągający uwagę, a pytania były proste i łatwe, odpowiadał racjonalnie. O żadnej rzeczy nie mówił rozsądniej niż o innej. Nawet tego dnia, choć mniej wyraźnie niż poprzedniego, pośród majaczeniowych wypowiedzi zawsze pozostawało pewne podobieństwo do zdrowego rozsądku. Mowa jest jakby skurczowa, bardziej urywana i szarpana niż poprzedniego dnia; słowa wymawia szybko i niepełnie, 196.
- Chwilami nie był przy zdrowych zmysłach; nocą majaczył zupełnie, mówił niemal bez ustanku; wychodził z łóżka; szukał odzieży, aby się ubrać; biegał po całym pokoju, próbując wejść do łóżek innych pacjentów; w końcu, gdy trwało to już dość długo, uznano za konieczne założenie mu kaftana bezpieczeństwa, czemu poddał się spokojnie. Następnego dnia oczy były szeroko otwarte, a wyraz twarzy dość dziki. Pozostawiony samemu sobie dużo mówił do siebie, czasem spokojnie, czasem gwałtownie; na ogół o winie, którego nie chciał pomagać przemycać do szpitala. Czasem wyobrażał sobie, że znajduje się w swojej odlewni, w domu albo na ulicy itd. Jego rozmowa stanowiła mieszaninę rozsądku i niedorzeczności. Gdy coś silnie przyciągało jego uwagę, początkowo wypowiadał się racjonalnie, po czym nagle porzucał temat i zaczynał mówić o czymś zupełnie innym, mieszając w ten sposób bardzo wiele wyobrażeń i nieskładnych słów. Kiedy jednak stanowczo przywoływano jego myśli do tematu, od którego odbiegł, przez pewien czas znów odpowiadał trafnie i rozsądnie, 184.
- Po bezowocnych próbach odnalezienia odzieży wstał i chodził po pokoju, lecz niepewnym krokiem, wodząc przed sobą rękami jak człowiek błądzący po ciemku; wpadał na piec, łóżka itd.; czasem wypowiadał nieskładne słowa albo wołał żonę lub przyjaciół; chciał mówić o swoich interesach; często powtarzał: „Moja żona! Moja żona!”, częściej jednak milczał. W końcu uspokoił się, wkrótce ponownie wszedł do łóżka i zdawał się zapadać w głęboki sen. Po pewnym czasie budził się i znów zaczynał zachowywać tak samo. Raz zamierzał oddać mocz na stojak, na którym znajdował się przeznaczony dla pacjenta napój. Czasem mówił racjonalnie, lecz zazwyczaj wyrzucał z siebie niezrozumiałe słowa drżącym i pospiesznym głosem. Zwracał się do otaczających go osób i wysuwał wobec nich najbardziej niedorzeczne żądania. Nie był gwałtowny i nikomu nie groził. Od czasu do czasu przykładał ręce do czoła lub brzucha, jego twarz się ściągała, jęczał i wołał: „Mój Boże! Mój Boże!”, po czym zaczynał płakać jak dziecko. Czasem obserwowano, że leży na brzuchu. Stała bezsenność. Majaczenie i niepokój ruchowy, gorsze w nocy. Rozpoznawał otaczające go osoby i dość dobrze prowadził długą rozmowę; gdy jednak pewien pijany pacjent powiedział do niego obraźliwym tonem: „Założą ci kaftan bezpieczeństwa, stary wariacie!”, wpadł w furię, tupał, potrząsał pięściami, płakał itd. i wyrzucał z siebie mnóstwo słów. Po kwadransie znów się uspokoił, a wkrótce potem trochę spał. Gdy odwiedziła go żona, początkowo przyjął ją szorstko i obsypał obelgami; potem nagle zaczął ją pieścić i wydawał się bardzo zadowolony z odwiedzin, 186.
- Wyraz jego twarzy nie zawsze odpowiada charakterowi prowadzonej rozmowy ani innym otaczającym go bodźcom zewnętrznym. Zdarza mu się więc wybuchnąć śmiechem podczas mówienia o zupełnie zwyczajnej sprawie albo przybrać poważny i zamyślony wyraz przy odpowiadaniu na najprostsze pytanie. Dość często jednak jego twarz ma naturalny wyraz. Początkowo nie wzięto by go za osobę dotkniętą chorobą mózgową; jest bardzo spokojny i wydaje się całkiem racjonalny. W miarę trwania rozmowy stopniowo gubi jednak tok myśli, zaczyna mówić same niedorzeczności albo w rażący sposób stale sobie zaprzecza. Pozostawiony samemu sobie nie mówi do siebie. Je, pije, oddaje mocz i stolec równie prawidłowo jak każdy inny człowiek; czasem wstaje, aby odwiedzać innych pacjentów na sąsiednim oddziale; ci początkowo nie spostrzegają żadnego zaburzenia jego władz umysłowych, lecz gdy lekarze zwrócą im na to uwagę, wkrótce stwierdzają, że mówi niedorzecznie, 196.
- Wstał w nocy z łóżka i próbował wejść do łóżka sąsiada; zabrał ode mnie krawat, a od kogoś innego parę spodni; chodził jak błądzący po ciemku i uderzał o piec, umywalnię itd.; mówił do siebie; w końcu dozorcy udało się ponownie położyć go do łóżka. Przez resztę nocy był spokojny, lecz co pewien czas domagał się od sąsiadów, aby dali mu „jego kroplę”. Następnego dnia twarz miała dziki wyraz; oczy były szeroko otwarte, na przemian nieruchome i błądzące. Brzuch nigdzie nie był bolesny przy ucisku. Stale próbował wstawać, aby zażyć swoją „kroplę”, i wołał do innych pacjentów: „
Pospiesz się i wstawaj”. Jego kończyny drżały. Ustawiczne próby wydostania się z łóżka sprawiły, że trzeba było założyć mu kaftan bezpieczeństwa; zaciekle się temu opierał, krzyczał, wył, groził; czerwieniał z wściekłości i na wszelkie sposoby próbował się uwolnić; wołał do przechodniów i błagał ich, by go oswobodzili. W ciągu dnia był czasem spokojny i milczący, czasem zaś wpadał we wściekłość na myśl, że jest skrępowany. Nigdy nie był senny. Chwilami zdawało mu się, że słyszy zachwycającą muzykę, która koiła jego smutki, 187.
- Wypowiada się przeciągle, z trudem i często urywa zdania, tak że mówi jak dziecko, które nie nauczyło się jeszcze mówić wyraźnie; zamiast na przykład „oui” mówi „ui”. Czasami nie może znaleźć właściwego słowa; wówczas irytuje się i zamartwia, a niekiedy popada wręcz w rozpacz. Trudność ta zdaje się dotyczyć głównie rzeczowników; z przymiotnikami intelekt i narządy mowy radzą sobie łatwiej, 195.
- Kolka była już niemal wyleczona, gdy pielęgniarze i inni chorzy zauważyli zaburzenia intelektu i chaotyczność jego wypowiedzi, jednak w tak nieznacznym stopniu, że odchylenie to uszło uwagi personelu lekarskiego. Leżał spokojnie z zamkniętymi oczami, jakby pogrążony w łagodnym śnie; nawet przy najsilniejszym uszczypnięciu nie okazywał żadnej oznaki czucia. Gdy palce, dłonie, przedramiona lub ramiona układano w dowolnym położeniu i pozostawiano bez podparcia, utrzymywały się w nim przez kilka sekund, następnie nieco się kołysały i opadały z powrotem na łóżko. Próbę tę powtarzano kilkakrotnie z takim samym wynikiem. Ciało było sztywne, tak że nie można go było posadzić prosto, a jego uwagi nie dawało się obudzić nawet na chwilę. Nagle zaczął wykonywać najrozmaitsze, niezwykle wyraziste gesty, początkowo tylko jednym ramieniem, lecz wkrótce w ruchach tych uczestniczyły również drugie ramię, nogi, tułów, głowa i twarz; ruchy były skoordynowane i zdawały się wyrażać tę samą myśl. W każdej chwili sprawiał wrażenie owładniętego całkowicie odmiennymi i groteskowymi wyobrażeniami, które w ten sposób ucieleśniał. Jednocześnie krzyczał i usiłował mówić, lecz uniemożliwiał mu to płyn znajdujący się w ustach. Jeśli w tym czasie lekko go uszczypnięto, gwałtownym ruchem okazywał, że odczuwa to bardzo wyraźnie. Kończyny górne nie pozostawały już w nadanym im położeniu; były zbyt sztywne, aby w ogóle można było nimi poruszyć. Po kilku minutach ruchy ustępowały stanowi zupełnego spokoju i leżał tak samo jak przed ich rozpoczęciem; następnie pojawiały się ponownie, po czym znów następował okres spoczynku — i tak naprzemiennie. Raz znaczącym gestem wskazywał, że chce jeść i pić; innym razem nagle wypluwał trzymaną w ustach tyzanę na obecnego przy nim chirurga. Potem następował okres spokoju i nieświadomości, podczas którego kończyny pozostawały w każdym nadanym im położeniu. Następnie obserwowano serię niezwykle wyrazistych gestów, choć trzymał oczy zamknięte i nie wypowiadał ani jednego słowa. Ich znaczenie stale się zmieniało: czasem zdawały się wyrażać wściekłość, czasem rozpacz, czasem błaganie, a czasem najgłębszą zadumę. Wreszcie nagle otworzył oczy i poprosił o napój; następnie podczas połykania tyzany zdawał się ponownie zasypiać, lecz łatwo dawał się obudzić, gdy do niego przemawiano. Potem otworzył oczy całkowicie, zaczął mówić o matce i choć rozwlekle przeskakiwał od jednej niespójnej myśli do drugiej, nadal odpowiadał na pytania racjonalnie. Pozostawiony sam sobie mówił bezustannie, rozwijał jakąś myśl przez minutę lub dwie, po czym porzucał ją dla innej. W pewnej chwili stał się bardzo pobudzony, próbował wstać, zwracał się do lekarzy, znieważał ich, a gdy go powstrzymywano, usiłował uderzyć i ugryźć pielęgniarzy; w końcu, krzyczącego i szamoczącego się, umieszczono w kaftanie bezpieczeństwa. Drugiego dnia majaczenia leżał spokojnie z półotwartymi oczami. Wkrótce całkowicie się rozbudził, zaczął mówić bardzo szybko i początkowo odpowiadał na pytania racjonalnie. Po kilku minutach rozmowy jego myśli jednak się plątały, a on zaczynał mówić bez związku i do samego siebie. Ponowne przyciągnięcie jego uwagi pozwalało wrócić do pierwotnego tematu, lecz po chwili znów tracił wątek — i tak dalej; jego wypowiedzi stanowiły więc mieszaninę sensu i nonsensu. Często ulegał najbardziej groteskowym urojeniom: wyobrażał sobie, że zaraz napadnie na niego pułk kawalerii albo że stoi przed pracodawcą, który czyni mu wyrzuty. Twarz miała nieco dziki wyraz; chwilami wybuchał śmiechem. Głowę miał pełną najrozmaitszych pomysłów. Bardzo dobrze pamiętał wydarzenia sprzed miesiąca lub dawniejsze, lecz nie potrafił przypomnieć sobie tego, co wydarzyło się zaledwie kilka dni przed wystąpieniem majaczenia, 199.
- Zdaje się rozpoznawać znajomych; czasami mówi do siebie niezrozumiale, częściej jednak milczy. Gdy silnie przyciągnie się jego uwagę, początkowo odpowiada racjonalnie, po czym nagle wypowiada kilka słów pozbawionych znaczenia i związku, a następnie ponownie podejmuje wątek logicznego rozumowania. Zwykle przez pewien czas zwleka z odpowiedzią na pytanie; sprawia wrażenie, jakby zrozumienie tego, co się do niego mówi, wymagało od niego wielkiego wysiłku umysłowego, 195. [60.]
- Wieczorem siódmego dnia nagle wystąpił wielki niepokój ruchowy; wszędzie słyszy grożące mu głosy, przychodzą funkcjonariusze, by go aresztować, zająć meble i wyrzucić z mieszkania; głosy dochodzą z poduszki i materaca, wchodzą przez okno, w którym widzi ludzi, a za zamkniętymi drzwiami odbywają narady na jego temat; wstaje, szuka ubrania i chce uciec do swojej kwatery itd. Następnego ranka siedzi na skraju łóżka, wpatrując się nieruchomo w okno albo rozglądając się niespokojnie; rozpoznaje wszystkich wokół, prawidłowo odpowiada na każde pytanie, lecz nie pamięta, co jadł wczoraj ani czy się wypróżnił, i spogląda pytająco na żonę; obstaje przy realności swoich omamów, choć jakby bał się do tego przyznać, 537.
- Jakiś czas wcześniej miał złudzenia wzrokowe: widział zamki i pałace, lecz od czasu przyjęcia do szpitala objawy te ustąpiły, 509.
- Ma wyniszczony wygląd; policzki zapadnięte i blade, cera żółta; poza objawami mózgowymi brak oznak zatrucia ołowiem. Przypadek ten nie stanowi jednak żadnej postaci encefalopatii. Jest to przewlekłe zaburzenie psychiczne, które należy spróbować opisać, aby je scharakteryzować. Chory jest pogrążony w sobie i nie zwraca uwagi na to, co dzieje się wokół. Nie rozmawia z sąsiadami; zapytany odpowiada wprawdzie racjonalnie, lecz krótko. Gdy odwiedzają go żona i dzieci, nie zwraca na nich uwagi i nadal zajmuje się tym, co robił, jakby ich nie było; mówi jednak, że jest do nich przywiązany, i zdaje się przywiązywać dużą wagę do ich wizyt. Nigdy nie przejawiał drażliwości. Leżąc w łóżku, nieustannie porusza dłońmi oraz składa i rozkłada przykrycie. Czasami wstaje i chodzi po sali: raz śpiewa, raz stopniowo przyspiesza kroku, jakby popychała go nieodparta siła, innym razem gwałtownie zatrzymuje się i odwraca; jego chód jest niepewny. Zachowuje się niemal tak samo w dzień i w nocy, 509.
- Chory wyobrażał sobie, że jest stale śledzony i że słyszy głosy dochodzące z komina (temperatura 36,5°, tętno 64, miarowe i słabo wypełnione, apetyt dobry, język czysty, kolka bardzo nieznaczna, brak paraliżu, niebieski rąbek na dziąśle, zaparcie); po kilku dniach chciał opuścić szpital i wrócić do domu, ponieważ był przekonany, że w budynku znajdują się demony, które go prześladują i czyhają na jego życie, 441.
- Czynności mózgowe były osobliwie zaburzone. Pojawiały się rozmaite omamy. Powstawały błędne wyobrażenia dotyczące jej własnej tożsamości, tożsamości otaczających ją osób oraz sytuacji, w której się znajdowała. Wystąpiła łagodna, lecz łatwa do opanowania postać majaczenia. Przez kilka dni stan ten występował naprzemiennie z innym: gdy próbowała odezwać się do otaczających ją osób, zdawała się mieć trudności ze znalezieniem słów, a zanim zdołała przekazać swoje znaczenie, myśl umykała i z jej ust wydobywał się jedynie bezład niespójnych słów. Następnie stan układu nerwowego przeszedł w apatię. Bodźce z trudem wywoływały wrażenia zmysłowe, które szybko zanikały; jej uwagę tracono niemal natychmiast po jej przyciągnięciu, a ona pozostawała całymi godzinami w stanie półświadomości. Na tym etapie sporadycznie występowały zjawiska zbliżone do opisywanych jako charakterystyczne dla katalepsji i ekstazy. Gdy na przykład układano wyprostowane ramiona w określonym położeniu, pozostawały w nim nieruchomo przez kilka minut, po czym powoli się rozluźniały i opadały; innym razem przez dłuższy czas pozostawała nieświadoma wszystkiego wokół, lecz z oczami utkwionymi nieruchomo i wpatrzonymi przed siebie. Pewnego razu, po zadziałaniu środka przeczyszczającego, przez około dwanaście godzin pozostawała zupełnie nieprzytomna. Żyła pięć tygodni od pojawienia się objawów mózgowych i cztery miesiące od chwili, gdy jej zdrowie zaczęło się załamywać. Przed śmiercią wystąpiły drgawki o charakterze padaczkopodobnym, które z krótkimi przerwami utrzymywały się przez czterdzieści osiem godzin; po ich ustąpieniu zapadła w stan zupełnej śpiączki i zmarła, 56.
- Często wstaje z łóżka i chce wrócić do domu; czasami nie rozpoznaje rodziny; sądzi, że spiskują, aby go zabić, 290.
- Omamy psychiczne: zdawało jej się, że widzi zmarłego męża i dziecko na drzewie za oknem, 449.
- Gdy tylko zamykał oczy, widział wiele barwnych postaci pozostających w ciągłym ruchu, 537.
- Urojenia w nocy, 387.
- Gdy po raz pierwszy odzyskał świadomość, ludzie na sali wydawali mu się mali jak lalki, a przeciwległa strona pokoju zdawała się znajdować czterdzieści stóp poniżej poziomu, na którym sam przebywał. Już wtedy zdawał sobie sprawę, że wrażenia te są błędne; zniknęły po czterech dniach, 327. [70.]
- Bezładne mówienie w nocy, 191.
- Kolka nie była ciężka i ustępowała pod wpływem leczenia Croton tig., gdy zauważono osobliwy wyraz twarzy. Malowało się na niej zdumienie, jakby wydarzyło się coś niezwykłego; wyglądał na zamyślonego, czego nie potwierdzały jego odpowiedzi na nasze pytania. Wieczorem wystąpiło majaczenie, które trwało całą noc. Następnego dnia bezustannie mówił o wszystkim. O godzinie 9 rano wystąpił napad padaczkowy, po którym zapadł w głęboką śpiączkę trwającą niemal cały dzień; w jej trakcie wydawał tylko nieliczne okrzyki, 191.
- Mówił dość chaotycznie; wstał z łóżka, biegał po sali, wołał towarzyszy, chciał iść do pracy itd.; skarżył się jednak, że nie widzi drogi, i wpadał na łóżka, piece itd., 187.
- Potrafił całkiem dobrze prowadzić długą rozmowę, lecz od czasu do czasu jego wypowiedzi stawały się chaotyczne. Na ogół, gdy mówił, nikt nie domyśliłby się zaburzeń mózgowych, gdyby nie widział jego kaftana bezpieczeństwa. Gdy zaczynał bredzić, mięśnie twarzy drgały i kurczyły się spazmatycznie, nadając jej odrażający wyraz, 172.
- Dużo mówi do siebie, przeważnie o pracy, współpracownikach albo krewnych. Gdy stanowczo przyciągnie się jego uwagę i zapyta, gdzie odczuwa ból, kładzie jedną rękę na środku czoła, drugą na żołądku i wypowiada kilka słów, które jednoznacznie wskazują umiejscowienie cierpienia; jeśli jednak nie podtrzymuje się rozmowy, aby utrzymać jego myśli na danym przedmiocie, zaczyna błądzić myślami albo zasypia, 190.
- Wstał, aby oddać stolec, lecz zamiast wrócić do łóżka zaczął chodzić boso po sali i mówić bez związku na najrozmaitsze tematy; wyobrażał sobie, że ktoś zamierza go otruć, że jego łóżko jest pełne mrówek itd., 173.
- Całą noc mówił bezładnie; wstawał i próbował wejść do łóżek sąsiadów; chwilami krzyczał; wściekle znieważał pielęgniarza, 177.
- Mówił przez całą noc, głównie o tym, jak zniszczyć swoje więzy, 184.
- Mówił przez cały dzień; próbował wydostać się z kaftana bezpieczeństwa, 184.
- W nocy nie robi nic prócz bełkotania; od czasu do czasu wyskakuje z łóżka, przeklina i awanturuje się, tak że trzeba go umieścić w kaftanie bezpieczeństwa, 200. [80.]
- W rozmowie czasem mówi z sensem, a czasem bez związku, 197.
- Przez całą noc nie robi nic prócz bełkotania; co pewien czas chce wstać z łóżka, 198.
- Przesadny sposób wypowiadania się, 186.
- Szuka czegoś na podłodze, 440.
- Chorzy znajdowali się w trudnym do opisania stanie pobudliwości nerwowej. W łóżkach byli niespokojni i nie mogli znaleźć wygodnego położenia, a po wielu daremnych próbach opadali wyczerpani i wyniszczeni bólem; oddech stawał się przyspieszony, czynność serca bolesna i gwałtowna; z wielką gwałtownością wydawali jęki i westchnienia, a po policzkach spływały im obfite łzy — objawy bardzo podobne do histerii. Łzy, westchnienia i jęki nie były spowodowane gwałtownością bólu i często zbiegały się z osłabieniem cierpienia, 266.
- Bardzo nerwowa; nie chce, aby jej dotykano ani cokolwiek przy niej robiono, 303.
- Porywczy temperament, 269.
- Zachowanie pełne lęku i nerwowości, 386.
- Intelekt wyraźnie znacznie upośledzony, 360.
- Intelekt bardzo silnie zaburzony, tak że z trudem rozpoznawał dawnych znajomych, 498. [90.]
- Gdy jest sam, czasami mówi do siebie, lecz na ogół milczy i zachowuje spokój, chociaż nigdy nie zamyka oczu; w ten sposób spędza cały dzień, 198.
- Między napadami milczy i na ogół jest spokojna, czasem nieco niespokojna, 128.
- Na ogół milczy; gdy mówi, jego słowa są niepowiązane, lecz artykulacja jest dobra, chociaż głos nieco się załamuje. Gdy zainteresuje go temat rozmowy, czasami odpowiada racjonalnie, a czasami siedzi w milczeniu naprzeciw pytającego, nie patrząc na niego. Niekiedy udziela odpowiedzi zupełnie nieadekwatnej nawet do prostego pytania, 201.
- Pozostawiony sam sobie był spokojny i milczący, 72.
- Wieczorem nieco spokojniejszy niż rano, lecz wydaje się melancholijny z powodu uczucia przerażenia, którego nie może się pozbyć, 198.
- Leży spokojnie w łóżku; gdy się do niego mówi, czasami nie odpowiada, a czasami powoli zaczyna zdanie i pospiesznie wypowiada jego dalszą część, okazując rozdrażnienie, 200.
- Leży spokojnie w łóżku, rzadko się poruszając; od czasu do czasu jęczy. Zapytany odpowiada monosylabami, na ogół rzeczowo, lecz czasami bez związku. Pozostawiony sam sobie rzadko mówi do siebie, a wówczas wypowiada jedynie kilka niespójnych i błahych słów, 161.
- Chory leżał całkowicie nieruchomo w łóżku i stale mamrotał niezrozumiałe słowa, 444.
- Gdy się do niego mówi, patrzy wszędzie, tylko nie na pytającego, 188.
- Ożywiony, w dobrym humorze (po dwóch godzinach), 4. [100.]
- Dobry humor i ożywienie po południu, które wkrótce zniknęły, 4.
- Utrata naturalnej żywości, 30.
- Milczący, melancholijny, 187.
- Powtarzające się napady melancholii o charakterze religijnym, 92.
- Głęboka melancholia, 39.
- Popadł w stan melancholii z osłupieniem, znacznym stępieniem zmysłów i śpiączką, 42.
- Melancholia i przygnębienie; wielka udręka i depresja psychiczna, 305.
- Znaczna depresja psychiczna (drugiego dnia), 82.
- Wydawał się raczej melancholijny, 173.
- Wylewał łzy z błahych powodów, 228. [110.]
- Smutny, rozpaczliwy nastrój, 145.
- Smutek, 483.
- Jest bardzo smutny, nie chce żyć, groził, że odbierze sobie życie, i jest bardzo krytyczny wobec przyjaciół, 499.
- Zniknęła żywość, która stanowiła wyraźną cechę jego charakteru, a jej miejsce zajęły smutek i milczenie, 280.
- Jego stan psychiczny był godny pożałowania; pogrążony w myślach o bólu trwającym przez całe życie, uważał chorobę za nieuleczalną i poddawał się ponurym myślom wzbudzanym przez lęk przed śmiercią oraz ubolewaniom wywołanym obawą przed podróżą do Walencji, 350.
- Występowało głębokie wyczerpanie psychiczne, zbliżone do hipochondrii, 271.
- Wielkie przygnębienie, 317.
- Znaczne przygnębienie psychiczne i fizyczne, 446.
- Bardzo przygnębiony; obawia się, że umrze, jeśli zostanie sam, 440.
- Przygnębienie, 21, 332, 578. [120.]
- Bardzo przygnębiona i niechętna spotkaniom z kimkolwiek, 303.
- Wielki mrok i przygnębienie umysłu, 315.
- Ponury stan umysłu, 316.
- Silnie przygnębiony; gdy odwiedzał go sąsiad, wybuchał płaczem i przez pewien czas nie był w stanie mówić, 304.
- Głęboko zakorzeniony ponury stan umysłu, 317.
- Przygnębienie, 276, 292.
- Niezwykle przygnębiony, 297.
- Tęsknota za odległym przyjacielem wieczorem, przed zasypianiem, 3.
- Unika towarzystwa, 153.
- Z natury pogodny, popadł w przygnębienie i stał się bardzo nerwowy, 299. [130.]
- Skrajna obawa, 43.
- Niepokój z utrudnionym oddychaniem, tak że chory zdawał się niemal dusić z przerażenia; mógł zaczerpnąć oddechu tylko w pozycji siedzącej, 235.
- Niepokój, 9, 233, 266, 350.
- Niepokój i wzdychanie, 5.
- Skrajny niepokój, 11, 50, 305.
- Przerażający niepokój, 26.
- Wielki niepokój, podczas którego nie mogła nabrać dostatecznie głębokiego oddechu, ze wzmożonym kołataniem serca (po trzech kwadransach), 84.
- Zniechęcenie, 28.
- Nieufność, 114.
- Lęk; łatwo się przestraja, 114. [140.]
- Niepokój, 56.
- Skrajny niepokój ruchowy, 51.
- Rano po przebudzeniu niezadowolony ze swojej sytuacji, 3.
- Znużenie; wszystko go drażniło (po sześciu godzinach), 4.
- Znużenie i spokojna powściągliwość po południu, 4.
- Hipochondryczny i zrzędliwy, 331.
- W bardzo złym humorze i znużony życiem, 3.
- W złym humorze; po południu każda praca ją drażni, 4.
- Drażliwy, 271.
- Wielka drażliwość, 145. [150.]
- Dziecko było nadwrażliwe i marudne, ilekroć ktoś się zbliżał; dużo płakało i popłakiwało oraz nie chciało się bawić, 575.
- Posępny nastrój, niechęć do rozmowy z kimkolwiek i częste próby ucieczki; ten posępny nastrój występował niekiedy naprzemiennie z największym ożywieniem, podczas którego śmiał się bez umiaru i bez powodu, czemu towarzyszyły omamy psychiczne, 442.
- Zupełna obojętność z soporem, występująca naprzemiennie ze skrajnymi trudnościami w oddychaniu i bólem głowy, 235.
- Intelekt.
- Niezwykle aktywny, pochłonięty pracą, zamyślony, po południu, 5.
- Ociężałość umysłowa, 483.
- Mniejsza skłonność do pracy, 519.
- Bardzo gnuśny, niechętny do pracy, 4.
- Chęć i zdolność do pracy były znacznie zmniejszone (trzeciego dnia), 5.
- Gnuśny, znużony (po trzech kwadransach), 4.
- Niechętny do rozmowy po obiedzie, 4. [160.]
- Brak chęci do pracy, 259.
- Niechęć do pracy i rozmowy, 305.
- Sprawność intelektu i zdolność wypowiadania się zmieniają się osobliwie w różnych okresach, 195.
- Intelekt mniej lub bardziej zaburzony, 305.
- Myślenie i mówienie utrudnione, 339.
- Nie może skupić myśli na niczym, 174.
- Czytanie bardzo go męczy; myli jedne słowa z innymi i opuszcza wiersze, 188.
- Powolne pojmowanie, 356.
- Odpowiada powoli i krótko, 153.
- Intelekt wydawał się zaburzony; odpowiedzi mniej racjonalne, 188. [170.]
- Odpowiada powoli i słabym głosem, 519.
- Odpowiada bez związku, 174.
- Odpowiada na pytania niejasno i przyznaje, że jego pamięć jest znacznie upośledzona, 517.
- Odpowiada dość dobrze, lecz tego wieczoru pomylił się, podając swój wiek, 521.
- Czasami wypowiada kilka urywanych, niepowiązanych słów, 174.
- Pamięć znacznie upośledzona; czasami nie rozpoznaje własnego łóżka, 509.
- Utrata pamięci, wskutek której podczas mówienia często nie potrafił znaleźć właściwego słowa, 339.
- Utrata pamięci, 114, 444, 483, 487, 518.
- Trudności z pamięcią, 429.
- Godna uwagi słabość pamięci, 92. [180.]
- Utrata władz umysłowych, 25.
- Intelekt jasny, lecz pamięć zdaje się znacznie upośledzona, 170.
- Słabość pamięci (czwartego dnia), 4, 7, 80.
- Od dwudziestu lat bardzo dokucza mu osobliwe zaburzenie mózgowe, nawracające okresowo i charakteryzujące się niepokojem ruchowym, stałą potrzebą chodzenia, utratą pamięci i niezdecydowaniem. Ten stan psychiczny kilkakrotnie zmuszał go do pobytu w szpitalu. Nie pamięta ani dat, ani czasu trwania tych napadów, ani niczego, co dotyczyło ich leczenia, 50b.
- Utrata zdolności rozumienia, 186.
- Pamięć jest znacznie upośledzona, 356.
- Nieznacznie ospały, 353.
- Stan apatyczny, 520.
- Stopniowo narastająca apatia, 519.
- Początkowo była otępiała umysłowo, 343. [190.]
- Skłonność do osłupienia, 106.
- Ociężałość umysłowa; odpowiada powoli, jąkając się, 578.
- Intelekt zamroczony, 534.
- Nie zwraca uwagi na nic wokół, chyba że wybudzi go ból albo opiekun, 290.
- Podczas ciężkiej pracy, gdy najwyraźniej cieszył się najlepszym zdrowiem, nagle osunął się do tyłu nieprzytomny; bez skurczów, piany na ustach itd., 178.
- Wkrótce, próbując chodzić, upadła nieprzytomna, 274.
- Całkowita utrata przytomności, ze stale nawracającymi, niezwykle gwałtownymi uogólnionymi drgawkami, 11.
- Przez większość czasu nieprzytomny, lecz okresami szybko odpowiadał na zadawane mu pytania, 439.
- Przez większość czasu nieprzytomny, lecz sporadycznie występowały okresy jasnej świadomości, 440.
- Z trudem rozpoznaje pielęgniarkę, 174. [200.]
- Utrata świadomości, 483, 511.
- Utrata świadomości, która sporadycznie powracała, a następnie skurcze padaczkopodobne z krwistą pianą z ust; po tych napadach pozostawało lewostronne porażenie ruchu i czucia, 577. [Badanie mikroskopowe mózgu wykazało ziarniste zwyrodnienie tłuszczowe ścian naczyń oraz odkładanie się dużych ilości ciałek amyloidowych.]
- Leży nieruchomo, skulony, z zamkniętymi lub półprzymkniętymi oczami. Często chrapie jak w najgłębszym śnie. Od czasu do czasu wydaje głuche pomruki, wykonuje automatyczne ruchy, na wpół otwiera oczy i natychmiast je zamyka. Nie można go rozbudzić nawet najbardziej stanowczymi pytaniami; trzeba go mocno uszczypnąć. Wtedy otwiera oczy, najpierw częściowo, potem szeroko, a w końcu, nie odpowiadając, ponownie zapada w letarg. Czasami, rozdrażniony tymi próbami, obraca się w łóżku i wydaje głuchy pomruk wyrażający niezadowolenie, 187.
- Po ciężkiej całodziennej pracy, czując się zupełnie dobrze, zjadł jak zwykle kolację, lecz wstając od stołu, nagle osunął się do tyłu nieprzytomny, bez skurczów, piany na ustach ani paraliżu. Przeniesiono go do łóżka; po około trzech kwadransach odzyskał świadomość, lecz był nieco majaczący. Następnego dnia gwałtowne majaczenie trwało nadal, mimo to wraz z kilkoma towarzyszami pieszo udał się do szpitala, 196.
- Nagle osunął się do tyłu nieprzytomny, bez drgawek ani piany na ustach. Po dwóch minutach uniósł się i powiedział: „To nic”. Chwilę później próbował dotrzeć do łóżka jednego ze współpacjentów, gdy po raz drugi nagle stracił przytomność, bez najmniejszego skurczu ani wówczas, ani później; w tym stanie przeniesiono go do łóżka, gdzie pozostawał w głębokiej śpiączce, z której nie można go było wybudzić przez dwie lub trzy godziny. Po upływie tego czasu od czasu do czasu otwierał oczy i mówił o najrozmaitszych rzeczach, wyobrażał sobie, że ktoś do niego przemawia, odpowiadał sąsiadom, a następnie ponownie zapadał w senność. To naprzemienne występowanie śpiączki i gadatliwości trwało przez znaczną część nocy. Następnego ranka zastano go pozornie pogrążonego w głębokim śnie; po godzinie zdawał się nagle budzić, na wpół otworzył oczy, wypowiedział wiele niepowiązanych słów, rzucał się w łóżku, wstał i oddał mocz na poduszki, opuścił głowę i uniósł pośladki w górę, po czym ponownie zapadł w śpiączkę. Jeśli podczas letargu szczypano go albo przemawiano do niego bardzo ostro, początkowo otwierał oczy, po czym natychmiast je zamykał; w końcu, dzięki dalszemu stosowaniu bodźców, udało się skłonić go do całkowitego otwarcia oczu; jego spojrzenie było nieruchome i dzikie. Gdy wtedy usilnie go wypytywano, wpatrywał się w pytającego, nie będąc w stanie wypowiedzieć ani jednego słowa, albo jąkając się, wydobywał z siebie kilka niepowiązanych słów, po czym ponownie zapadał w śpiączkę, 176.
- Leży na plecach, skulony, spokojny i senny, z zamkniętymi lub półprzymkniętymi oczami. Chwilami chrapie jak w głębokim śnie. Ze stanu soporu budzi się tylko po to, by słabym głosem wypowiedzieć kilka nieartykułowanych słów, na wpół otworzyć oczy i natychmiast ponownie je zamknąć. Początkowo nie okazuje żadnego czucia w odpowiedzi na bodźce, takie jak szczypanie, lecz jeśli bodziec działa przez pewien czas, powoli odsuwa poddawaną mu część ciała, a następnie otwiera oczy, które mają zupełnie dziki wyraz; tępo przewraca nimi i nie odpowiada na pytania, po czym wreszcie ponownie zapada w letarg. Rysy twarzy są nieruchome i pozbawione wyrazu; chwilami występują automatyczne ruchy głowy i ramion, 177.
- Ociężałość intelektualna, 533.
- Osłupienie i głęboka śpiączka, 11.
- Upadł osłupiały, 24.
- Zupełne osłupienie i nieprzytomność, z których można go było jednak wybudzić głośnymi okrzykami; stopniowo ponownie zapadał w poprzedni stan, mamrocząc niezrozumiałe słowa, 339. [210.]
- Zdaje się nieustannie spać; trudno wybudzić go ze śpiączki, a budzi się tylko na tyle, by na wpół otworzyć oczy i na wszystko odpowiadać „tak” lub „nie”, wypowiadanymi niewyraźnie donośnym głosem; następnie odwraca się w łóżku i ponownie zasypia. Gdy po silnym potrząśnięciu zapyta się go, gdzie odczuwa ból, powoli wskazuje okolice pępka; wszystko mówi i robi bardzo powoli, 189.
- Naprzemienne występowanie śpiączki i majaczenia, 480.
- Śpiączka trwająca trzy tygodnie, 483.
- Śpiączka, 39, 385, 440.
- O godzinie 16 po śpiączce nastąpił kolejny napad padaczkowy, wkrótce po którym zaczął mówić bez związku, 200.
- Około północy, po gwałtownym napadzie padaczkowym, zapadł w głęboki stan śpiączki, z którego nie można go było wybudzić. Leżał w łóżku zgięty wpół, z zamkniętymi oczami i szeroko rozszerzonymi źrenicami, 201.
- Śpiączka, chwilami z automatycznymi ruchami dłoni ku potylicy, 339.
- Pielęgniarka podała, że śpiączka wystąpiła po gwałtownym napadzie padaczkowym, który pojawił się u chorego około północy, 189.
- Stan śpiączkowy, z którego budzi się, gdy się do niego mówi, 520.
GŁOWA
- Zawroty głowy.
- Zawroty głowy, 20, 21, 47, 56, itd. [220.]
- Zawroty głowy niemal natychmiast; wszystko zdawało się przed nią drżeć i wirować, 268.
- Zawroty głowy, natychmiast, 274.
- Częste zawroty głowy, 28.
- Zawroty głowy i uczucie odurzenia w głowie, 46.
- Zawroty głowy przy schylaniu się lub spoglądaniu w górę (ósmy dzień), 5.
- Zawroty głowy i drgawki, 326.
- Krótkotrwały napad zawrotów głowy, 384.
- U jednego chorego kilkakrotnie wystąpiły zawroty głowy i drgawki, 266.
- Często nagle doznawał lekkich napadów zawrotów głowy, 492.
- Częste zawroty głowy (drugi dzień), 268. [230.]
- Uczucie zawrotów głowy, ustępujące na świeżym powietrzu (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4.
- Napady zawrotów głowy, 566, 567.
- Częste zawroty głowy podczas schylania się, 269.
- Głowa — objawy ogólne.
- Drżenie głowy, 92.
- Głowa zwrócona w prawo; jej obrót w lewo uniemożliwiało porażenie mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego po tej stronie, 114.
- Uczucie ciężkości głowy, 429, 449, 479, 483, 485, 486.
- Uczucie ciężkości całej głowy, zwłaszcza potylicy, z lekkimi kłuciami w przedniej części głowy (po dwóch godzinach), 2.
- Uczucie ciężkości głowy; głowa opada do przodu (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Uczucie ciężkości całej głowy z wyjątkiem potylicy, z powolnymi kłuciami w przedniej części głowy, 2.
- Uczucie ciężkości głowy; głowa opada do przodu (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Uczucie ciężkości całej głowy z wyjątkiem potylicy, z powolnymi kłuciami w przedniej części głowy, 2.
- Głowa ciężka, bez rzeczywistego bólu, 533. [240.]
- Ciężar w głowie (drugi dzień), 100.
- Nadmierne uczucie ciężkości głowy, 466.
- Ociężałość głowy, 46.
- Wkrótce ociężałość głowy i zawroty głowy, 112.
- Uczucie ociężałości i zamętu w głowie, 339.
- Ociężałość i ciężkość głowy podczas stania (po półgodzinie), stopniowo ustępujące, 4.
- Wielka ociężałość głowy, będąca jakby połączeniem ociężałości z przyćmieniem umysłu, wskutek czego często pocierał ręką czoło (pierwsze godziny), 2.
- Ból głowy, 9, 49, 93, 154.
- Bardzo silny ból głowy, 7, 111, 364, 496, 505, 511.
- Niezwykle silny ból głowy, 537. [250.]
- Bardzo silny ból głowy z wymiotami, 237.
- Bardzo silne bóle głowy z wymiotami, często nawracające, niekiedy co dwa lub trzy dni, 235.
- Straszliwy ból głowy; choremu zdawało się, że jeśli będzie się utrzymywał, postrada rozum, 573.
- Silny ból głowy z zawrotami i uczuciem odurzenia, 402.
- Następnie występuje bardzo silny i długotrwały ból głowy; przez piętnaście dni jest niemal stały, 530.
- Silny i uporczywy ból całej głowy, tak dotkliwy, że uniemożliwia sen, 508.
- Dość silny ból głowy, 396.
- Chorego ogarnął bardzo silny ból głowy oraz splątanie, podczas którego odpowiadał powoli i zdawał się utracić pamięć; wieczorem zasnął; wkrótce obudził się z zawrotami głowy i otępieniem umysłowym, które stopniowo przeszło w stan śpiączkowy, po czym nastąpiła śmierć, 581. [Serce było stłuszczałe, a jego ściany grubsze i bledsze niż prawidłowo. Torebka nerki była przyrośnięta do jej miąższu; w nerce stwierdzono zapalenie śródmiąższowe ze zwyrodnieniem tłuszczowym. Mózg był rozmiękły.]
- Nawykowy ból głowy, 513.
- Częsty ból głowy, zwłaszcza rano po przebudzeniu, 514. [260.]
- Częsty ból głowy, 483, 527.
- Ból głowy trwający dwa miesiące, 535.
- Częste napady bólu i zawrotów głowy, 373.
- Silny ból głowy, 279.
- Ból głowy z zaciemnieniem widzenia i skłonnością do senności, 429.
- Ból głowy z niepokojem, rozciągający się na czoło, z niewyraźnym widzeniem i zwężonymi źrenicami, 237.
- Gwałtowny, przeszywający ból głowy, 274.
- Lekki ból głowy z przodu, w obrębie lewej kości ciemieniowej (po godzinie), 4.
- Ból głowy i brak apetytu, 385.
- Bardzo silny uciskowy ból głowy, wskutek którego chory nie mógł utrzymać głowy uniesionej, 354. [270.]
- Ucisk pod czaszką, jak od napływu krwi do głowy, 5.
- Tępy ból głowy, 555.
- Bardzo silny ból i uczucie ciężkości głowy ze splątaniem, 95.
- Bardzo silne bóle głowy, 171, 259, 450.
- Ból ściągający w głowie i policzku (od zastosowania miejscowego), 83.
- Silny ból głowy, zwłaszcza w okolicy potylicznej, 560.
- Rozdzierający ból w górnej części głowy, podobny do bólów twarzy, nawracający okresowo, nasilający się napadowo i nieco łagodzony przez ucisk, 134.
- Bóle kości czaszki i innych kości płaskich, 383.
- Dość silna lewostronna hemikrania, rozciągająca się na tę samą stronę twarzy, z nasileniem w nocy, 528.
- Kłucia tu i ówdzie w głowie, zwłaszcza w prawym uchu, bardzo silne po południu i wieczorem, 4. [280.]
- Objawy dotyczące głowy ustępują po kąpielach w gorącym powietrzu, 492.
- Czoło.
- Uczucie ciężkości w czole, wkrótce ustępujące po porannej zupie, 4.
- Czołowy ból głowy, 140, 330, 466, 479, 481, 518.
- Bardzo silny ból głowy, zwłaszcza w okolicach czołowej i ciemieniowej, występuje natychmiast po każdym napadzie kolki, 127.
- Znaczny czołowy ból głowy, 153.
- Czołowy ból głowy, nasilający się napadowo, z uczuciem jakby zwichnięcia, 168.
- Czołowy ból głowy z uczuciem ciężkości głowy, 489.
- Ból głowy w czole i skroniach, zwłaszcza po lewej stronie, 472.
- Ból głowy w czole i skroniach, 471.
- Tępy ból głowy w czole z rwaniem w karku, 4. [290.]
- Bardzo silne bóle czoła (pierwszy dzień), 274.
- Zapytany, gdzie odczuwa ból, odpowiada, że w głowie, zwłaszcza w czole, 201.
- Bóle przeszywające w poprzek czoła, z bólem uciskającym, 269.
- Rwanie w czole tam i z powrotem (po dwóch godzinach i kwadransie), 4.
- Ból głowy; rwanie w czole z gorącem w głowie i zaczerwienieniem, bez zewnętrznego gorąca, trwające kilka minut; po południu, 4.
- Uczucie rwania i ściągania w czole (po sześciu godzinach), 4.
- Rwanie pośrodku czoła, powoli narastające, często ustępujące na pewien czas (po dwóch godzinach), 4.
- Ucisk w czole, raczej powierzchowny (drugi wieczór), 4.
- Kłucie w mózgu, w okolicy czoła (po sześciu godzinach), 4.
- Drobne, delikatne ukłucie w lewym guzie czołowym (po dwóch godzinach), 4. [300.]
- Częste kłucia w prawym guzie czołowym (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Lekki ból z uczuciem ciężkości w przedniej części głowy, 126.
- Skronie.
- Silne tętnienie tętnic skroniowych, 126.
- Tętnienie w skroniach, 276.
- Skronie wydawały się ściśnięte jak w imadle; odczuwała tam okrutne bóle przeszywające, 268.
- Stałe ściąganie i drgania w skroniach (drugi dzień), 268.
- Uczucie „bulgotania” w lewej okolicy skroniowej, rozciągające się do ucha, 451.
- Rwanie w prawej okolicy skroniowej (po dwóch godzinach), 4.
- Ból rwąco-kłujący w lewej skroni (po dwóch godzinach), 4.
- Rwanie w prawej skroni, następnie w prawym uchu (po godzinie), 2. [310.]
- Tępy ból kłujący w prawej okolicy skroniowej, z bolesnością również zewnętrznie (pierwszy dzień), 3.
- Drganie w prawej skroni (po półtorej godziny), 4.
- Okolice ciemieniowe.
- Bardzo silny ból po lewej stronie głowy, 95.
- Bardzo silne bóle po lewej stronie głowy, 133.
- Gwałtowne kłucie i pulsowanie po prawej stronie głowy podczas chodzenia i stania, przed południem, 4.
- Kłucie skierowane do wewnątrz w górnej części prawej kości ciemieniowej, 4.
- Kłucie i rwanie w górnej części prawej kości ciemieniowej (po pięciu i pół godzinach), 4.
- Potylica.
- Uczucie ciężkości w potylicy, jakby zwiększył się jej ciężar, 5.
- Bardzo silny, tępy, uciskowy ból głowy w potylicy, rozciągający się do uszu i skroni, rozpoczynający się podczas snu, wskutek czego chory często wstawał z łóżka, chodził po pokoju, trzymając głowę obiema rękami, a gdy tylko ból nieco ustąpił, ponownie się kładł, aby krótko się zdrzemnąć, 339.
- Ból głowy częściowo w potylicy, niekiedy rozciągający się do przodu aż po czoło, 235. [320.]
- Tępe bóle tylnej części głowy, rozciągające się od kręgosłupa ku górze, 285.
- Ucisk biegnący od potylicy ku czołu, z uczuciem, jakby oczy miały zamknąć się z ciężkości, ustępujący po wstaniu (po godzinie), 4.
- Silne kłucia w przedniej części głowy, utrzymujące się długo, o godz. 21, 4.
- Zewnętrzna powierzchnia głowy.
- (Włosy stają się niezwykle tłuste; dawniej zawsze były bardzo suche), (działanie lecznicze), (pierwszy dzień), 2.
OKO
- Obiektywne.
- Oczy obrzęknięte, bolesne, 35.
- Oczy szeroko otwarte, nieruchome i stwardniałe, 173.
- Oczy szeroko otwarte i nieruchome, 181, 186.
- Czasami oczy są półotwarte, czasami pozostają szeroko otwarte, lecz zwykle są zamknięte; po otwarciu mają dziki lub nieruchomy wyraz, a wzrok nie zatrzymuje się na niczym określonym, 201.
- Zwykle nieruchome spojrzenie, 153, 566.
- Oczy nieruchome, chwilami o dzikim wyrazie, 195. [330.]
- Oczy wpatrzone nieruchomo, 360.
- Oczy o dzikim wyrazie, przewracające się, 315.
- Oczy o dzikim wyrazie, 186.
- Oczy o dość dzikim wyrazie, 188.
- Oczy chwilami o dzikim wyrazie i błyszczące, 499.
- Oczy lśniące i wytrzeszczone, 248.
- Oczy błyszczące i wysunięte z oczodołów (po godzinie), 256.
- Lewe oko całkowicie przezierne; tęczówka nieznacznie zwęża się pod wpływem sztucznego światła, 168.
- Oczy nienaturalnie wydatne, 562.
- Wytrzeszcz oczu, 235, 253. [340.]
- Oczy zapadnięte, otoczone sinymi obwódkami, 122.
- Oczy zapadnięte i zupełnie matowe, 120.
- Oczy zapadnięte, 240, 278, 432.
- Oczy zapadnięte, otoczone sinymi obwódkami, 176.
- Sine zabarwienie wokół oczu; pozostała część twarzy wyraźnie brudnożółta, 222.
- Sine obwódki wokół nieco zapadniętych oczu, 519.
- Hypopium, 43.
- Konwulsyjne drgania mięśni oczu i rąk, 575.
- Przerażające wykrzywienie oczu, 56.
- Drgania obu oczu (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4. [350.]
- Zez, 168, 432.
- Zez; jedno oko zwrócone do wewnątrz, ku nosowi, bez możliwości skierowania go na zewnątrz; mięsień prosty boczny oka porażony; każdym okiem z osobna widział równie wyraźnie jak zawsze, lecz przy patrzeniu obojgiem oczu przedmiot wydawał się podwójny, 304.
- Oczy matowe, 534.
- Oczy duże i czerwone, 133.
- Zapalenie oczu (czwarty dzień), 49.
- Napływ krwi do oka (szósty dzień), 5.
- Sine zabarwienie oczu, zwłaszcza kącików przyśrodkowych, 11.
- Dno oka czarne, 168, 169, 178, 189, 201.
- Twardówka żółta, 519.
- Żółte zabarwienie oczu, 326. [360.]
- Białkówki zupełnie żółte, 282.
- Oczy nieznacznie zażółcone, 316.
- Twardówka brudno-niebieskawoszara, 575.
- Żółtawy odcień twardówki, 512.
- Twardówka nieco zażółcona, 508.
- Nieznaczne żółtaczkowe zabarwienie twardówki, 541.
- Oczy stale zamknięte; chociaż sztywność mięśni utrzymywała powieki nieco rozchylone, nie były one w najmniejszym stopniu porażone, 189.
- Neuritis optici; tarcza nerwu wzrokowego obrzęknięta (badanie pośmiertne wykazało śródmiąższowy rozrost tkanki łącznej; pochewki nerwów wzrokowych były rozdęte płynem; ilość płynu mózgowo-rdzeniowego była znacznie zwiększona; istota mózgu niedokrwista, a istota szara żółtawa), 536.
- „Cirsophthalmia”; żylakowate rozszerzenie naczyń krwionośnych rogówki, sięgające w postaci gęstej sieci do jej środka i powodujące jej całkowite zmętnienie, 43 . [Po czterech miesiącach zewnętrznego stosowania Extractum saturni, w trzech uncjach wody różanej, z powodu taraxis.]
- Badanie oftalmoskopowe między napadami wykazało, że tarcza była wypukła, jej zarys zamglony, barwa nieprzezroczysta, niebieskawobiała, pierścień twardówkowy niewidoczny, a światło naczyń zmniejszone. Poza niedokrwistością istoty mózgu i wyraźnym zwiększeniem ilości płynu mózgowo-rdzeniowego nie stwierdzono w mózgu innych wyraźnych zmian związanych z oczami; pochewki nerwów wzrokowych były rozdęte; badanie mikroskopowe wykazało liczne naczynia włosowate w obrębie całej obrzękniętej tarczy oraz umiarkowany rozrost jąder tkanki łącznej; nie było wrzecionowatych obrzmień włókien nerwowych stwierdzonych w poprzednim przypadku, 535. [370.]
- Neuritis op.; przy prawidłowym polu widzenia, zmniejszonej ostrości wzroku, mroczku centralnym i uporczywym migotaniu, 431.
- Subiektywne.
- Uczucie ciężkości podczas poruszania oczami oraz ból mięśnia przyśrodkowego, sięgający ku tyłowi (pierwszy dzień), 3.
- Uczucie kłucia w oczach, 484.
- Zmęczenie oczu, 221.
- Ból kłujący w lewym oku, 95.
- Pieczenie w prawym oku, jakby dostał się do niego tytoń (po dwóch godzinach), 4.
- Brwi i oczodoły.
- Wypada dużo włosów z brwi, 3.
- Ból głowy nad oczodołami (po godzinie), 268.
- Ból uciskający nad oczami podczas poruszania nimi, utrzymujący się przez kilka dni, 3.
- Uczucie pełności i ciężaru w oczodołach wraz z rozdzierającym bólem, 198. [380.]
- Uczucie pełności i ciężkości w oczodołach wraz z rozdzierającym bólem, 186.
- Ciężar nad oczodołami, 474.
- Ból nad oczodołami (drugi dzień), 268.
- Powieki.
- Powieki czerwone (drugi dzień), 2.
- Powieki stały się nadmiernie obrzęknięte i tkliwe, 235.
- Powieki sklejone gęstym, żółtym śluzem, 177.
- Górna powieka bardzo silnie opada, 182.
- Drganie prawej górnej powieki (po godzinie), 4.
- Gwałtowne zaciskanie powiek, jakby oko umieszczono w prasie, 11.
- Całkowite porażenie i brak czucia w powiekach, 11. [390.]
- Prawostronna neuralgia rzęskowa, po której następuje przyćmienie wzroku, 447.
- Uczucie ciężkości powiek, 221, 339.
- Skurcz w oczach, zwłaszcza w powiekach, 11.
- Uczucie, jakby coś znajdowało się pod powiekami i jakby gałka oczna była zbyt duża; ostre uczucie ucisku, 3.
- Rwący ból powiek z sennością, po zupie, rano (po trzech kwadransach), 4.
- Świąd kącika lewego oka i ból jak od pocierania, 5.
- Świąd lewej górnej powieki wywołuje potrzebę drapania, które przynosi ulgę (po kwadransie), 4.
- Narząd łzowy.
- Obfite wydzielanie ostrych, żrących łez, ściągających skórę, 49.
- Obfite, ostre łzawienie z osłabieniem wzroku, 11.
- Obfite łzawienie bez żadnych innych zmian w oku, 117. [400.]
- Obfita, biała, wodnista wydzielina z oczu, bez zapalenia ani żadnych innych dolegliwości tych części; wkrótce wydzielina gęstniała i sklejała powieki, tak że aby otworzyć oczy, musiał je zwilżać; rano, 138.
- Spojówka.
- Spojówka silnie nastrzyknięta krwią, 237.
- Wylew pozornie skrzepłej krwi pod spojówkami (czwarty dzień), 246.
- Spojówka lewego oka stała się silnie nastrzyknięta krwią, 235.
- Spojówka obrzęknięta, 433.
- Spojówka blada, 437.
- Spojówka bezkrwista, 356.
- Spojówka ziemista, 547.
- Spojówka nieco zażółcona, 167, 182, 399, 400, 401.
- Nieznaczne żółtaczkowe zabarwienie spojówki i skóry, 344. [410.]
- Spojówka o wyraźnym sinawożółtym zabarwieniu, którego nie obserwowano nigdzie indziej, 175.
- Spojówka żółta, 119, 166, 183, 184, 451, 485, 566.
- Nieznaczne zażółcenie spojówki, 137, 160, 170, 450, 538.
- Spojówka brudnożółta, 222.
- Spojówka brudnożółta z niebieskawym odcieniem, 120.
- Brudnożółty odcień spojówki oraz skóry twarzy i całego ciała, 215.
- Spojówka o wyraźnym brudnożółtym odcieniu, 203.
- Spojówka wykazuje to brudnożółte zabarwienie bardzo wyraźnie; zwykle łączy się ono tutaj z dobrze zaznaczonym niebieskawym odcieniem, 117.
- Spojówka sucha, 575.
- Gałka oczna.
- Przeszywające bóle biegnące przez gałki oczne przy mocnym zaciskaniu powiek (drugi dzień), 100. [420.]
- Szarpiący, rwący ból w lewej gałce ocznej, przed południem, 4.
- Skurcze mięśni prawej gałki ocznej, 486.
- Gwałtowne ukłucie z pieczeniem pod lewą gałką oczną, o godz. 14.00, 4.
- Źrenica.
- Źrenice silnie rozszerzone, jednak tęczówka kurczy się, a widzenie pozostaje nieupośledzone, 181.
- Źrenice silnie zwężone; tęczówka nie reaguje na jasne światło, 198.
- Źrenica szeroko rozszerzona, niereagująca na sztuczne światło; dno oka czarne, 197.
- Źrenice silnie rozszerzone; niereagujące na światło, 261.
- Obie źrenice nadmiernie rozszerzone, lecz w różnym stopniu, a ponadto nierównomiernie na całym obwodzie każdej z nich, 178.
- Źrenice niezwykle silnie rozszerzone, 173, 290, 562, 581.
- Źrenice silnie rozszerzone, lecz nieregularne na całym obwodzie; nie zwężają się w pobliżu jasnego światła, 177. [430.]
- Źrenice, zwłaszcza prawa, rozszerzone tak silnie, że widoczny był tylko ślad tęczówki. Płonąca świeca trzymana w odległości czterech lub pięciu cali nie wywierała na nie żadnego wpływu, lecz po zbliżeniu jej na pół cala widoczny był nieznaczny skurcz tęczówki, zwłaszcza lewej, a powieki podejmowały pewne próby zamknięcia się, 189.
- Lewa źrenica bardziej rozszerzona niż prawa, 528.
- Źrenica prawego oka znacznie rozszerzona; tęczówka całkowicie nieruchoma, 168.
- Lewa źrenica rozszerzona do tego stopnia, że tęczówka jest niemal niewidoczna; nie zwęża się pod wpływem sztucznego światła, 169.
- Prawa źrenica nieco rozszerza się i zwęża pod wpływem światła, a w prawym oku zachowana jest pewna zdolność widzenia, 169.
- Źrenice nierówne; lewa nieco większa od prawej, 509.
- Źrenice umiarkowanie rozszerzone, 188, 227.
- Rozszerzone źrenice, 234, 361, 439.
- Źrenice są rozszerzone, czasem zamknięte, 305.
- Rozszerzenie lewej źrenicy mniejszego stopnia i nierównomierne na całym obwodzie, tak że źrenica nie jest już okrągła, 168. [440.]
- Początkowo źrenice wydają się kurczowo zwężone i nienaturalnie małe; później stają się silnie rozszerzone, niereagujące, porażone i wcale nie zwężają się pod wpływem światła, 20.
- Źrenice zwężone, reagujące jedynie powoli, 511.
- Źrenice znacznie zwężone, lecz reagujące na światło, 170.
- Źrenice zwężone, 517.
- Źrenice niereagujące na światło, 439.
- Widzenie.
- W lewym oku ostrość wzroku była prawidłowa; prawym okiem palce liczono zaledwie z odległości 1 1/2 metra (zamiast prawidłowych 70); badanie oftalmoskopowe wykazało bardzo znacznie rozszerzone żyły na dnie lewego oka, bez neuritis optici; ostrość wzroku prawego oka 5/20, rozpoznawanie barw bardzo słabe; pole widzenia bardzo znacznie ograniczone — do 20 stopni od punktu fiksacji, 498.
- Wzrok i słuch zawsze były lepsze po prawej stronie niż po lewej, 482.
- Diplopia, 308, 577.
- Krótkowzroczność się nasila, 3.
- (Krótkowzroczność zmniejszona, przy ogólnym wzroście sił, przed południem, podczas chodzenia na świeżym powietrzu), 3. [450.]
- Przyćmienie wzroku, 100, 473, 485 , itd.
- Czasami mgła przed oczami, bez szumu w uszach, 168.
- Upośledzenie widzenia w prawym oku, 481, 487, 488.
- Przyćmienie wzroku, zwłaszcza w prawym oku, 476.
- Upośledzenie wzroku, 483.
- Przyćmienie wzroku niemal natychmiast, a także drugiego dnia, 268.
- Widzenie bardzo niewyraźne; nie może rozpoznawać osób nawet z niewielkiej odległości (przez kilka dni), 517.
- Przyćmienie wzroku pojawiające się w następujący sposób: odczuwa słabość we wszystkich kończynach; jednocześnie występuje szum w uszach oraz widzi przed oczami coś przypominającego padający śnieg lub deszcz ognia; niemal traci świadomość i musi się o coś oprzeć, aby nie upaść. Zdarza się to od dwóch do sześciu razy dziennie (zwykle dwa lub trzy razy w ciągu dwudziestu czterech godzin), 530.
- Osłabienie wzroku, 433, 521.
- Wzrok słaby; pewnego stopnia podwójne widzenie prawym okiem, w którym występuje również zez rozbieżny, 529. [460.]
- Osłabienie wzroku i słuchu, po którym nastąpiła całkowita amauroza, stopniowo jednak ustępująca, 95.
- Widzenie przyćmione i niejasne, 188.
- Widzenie niewyraźne, 170.
- Lewym okiem, które wygląda zupełnie zdrowo, z trudem odróżnia światło od ciemności, 169.
- Wzrok w jednym oku osłabł, 266.
- Widzenie stało się niedoskonałe, 271.
- Widzenie przyćmione, jak przez zasłonę, podwójne, 339.
- Skarży się na niejasne widzenie i dziwne, nieprzyjemne odczucie, 384.
- Osłabienie wzroku; oftalmoskop wykazał zastój żylny i kręty przebieg naczyń krwionośnych, 498.
- Widzenie osłabło, 498. [470.]
- Nie mogła wyraźnie niczego zobaczyć; przedmioty wydawały się podwójne, chyba że znajdowała się bardzo blisko nich, 457.
- Lewym okiem nie widzi tak dobrze jak prawym; przedmioty znajdujące się w pewnej odległości wydają się podwójne lub potrójne, 471.
- Ostrość wzroku zmniejszona do 1/8; pole widzenia nie było ograniczone; tarcza nerwu wzrokowego prawidłowa, chociaż żyły były znacznie poszerzone i przepełnione krwią, 447 . [Niedowidzenie to powróciło po mniej więcej roku i zostało wyleczone winianem antymonylu potasu oraz pijawkami.]
- Amaurotyczne osłabienie wzroku, 326.
- Całkowita i nagła utrata wzroku nastąpiła po napadzie niezwykle gwałtownego bólu głowy i kolki, 96.
- Nagła utrata wzroku z bólem głowy i źrenicami reagującymi na światło; po kilku minutach chory był w stanie policzyć palce; towarzyszyły temu szeroko otwarte, wpatrzone oczy; górne powieki wydawały się odciągnięte daleko ponad górny brzeg rogówki; przy próbie użycia oftalmoskopu chory stał się bardzo niespokojny ruchowo i zaniepokojony, przewracał gałkami ocznymi, mówił niezrozumiale i próbował wstać z łóżka; następnie wystąpił skurcz padaczkopodobny z całkowitą utratą świadomości, 420.
- Chory nagle utracił zdolność rozpoznawania otaczających go przedmiotów i przez krótki czas nie widział światła; po tej nagłej utracie wzroku wystąpił nagły skurcz porażenny z utratą świadomości; następnego dnia wzrok częściowo powrócił, tak że chory widział jak przez mgłę, a przez pięć dni widzenie stopniowo się poprawiało; szóstego dnia ponownie wystąpiła nagła utrata wzroku, tym razem bez bólu głowy i bez późniejszych drgawek, 94.
- Utrata wzroku, 56, 186, 227.
- Nagłą utratę wzroku podczas napadów kolki ołowiczej lub po nich zauważyło wielu obserwatorów (Plater, Smetius, Schrock, Nebillius i inni), 96.
- Rzucawka wskutek zatrucia mocznicowego, z białkomoczem, 434. [480.]
- Amauroza, 12, 21, 23, 42, 584.
- Amauroza i głuchota stanowiły powikłanie porażenia ruchowego jedynie w sześciu przypadkach na sto dwa, 117.
- Ślepota, 20.
- Ślepota (skutek dużych dawek), 28.
- Przezierność narządu całkowicie zachowana; wzrok całkowicie zniszczony, 168.
- Oślepiające błyski przed oczami, 472, 476, 522.
- Zamglenie widzenia, 483.
- Widzenie jak przez mgłę, ze zwężonymi źrenicami i twardówkami barwy ołowianej, 235.
- Często był zmuszony przecierać oczy; wydawało się, jakby były zamglone; przez pół godziny, 3.
- Uczucie jakby chmury przed oczami; przedmioty wydają się niewyraźne (po godzinie), 4. [490.]
- Chmura przed lewym okiem, ze sklejeniem obu oczu, rano i wieczorem (trzeci dzień), 4.
- Gdy jego ramię było unieruchomione, odczuwał otępienie i miał mgłę przed oczami, 563.
- Stała mgła wokół oczu (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4.
- Wszystko przed oczami zdawało się drżeć i obracać w koło, natychmiast, 274.
- Widzi tylko połowę przedmiotów, na które patrzy (u malarza; ustąpiło wraz z kolką), 313.
- Małe żółte plamki przed lewym okiem, zasłaniające to, na co patrzy; bliskie przedmioty rozróżnia nie lepiej niż odległe, choć z pewnej odległości rzeczy zdają się podskakiwać, 168.
- Wszystko wydaje się żółte, 258.
- Robi się czarno przed oczami, 20.
UCHO
- Napięcie w okolicy prawego ucha oraz w odpowiadających tej okolicy mięśniach karku (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Prawa kończyna górna bolesna; wrażliwa na ucisk; przeszywające bóle od barku ku zgięciu łokcia, 486. [500.]
- Ból rozdzierający w okolicy prawego ucha, po obiedzie, 4.
- Drobne kłucie sięgające do płatka prawego ucha (po godzinie), 4.
- Świdrowanie w prawym uchu, po obiedzie, 4.
- Przejściowe bóle wewnątrz lewego ucha i w obrębie meatus auditorius, 3.
- Ból rozdzierający w głębi prawego ucha (po półgodzinie), 4.
- Ból rozdzierający w głębi lewego ucha (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Kłująco-rozdzierający ból wewnątrz prawego ucha, rozciągający się stamtąd do małżowiny usznej (po trzech kwadransach), 4.
- Kłucie w prawym uchu podczas stania, przed południem, 4.
- Drapanie w prawym uchu, jak od ostki kłosa (po kwadransie), 4.
- Słuch.
- Wielka wrażliwość nawet na ciche dźwięki, 96. [510.]
- Słuch, od pewnego czasu całkowicie utracony w prawym uchu, jest dziś bardziej przytępiony niż zwykle, 476.
- Utrudnione słyszenie i drętwienie, 20.
- Przytępienie słuchu od czasu narażenia na zimno, 269.
- Bardzo znaczny niedosłuch, zwłaszcza po prawej stronie, 527.
- Częste, nagłe i przejściowe osłabienie słuchu wieczorem, 4.
- Upośledzenie słuchu w prawym uchu, 488.
- Słuch po lewej stronie znacznie osłabiony, 528.
- Osłabienie słuchu, 433, 483.
- Trudności w słyszeniu, 429.
- Niedosłuch w prawym uchu, 481. [520.]
- Niedosłuch po lewej stronie, 450.
- Częściowa głuchota, 134.
- Głuchota prawego ucha, 487.
- Głuchota, zwłaszcza prawego ucha, okresami nasilająca się, 471.
- Zanikanie słuchu, 56.
- Niemal stałe huczenie w obrębie meatus auditorius, 134.
- Huczenie w lewym uchu, 485, 528.
- Huczenie w prawym uchu; rzadko w lewym, 486.
- Huczenie w uszach, nawracające każdego wieczoru i wywołujące lekką głuchotę, 474.
- Huczenie w uszach (drugi dzień), 274, 478, 483. [530.]
- Świszczenie i brzęczenie w uszach (drugi dzień), 288.
- Dzwonienie w uszach, 476.
NOS
- Objawy przedmiotowe.
- Różopodobne zapalenie nosa, 3.
- Kichanie (po siedmiu godzinach), 4.
- Stałe podrażnienie i bezskuteczne próby kichnięcia (po trzech kwadransach), 4.
- Krwawienie z nosa podczas drgawek, 429.
- Nawykowe i obfite krwawienia z nosa, 511.
- Krwawienie z nosa przy drugim napadzie odpluwania krwi, 463.
- Częste krwawienia z nosa, 237. [540.]
- Częste, obfite krwawienia z nosa, 235.
- Sącząca się krew z nozdrzy (czwarty dzień), 246.
- Katar z obfitą wodnistą wydzieliną, wkrótce ustępujący (po trzech kwadransach), 4.
- Katar z obfitą wodnistą wydzieliną bez kichania (trzeci i czwarty dzień), 2.
- Katar z obfitą wodnistą wydzieliną po południu, trwający godzinę, 4.
- Podczas obiadu z nosa cieknie wodnista wydzielina, 4.
- Dużo lepkiego śluzu w nosie, którego jednak nie może wydmuchać; może jedynie wciągnąć go ku tyłowi przez nozdrza tylne, gdzie zdaje się gromadzić większa jego część (drugi dzień), 2.
- Błona śluzowa nosa sucha, 575.
- Objawy podmiotowe.
- Zatkanie nosa, 5, 450.
- Uczucie zatkania nosa; chora nie może go wydmuchać (trzeci dzień), 4. [550.]
- Ból koniuszka nosa, 3.
- Ostry ból ciągnący w prawym skrzydełku nosa i w wardze górnej, 305.
- Bolesne rozdzieranie po prawej stronie przegrody nosa (po pięciu godzinach), 4.
- Świąd lewego nozdrza, ustępujący po drapaniu, po południu, 4.
- Węch.
- Bardzo nieprzyjemny zapach wydobywający się z prawego nozdrza, znacznie słabszy z lewego, 497.
- Okropny zapach, 28 . [Działanie dużych dawek.]
- Węch niemal całkowicie utracony w prawym nozdrzu; w lewym osłabiony w mniejszym stopniu, 523.
- Utrata węchu, 39.
TWARZ
- Dziki wyraz twarzy, 197.
- Częsty sardoniczny uśmiech, 190. [560.]
- Wygląd zdezorientowany, 35.
- Podczas napadów kolki twarz wyrażała najwyższy niepokój, 213.
- Wyraz twarzy pełen największego niepokoju (po pięciu godzinach), 107.
- Twarz wyraża skrajny niepokój i cierpienie, 209.*
- Twarz niespokojna i zapadnięta, często o osobliwym sinawym zabarwieniu, 267.
- Osobliwy wyraz niepokoju i udręczenia na twarzy, 302.
- Twarz wynędzniała, skóra żółta, twardówki o żółtawym zabarwieniu, 583.
- Wyraz niepokoju, 73, 113, 240 itd.*
- Wyraz melancholijny; chory zdaje się świadomy swego położenia i jakby w milczeniu błaga o litość, 174.
- Wyraz smutny i melancholijny, 340. [570.]
- Ospałe spojrzenie i żałosny wyraz twarzy, 318.
- Ma ociężały, bezmyślny wygląd, 356.
- Twarz ma bardzo bezmyślny wyraz, 182, 195.
- Wyraz twarzy zupełnie osobliwy, niemal bezmyślny, 153.
- Zdumiony, bezmyślny wygląd; chory sprawia wrażenie pogrążonego w ekstazie; risus sardonicus; ma smutny, melancholijny wygląd i płacze. Chory nie udziela zadowalającej odpowiedzi na pytanie o stan swego wyrazu twarzy, 305.
- Twarz bezmyślna, 509.
- Wyraz raczej otępiały, 170.
- Wygląd pusty i bezmyślny, 360.
- Wyraz twarzy i oczu zdecydowanie otępiały, 200.
- Wyraz twarzy świadczył o tępym, ciężkim, nieustającym bólu, 446. [580.]
- Twarz wyraża ból, 98.
- Wyraz twarzy całkowicie zmieniony i wyrażający jedynie skrajny ból, który nie pozwala choremu nawet odpowiedzieć, gdy się do niego mówi; przyłożenie do brzucha naczynia z gorącą wodą jest ledwie odczuwane, 214.
- Cały wyraz twarzy dziecka był taki, jak u osoby cierpiącej wskutek ucisku na mózg, 432.
- Rysy twarzy niemal nieruchome, z wyjątkiem napadów kolki, podczas których wyrażają najdotkliwsze cierpienie, 182.
- Rysy twarzy niemal całkowicie nieruchome, 181.
- Rysy twarzy wyraźnie zapadnięte, 174.
- Podczas napadów twarz jest zapadnięta; chory leży na brzuchu i czasami krzyczy, 225.
- Podczas napadów twarz jest nieco zapadnięta, a chory trochę niespokojny w łóżku, 221.
- Twarz zapadnięta i wykrzywiona, 120.
- Twarz zapadnięta (po kilku godzinach), 112, 220. [590.]
- Twarz zmizerowana, 70.
- Wyraz twarzy skrajnie zmieniony, 111.
- Twarz ściągnięta i wykrzywiona podczas napadu, 215.
- Twarz pomarszczona, 215.
- Jego potwornie ściągnięta twarz wyrażała skrajną mękę, 217.
- Rysy twarzy nieco ściągnięte, 133.
- Rysy twarzy silnie ściągnięte, 122.
- Ściągnięte rysy twarzy (dziesiątego dnia), 240.
- Lewa połowa twarzy nieruchoma i pozbawiona wyrazu, 562. [600.]
- Rysy twarzy ściągnięte, 235.
- Rysy twarzy nieruchome, 509.
- Wyraz twarzy raczej zdumiony, 188.
- Rysy twarzy ostre i ściągnięte, 356.
- Zmęczony wyraz twarzy, 152.
- Wyraz cierpienia, idiotyczny, 433.
- Twarz wydłużona, pomarszczona, 466.
- Twarz ciastowata, pozbawiona blasku, 445.
- Twarz wynędzniała, 315.
- Osobliwy i nieopisany wyraz twarzy, 173.
- Twarz czerwona (po czterech godzinach), 274. [610.]
- Twarz czerwona, z lekkim odcieniem żółci, 126.
- Twarz rumiana, ciepła i wilgotna, 97.
- Twarz nieco zaczerwieniona, 140.
- Twarz lekko czerwona, z odcieniem brudnej żółci, 203.
- Twarz przekrwiona, śniada (u dwóch osób bardzo ciemna), 277.
- Twarz, zwykle blada, tego wieczoru jest raczej zaczerwieniona; występuje pewna gorączka; skóra gorąca; tętno 98, 519.
- Twarz czerwona i obrzmiała, 248.
- Twarz obrzmiała, z gwałtownym pulsowaniem tętnic szyjnych (najwyraźniej wskutek gwałtownych wysiłków wymiotnych), (po kwadransie), 257.
- Twarz śniada, 276.
- Cera sina, 234, 240. [620.]
- Skóra twarzy i ciała brudna, barwy ołowiu, 133.
- Twarz wychudła, sina, pomarszczona; chory wygląda przedwcześnie staro, 142.
- Sina skóra twarzy, warg, dziąseł, a nawet całego ciała, 92.
- Lekkie, sine zażółcenie twarzy, 196.
- Cera ziemista, 232, 255, 373, 460.
- Miał ziemisty, niezdrowy wygląd, 439.
- Twarz blada, ziemista, 556, 558.
- Twarz ziemista i wynędzniała, 428.
- Wygląd ziemisty i charłaczy, 351.
- Wszyscy mają ziemistą cerę i przebarwione twardówki, 584. [630.]
- Twarz wyraźnie brudnożółta, 174.
- Twarz barwy brudnoszarej, 152.
- Bardzo wyraźne sine zażółcenie twarzy i spojówek, 173.
- Bardzo wyraźna brudnożółta cera, 181, 209.
- Twarz o wyraźnym popielatożółtym zabarwieniu, 183, 194.
- Wyraźne brudnożółte zabarwienie skóry twarzy, 208.
- Skóra twarzy i ciała wyraźnie brudnożółta; cała twarz pomarszczona, 214.
- Ciemnożółta, charłacza cera, 523.
- Twarz sinożółta, 193.
- Twarz sinożółta i nieco wychudła, 145. [640.]
- Twarz o wyraźnie żółtym odcieniu, wyrażająca ból i niepokój, uwidaczniające się szczególnie w gwałtownych skurczach rysów twarzy przy nadchodzących napadach kolki, 125a.
- Cera wyraźnie szarożółta, 182.
- Cera żółta, 190, 201, 514.
- Zażółcenie twarzy i oczu, 186.
- Cera jak żółty wosk, 170.
- Cera żółtawa, o charłaczym wyglądzie, 517.
- Żółknie głównie w nocy, 513.
- Żółte plamy na twarzy, 544.
- Twarz żółtawoszara, nieco obrzęknięta, 420.
- Twarz żółta i nieco ściągnięta, 188. [650.]
- Cera brudnożółta, 161, 180, 185, 139.
- Cera lekko zabarwiona brudną żółcią, 130.
- Brudnożółte zabarwienie twarzy i ciała, 120, 150, 167, 198.
- Lekkie brudnożółte zabarwienie twarzy i ciała, 121, 136.
- Cera brudna, szarożółta, 184, 331.
- Cera szarożółta, 166.
- Cera barwy cytrynowej, 132.
- Twarz raczej żółtawa, 189.
- Cera matowożółta, 515.
- Twarz o bardzo jasnym, popielatożółtym zabarwieniu, 137. [660.]
- Twarz bladożółta, 218.
- Cera lekko żółtawa, 125, 160.
- Cera nieco zabarwiona brudną żółcią, podobnie jak powierzchnia ciała, choć w mniejszym stopniu, 119.
- Cera matowa i żółtawa, 243.
- Cera charłacza, 468, 469, 471, 483.
- Twarz blada, oczy zapadnięte, natychmiast, 116.
- Większość dziewcząt utraciła zdrowy koloryt twarzy; stały się blade, opuchnięte i miały ciemne podkrążenia pod oczami, 275.
- Twarz blada, niedokrwista, 449.
- Blada, charłacza twarz, z suchymi wargami pokrytymi zaschniętym nalotem i bladymi błonami śluzowymi, 455.
- Chory wygląda blado i jest wychudzony, 393, 402. [670.]
- Twarz blada, żółtaczkowa, 578.
- Twarz blada, o charłaczym wyglądzie, 305, 400.
- Twarz blada i ziemista, 356.
- Twarz blada, z wyrazem wielkiego niepokoju (pierwszego dnia), 328.
- Cera blada, brudnobiała, a fizjonomia osobliwie zmieniona, 304.
- Twarz bardzo blada, 319.
- Twarz zdecydowanie blada, 39.
- Blada twarz, 28, 233, 357, 481.
- Twarz blada i opuchnięta, 52 . [U kobiety stosującej cukier ołowiany z powodu krwioplucia.]
- Wygląda bardzo blado (w pierwszych dniach), 2. [680.]
- Wygląda jak trup, 43.
- Wygląda blado i charłaczo, 42.
- Jego twarz była blada i zapadnięta, a wyraz melancholijny, 280.
- Wielka bladość twarzy, 332.
- Nietypowa bladość, 361.
- Twarz pobladła, lecz nie ziemista, 228.
- Cera blada, ziemista, 266.
- Wygląd blady, charłaczy, 527.
- Twarz blada, sina i zapadnięta, 186.
- Twarz blada i raczej niespokojna, 259. [690.]
- Twarz blada lub żółtawa, 9.
- Twarz blada lub nieco żółta, 35.
- Twarz blada i żółtawa, 258, 324.
- Twarz blada, nieco żółtawa, 273.
- Twarz blada i lekko żółta, wychudła i sina, 138.
- Twarz raczej blada i żółta, 177.
- Twarz żółtawobiała, 433.
- Twarz blada, pokryta potem, 254.
- Jego blada, wymizerowana twarz nosiła wskutek skrajnego cierpienia piętno najgłębszej rozpaczy, 271.
- Twarz blada i wykrzywiona wskutek nasilenia bólu, 74. [700.]
- W niewielkiej ranie twarzy, powstałej wskutek upadku podczas napadu padaczkowego, pojawiła się róża, która szybko rozszerzyła się na twarz i głowę; towarzyszyły jej nudności i wymioty, majaczenie, tętno zaledwie 52; język obłożony białym nalotem; bardzo silny ból głowy; silne kłucia, 272.
- Znaczny obrzęk twarzy, zwłaszcza powiek, 237.
- Twarz stała się bardzo obrzęknięta, zwłaszcza w okolicy oczu i powiek, 235.
- Obrzęk prawej połowy twarzy, z bardzo silnymi bólami ucha, zwłaszcza podczas połykania śliny, 49.
- Obrzęk twarzy, 235.
- Obrzęk twarzy, 237.
- Twarz obrzęknięta i purpurowa (czwartego dnia), 246.
- Twarz obrzęknięta (po jednym dniu), 256.
- Twarz obrzmiała, choć niedokrwista, 271.
- Szczególnie wychudzona twarz, pomarszczona do tego stopnia, że nadaje wygląd przedwczesnej starości, a w niektórych przypadkach także wyraz melancholijny, 117. [710.]
- Jej twarz ogarnęły gwałtowne drgawki, tak że potrzebowała kilku sekund, aby odzyskać dostateczne panowanie nad mięśniami i wypowiedzieć jedną sylabę, 343.
- Twarz często dotknięta pląsawiczymi drgawkami, 271.
- Od początku występuje drżenie prawej połowy twarzy; ostatnio podobnie zajęta zostaje lewa połowa. Nie wydaje się, aby doszło do rzeczywistego porażenia mięśni twarzy, lecz usta są nieco przeciągnięte w prawo, 563.
- Twarz silnie przeciągnięta w lewo, 520.
- Porażenie prawej połowy twarzy, 50.
- Twarz ściągnięta, 480.
- Niedowład nerwu twarzowego; podczas mówienia drgają wszystkie mięśnie twarzy, 455.
- Bóle twarzy i głowy stają się niekiedy tak gwałtowne, że wyrywają choremu głośne krzyki, 134.
- Czucie na twarzy wyraźnie zmniejszone, zwłaszcza po prawej stronie, 497.
- Znaczne zmniejszenie czucia na twarzy i szyi, tak że trudno ustalić, która strona jest bardziej zajęta, 525. [720.]
- Cała prawa połowa twarzy jest w bardzo wyraźnym stopniu pozbawiona czucia prostego dotyku, zmian temperatury, a zwłaszcza bólu, 527.
- Nieznaczne znieczulenie lewej połowy twarzy, 528.
- Nieznaczna hipoalgezja prawej połowy twarzy, 480.
- Przeszywające bóle po obu stronach twarzy, nasilające się przy ruchu, lecz nie pod wpływem ucisku. Ból jest silniejszy w policzkach niż gdziekolwiek indziej; nie jest odczuwany w nozdrzach, oczach, języku ani zębach, lecz promieniuje do ucha, 134.
- Policzki.
- Policzki są nieco zaczerwienione i pokryte potem, 222.
- Policzki zapadnięte, 519.
- Kłucie w prawej kości jarzmowej (po sześciu godzinach), 4.
- Nieznaczne znieczulenie lewego policzka, 474.
- Nieznaczne zmniejszenie czucia po prawej stronie twarzy, 480.
- Dwa rwące bóle w prawej szczęce (po trzech kwadransach), 4.
- Wargi. [730.]
- Często porusza wargami, jakby palił fajkę, 178, 198.
- Włosy wypadają z wąsów, 3.
- Wargi sinicze, 429.
- Wargi suche i popękane, 537.
- Wargi i język pobladłe (osiemnastego dnia), 549.
- Wargi, zęby i język pokryte grubymi, popękanymi strupami, 174.
- Codzienne złuszczanie się warg bez bólu, a wręcz z nietypową suchością, 3.
- Wargi pokryte cienkimi, brunatnymi strupami, 177.
- Ostre ciągnięcie w miąższu górnej wargi pod prawym skrzydełkiem nosa (pierwszego dnia), 2.
- Szczękościsk, 69.
- Broda. [740.]
- Gwałtowne, głośne ruchy żuchwy, ze straszliwym zgrzytaniem zębami, 56.
- Wiercący ból po lewej stronie żuchwy i w trzech odpowiadających temu miejscu zębach (po półtorej godziny), 4.
- Wiercący ból w prawym kącie żuchwy, utrzymujący się długo (po półtorej godziny), 4.
- Częsty, gwałtowny rwący ból żuchwy w pobliżu brody oraz odpowiadającego temu miejscu zęba (po godzinie i kwadransie), 4.
- Rwący ból po prawej stronie żuchwy w pobliżu brody; po pocieraniu promieniuje do prawych dolnych żeber, gdzie samoistnie ustępuje; następnie powraca w pierwotnym miejscu i w odpowiadających mu zębach; później głęboki wdech wywołuje kłucie pod prawą łopatką, a gdy ono ustępuje — kłucie w górnej części prawej łopatki (po dwóch godzinach), 4.
- Rwący ból po lewej stronie żuchwy, promieniujący ku górze, w stronę lewego ucha (po kwadransie), ustępujący po pocieraniu; podczas pocierania odczuwa tętnienie po lewej stronie potylicy, utrzymujące się długo, 4.
- Rwący ból żuchwy i dolnych zębów, nieustępujący po pocieraniu, 4.
- Kłucie i rwący ból po prawej stronie żuchwy (po półtorej godziny), 4.
- Skurcze szczęk (pierwszego dnia), 274.
USTA
- Zęby.
- Gwałtowne zgrzytanie zębami w nocy, z częstym budzeniem się (pierwszy dzień), 2. [750.]
- Zgrzytanie zębami, 339.
- Silne szczękanie zębami, jak podczas gwałtownej zimnicy, 223.
- Zwykle w przypadkach ołowiczego przebarwienia dziąseł zęby są ciemnobrunatne u podstawy lub przy szyjkach, natomiast ich brzegi mają jaśniejszą barwę brunatną z odcieniem żółtym albo zielonym. Obrazu tego nie należy mylić ze zwykłym osadem kamienia nazębnego. Najbardziej podatne na to przebarwienie są siekacze i kły, może ono jednak wystąpić na wszystkich zębach, choć rzadko zajmuje je w jednakowym stopniu. Gdy proces zaniku dziąseł doprowadzi do ubytku tkanki, przebarwienie zębów staje się wyraźniejsze. Zajęte w ten sposób zęby w końcu niszczeją: stają się kruche, odłamują się, próchnieją i wypadają na długo przed zwykłym czasem. Substancja barwiąca mocno przylega do tkanki kostnej zębów i zdaje się z nią łączyć, wskutek czego trudno ją oddzielić, podobnie jak substancję barwiącą dziąsła, 117.
- Na ogół, gdy zasinienie dziąseł jest bardzo wyraźne, silnie zaznaczone jest również przebarwienie zębów, i vice versâ, 117.
- Przebarwienie zębów i błony śluzowej policzków wskutek kontaktu z cząsteczkami ołowiu może nastąpić w ciągu pięciu lub sześciu dni albo po miesiącach, a nawet latach narażenia; czas ten różni się w poszczególnych grupach robotników, 117.
- Zęby w bardzo złym stanie, wszystkie brunatne, większość połamana, 219.
- Charakterystyczne ołowicze przebarwienie zębów i dziąseł, 195.
- Zęby i dziąsła przebarwione, 161.
- Większość zębów zniszczona, czarniawa; głęboki, łupkowaty rąbek na dziąsłach; woda utleniona pozostawiała białawy ślad siarczanu ołowiu, 220.
- Zęby i dziąsła czarne, 90. [760.]
- Zęby czarne, z linią ołowiczą na dziąsłach, 498.
- Zęby czarne, 39, 121, 123, itd.
- Zęby czarne przy szyjkach, 175.
- Wszystkie zęby czarne, zwłaszcza siekacze i kły, 208.
- Zęby czarne; częściowo zniszczone, 215.
- Zęby czarne i w większości zniszczone, 225.
- Wszystkie zęby czarne; dziąsła sine przy zębach, 222.
- Czarne zęby; dziąsła barwy łupkowej, 122.
- Zęby o wyraźnej żółtawoczarnej barwie, 203.
- Zęby brunatne, 119, 201, 214, 285, 542. [770.]
- Zęby brunatne u podstawy, żółte na końcach, 273.
- Zęby zielonkawobrunatne, zwłaszcza przy szyjkach, 120.
- Zęby i dziąsła sinoszare, 190.
- Zęby ciemnobrunatne, 209.
- Zęby brudnoszare, 235, 237.
- Żółtawe zabarwienie zębów było całkiem wyraźne, 365.
- Zęby pokrywają się żółtawym śluzem, 49.
- Żółtawy nalot u nasady zębów i łupkowaty rąbek wokół kilku z nich, 325.
- Zęby i dziąsła pokryte siarczanem ołowiu, 221.
- Zęby pokryte brudnym nalotem (osiemnasty dzień), 549. [780.]
- Zęby były pokryte ciemnym osadem, 340.
- Duże nagromadzenie kamienia nazębnego, 322.
- Zęby częściowo obnażone, czarniawe i nieco spróchniałe (przed narażeniem były zdrowe), 209.
- Zęby obnażone, 472, 476.
- Zęby w większości zniszczone, 166.
- Większość zębów spróchniała lub zniszczona, czarniawa, 124.
- Częściowo zniszczone zęby są brunatne u podstawy i żółte na wierzchołkach, 126.
- Zęby spróchniałe, 479.
- Ich zęby są zwykle skrajnie zniszczone przez próchnicę, 438.
- Zęby spróchniałe; łatwo się łamią, 305. [790.]
- Zęby mocno spróchniałe i rozchwiane; brzegi dziąseł czerwone, pozbawione nabłonka i postrzępione, często krwawią; występuje też delikatna niebieska linia, 499.
- Po trzech tygodniach pracy był zmuszony ją porzucić z powodu osobliwego schorzenia jamy ustnej. Zęby się rozchwiały, a na prawym dziąśle powstały małe ropnie, 520.
- Zęby stają się rozchwiane, 7.
- Zęby wypadają, 39.
- W zębie powstaje ubytek, wydziela on odrażający zapach i odłamuje się; najgrubsza jego strona stała się bardzo krucha, 3.
- Ból zdrowych zębów, jak po zjedzeniu kwaśnych owoców, 314.
- Ból rwący w dwóch prawych dolnych zębach trzonowych (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Szarpiący ból w prawych dolnych zębach trzonowych, rano, nasilony przez zimno (trzeci dzień), 4.
- Dziąsła.
- Pierwszym i najczęstszym objawem obecności ołowiu w organizmie jest swoiste przebarwienie dziąseł i zębów. Dziąsła graniczące z zębami, na głębokość jednej lub dwóch linii, są zwykle sine albo barwy łupkowej, a ich pozostała część ma bardzo jasną sinoczerwoną barwę, przechodzącą stopniowo w naturalny odcień błony śluzowej policzków. Niekiedy przebarwienie obejmuje całe dziąsła, a nawet całą błonę śluzową policzków. W wielu przypadkach barwy łupkowej nabierają jedynie dziąsła bezpośrednio przylegające do zębów, silnie kontrastując z naturalnym wyglądem pozostałej ich części. Początkowo przybierają odcień fioletowoczerwony, a prędzej czy później stają się wyraźnie łupkowate, 117.
- Przebarwiona część dziąseł dość często znacznie się ścieńcza, niekiedy do grubości arkusza papieru listowego; częściej jednak zmniejsza się jej powierzchnia. W tym drugim przypadku przegrody międzyzębowe stopniowo zanikają, a wklęsłość dziąseł się zwiększa wskutek resorpcji drobinowej zachodzącej w obrębie ich tkanki bez widocznego przerwania ciągłości. Po zakończeniu tego procesu resorpcji zęby tracą część pokrywających je dziąseł i zostają obnażone. Dziąsła tworzą wówczas dość często jedynie mniej lub bardziej wystającą poduszeczkę, niekiedy poznaczoną pionowymi nacięciami. Ta zmiana odżywienia dziąseł zawsze następuje po ich przebarwieniu. Samo przebarwienie często jednak zanika w miarę kurczenia się dziąseł wskutek resorpcji śródmiąższowej, tak że ich pozostałość jest tylko lekko zabarwiona na niebiesko. Przebarwienie i ubytek tkanki zwykle nie występują w jednakowym stopniu na obu brzegach zębodołowych. Obie zmiany są na ogół najbardziej zaznaczone w ich przedniej części. Dziąsła dolne wykazują je zwykle nieco wyraźniej niż górne; niekiedy w ten sposób zajęte są dziąsła tylko dwóch lub trzech zębów, 117. [800.]
- Opisanego wyżej przebarwienia dziąseł i zębów nigdy nie obserwowaliśmy u osób, których błona śluzowa policzków nie miała kontaktu z cząstkami ołowiu. Zbadaliśmy jamy ustne siedmiuset osiemdziesięciu pięciu osób, które nie pracowały ze związkami ołowiu ani nie przyjmowały ich w żaden sposób, i u żadnej nie znaleźliśmy najmniejszego śladu swoistego przebarwienia wywoływanego przez siarczan ołowiu, 117.
- Swoista niebieska linia na dziąsłach: brzeg dziąsła w miejscu jego przyczepu do szyjek zębów był obwiedziony bardzo wyraźną niebieską linią szerokości około jednej dwudziestej cala, tak że trzy lub cztery zęby trzonowe po każdej stronie szczęki górnej były od strony podniebienia częściowo otoczone niebieskim półksiężycem, 236.
- Złowieszcza linia była mniej lub bardziej widoczna na dziąsłach wszystkich chorych; w dwóch przypadkach wyraźnie zaznaczała się linia barwy łupkowej, a w jednym z nich błona śluzowa jamy ustnej była usiana plamami tej samej barwy, 266.
- Dziąsła sine, 119, 121, 136, 160, itd.
- Wyraźna niebieska linia wzdłuż brzegów dziąseł, 261, 282, 340, 353, itd.
- Ciemnoniebieska linia na dziąsłach, 233, 337, 369, 558.
- Dziąsła graniczące z zębami wykazują wąską, wyraźnie odgraniczoną szaroniebieską linię, 126.
- Wyraźna niebieska linia wzdłuż miejsca połączenia dziąseł oraz czarniawa plama na zębach, 230.
- Niebieska linia na połączeniu dziąseł z zębami, 547.
- Wyraźna niebieska linia wzdłuż dolnego brzegu dziąsła nad górnymi siekaczami, 436. [810.]
- Dziąsła były prawidłowe z wyjątkiem niewielkiego czerwonawosinego przebarwienia pod lewym dolnym kłem; później sinawa linia rozszerzyła się pod wszystkie dolne siekacze i kły, 435.
- Na brzegu dziąseł zawsze występowała niebieska linia o zmiennej głębokości: w niektórych przypadkach zajmowała dziąsło na jedną ósmą cala, w innych stanowiła zaledwie ślad, najlepiej widoczny naprzeciw zębów przedtrzonowych, 446.
- Na dziąsłach widoczna bardzo znamienna niebieska linia, ze znacznie zanikłymi brodawkami międzyzębowymi, 585.
- Niebieska linia wzdłuż brzegu zębodołowego, 458.
- Na brzegach dziąseł wokół górnych siekaczy występowała wyraźna ciemnoniebieska linia; nigdzie indziej jej nie było, 404.
- Wyraźna niebieska linia wzdłuż brzegu dolnego dziąsła, 374.
- Bardzo wyraźna niebieska linia, zwłaszcza przy górnych zębach, które były mocno spróchniałe, 268.
- Ciemnoniebieska linia wokół zębów i dziąseł zarówno szczęki górnej, jak i żuchwy, 315.
- Dziąsła sinawe w miejscach, gdzie wchodzą między zęby, lecz bez wyraźnej linii (po leczeniu), 287, 292. [820.]
- Niebieska linia wokół dziąseł górnych i dolnych siekaczy, 318.
- Dziąsła sine na jednej czwartej powierzchni, 208.
- Niebieskie plamy lub linie na powierzchni błony śluzowej policzków, 205.
- Niebieskie obwódki wzdłuż dziąseł, z nagromadzeniem kamienia u nasady zębów, 531.
- Dziąsła pokryte sinawym odcieniem, 223.
- Popielatoszary brzeg dziąseł, 354.
- Dziąsła obwiedzione pierścieniami barwy łupkowej; zęby obnażone, 466.
- Dziąsła barwy łupkowej i obnażone zęby, 469.
- Dziąsła niemal na całej powierzchni barwy łupkowej, krwawiące przy najlżejszym kontakcie, 124.
- Dziąsła barwy łupkowej na większej części powierzchni, 219. [830.]
- Część dziąseł granicząca z zębami, na głębokość dwóch lub trzech linii, ma piękną barwę łupkową, 209.
- Linia barwy łupkowej na dziąśle i podobne sinawe plamy na błonie śluzowej jamy ustnej, 326.
- Dziąsło brudne, brunatnoszare, 575.
- Dziąsła barwy łupkowej, 143.
- Dziąsła graniczące z zębami barwy łupkowej, 120, 203, 224.
- Linia ołowicza na dziąsłach; zęby obnażone, 479, 481.
- Linia ołowicza na dziąsłach; są one sinawe i wiotkie, 513.
- Wyraźnie zaznaczona linia ołowicza na dziąsłach, które są sinawe i bezkrwiste, 512.
- Nie u wszystkich, którzy przez pewien czas wdychają albo połykają cząstki ołowiu, zęby i dziąsła pokrywają się siarczanem ołowiu; spotkałem jednak bardzo niewiele osób, u których osad ten nie był dostrzegalny, 117.
- Substancja barwiąca dziąsła i zęby składa się z siarczku ołowiu, 117. [840.]
- Dziąsła i zęby pokryte siarczanem ołowiu, 180, 181, 192, 198.
- Dziąsło miało sinoszarą barwę, 273.
- Dziąsła przebarwione, 537.
- Dziąsła na ogół blade i gąbczaste, 277.
- Dziąsła napięte i bardzo białe (czwarty dzień), 246.
- Dziąsło blade, 4.
- Błona śluzowa policzków może w poszczególnych przypadkach wykazywać różny stopień przebarwienia albo w tym samym przypadku przybierać rozmaite odcienie niebieskiego, 117.
- Górne dziąsła dość wyraźnie przebarwione, 470.
- Dziąsła niemal zupełnie nieprzebarwione, 225.
- Dziąsła rozpulchnione, 485. [850.]
- Dziąsła gąbczaste i tkliwe, a między zębami niewielkie wyniosłości o ołowianej barwie, 259.
- Dziąsła bardzo gąbczaste, obwiedzione głęboką niebieską linią, 343.
- Dziąsła miękkie i obrzęknięte, z ciemną linią na brzegach stykających się z przednimi zębami (dziesiąty dzień), 240.
- Dziąsło luźne, obrzęknięte, 237.
- Obrzęk dziąsła przy korzeniach zębów, 49.
- Dziąsło luźne, cofnięte, 235.
- Dziąsła przebarwione i zanikłe, odsłaniające zęby aż do szyjek, 471.
- Dziąsła cofnięte od zębów, pokryte lepkim śluzem, 339.
- Dziąsła sine; dziąsła żuchwy cofnęły się od zębów; przegrody między zębami częściowo zanikły, wskutek czego dziąsła tworzą jedynie wystającą poduszeczkę; wyglądają jak pionowo ponacinane, lecz nie ma owrzodzenia, 223.
- Dziąsła tkliwe, 79. [860.]
- Zapalenie dziąseł, 322, 502.
- Sporadyczne przekrwienie dziąseł; krwawią przy dotknięciu, 305.
- Przekrwienie przebarwionych dziąseł; krwawią przy najlżejszym dotknięciu, 206.
- Owrzodzenie górnego brzegu zębodołowego dziąseł obu szczęk, z przebarwieniem niemal całej błony śluzowej policzków, 207.
- Krostka na dziąśle, bardzo bolesna i twarda, 49.
- Język.
- Kilka nagle pojawiających się, piekących krostek na końcu języka, szczególnie bolesnych podczas mówienia, od godz. 18 do 22 (pierwszy dzień), 4.
- Pęcherzyki na wędzidełku języka, 114.
- Koniec języka pokryty licznymi małymi sinoczarnymi plamkami przypominającymi drobne wybroczyny; górną powierzchnię języka pokrywały liczne duże owrzodzenia, nieco podobne do owrzodzeń rtęciowych; towarzyszyły temu bolesność języka i warg oraz cuchnący ślinotok, 101.
- Zapalenie języka, 44.
- Język sporadycznie obrzęknięty, czerwony, suchy i powiększony, 312. [870.]
- Język czysty, czerwony i powiększony, 519.
- Język płaski i szeroki, 271.
- Język czysty, lecz poszerzony, 86.
- Język duży i dość żółty, 224.
- Język drży, choć nie jest porażony, 140.
- Drżenie języka, 439, 444.
- Drżenie języka przy wysuwaniu, 541.
- Język i dolna warga drżące, 190.
- Gdy próbuje artykułować słowa, wyraźnie widać, że język porusza się z trudem i drży, 174.
- Język blady, wysuwany z drżeniem, z niewielkim żółtawym nalotem pośrodku, 437. [880.]
- Pewne drżenie języka przy wysuwaniu, 451.
- Lekkie drżenie języka, lecz artykulacja doskonała, 399.
- Język dość silnie ściągnięty w lewo i złożony w tym samym kierunku, 527.
- Nie może wysunąć języka, 520.
- Język i inne części ciała uległy częściowemu porażeniu, 71.
- Język wiotki, drżący, z czerwonymi, odciśniętymi brzegami; pośrodku brunatnawy nalot, usiany powiększonymi czerwonymi brodawkami, 277.
- Język wiotki, 267.
- Język duży, miękki, czerwony, dość suchy, 212.
- Język czysty, spiczasty, czerwony na brzegach (po czterech godzinach), 268.
- Język pokryty pienistą śliną (drugi dzień), 3. [890.]
- Język pokryty śluzem, 572.
- Język i dziąsła pokryte grubym nalotem, 339.
- Język grubo obłożony, 112, 566.
- Język suchy i obłożony, 353.
- Język obłożony, 282, 377, 531, 549.
- Język brudno obłożony, 111, 527.
- Język lekko obłożony, 292.
- Język blady, 341.
- Język nieznacznie obłożony, 230.
- Język pokryty białym nalotem, 43, 113, 192, 201, itd. [900.]
- Język zbielały, pokryty białym nalotem, czerwony na brzegu i końcu, nieznacznie obrzęknięty, 533.
- Język białawy, gruby, 219.
- Język duży, biały, 215, 223.
- Język biały i czerwony; dość powiększony, 194.
- Język białawy, gruby i dość suchy, 217.
- Język czysty i dość biały, 195.
- Język suchy i pokryty gęstym białym nalotem, 232.
- Język suchy i biały, 427, 474, 476, 479.
- Język biały, czysty, 127.
- Język wilgotny, biały, o różowoczerwonym brzegu, 273. [910.]
- Język białawy, bardzo duży i wilgotny, 220.
- Język białawy, wilgotny, 123, 166, 188, 236.
- Język wilgotny, biały pośrodku i czerwony po bokach, 125, 125a.
- Język duży, gruby i pokryty cienkim białym nalotem, 120.
- Język obłożony i biały, 79.
- Język biały i mocno obłożony, 81.
- Język biały pośrodku, czerwony po bokach, 190.
- Język nieco suchy i białawy, 218, 225, 466.
- Język wilgotny i dość biały, 137, 193.
- Język lekko białawy, 186, 471. [920.]
- Język wilgotny, z białym nalotem, 376.
- Brunatnawobiały nalot na języku, 368.
- Język pokryty białym nalotem, 367.
- Język żółtawobiały, lecz wilgotny, 485.
- Język, pokryty u nasady żółtawobiałym nalotem, poza tym był czysty i częściowo porażony po prawej stronie, co ograniczało szybkość i wyrazistość wypowiedzi, 350.
- Język lekko pokryty białym nalotem (po leczeniu), 287.
- Język czerwony, 150, 221.
- Język czysty i dość czerwony (po roku), 261.
- Język suchy i czerwony (drugi dzień), 248.
- Język czerwony na brzegu, z brunatnym nalotem biegnącym przez środek, 276. [930.]
- Brzeg języka czerwony (po czterech godzinach), 274.
- Język suchy, czerwony, na brzegach dość blady i wilgotny, 537.
- Język niezwykle czerwony (po jedenastu godzinach), 93.
- Język czerwony, wilgotny, 222.
- Język czerwony i nieco pokryty białym nalotem, 183.
- Język czerwony po bokach i lekko białawy pośrodku, 175.
- Język wilgotny, duży i czerwony, z białawym nalotem, 173.
- Język czerwony po bokach, biały pośrodku, 168.
- Język duży i czerwony, 140.
- Język czerwony, spiczasty (drugi dzień), 268. [940.]
- Język czerwony i wilgotny, dość biały pośrodku, 122.
- Język czerwony, suchy i powiększony, lecz brodawki niewystające, 214.
- Język czerwony i dość biały po bokach, 198.
- Język czerwony i wilgotny, 203.
- Język pokryty żółtym albo białym nalotem, 499.
- Język obłożony; śluz na jego tylnej części bardzo żółty, 458.
- Język obłożony brudnożółtym nalotem, 446.
- Język pokryty żółtym nalotem, 3, 211.
- Gruby żółty nalot na języku, 133.
- Język pokryty grubym, częściowo suchym, żółtawobiałym nalotem saburalnym; brzegi czerwone i szorstkie, z wystającymi brodawkami, 126. [950.]
- Język pokryty grubą, jasnożółtą skorupą, 103.
- Język powiększony i pokryty dość grubym żółtym nalotem, 209.
- Język obłożony, brudnożółty, wiotki i z odciskami zębów, 445.
- Język suchy i pokryty żółtym nalotem, 336.
- Język pokryty zielonkawożółtym nalotem, 46.
- Język wilgotny, na tylnej części lekko pokryty żółtawym nalotem, 259.
- Nieprzyjemny, gruby nalot śluzowy na języku, 28. [Skutki dużych dawek.]
- Język duży, pokryty dość grubym nalotem saburalnym, 208.
- Język duży i czerwony, z niewielkim nalotem saburalnym pośrodku, 124.
- Sinawa linia na brzegu języka, 344. [960.]
- Język pokryty delikatnym brunatnym nalotem, 97.
- Język pokryty pośrodku brunatnym nalotem, 338.
- Język pokryty cienkim, wilgotnym, białawobrunatnym nalotem, zanikającym ku końcowi i brzegom, 538.
- Język pokryty grubym brunatnożółtym nalotem, 546.
- Język wyraźnie brunatnawy, 49.
- Język pokryty czarną skorupą (drugi dzień), 82.
- Język suchy, brunatny i popękany, 20.
- Język suchy, z ciemną smugą pośrodku, 242.
- Język lepki, 509.
- Język i cieśń gardzieli suche (dziesiąty dzień), 240. [970.]
- Język czysty, nieco suchy, 91.
- Suchość języka, 26, 80, 256, 492.
- Uczucie ciężkości języka, 44.
- Przejściowe pieczenie końca języka, jakby został przygryziony, około godz. 14, 4.
- Utrata czucia po prawej stronie języka, 498.
- Jama ustna — objawy ogólne.
- Usta ściągnięte na bok, 87.
- Tężcowe zamknięcie ust, 22.
- Owrzodzenia w jamie ustnej, zwłaszcza po bokach, o odrażającym zapachu; później stały się żółte, 49.
- Nie może nic jeść ani pić z powodu trzech owrzodzeń w jamie ustnej: dwóch na spodniej stronie języka i jednego po wewnętrznej stronie policzka; zimne napoje niemal doprowadzają go do szaleństwa; najlepiej połyka napoje gorące; owrzodzenia miały charakter drążący i wniknęły w język na głębokość czterech lub pięciu linii; szybko wygojone przez bezpośrednie zastosowanie Alum., 428.
- Afty w jamie ustnej i gardle, 42. [980.]
- Sporadyczne wydostawanie się gazów przez usta, 125a.
- Obrzęk gruczołów w jamie ustnej i pod brodą, 49.
- Zaczerwienienie, tkliwość, a ostatecznie głęboka bolesność niemal całej jamy ustnej i cieśni gardzieli; prawie każdy pokarm poza najłagodniejszym, takim jak ryż, sprawiał mi ból zarówno przez samą obecność w ustach, jak i wskutek wywoływanego gorąca oraz szczypania, 108.
- Cała błona śluzowa jamy ustnej i języka barwy łupkowej, z kilkoma rozsianymi, ledwie widocznymi czerwonymi punkcikami, 204.
- W miejscach występowania zębów próchniczych wnętrze jamy ustnej i cieśń gardzieli poczerniały wskutek działania siarczanu ołowiu, 267.
- Błona śluzowa warg i gardła była blada, a dziąsła przebarwione, 439.
- Błona śluzowa jamy ustnej bezbarwna, 402.
- Błona śluzowa warg blada, 433.
- Błona śluzowa jamy ustnej blada, 497.
- Śluzowatość w ustach, 35. [990.]
- Śluzowatość w ustach rano po przebudzeniu (drugi dzień), 3.
- Lepkość w ustach, 122, 218.
- Oddech chwilami bardzo cuchnący, 499.
- Silny fetor oddechu, 82, 336, 538, 582.
- Swoisty (saturniczny) fetor oddechu, 125a.
- Fetor oddechu tak silny, że współsłużący śpiący w tym samym pokoju z trudem go znosił, 458.
- Cuchnący oddech, 142, 146, 148, itd.
- Oddech skrajnie odrażający; chory sam zdaje sobie z tego sprawę, 214.
- Odrażający metaliczny zapach oddechu, 513.
- Cuchnący oddech z ust, 343, 537. [1000.]
- Swoiście odrażający i przyprawiający o mdłości zapach oddechu, 401a.
- Odrażający zapach w ustach pochodzący z zębów z ubytkami, podczas jedzenia (drugi dzień), 3.
- Oddech miał swoisty zapach, tak często stwierdzany u chorych cierpiących na złośliwą chorobę żołądka (osiemnasty dzień), 549.
- Oddech ma zwykle charakterystyczny zapach. Jego odrażającego charakteru nie sposób opisać; można go nazwać jedynie oddechem saturnicznym, 117.
- Rano jama ustna była u mnie zwykle bardziej sucha niż wieczorem, choć pragnienie było nieco mniejsze, 108.
- Jama ustna i nozdrza są suche, 356.
- Suchość w jamie ustnej, 3, 21, 28, 99, 208, 214, 235, 237, 575.
- Wielka suchość w jamie ustnej, 20.
- Przez cztery lub pięć dni występowało niemal stałe uczucie ściągnięcia ust, zwłaszcza warg, które często, jakby mimowolnie, czułem potrzebę rozciągać, 108.
- Ból palący w jamie ustnej, gardle i żołądku (wkrótce), 260. [1010.]
- Gorąco i pieczenie w jamie ustnej oraz języku (czwarty poranek), 4.
- Jama ustna i wargi suche, 357.
- Ślina.
- Nadmierne ślinienie; ślina wycieka z ust; objaw natychmiast ustąpił po Mercurius sol., 428.
- Obfite wydzielanie śluzu w jamie ustnej, 364.
- Ilość śliny zwykle nie jest zwiększona; ponieważ niektórzy badani mówią, że mają sucho w ustach, wydaje się, iż w pewnych przypadkach ilość tej wydzieliny jest nieprawidłowo zmniejszona, 117.
- Niekiedy występowało przejściowe nadmierne ślinienie i lekki — jeśli się nie mylę — metaliczny smak, 108.
- Zmniejszone wydzielanie śliny, 49.
- Sinawa, słodka ślina, 28. [Po dużych dawkach.]
- W przedniej części jamy ustnej gromadzi się dużo śliny o słodkawym, śluzowatym smaku, z suchością tylnej części nasady podniebienia i cieśni gardzieli, ustępującą po przełknięciu śliny (pierwszy dzień), 3.
- Krwawa plwocina (trzeci dzień), 320. [1020.]
- Plwocina grudkowata, krwawa (drugi dzień), 90.
- Odpluwanie krwi, 92.
- Ślina zasadowa, 209, 223.
- Piana w ustach, 44.
- Smak.
- Zmysł smaku bardzo znacznie osłabiony, 497.
- Zmysł smaku znacznie osłabiony, zwłaszcza w prawej połowie języka, 525.
- Zmysł smaku był zaburzony do tego stopnia, że chory nie rozpoznawał już zwykłych pokarmów, 561.
- Smak zaburzony, 512.
- Robotnicy, u których na dziąsłach i zębach widoczna jest znaczna ilość osadu siarczanu ołowiu, często skarżą się na swoisty smak. Większość opisuje go jako cukrowy, cierpki i ściągający, tj. dokładnie taki, jaki wywołuje trzymanie preparatu ołowiu w ustach. Inni mówią, że jest zarazem odrażający i cierpki, 117.
- Słodkawy smak w ustach, z suchością, 99. [1030.]
- Słodkawy smak, 9, 11, 120, itd.
- Cierpki smak (drugi dzień), 268.
- Okropny smak w ustach, 458.
- Smak ściągający (drugi dzień), 274.
- Zły smak w ustach, 429, 469, 474, 475, 567.
- Zły smak w ustach, rodzaj goryczy, zwłaszcza w nocy, 518.
- Mdły, przyprawiający o nudności smak, 210.
- Nieprzyjemny smak w ustach, 325, 351.
- Słodkawo-kwaśny smak w ustach, będący stałym utrapieniem, 555.
- Metaliczny smak, 175, 350, 355, 445. [1040.]
- Nieprzyjemny metaliczny smak, 111.
- Smak kleisty, 339.
- Miedziany smak w ustach rano, przy pierwszym przebudzeniu, 568.
- Sucho i gorzko w ustach, 126.
- Swoisty smak w ustach, 562.
- Gorzki smak, 46, 111, 220, itd.
- Gorzki smak w ustach każdego ranka, 269.
- Wyraźnie gorzki smak, 190, 219.
- Stały gorzki smak, 485.
- Smak mdły, 235. [1050.]
- Ostry, drażniący smak w ustach i gardle, 127.
- Mowa.
- Wypowiedź była dysząca i sapiąca, jak w zapaleniu opłucnej przeponowej, 213.
- Mowa powolna, 509.
- Mowa przeciągła i powolna, 499.
- Mowa utrudniona, 44.
- Trudność mówienia, 483.
- Mowa utrudniona (z albuminurią), 429.
- Mowa powolna i utrudniona, 91.
- Mowa pospieszna i urywana, 190.
- Mowa pospieszna, ledwie zrozumiała, 537. [1060.]
- Artykulacja nieco jąkająca, 146.
- Artykulacja jąkająca, urywana i drżąca, 140.
- Jąkanie, 444.
- Mowa urywająca się i wahająca, 271.
- Artykulacja niedoskonała, często nawet niepełna; niekiedy przy próbie mówienia wydawał jedynie splątane dźwięki, mniej lub bardziej zrozumiałe, 144.
- Mowa nieco upośledzona; nie może wypowiadać słów równie swobodnie jak w zdrowiu, 583.
- Utrudniona wypowiedź, 503.
- Trudność mówienia, przejawiająca się w artykulacji, lecz język nie był ściągnięty na bok, 453.
- Mowa się urywała, 87.
- Słowa wymawiane niewyraźnie, 527. [1070.]
- Mowa niespójna, 177.
- Mowa niemal nieartykułowana, 174.
- Próbuje mówić, lecz tylko mamrocze niezrozumiale, 520.
- Dwu- lub trzykrotny częściowy zanik zdolności mówienia po nocnym napadzie, 365.
- Nagła utrata mowy, z krótkim, szybkim oddechem, 256.
- Niemożność mówienia, 26.
GARDŁO
- Odchrząkiwanie kwaśnawego śluzu (po pół godzinie), 4.
- Odkrztuszanie kwaśnawej plwociny, 306.
- Śluz łatwo odkrztusza się z gardła; jest pienisty jak ślina, przejrzysty, grudkowaty i tworzy żółtawozielone, ciągliwe masy (pierwszego dnia), 3.
- Bardzo ciągliwy śluz, 49. [1080.]
- Krztuszenie się podczas połykania, 258.
- Uczucie dławienia w gardle (po roku), 261.
- Uczucie suchości w gardle rano, 5.
- Suchość gardła (po pięciu godzinach), 107.
- Uczucie szorstkości w gardle z nieco ochrypłym głosem (czwartego ranka), 4.
- Uczucie otarcia w gardle (po sześciu godzinach), 4.
- Uczucie, jakby gardło było obrzęknięte, zmuszające do częstego przełykania i nieustępujące (po dwóch godzinach), 4.
- Przy przełykaniu uczucie, jakby gardło było obrzęknięte, z odruchami wymiotnymi (czwartego dnia), 4.
- Ściskanie gardła, 21 . [Po dużych dawkach.]*
- *Ściskanie gardła, 3, 43 ; (piątego i szóstego dnia), 47, 56. [1090.]
- Po zatruciu chory nadal cierpiał przez trzy miesiące na ściskanie gardła, które utrudniało połykanie; towarzyszyło mu ogólne osłabienie mięśni, 253.
- Skurczowe ściskanie gardła, 93.
- Uczucie ściskania w okolicy gardła i nadbrzusza, 267.
- Gwałtowne ściskanie gardła, 253.*
- Uczucie, jakby ciało obce w gardle ześlizgnęło się w dół; następnie rwący ból w prawej łopatce (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Uczucie ciała obcego po prawej stronie gardła, z zapachem siarki; później uczucie sięgało ku uchu i utrzymywało się długo, 4.
- Uczucie, jakby coś w gardle nagle przesunęło się w górę do podstawy czaszki, a stamtąd do okolicy lewego oczodołu, gdzie przeszło w kłucie; podczas palenia tytoniu (pierwszego dnia), 3.
- Uczucie ciała obcego w gardle, wywołujące kichanie; podczas przełykania sięga daleko w dół, lecz natychmiast powraca; często samo na pewien czas znika; trwa przez całe przedpołudnie i nie jest bolesne, 4.
- Niewielkie ciało często podchodziło do gardła; chora sądziła, że musi je ponownie przełknąć; zjawisko występowało napadowo (po trzech kwadransach), 4.
- Podchodzenie kuli do gardła (globus hystericus), 46. [1100.]
- Bóle gardła, 67.
- Odruchy wymiotne odczuwane w gardle (po dwóch godzinach), 4.
- Gorąco w gardle, 335.
- Nieprzyjemny smak ołowiu w gardle (drugiego dnia), 320.
- Smak siarkowy i kwaśny w dolnej części gardła, 4.
- Języczek i migdałki.
- Języczek objęty stanem zapalnym, 93.
- Migdałki objęte stanem zapalnym i stwardniałe, 21.*
- Migdałki obrzęknięte, 93.*
- Suchość cieśni gardzieli, 350.
- Cieśń gardzieli i gardło.
- Uczucie gorąca i łaskotania w cieśni gardzieli (drugiego dnia), 82. [1110.]
- Mięśnie gardła niemal porażone, 21.
- Porażenie mięśni gardła i niemożność połykania pokarmu, 43 . [Wskutek stosowania wody ołowiowej, pod koniec angina pituitosa.]
- Ściskanie i tnący ból w gardle, sięgające aż do żołądka, przed jedzeniem i po nim, 5.
- Częste skurcze gardła, 43.
- Przełyk i połykanie.
- Czuje, jak pokarm schodzi przełykiem i dociera do żołądka (dziesiątego dnia), 268.
- Gdy nadchodzi kolka, picie jest utrudnione wskutek uczucia ściskania, ciągnącego się od nadbrzusza wzdłuż całego przełyku do gardła, co uniemożliwia przejście wody jęczmiennej; jeśli chory nadal próbuje przełykać, płyn zostaje niemal natychmiast zwrócony, 214.
- Uczucie ciągnięcia w przełyku podczas jedzenia, jakby przełyk miał zostać oderwany (szóstego dnia), 5.
- Uczucie pełzania w przełyku, 46.
- Gorąco na całym przebiegu przełyku, 93.
- Utrudnione połykanie, 21, 90, 320, 556, 562. [1120.]
- Połykanie utrudnione, chwilami niemal niemożliwe, 91.
- Gardło zewnętrzne.
- Tętnienie w tętnicach szyjnych, a także udowych, 405.
- Lewa ślinianka przyuszna obrzęknięta i bolesna; skóra gorąca i zaczerwieniona. Prawa ślinianka przyuszna nieco obrzęknięta, 522.
- Ślinianki podżuchwowe nieco obrzęknięte i bolesne, 430.
ŻOŁĄDEK
- Apetyt.
- Duży apetyt wieczorem (pierwszego dnia), 3.
- Uczucie gwałtownego głodu w gardle, schodzące do żołądka i powracające po jedzeniu (trzeciego dnia), 5.
- Nadmierny głód; zjada niezwykle dużo (po pięciu dniach), 5.
- Silny głód; zjedzenie herbatnika znacznie nasiliło bóle i wywołało wymioty, 224.
- Przez cały czas silne pragnienie jedzenia chleba i herbatników; występuje nawet godzinę po posiłku, także późnym wieczorem i wczesnym rankiem, 3.
- Uczucie głodu i nudności wieczorem przed zaśnięciem (szóstego dnia), 5. [1130.]
- Apetyt na ogół bardzo wzmożony, 236.
- Apetyt obojętny, 341.
- Apetyt słaby, 499, 522; (po roku), 561.
- Apetyt bardzo słaby, 303.
- Zmniejszony apetyt (drugiego dnia), 4, 133, 302, 331, 512.
- Apetyt znacznie zmniejszony, 521.
- Utrata apetytu przed kolką, 214, 222.
- Brak apetytu i pragnienia, 194, 198.
- Utrata apetytu przez dwa miesiące, 535.
- Utrata apetytu i snu, 29. [1140.]
- Utrata apetytu, 16, 18, 19, 21, 23, 27, 35, 46, 48 itd.
- Znaczna utrata apetytu, a nawet wstręt do jedzenia, 468.
- Całkowita utrata apetytu, 446, 473, 474.
- Niemal całkowity brak apetytu; być może pewna malacja, 519.
- Brak apetytu, 120, 123, 124 itd.
- Długotrwały brak apetytu, 479.
- Brak apetytu przed kolką, 217.
- Brak apetytu ze znacznymi nudnościami, 97.
- Brak apetytu bez odrazy do jedzenia, 120, 209.
- Całkowity brak apetytu, 208, 519, 555. [1150.]
- Wielkie upodobanie do tytoniu (pierwszego dnia), 3.
- Wstręt do jedzenia, 9, 12, 21, 35, 47, 51, 126.
- Pragnienie.
- Nieugaszone pragnienie (po jednym dniu), 236.
- Dręczące pragnienie i chęć picia zimnej wody, 248.
- Silne pragnienie; jednak płyny natychmiast po wypiciu wracają z gwałtownymi odruchami wymiotnymi, 217.
- Gwałtowne pragnienie, 90, 254, 320.
- Bardzo silne pragnienie, 235, 258.
- Silne pragnienie, 26, 80, 97 itd.
- Znaczne pragnienie poprzedzało bolesność jamy ustnej, zwłaszcza wieczorem, 108.
- Niewielkie pragnienie i stan podgorączkowy, 103. [1160.]
- Umiarkowane pragnienie, 124, 125a, 208 itd.
- Pragnienie nawet rano (czwartego dnia), 4.
- Pragnienie po obiedzie (bardzo nietypowe), 4.
- Silne pragnienie zimnych napojów, 126.
- Wielkie pragnienie zimnej wody, 3.
- Brak pragnienia, 158, 166, 168 itd.
- Lęk przed wszelkimi napojami, 114.
- Odbijania.
- Odbijania, 9, 120, 121, 122 itd.
- Częste odbijania, 93, 120, 123 itd.
- Częste, męczące odbijania i gwałtowna czkawka, 24. [1170.]
- Częste odbijania i burczenie w brzuchu, 212.
- Częste odbijania i wymioty, 315.
- Częste bezwonne odbijania, 126.
- Niezwykle częste odbijania, z odczuciem w ustach jak po zjedzeniu cukru, 35.
- Odbijania, nudności i wymioty, zwłaszcza pod koniec napadów kolki, 120.
- Częste odbijania, przynoszące chwilową ulgę, z uczuciem, jakby coś słodkiego podchodziło do ust, 208.
- Częste cuchnące odbijania, sui generis, 211.
- Częste odbijania o smaku spożytego pokarmu (po półgodzinie), 4.
- Odbijania o cuchnącym zapachu (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Słodkawe odbijania, 43; (czwartego dnia), 47. [1180.]
- Podchodzenie słodkiej wody, z uczuciem pustki w żołądku, 4.
- Podchodzenie słodkawej treści do gardła (po półgodzinie), 4.
- Słodkawe odbijania, jak przed wymiotami, ponad sto razy w ciągu dwóch godzin, 43.
- Podchodzenie bezsmakowej wody (po kwadransie), 3.
- Kwaśne podchodzenie treści (po dwóch i pół godzinach), 4, 221.
- Dręczące odbijania, 16.
- Odbijania o dziwnym smaku, 21, 28.
- Odbijanie gazów po śniadaniu (po kwadransie), 4.
- Odbijany gaz miał gorzki, cuchnący zapach i smak, 305.
- Odbijanie gazów i nudności wieczorem przed zaśnięciem (siódmego dnia), 5. [1190.]
- Bezskuteczne próby odbicia, po których następowało ziewanie (po półgodzinie), 4.
- Puste odbijania, po których występowało pieczenie w żołądku, wkrótce ustępujące (po kwadransie), 4.
- Puste podchodzenie treści, odbijania, 305.
- Czkawka.
- Jednorazowa czkawka (po pięciu godzinach), 4.
- Czkawka, 13, 20, 46, 114, 128.
- Napadowa, często powtarzająca się czkawka, 3.
- Sporadycznie gwałtowna czkawka, 209.
- Częsta czkawka, 148.
- Nudności i wymioty.
- Nudności, 9, 11, 120, 121 itd.
- Częste nudności, 211, 218, 284, 353. [1200.]
- Nudności (z kolką), 516.
- Niemal stałe nudności, 212.
- Gwałtowne nudności i wymioty czarnożółtawą substancją, wkrótce, 320.
- Stałe i bardzo wyczerpujące nudności, 120.
- Stałe nudności, 64, 209.
- Częste nudności bez wymiotów, 168.
- Nudności bez wymiotów, 208, 221, 225 itd.
- Dręczące nudności i wymioty żółtawozielonym płynem, 86.
- Nudności i niepokój (drugiego dnia), 82.
- Po każdym posiłku dyskomfort i nudności, 88. [1210.]
- Sporadyczne nudności, po których czasem następowały wymioty treścią pokarmową, 527.
- Skarżyli się także na mdłości w żołądku, 241.
- Lekkie nudności, utrzymujące się przez kilka dni, z uczuciem ciężaru w dołku podsercowym, 242.
- Silne nudności i częste wymioty, 238.
- Nudności przed kolką, 214, 217.
- Nudności i mdłości w żołądku, wkrótce ustępujące (po dwóch godzinach), 4.
- Mdłości, 46.
- Mdłości i podchodzenie treści aż do klatki piersiowej (po dwóch godzinach i kwadransie), 4.
- Nudności i wymioty przez dwa miesiące, 535.
- Często występujące nudności i wymioty, przy czym ten ostatni objaw był najbardziej dręczący; w niektórych przypadkach żołądek odrzucał niemal wszystko, 446. [1220.]
- Sporadyczne nudności i wymioty od roku, 404.
- Silne nudności i wymioty, 287.
- Nudności i wymioty treścią żółciową, 66.
- Częste nudności i wymioty, 70.
- Niemal stałe nudności, z wymiotami treścią barwy pora i grynszpanu, 215.
- Nudności z wymiotami niewielką ilością zielonej, gęstej substancji, 217.
- Nudności z występującymi w długich odstępach wymiotami kilku łyżek zielonkawej treści, 125.
- Natychmiastowe nudności i wymioty, 112.
- Nudności i wymioty, 52, 126, 159 itd.
- Częsty odruch wymiotny; sporadycznie żołądek wyrzucał zielonkawą treść, 74. [1230.]
- Nieustanny odruch wymiotny, 305.
- Pełna niepokoju potrzeba zwymiotowania, 335.
- Nieustanny odruch wymiotny, 28. [Po bardzo dużych dawkach.]
- Częste i bolesne próby wymiotowania, które chory często usiłował nasilić, wkładając palce do ust, 212.
- Częste puste odruchy wymiotne, z odbijaniem rzadkiego białego śluzu lub zielonkawego, gorzkiego płynu, 258.
- Odruchy wymiotne, 43, 376.
- Częste odruchy wymiotne, 26.
- Gwałtowne odruchy wymiotne (po tygodniu), 262.
- Niekiedy odruchy wymiotne i wymioty, 26.
- Odruch wymiotny i wstręt, 32. [U kobiety, która stosowała preparat na piegi na twarzy.] [1240.]
- Skrajnie nasilone, niemal konwulsyjne próby wymiotowania, 43.
- Wymioty, 19, 21, 76, 111 itd.
- Częste wymioty, 12, 28, 64, 68 itd.
- Częste wymioty rano, 575.
- Częste wymioty, lecz bez bólu w nadbrzuszu, 223.
- Gwałtowne wymioty (po piętnastu minutach), 100.
- Nadmierne wymioty, 45.
- Stałe wymioty, 52, 107, 278 itd.
- Częste wymioty treścią barwy trawiastozielonej, 235.
- Uporczywe wymioty, 256, 345. [1250.]
- Nieustanne wymioty, aż do wydalania kałowej treści przez usta, 20.
- Stałe wymioty z uporczywym zaparciem, 51.
- Wymioty, których nie można było opanować, 26.
- Wymiotuje kilka razy w ciągu dnia, wskutek czego w okolicy żołądka powstają przejściowo twarde guzy, które jednak znikają po rozcieraniu, 103.
- Częste i dręczące wymioty, 98.
- Wymioty wszystkiego, co dostało się do żołądka, 129.
- Utrudnione wymioty, 198.
- Gwałtowne wymioty, trwające niemal bez przerwy przez blisko sześć godzin (po pięciu minutach); wraz z zawartością żołądka sporadycznie zwracana była niewielka ilość krwi, 82.
- Wymioty z bólem brzucha przez cztery dni, 81.
- Wymioty i częste odruchy wymiotne, 80. [1260.]
- Przez blisko sześć tygodni nic nie utrzymywało się w ich żołądkach nawet przez chwilę, 65.
- W żołądku nie utrzymywało się nic poza lodem; jedynie przez krótki czas chory mógł zatrzymywać niewielkie ilości esencji drobiowej Branda oraz galarety żółwiowej, 549.
- Wymioty nieprzynoszące choremu ulgi, 28. [Po dużych dawkach.]
- Wymioty, zwłaszcza z bólami kłującymi, 9.
- Wymioty treścią pokarmową, 46.
- Wymioty trzydzieści lub czterdzieści razy dziennie), 49. [Skutki jedzenia naleśników sporządzonych z równych części mąki i bieli ołowianej.]
- Wymioty wkrótce po jedzeniu (podczas napadów kolki), 512.
- Codzienne wymioty, poprzedzone nudnościami i składające się wyłącznie z przezroczystego, dość kwaśnego płynu albo z żółci, 519.
- Chorowała od trzech tygodni; stale wymiotowała i nie mogła utrzymać żadnego pokarmu; występowały również stałe nudności, a nawet gdy nic nie jadła, nadal często wymiotowała zielonkawym, wodnistym płynem; bardzo obficie wymiotowała w nocy, zwłaszcza nad ranem, 458.
- Stałe wymioty, wskutek których nie mogła przyjąć nawet najmniejszej ilości pokarmu, 402. [1270.]
- Stałe wymioty całym spożytym pokarmem, 354.
- Wymioty z towarzyszeniem kolki, 305.
- Utrudnione wymioty, którym towarzyszył silny niepokój, 305.
- Pokarm wywoływał wielkie dolegliwości i często wymioty, do tego stopnia, że chory nieraz nie jadł kolacji, 290.
- Ciężkie napady wymiotów, 341.
- Około pięciu tygodni wcześniej zaczęła wymiotować wszystkim, co przyjmowała, zarówno płynami, jak i pokarmami stałymi, i odtąd wymioty stale się utrzymywały (w jednym przypadku), (po jedenastu miesiącach), 260.
- Od dwóch tygodni żołądek niczego nie zatrzymuje, 103.
- Wymioty żółciowe; stałe nudności, 420.
- Częste wymioty żółciowe, 319.
- Wymioty gorzką, żółciową, lekko zieloną treścią, 350. [1280.]
- Częste, lecz utrudnione wymioty śluzem i żółcią, 128.
- Wymioty żółtą treścią żółciową, podobną do zielonego witriolu, 46.
- Częste wymioty żółciowe poprzedzone nudnościami, 125a.
- Wymioty brunatnawym płynem ze smugami krwi (czwartego dnia), 246.
- Wymioty zielonkawym, wodnistym płynem, 271.
- Utrudnione wymioty gorzką, zieloną treścią (z kolką), 516.
- Częste zielonkawe wymioty, 137.
- Wymioty zielonkawą, bardzo gorzką treścią, 127.
- Niemal codzienne wymioty zielonym płynem żółciowym, 290.
- Wymioty ciemnozieloną, bardzo gorzką treścią, wywoływane jedynie największym wysiłkiem; treść tworzyła bardzo obfity, gęsty, śluzowaty osad, 120. [1290.]
- Wymioty zieloną, gęstą i bardzo gorzką treścią, 218.
- Częste wymioty ciemnozieloną treścią, pozostawiającą bardzo gorzki smak w ustach i przełyku; w ciągu dnia i nocy zwrócono dwie pełne miski, za każdym razem jedynie po trochu, 209.
- Częste wymioty zieloną, wodnistą treścią, po których następowała niewielka, chwilowa ulga, 211.
- Zielonkawe wymioty, 398.
- Kilkakrotnie wymiotował żółtym śluzem i treścią żółciową, 499.
- Zwracana treść miała smak lukrecji, 26.
- Wymioty kałowe z gwałtowną kolką i uporczywym zaparciem, 49.
- Wymioty żółtawą, cuchnącą treścią, z najgwałtowniejszą kolką, 35.
- Stałe wymioty treścią przypominającą skorodowaną miedź (vomitus æruginosus), 43.
- Wkrótce wymioty czarnożółtawą treścią, 90. [1300.]
- Stałe wymioty czarniawą treścią, 42.
- Niekiedy wymioty niewielką ilością śluzowatej treści podobnej do białka jaja, 222.
- Wymioty ciągliwą treścią, 519.
- Wymioty treścią zawierającą niewielkie białawe grudki, składające się prawdopodobnie z bieli ołowianej, 478.
- Krwawe wymioty, 49.
- Zwymiotował znaczną ilość krwi (osiemnastego dnia), 549.
- Cały pokarm zostaje natychmiast zwymiotowany ze śladami krwi, 533.
- Nawet woda z gumą arabską nie utrzymuje się dłużej niż pięć lub sześć minut i nasila bóle, 126.
- Żołądek odrzucał wszelkie rodzaje pokarmu; często zwracany był zielonkawy płyn, 331.
- Żołądek.
- Nadbrzusze bolesne uciskowo, 276. [1310.]
- Nadbrzusze napięte i twarde, 209.
- Okolica nadbrzusza bardzo wrażliwa, 235.
- Częste uczucie pustki lub bycia na czczo w żołądku (po kwadransie), 4.
- Dyskomfort w żołądku bez mdłości (po kwadransie), 4.
- Nieopisane uczucie przygnębienia i udręki w dołku podsercowym (natychmiast), 82.
- Nadbrzusze zapadnięte, 194.
- Uczucie ściągania w okolicy nadbrzusza, 266.
- Uczucie ściągania w nadbrzuszu i gardle, 267.
- Skurcz żołądka, 11.
- Uczucie kurczenia się żołądka (po sześciu godzinach), 4. [1320.]
- Napięcie nadbrzusza, 278.
- Napięcie w dołku podsercowym, 7.
- Uczucie pełności w żołądku, 576.
- Po jedzeniu czuł się jakby obrzęknięty, 538.
- Przyjmowanie pokarmu nie wywołuje bólu, lecz jedynie uczucie dyskomfortu i ciężaru; trawienie przebiega bardzo powoli, 519.
- Ucisk nie wpływa na ból w nadbrzuszu, 209.
- Ucisk i napięcie w okolicy żołądka (po trzech kwadransach), 84.
- Gwałtowne uczucie ucisku w okolicy nadbrzusza, 99.
- Ucisk w żołądku, jakby przygniatał go ciężar stu funtów, 28. [Po dużych dawkach.]
- Ucisk w żołądku jak od dużej ilości niestrawionego pokarmu, z uczuciem ciężkości w potylicy nasilającym się przy poruszaniu głową, po bardzo umiarkowanym obiedzie, trwający do bardzo późnego wieczora, 5. [1330.]
- Ucisk w żołądku, 28.
- Ucisk w żołądku po jedzeniu, 3.
- Ból uciskający w żołądku, 46.
- Ucisk w dołku podsercowym; tępy ból z niepokojem (pierwszego dnia), 3.
- Ucisk i pełność w nadbrzuszu po jedzeniu, 269.
- Nadbrzusze bolesne przy ucisku (po roku), 261.
- Nieprzyjemny ciężar w żołądku, któremu towarzyszą odbijania, 111.
- Ciężar w nadbrzuszu, 216.
- Uczucie ciężkości w żołądku, 47.
- Zaburzenia trawienia, 255. [1340.]
- Upośledzone trawienie, 28, 269, 438, 560.
- Trudności w trawieniu, 269.
- Trawienie całkowicie rozregulowane, 127.
- Dyspepsja związana z utratą apetytu, zwykle z czystym językiem, swoistym słodkawym smakiem, częstym gromadzeniem się śliny i częstymi nudnościami; związana z uciskiem i ciężkością w dołku podsercowym, niekiedy z bólem i splątaniem, ogólnym złym samopoczuciem oraz krańcowym osłabieniem, 109.
- Bolesna dyspepsja, 294.
- Dyspepsja, 301, 559.
- Gorąco w żołądku (po pięciu godzinach), 107.
- Wielkie gorąco w żołądku, 250.
- Gorąco w okolicy nadbrzusza, z gwałtownym bólem promieniującym do okolicy serca, 254.
- Kardialgia, 45, 46. [1350.]
- Kardialgia z bólami kolkowymi, 243.
- Kardialgia, wymioty i wszystkie objawy zapalenia żołądka, 21. [Po dużych dawkach.]
- Gwałtowne pieczenie w żołądku, natychmiast, 257.
- Uczucie pieczenia w żołądku, z nudnościami i wymiotami, 101.
- Pieczenie w żołądku, 45, 56.
- Przemijające pieczenie w żołądku (po kwadransie), 4.
- Uczucie pieczenia w okolicy nadbrzusza, 256.
- Gdy zimny napój docierał do żołądka, wywoływał uczucie jak od wrzącej wody i był natychmiast zwracany; wymioty były obfite, o barwie i konsystencji kawy, 250.
- Gwałtowne bóle palące w okolicy nadbrzusza, które było bardzo wrażliwe na ucisk, 257.
- Ściskające bóle palące w żołądku, a następnie w okolicy pępka, występujące w dłuższych lub krótszych odstępach, 46. [1360.]
- Gwałtowny ból palący, znacznie silniejszy w nadbrzuszu niż w okolicy pępka lub podbrzusza, nasilający się napadowo i łagodzony przez stopniowy ucisk, 150.
- Lekki ból palący w żołądku (pierwszego dnia); silniejszy ból (drugiego dnia), 100.
- Najgwałtowniejsze bóle palące w okolicy nadbrzusza, z gwałtownymi wymiotami (po kilku godzinach), 248.
- Ból tnący i palący w żołądku, rozchodzący się przez jamę brzuszną, 533.
- Sporadycznie tępy ból przy części wpustowej żołądka, 88.
- Niekiedy silne bóle żołądka, 108.
- Bardzo ostry ból w nadbrzuszu, okresowo silniejszy, z uczuciem gwałtownego rozdzierania, 209.
- Niezwykle ostry ból ograniczony do przestrzeni długości trzech cali między nadbrzuszem a podbrzuszem. Chory skarżył się również na znacznie słabszy ból rozchodzący się wokół podbrzusza, 214.
- Silny ból w nadbrzuszu; nieco słabszy w prawym podżebrzu i okolicy pępka; stały, lecz nasilający się napadowo; rozdzierający w podżebrzu, a w pozostałych miejscach skręcający, 211.
- Bóle bardzo silne w nadbrzuszu; słabsze w okolicy pępka i podbrzuszu; nieobecne gdzie indziej; miały charakter rozdzierający; były stałe, lecz okresowo znacznie się nasilały, a wówczas chora, z zapadniętą twarzą o dzikim wyrazie, przybierała najdziwniejsze pozycje, wydawała ostre krzyki oraz błagała i zaklinała obecnych, by z całej siły przyciskali dłońmi jej brzuch; przynosiło to pewną ulgę; mocno obwiązywała się też chustką, 218. [1370.]
- Przeszywający ból w poprzek żołądka i dolnej części brzucha, 70.
- Ostre, przeszywające bóle w okolicy żołądka, 79.
- Najgwałtowniejszy ból żołądka, brzucha i lędźwi, z dręczącym uczuciem wewnętrznego gorąca, 48.
- Gwałtowne bóle żołądka i okolicy pępka (siódmego dnia), 47.
- Nadmiernie silne bóle żołądka i brzucha, 48.
- Gwałtowne bóle żołądka przez dwa miesiące, 535.
- Gwałtowny ból w nadbrzuszu, niemal natychmiast, 265.
- Ból w okolicy nadbrzusza i ponad pępkiem, 576.
- Silny ból żołądka, 499.
- Gwałtowny ból w okolicy nadbrzusza, 325. [1380.]
- Gwałtowny ból w okolicy nadbrzusza i pępka, którą chory często rozcierał; mięśnie brzucha były wciągnięte, 335.
- Najgwałtowniejsze bóle w nadbrzuszu, natychmiast, 274.
- Silny ból żołądka, promieniujący stamtąd do obu pachwin i przeszywający w dół obie kończyny, zwłaszcza lewą, 287.
- Gwałtowne bóle w okolicy nadbrzusza i pępka (drugiego dnia), 24b.
- Silny ból, głównie w nadbrzuszu (czwartego dnia), 246.
- Ból w nadbrzuszu, stopniowo obejmujący cały brzuch, 557.
- Samoistny ból żołądka oraz ból przy ucisku, 485.
- Ból żołądka przez osiem dni, 478.
- Nieregularne bóle w okolicy nadbrzusza, 321.
- Ból żołądka, 50, 261, 319, 330, 486, 488, 582. [1390.]
- Ból promieniujący z dołka podsercowego do środka klatki piersiowej (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Częsty ból żołądka, rozchodzący się stamtąd po całym brzuchu (po dwóch godzinach), 4.
- Ból żołądka jak na czczo, rano w łóżku, ustępujący po wstaniu (drugiego dnia), 4.
- Ból w dołku podsercowym, 474.
- Okolica nadbrzusza jest bolesna nawet przy lekkim ucisku. Uczucie znacznego ciężaru w nadbrzuszu wraz ze stałym, jednostajnym, szczypiącym bólem, 126.
- Bóle kolkowe w nadbrzuszu i okolicy pępka, skręcające, stałe, lecz nasilające się napadowo; podczas napadów jej twarz jest wykrzywiona, wydaje żałosne krzyki, leży na brzuchu, zgina się wpół, ciasno obwiązuje chustkami, wstaje i chodzi po pokoju itd.; żadna pozycja nie przynosi jednak całkowitej ulgi, 128.
- Ból jak od wiercenia w dołku podsercowym, promieniujący na prawą stronę, przerywany, 4.
- Tępy, ciężki ból w nadbrzuszu, wywołujący uczucie, jakby jelita były przyciągane ku kręgosłupowi, 446.
- Ból świdrujący, dość silny w nadbrzuszu, lekki w podbrzuszu, ledwo wyczuwalny w okolicy pępka; ostry w prawym jądrze; nasilający się napadowo. Stopniowy ucisk płasko ułożoną dłonią łagodził ból, natomiast nagłe i silne parcie na brzuch nasilało go; ucisk nie przynosił ulgi, jeżeli wcześniej nie zgięto kończyn ku miednicy. Ucisk brzucha niezmiennie powodował przemieszczenie bólu; gdy stosowano go od pępka ku podbrzuszu, ból przesuwał się w górę, do nadbrzusza, 220.
- Silny, skręcający ból w nadbrzuszu, pojawiający się napadowo co pięć minut i łagodzony przez ucisk, 194. [1400.]
- Skręcający ból w nadbrzuszu i okolicy pępka, łagodzony przez ucisk i znacznie nasilający się napadowo; chory leży płasko na brzuchu, zgina się wpół, stale zmienia pozycję, a jego twarz jest wyraźnie ściągnięta, 192.
- Umiarkowane, skręcające bóle w nadbrzuszu i okolicy pępka; nasilają się napadowo, nieznacznie łagodzone przez ucisk, 166.
- Uciskający, napinający i ściskający ból w okolicy nadbrzusza, 112.
- Stały, tępy i uporczywy ból w nadbrzuszu, okresowo bardzo znacznie się nasilający, 236.
- Lekki ból w miejscach przyczepu przepony podczas wdechu, 523.
- Od roku ani przez chwilę nie był wolny od bólu w nadbrzuszu, 260.
- Ból znacznie silniejszy po jedzeniu; chora nie może utrzymać niczego w żołądku (po roku), 261.
- Gorące lub zimne napoje nasilają ból; najlepiej tolerowany jest napój letni (po roku), 261.
- Niekiedy skarży się na uczucie, jakby kula wznosiła się z nadbrzusza wzdłuż klatki piersiowej do gardła, gdzie wywołuje pewnego rodzaju uczucie duszenia się; wówczas nie może ani mówić, ani przełykać i doznaje największego niepokoju, 215.
- Kurcz żołądka, 53. [Po zastosowaniu roztworu cukru ołowianego na stłuczoną ranę.] [1410.]
- Kurcze żołądka, 334.
- Silne kurcze żołądka i brzucha, 569.
- Uczucie, jakby żołądek i jelita były silnie pociągane ku górze i do tyłu, 70.
- Nadmierna podrażliwość żołądka, 70.
- Po połknięciu dowolnego płynu uczucie, jakby żołądek się obrócił; nie następowały po nim wymioty, lecz nasilały się bóle brzucha, 168.
- Uczucie kłucia w dołku podsercowym, stopniowo przechodzące w ból, który okresowo stawał się gwałtowniejszy i zginał chorego wpół, 103.
- Uczucie rozdzierania w nadbrzuszu i okolicy pępka, nasilające się napadowo; podczas napadów chory jest dość niespokojny, często obraca się w łóżku; leży płasko na brzuchu; skarży się i nieco krzyczy. Brzuch wyraźnie zapadnięty, twardy i ściągnięty, 121.
- Kolka, początkowo w dołku podsercowym, stopniowo obejmująca cały brzuch, 516.
- Gwałtowny ból żołądka, nasilający się każdego dnia, aż przeszedł w niedrożność jelit, 129.
- Delikatne ściskanie kolkowe w okolicy odźwiernika, 3. [1420.]
- Częste kłucia promieniujące z dołka podsercowego do pleców, 4.
BRZUCH
- Podżebrza.
- Wątroba powiększona, 519.
- Spośród stu osiemdziesięciu przypadków cztery zakończyły się zgonem z powodu marskości wątroby, 329.
- Wątroba obkurczona, 574.
- Śledziona duża, sięgająca poniżej łuku żebrowego, 437.
- Chorobowo zmieniona śledziona, 39.
- Chorobliwa wrażliwość okolicy śledziony, 471.
- Okolica wątroby wrażliwa na ucisk, lecz wątroba nie jest powiększona, 485.
- Wątroba wrażliwa na ucisk i nieco przerośnięta, 475.
- Śledziona i nerki również bolesne przy ucisku, 485. [1430.]
- Ból w okolicy śledziony, 474.
- Ból wątroby, 484, 488.
- Tępe bóle wątroby, 3.
- Stałe bóle w podżebrzach, nasilające się przy dotyku, 91.
- Uczucie gorąca i pieczenia w wątrobie i kręgosłupie (po trzech kwadransach), 84.
- Rozdzieranie w lewym podżebrzu, z tyłu ku plecom, gdzie przechodziło w kłucie, po południu, 4.
- Kłujący ucisk w okolicy wątroby, 3.
- Uporczywy ból kłujący w okolicy wątroby, najpierw z przodu, potem z tyłu, 3.
- Lekki ból w okolicy śledziony (drugi dzień), 2.
- Kłucia w prawym podżebrzu (po półtorej godziny), 4. [1440.]
- Kłucia po prawej stronie podbrzusza, po południu, 4.
- Kłucia w lewym podżebrzu, sięgające do wewnątrz, nieco łagodzone przez rozcieranie, lecz powracające silniejsze niż kiedykolwiek, a w końcu samoistnie ustępujące; często w ciągu dnia (po godzinie), 4.
- Kłucia w lewym podżebrzu, łagodzone przez rozcieranie (po dwóch godzinach), 4.
- Kłucia w lewym podżebrzu, sięgające ku tyłowi (po półtorej godziny), 4.
- Pępek i boki brzucha.
- Miseczkowate zagłębienie pępka, 208.
- W okolicy pępka i podbrzusza można było dostrzec i wyczuć wypukłe obrzmienia, powstałe najwyraźniej wskutek skupienia pętli jelitowych i znikające po ustąpieniu ostrego bólu, 213.
- Miseczkowate zagłębienie pępka, 217.
- Brzuch w okolicy pępka wciągnięty ku kręgosłupowi, 315.*
- Pępek wciągnięty; bardzo bolesny przy ucisku, 112.
- Pępek wciągnięty, 43, 46. [1450.]
- Wciągnięcie okolicy pępkowej; ściany brzucha były przyciśnięte do kręgosłupa i wrażliwe na ucisk, 9.*
- Brzuch twardy, kurczowo ściągnięty, tak że pępek zbliża się do kręgosłupa, 28.
- Cały brzuch jest nieco napięty, zwłaszcza okolica pępkowa; przy ucisku ręką wydaje się ona twarda jak kamień, 208.
- Lekkie przesuwanie się tam i z powrotem poniżej pępka, jakby szorstkiej substancji (po godzinie), 4.
- Ruchy w okolicy pępka (po kwadransie), 3.
- Przelewanie w okolicy pępka, często z przerwami, 4.
- *Niezwykle gwałtowne bóle w okolicy pępka, strzelające do innych części brzucha, nieco łagodzone uciskiem; chwilami stawały się tak gwałtowne, że chory niemal szalał, miotał się po łóżku, wciskał obie pięści w brzuch i oświadczał, że musi natychmiast oddać stolec; ściany brzucha były silnie wciągnięte; towarzyszyły temu wymioty zielonkawą żółcią i cuchnący oddech, 273.
- Gwałtowny ból na obszarze trzech cali kwadratowych wokół pępka, z niezwykle silnym uczuciem skręcania podczas zaostrzeń, 208.
- Gwałtowny ból w okolicy pępka, rozchodzący się w poprzek ku prawej okolicy podbrzusza, 66.
- Gwałtowna okresowa kolka w okolicy pępka, 67. [1460.]
- Gwałtowne bóle, zwłaszcza w okolicy pępka, 449.
- Stały, gwałtowny ból skręcający w okolicy pępka, podbrzusza, nadbrzusza i nerek, z częstymi nadmiernymi zaostrzeniami, podczas których występował skrajny niepokój ruchowy, 120.
- Gwałtowny ból w okolicy pępka, niekiedy tak silny, że zmuszał chorego do podkurczania nóg, 232.
- Gwałtowne bóle w okolicy pępka podczas wymiotów, 235.
- Gwałtowne kurczowe bóle wokół pępka, 267.
- Najgwałtowniejsze bóle w okolicy pępka i nieco powyżej, określane przez chorego jako zaciskające i wiercące, 12.
- Gwałtowny ból rozpoczynający się w okolicy pępka i sięgający do dolnych części brzucha, z towarzyszącymi nudnościami, wymiotami i bolesnym parciem na mocz, 576.
- Gwałtowne bóle w okolicy pępka, 44.
- Gwałtowny ból brzucha, zwłaszcza w okolicy pępka, 34.
- Gwałtowne bóle rozchodzące się od dołka podsercowego do pępka i szalejące z wielką siłą przez godzinę za każdym razem, 16. [1470.]
- Gwałtowne bóle brzucha, zwłaszcza wokół pępka, z twardością i wciągnięciem brzucha, 35.
- Dość gwałtowny ból, zwłaszcza wokół pępka, nasilający się napadowo, zmniejszany przez ucisk, 175.
- Silny, stały ból w okolicy pępka, nasilający się napadowo i odczuwany koliście w całym brzuchu oraz odpowiadającej mu części tułowia; łagodzony silnym uciskiem, lecz nasilany uciskiem lekkim. Podczas napadów chory zwija się, kurczowo chwyta poręczy łóżka i wykonuje silne ruchy kołyszące; niekiedy wbija pięści głęboko w pępek, zgina się wpół, leży płasko na brzuchu itd., 123.
- Niezwykle silne bóle w okolicy pępka, rozchodzące się ogólnie po jelitach; nieco łagodzone powolnym i stopniowo zwiększanym uciskiem; chwilami stają się tak gwałtowne, że chory niemal traci zmysły, wydaje przenikliwe krzyki, miota się i przewraca w łóżku, ściska jelita pięściami i domaga się natychmiastowego oddania stolca itd., 125a.
- Napadowa kolka w całym brzuchu, zwłaszcza wokół pępka, niezmieniana przez ucisk; podczas napadów chory miota się w łóżku, a jego twarz wyraża znaczne cierpienie, 125.
- Bardzo silne bóle w całej okolicy pępkowej, jakby jelita były skręcone, szczególnie bezpośrednio wokół pępka; ból jest słabszy w podbrzuszu. Te bóle kolkowe słabną i powracają mniej więcej co pięć minut; ich nadejście zapowiada udręczony i lękliwy wyraz twarzy; towarzyszy im niepokój ruchowy, a chory przybiera wszelkie możliwe pozycje, aby uzyskać ulgę; w tym celu odruchowo lekko pociera brzuch rękami, aż wreszcie głośno woła o pomoc, 126.
- Silny ból w okolicy pępka i podbrzusza, stający się napadowo rozdzierający; podczas napadów chory wydaje ponure krzyki, leży na brzuchu, zwija się itd. Twarz zapadnięta, wyrażająca wielką udrękę; brzuch wciągnięty i twardy, szczególnie wokół pępka. Podczas napadów ból ma charakter skręcający, a między nimi pozostaje jedynie uczucie zaciskania. Bóle kolkowe nieco nasilają się pod wpływem ucisku. Bez nudności i wymiotów, lecz z częstymi odbijaniami, 138.
- Rozdzierający ból w pobliżu pępka, 282.
- Rozdzierające bóle w okolicy pępka, podbrzusza, nadbrzusza i podstawy klatki piersiowej. Podczas napadów polegały na uczuciu skręcania łagodzonym uciskiem, a między napadami — na uczuciu prostego zaciskania, które ucisk nasilał. Przyłożenie ręki do brzucha dawało wrażenie jego skrajnej twardości, 213.
- *Bóle we wszystkich jelitach, lecz znacznie silniejsze przy pępku; miały charakter rozdzierającego, nieznośnego bólu. Napady, powracające w odstępach krótszych niż sześć minut, powodowały największe wzburzenie; z zaczerwienioną twarzą i dzikim spojrzeniem chory wydawał okrzyki wściekłości i rozpaczy, niepokojąc pacjentów na sąsiednich oddziałach. Jeden z towarzyszy wciskał pięści w jego brzuch, aby przynieść mu ulgę; sam chory z całej siły przyciskał brzuch do krzesła; chwilami wyskakiwał z łóżka, podtrzymując brzuch rękami i błagając o złagodzenie bólu, 222. [1480.]
- Późnym popołudniem trzeciego dnia zaczął odczuwać ogólny niepokój i tępy ból w okolicy pępka, promieniujący na cały brzuch, zwłaszcza w kierunku mięśni prostych brzucha; ból ten stopniowo nasilał się w nocy, nabierając charakteru rozdzierającego oraz powodując znaczny niepokój ruchowy i jęki; towarzyszyły mu napady wymiotów gorzką, żółciową, lekko zieloną treścią, metaliczny smak, brak apetytu, brak pragnienia, uczucie zimna, kurcze kończyn dolnych, bezsenność i lęk, 350.
- Silny ból wokół pępka, nienasilany, lecz raczej łagodzony uciskiem; pięć dni później takie same bóle w okolicy pępka, 86.
- Silny ból w okolicy pępka, sięgający do podbrzusza i jąder; nasilający się napadowo; uczucie, jakby wyrywano jelita. Napady pojawiają się nie częściej niż co pół godziny, 122.
- Silny ból o przebiegu zwalniającym, zwłaszcza ku pępkowi, nieznacznie zmniejszany przez ucisk, 193.
- Silny ból w okolicy pępka, 323.
- Częste i silne napady bólu w okolicy pępka, 317.
- Nieznośne bóle wokół pępka, po których następowało bardzo uporczywe zaparcie, 52 . [Skutki wdychania pyłu przez mężczyznę podczas pracy z ołowiem.]
- Niezwykle ostry ból skręcający w okolicy pępka i nadbrzusza, często znacznie nasilający się napadowo i tylko nieznacznie łagodzony powolnym, stopniowo zwiększanym uciskiem. Podczas napadów brzuch jest zapadnięty i bardzo silnie ściągnięty; występują nudności lub wymioty, chory krzyczy, przewraca się w łóżku, nieustannie zmienia pozycję i próbuje wywołać wymioty palcami; na pytania odpowiada całkiem logicznie, lecz nie chce, by do niego mówiono, 182.
- Silny ból skręcający w okolicy pępka i podbrzusza, powracający napadowo, łagodzony uciskiem, 124.
- Ból skręcający wokół pępka, strzelający na wskroś do pleców i w dół kończyn, 285. [1490.]
- Ból skręcający, chwilami bardzo silny, w okolicy pępka i nadbrzusza, 198.
- Bardzo silny ból skręcający w okolicy pępka, słabszy w nadbrzuszu; nasilany uciskiem i zmniejszany przez rozcieranie, 219.
- Rozdzierające bóle w okolicy pępka i nadbrzusza; nieco nasilające się napadowo; lekko łagodzone uciskiem. Podczas napadów chory miota się w łóżku, jego twarz jest ściągnięta i wydaje on jęki, 159.*
- Ostre, przeszywające bóle w okolicy łonowej i pępkowej, z uczuciem skręcania wokół pępka, 79.
- Ból całego brzucha, szczególnie w okolicy pępka, któremu podczas napadu towarzyszy uczucie pieczenia w jelitach, często przechodzące w pewien rodzaj niewrażliwości ścian brzucha, 350.
- Ból umiejscowiony w okolicy pępka, 43.
- Bóle w okolicy pępka, 43.
- Ból w okolicy pępka i pleców, 26.
- Ból w okolicy pępka, 68.
- Gdy uda się skłonić go do skupienia uwagi i zapytać, gdzie odczuwa ból, wskazuje okolicę pępka, 195. [1500.]
- Stały ból w okolicy pępka, podbrzusza i nerek, z zaostrzeniami; napady skręcającej kolki co pięć minut, tylko nieznacznie łagodzone uciskiem, 203.
- Ból jest najsilniejszy w okolicy pępka, nieco słabszy w nadbrzuszu; podbrzusze i boki brzucha są zajęte w najmniejszym stopniu, 217.
- Bóle w okolicy pępka i podbrzusza, stałe, lecz okresowo nieco silniejsze; chory porównywał je do drgań; ucisk ani ich nie nasilał, ani nie zmniejszał, lecz powodował ich wznoszenie się ku piersiom, 221.
- Ból odczuwany głównie w okolicy pępka, niemal wcale w podbrzuszu; podczas napadów miał charakter skręcający, a między nimi — ściskający. Brzuch nie był ani wciągnięty, ani obrzęknięty, lecz wykazywał wyraźne napięcie, 223.
- Bardzo lekki ból w okolicy pępka, okresowo silniejszy, zmniejszany przez ucisk, 184.
- Bardzo lekki ból wokół pępka, 173.
- Okolica pępka bolesna przy ucisku, 527.
- Ucisk okolicy pępka tylko nieznacznie łagodzi ból, 208.
- Tkliwość uciskowa wokół pępka, 230.
- Bardzo silna bolesność w okolicy pępka, 538. [1510.]
- Silny ucisk okolicy pępka przynosi wyraźną ulgę; ucisk zmniejsza również ból w podbrzuszu, 126.
- Jeżeli podczas kolki stopniowo uciska się okolicę pępka, ból ustępuje i w pewnych okolicznościach chory pozwala, aby dwie lub trzy osoby położyły się na jego brzuchu; innym razem ból nasila najlżejszy dotyk, 9.
- Przemijające pieczenie wewnątrz, wokół pępka (po półtorej godziny), 4.
- Cięcie wokół wciągniętego pępka podczas parcia przy oddawaniu stolca, ustępujące po wypróżnieniu (po pięciu godzinach), 4.
- Kurczowe ściskanie wokół pępka, po którym występuje bezskuteczne parcie na stolec; ustępuje po oddaniu gazów (pierwszy dzień), 4.
- Kurczowe ściskanie wokół pępka, łagodzone oddaniem gazów, po południu, 4.
- Wewnętrzne kurczowe ściskanie wokół pępka, po którym następuje przemijające pieczenie w tej okolicy (po sześciu godzinach), 4.
- Kłucie jak igłą głęboko wewnątrz, poniżej pępka (po dwóch godzinach), 4.
- Kłucia wokół pępka, rozchodzące się w prawo i w lewo (po godzinie), 4.
- Uczucie, jakby po lewej stronie brzucha pełzała mysz (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4. [1520.]
- Uczucie, jakby coś opadło po lewej stronie brzucha, po południu, 4.
- Lekkie ciągnięcie w boku ku plecom, jak wskutek rozdęcia, 3.
- Kłucia po lewej stronie brzucha (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4.
- Boki brzucha nieco bolesne, 120.
- Brzuch — objawy ogólne.
- Stłumiony odgłos opukowy nad przednią częścią brzucha, 126.
- Brzuch wzdęty i wrażliwy, 439.
- Brzuch rozdęty, 90.
- Brzuch wypukły, 153.
- Wzdęcie brzucha gazami, 44.
- Brzuch rozdęty, z bólem kurczowym (drugi dzień), 320. [1530.]
- Znaczne wzdęcie gazami występujące po jedzeniu, z towarzyszącym silnym bólem, 377.
- Brzuch duży, nieco bębniczy, 533.
- Ból i rozdęcie brzucha, 546.
- Brzuch wzdęty, 484.
- Brzuch twardy, chwilami rozdęty przez gazy, często kurczowo ściągnięty, 28 . [Skutki dużych dawek.]
- Brzuch niezwykle napięty, z głęboko wciągniętym pępkiem, 47.
- Napięcie brzucha, 56, 73.
- Brzuch bardzo napięty, 43.
- Brzuch i okolice lędźwiowe nieco obrzęknięte i bolesne przy dotyku, 35.
- Brzuch obrzęknięty i będący siedliskiem ostrego bólu, który nasilał najlżejszy ucisk, natomiast mocny ucisk przynosił ulgę (po jednym dniu), 256. [1540.]
- Nierówne, napięte obrzmienia w różnych częściach brzucha, zwłaszcza w szczycie napadów, 217.
- Brzuch napięty, niezwykle wrażliwy na najlżejszy ucisk; bóle łagodzone silnym uciskiem, 248.
- Brzuch wydaje się napięty i twardy; znaczna tkliwość w pobliżu pępka, 232.
- Znaczna sztywność mięśni brzucha, 267.
- Brzuch niezwykle twardy i ściągnięty; zdawał się przyklejony do kręgosłupa; pępek głęboko zapadnięty, 120.
- Brzuch twardy, lecz ani wciągnięty, ani obrzęknięty, 123.
- Brzuch twardy i napięty, 339.
- Brzuch twardy i napięty, niebolesny przy ucisku, który przynosi ulgę, 575.
- Brzuch twardy, lecz o naturalnym kształcie, 159.
- Brzuch twardy i obrzęknięty, nieco wrażliwy na silny ucisk okolicy pępka, 485. [1550.]
- Brzuch bardzo twardy, 238.
- Brzuch bardzo twardy i nierówny, znacznie zapadnięty wzdłuż linii pośrodkowej, a uniesiony po bokach, 214.
- Brzuch o naturalnym kształcie; miejscami w dotyku dość twardy; jego zwykła elastyczność była zmniejszona, 221.
- Brzuch guzowaty, nierówny i dość twardy, 225.
- W brzuchu wyczuwalne twarde guzy, 42.
- Brzuch lekko stwardniały, 471.
- Brzuch twardy i bolesny, 477.
- Brzuch twardy i płaski, lecz niewciągnięty, 466.
- Brzuch twardy, niebolesny przy ucisku, 537.
- Brzuch bardzo twardy i zapadnięty, 217. [1560.]
- Podczas jednego napadu brzuch tkliwy przy ucisku, 243.
- U niektórych brzuch obrzmiały, 275.
- Brzuch w dotyku ciastowaty, 562.
- Brzuch wykazuje znaczne obrzmienie i nie znosi ucisku; chory skarży się również na nieustający ból, z napadami bardzo silnego bólu powracającymi okresowo, 97.
- Brzuch elastyczny, wrażliwy na ucisk, szczególnie w okolicy żołądka i po prawej stronie; ból w tych miejscach jest nawet dość silny i wznosi się wzdłuż przełyku aż do gardła (po czterech godzinach), 268.
- Brzuch zachował naturalny kształt, lecz nie naturalną miękkość, 127.
- Brzuch miękki, lecz trawienie nie przebiega tak łatwo jak w zdrowiu, 133.
- Przednie ściany brzucha leżały w jednej płaszczyźnie z wyrostkiem mieczykowatym i spojeniem łonowym, 126.
- Brzuch zupełnie miękki, raczej wypukły niż wciągnięty, 193.
- Brzuch bębniczy, 367. [1570.]
- Brzuch wciągnięty, 26, 145, 162, 169 , itd.
- Brzuch spłaszczony i bardzo bolesny przy ucisku, 74.
- Brzuch niezwykle wciągnięty; podczas badania palpacyjnego daje ręce wrażenie, jakby jego tkankę mięśniową ogarniały kurcze, 124.
- Wyraźne wciągnięcie brzucha, 135.
- Silne wciągnięcie powłok brzucha ku kręgosłupowi oraz twarde, guzowate napięcie mięśni w różnych miejscach jego powierzchni, 282.*
- Brzuch wciągnięty, twardy, 572.
- Znaczne wciągnięcie ścian brzucha, z bolesnością przy ucisku, zwłaszcza wokół pępka, 273.
- Ściany brzucha wciągnięte i całkowicie sztywne, 284.
- Brzuch spłaszczony, 479.
- Brzuch wciągnięty, napięty, niewrażliwy na ucisk; przeciwnie, ucisk brzucha lub leżenie na boku raczej łagodziły bóle, 449. [1580.]
- Brzuch napięty, boleśnie wciągnięty, 354.
- Brzuch wciągnięty, twardy, bolesny; ból rozpoczynał się przy pępku i promieniował do okolicy lędźwiowej oraz do dołów biodrowych; stawał się tak gwałtowny, że chory tarzał się po ziemi i z wielką siłą uciskał brzuch, 574.*
- Brzuch wciągnięty i wklęsły, 473.
- Skurcz ścian brzucha, 319, 350.
- Powłoki brzucha wydawały się przyklejone do kręgosłupa i pozbawione sprężystości; można było ująć w dłoń krzywiznę kręgosłupa oraz uchwycić kciukiem i palcem aortę zstępującą, 290.
- Brzuch bolesny, wciągnięty, 355.
- Zapadnięcie brzucha, 76.
- Mięśnie brzucha silnie ściągnięte, 81.
- Brzuch wyraźnie wciągnięty, 125a, 217.
- Brzuch zapadnięty, 235. [1590.]
- Brzuch wciągnięty i lekko bolesny przy ucisku, 527.
- Mięśnie brzucha wciągnięte i sztywne, 242.
- Brzuch wciągnięty, z napiętymi, bębniczymi mięśniami twardymi jak deski, 265.
- Wciągnięcie całego brzucha, zwłaszcza pępka, 12.
- Brzuch miejscami zapadnięty, a miejscami rozdęty; mięśnie brzucha wyraźnie widoczne przez skórę, 35.
- Mięśnie brzucha są silnie wciągnięte do wewnątrz, tak że pępek często przylega do kręgosłupa, 20.*
- Mięśnie brzucha wraz ze wszystkimi jelitami były cofnięte ku kręgosłupowi; zwieracz odbytu był gwałtownie zaciśnięty, z uporczywymi wymiotami lepkimi zielonkawymi masami, 16 . [U malarza.]
- Twardy skurcz brzucha, który nie znosił żadnego dotyku, 50.
- Poprzeczny skurcz w środkowej części brzucha podczas siedzenia w pochyleniu (po pięciu godzinach), 4.
- Brzuch silnie ściągnięty i twardy; zapytany, gdzie odczuwa ból, chory czasem mówi, że nic go nie boli, czasem że boli go całe ciało, a czasem że boli go tylko brzuch; silny ucisk brzucha powoduje ból, 181. [1600.]
- Brzuch napięty, ściągnięty i bardzo silnie zapadnięty, 137.
- Brzuch ściągnięty, zwłaszcza podczas napadów, 168.
- Brzuch jest ściągnięty do tego stopnia, że tworzy krzywiznę wklęsłą ku górze; przy ucisku wydaje się twardy jak kamień, 222.
- Brzuch zachował naturalny kształt, lecz był twardy i ściągnięty, co stawało się wyraźne przy ucisku. Ucisk nie wpływał na ból. Zaparcie; bez stolca od wystąpienia bólów; poprzedniego dnia jedno obfite wypróżnienie, 212.
- Brzuch wciągnięty i twardy (podczas napadów); rozluźniony i nieco zapadnięty (między napadami). W różnych częściach brzucha często pojawiają się obrzmienia wielkości pięści; są bardzo ruchome; pojawiają się i znikają niemal natychmiast; opukiwanie, badanie palpacyjne i wywoływane przez nie przelewanie wskazują, że powstają głównie wskutek nagromadzenia gazów w jelitach, 215.
- Brzuch niezwykle zapadnięty, jakby przyklejony do kręgosłupa; podczas napadów wydawał się przy ucisku niezwykle twardy, a między nimi mniej twardy, 219.
- Mięśnie przedniej ściany brzucha są napięte, a brzuch zapadnięty, głównie wzdłuż linii pośrodkowej. Napięcie nie ustępuje po zgięciu kończyn dolnych ku miednicy ani po odwróceniu uwagi chorego i wraz z wciągnięciem nasila się przy każdym nawrocie napadu kolki, 203.
- Brzuch płaski i zapadnięty, niezbyt bolesny przy ucisku, 524.
- Brzuch zapadnięty, twardy i ściągnięty, 158, 198.
- Brzuch lekko zapadnięty i wyraźnie ściągnięty, zwłaszcza na całym obszarze zajmowanym przez mięśnie proste brzucha; napięcie tych mięśni tworzyło rodzaj rowka biegnącego od wyrostka mieczykowatego do spojenia łonowego, 213. [1610.]
- Brzuch mało zapadnięty, lecz silnie ściągnięty, 122.
- Ściany brzucha nieco zapadnięte, 175.
- Owrzodzenie jelit, 64.
- Brzuch wydaje się pozbawiony wnętrzności i twardy wskutek znacznego wciągnięcia mięśni brzucha; pępek zdaje się przylegać do kręgosłupa, a ból obejmuje również okolicę piersiową, 21.
- Zapalenie jelit, krezki i otrzewnej, z owrzodzeniem, zgorzelą i śmiercią, 23.
- Zapalenie trzewi jamy brzusznej, a nawet krezki, z wyniszczającą gorączką oraz mętnym, czerwonym i gęstym moczem, 43.
- Zapalenie jelit, z nadmierną bolesnością brzucha, wielkim lękiem i pieczeniem w jelitach oraz uogólnionymi drganiami, zakończone śmiercią, 42.
- Wzdęcia, 9, 22.
- Znaczne wzdęcia, 2, 145, 148.
- Częste oddawanie gazów (pierwszy wieczór), 4. [1620.]
- Bardzo cuchnące gazy po zjedzeniu ryby, 3.
- Krótkie, częściowo głośne oddawanie gazów o przenikliwym zapachu (pierwszy dzień), 3.
- Oddawanie gorących gazów, piekących jak ogień (drugi dzień), 4.
- Odchodzenie gazów ku górze i ku dołowi, 46.
- Dolegliwości wzdęciowe, 2.
- Oddanie gazów, poprzedzone lekką tnącą kolką, rano (piąty dzień), 5.
- Oddanie cuchnących gazów (po trzech kwadransach), 4.
- Gazy często głośno przemieszczają się w jelitach, po czym obrzmienia brzucha znikają, 225.
- Fermentowanie w jelitach, 2.
- Przemieszczanie się gazów w brzuchu (drugi dzień), 4. [1630.]
- Wszystko, co przyjmuje, zdaje się zamieniać w gazy, 48.
- Borborygmy, 120, 121, 15, 15 , itd.
- Borborygmy, zwłaszcza w prawym dole biodrowym, 210.
- Słyszalne burczenie i przelewanie w całym brzuchu rano po wstaniu; po kwadransie stolec, początkowo uformowany, po którym nastąpiła gwałtowna biegunka (drugi dzień), 4.
- Burczenie i przelewanie w brzuchu, 43.
- Głośne przelewanie płynu i gazów w jelitach, szczególnie wywoływane uciskiem brzucha, 265.
- Przelewanie w jelitach, 307.
- Ruchy w brzuchu z burczeniem, wieczorem, 5.
- Kolka (piętnasty i dwudziesty pierwszy dzień), 42, 66, 37, 187 , itd.
- Gwałtowna kolka, 13, 90, 111, 113 , itd. [1640.]
- Najgwałtowniejsza kolka; chory uciskał brzuch i miotał się, krzycząc; ból obejmował cały brzuch i trwał ponad dwie godziny (po godzinie), 274.
- Najgwałtowniejsza kolka, 40 . [Po wewnętrznym zastosowaniu cukru ołowianego.]
- Bardzo gwałtowna kolka, z nudnościami i wymiotami; chory miotał się po łóżku z powodu niezwykle gwałtownego bólu; brzuch wciągnięty ku kręgosłupowi, niewrażliwy na ucisk; zaparcie, 115.
- Gwałtowna okresowa kolka, 8 . [U kobiety.]
- Gwałtowna kolka; chora zwija się jak robak, 48.
- Gwałtowna kolka, najsilniejsza wokół pępka, 20.
- Silna kolka z objawami zapalnymi, 25.
- Silna kolka, nasilająca się napadowo, zwłaszcza w okolicy pępka, zmuszająca chorego do krzyku, przewracania się w łóżku, zginania się wpół itd., 186.
- Bardzo silna kolka; podczas częstych napadów znaczny niepokój ruchowy, 109.
- (Bardzo silna kolka przed sześcioma laty, z uporczywym zaparciem; przed kilkoma dniami bardzo silny ból brzucha i obfita biegunka), 522. [1650.]
- (Przerwał pracę z powodu ciężkiego napadu suchej kolki, trwającego pięć tygodni; po wyzdrowieniu wrócił do dawnego fachu, w którym nie miał styczności z ołowiem; jednak po czterech lub pięciu dniach zaczął odczuwać bóle stawów tak silne, że musiał ponownie przerwać pracę), 530.
- Bardzo gwałtowna kolka; bóle rozpoczynają się wokół pępka i sięgają ku podbrzuszu, 508.
- Dolegliwość nagle opuściła obwodowe części ciała i zdawała się skupiać w brzuchu w postaci gwałtownego napadu kolki, 560.
- W przebiegu tej choroby, cechującej się zwykłymi objawami, wystąpiła bardzo silna kolka, wyraźnie spowodowana ołowiem, 510.
- Silna kolka; cierpiąca uciskała brzuch i tarzała się po ziemi, krzycząc; ból obejmował cały brzuch (po godzinie), 268.
- Cierpiał na gwałtowną kolkę z uporczywym zaparciem, 433.
- Gwałtowna kolka, łagodzona silnym uciskiem brzucha, 444.
- Silna kolka, łagodzona uciskiem zastosowanym secundem artem; podczas napadów chory zwykle mocno przyciska własne ręce do brzucha, 466.
- Gwałtowna kolka z wciągnięciem brzucha, 334.
- Bardzo silna kolka; chory głośno krzyczał i przybierał najdziwniejsze pozycje, aby uzyskać ulgę, 226. [1660.]
- Przerażająca kolka, z nudnościami, ciągłymi wymiotami i uporczywym zaparciem, 114.
- Nieznośna kolka, z przerażającym lękiem, ciągłymi odruchami wymiotnymi i wciągnięciem jąder, 247.
- Kolka od lekkiej do najgwałtowniejszej, początkowo przemijająca, później uporczywa, 9.
- Gwałtowna kolka i drgawki, powracające siedem lub osiem razy w ciągu jednego dnia, ze szczękościskiem, drgawkowymi ruchami oczu i wszystkich kończyn, znacznym niepokojem i ruchami tak gwałtownymi, że kilku mężczyzn z trudem mogło utrzymać chorego; mikcja utrudniona, 35.
- Kolka cechująca się tym, że chory leżał płasko na brzuchu, silnie go w ten sposób uciskając, 572.
- Podczas napadów wszystkie jelita wydają się wzburzone, miotane nagłymi, kurczowymi, nieregularnymi skurczami. Jest to szczególnie wyraźne, gdy pojawia się czkawka; w takich chwilach chory popada w rozpacz, skarżąc się na niezwykle silne rozdzieranie w całych jelitach. Zwykle leży płasko na brzuchu, gdyż ta pozycja przynosi największą ulgę; czasem ciało i kończyny są gwałtownie szarpane i słychać żywe szczękanie zębów, 214.
- Kolka nasilała się napadowo, a napady były niezwykle częste; występowały wówczas znaczny niepokój ruchowy i głośne krzyki; chory czasem leżał płasko na brzuchu, czasem wychodził z łóżka, aby położyć się na ceglanej podłodze, albo silnie przyciskał krzesło do brzucha; czasem uderzał się rękami lub ciasno obwiązywał krawatem; krótko mówiąc, próbował wszelkich osobliwych sposobów, aby złagodzić straszliwe bóle, lecz uzyskana ulga trwała krótko, 212.
- Choć zachował pełną zdolność logicznego myślenia, ból tak go obezwładniał, że otworzył okno, chcąc wyskoczyć, a innym razem w furii chwycił brzytwę, aby poderżnąć sobie gardło, 217.
- Podczas napadu ból często wznosi się z nadbrzusza do klatki piersiowej, a stamtąd biegnie wzdłuż zewnętrznej powierzchni kończyn górnych; wywołuje wtedy skrajny niepokój i lęk; chory siada w łóżku, cierpiąc z powodu gwałtownego kołatania serca i uczucia duszenia się niemal prowadzącego do omdlenia. Oddech 35–40. Gdy tylko napad kolki ustępuje, znikają wszystkie objawy ze strony klatki piersiowej i ramion; chory jest wyczerpany zmęczeniem i powoli rozszerza klatkę piersiową do pełnej pojemności, 124.
- (Po pierwszym napadzie kolki ołowiczej przed rokiem, z objawami mózgowymi, obecnie odczuwał bóle brzucha, po których nastąpiły zaparcie i inne objawy kolki), 176. [1670.]
- Kolka występowała naprzemiennie z bólami stawów i gwałtownym bólem głowy, 433.
- Napad kolki, po którym pozostało drżenie kończyn, 440.
- Kolka trwająca niekiedy kwadrans; łagodzona uciskiem secundem artem, chociaż między napadami brzuch jest niezwykle wrażliwy, 471.
- Pierwszy napad zatrucia ołowiem wystąpił przed dziesięciu laty. Przed rokiem miał drugi napad i chorował przez miesiąc; bardzo silna kolka, napady padaczkowe z utratą świadomości i następczym porażeniem. W okresie pomiędzy nimi kolka nie występowała, 473.
- Napady kolki trwające od rana do wieczora, jeszcze silniejsze w nocy, 35.
- Napad kolki, po którym nastąpiło wypróżnienie, z reakcją gorączkową, ogólnym osłabieniem i sennością; później kolejne napady kolki z uporczywym zaparciem, 474.
- Kolka z porażeniem, 511.
- Powtarzające się napady kolki ołowiczej z bólami obu ramion, 288.
- Kolka z twardym, napiętym i wciągniętym brzuchem, bardzo bolesnym przy ucisku, 245.
- Kolka co godzinę, trwająca około dwudziestu minut, 375. [1680.]
- Kolka z porażeniem kończyn dolnych, [U dziecka, któremu wcierano cukier ołowiany w bolesne miejsce.]
- Kolka z szarpnięciami, 14 . [Po długotrwałym stosowaniu cukru ołowianego w gorączce przepuszczającej.]
- Kolce rzadko towarzyszy niemożliwa do opanowania biegunka, 21.
- Kolka początkowo lekka i szybko ustępująca, lecz później powracająca, a w końcu stająca się nieznośna, 35.
- Kolka, która często ustępuje na dwa lub trzy dni, a nawet na jeden lub dwa miesiące, 35.
- Tnąca kolka jak od gazów, rano w łóżku, 5.
- Kolka z biegunką, po której następuje zaparcie, 140.
- Miał kolkę sześć razy; ostatnim razem towarzyszyło jej porażenie wspólnego prostownika palców po prawej stronie, 196.
- Czasem wciska palce głęboko w pępek albo ciasno obwiązuje brzuch krawatem itd., 208.
- Kolka złożona z przerywanych, wiercących bólów brzucha, zwykle rozpoczynających się w okolicy pępka, czasem tak gwałtownych, że chory zupełnie szalał, uderzał głową o ścianę, a nawet stawał na głowie, wydając najstraszliwsze krzyki; próbował z całej siły uciskać brzuch; ból często rozchodził się do innych okolic: do klatki piersiowej, grożąc uduszeniem, do okolicy lędźwiowej, nerki, pęcherza i kończyn dolnych; zawsze towarzyszyło mu uporczywe zaparcie, a zwykle także wciągnięcie brzucha; tętno nienormalnie wolne, 109. [1690.]
- Napad kolki pojawiający się podczas mikcji; strumień moczu nagle ustaje, a zarazem bardzo bolesny członek zostaje wciągnięty, silnie się kurczy i chowa pod moszną. Po ustąpieniu napadu mocz znów wypływa zupełnie swobodnie; podczas mikcji i jeszcze przez pewien czas po niej odczuwa się lekkie pieczenie wzdłuż całej cewki moczowej, 215.
- (Trzy wcześniejsze napady kolki; ostatni z nich z silnym bólem głowy, majaczeniem, napadami padaczkowymi i przemijającą ślepotą), 480.
- (Jeden wcześniejszy napad kolki, z padaczką i majaczeniem), 488.
- (Pięć wcześniejszych napadów kolki; trzeciemu towarzyszyła utrata świadomości, a czwartemu porażenie ruchowe i czuciowe kończyn dolnych), 486.
- Miał dwa napady kolki; ostatni był ciężki, z niepokojem ruchowym i majaczeniem; porażenie całych kończyn górnych, 475.
- Miał dwa napady kolki ołowiczej. Od pewnego czasu zauważa, że manipuluje czcionkami znacznie mniej sprawnie niż dawniej, czasem nawet wypuszczając je z rąk, 399.
- Kolka nasilana przez zimno, 122.
- Kolka nasilająca się regularnie rano i wieczorem, 63.
- Kolka nasilana przez każdy pokarm, 91.
- Bóle kolkowe są nasilane przez nagły i silny ucisk brzucha, lecz jeśli nawet silny ucisk stosuje się stopniowo, zostają złagodzone, 127. [1700.]
- Kolka prawie zawsze nasila się napadowo; występuje wtedy najboleśniejsze uczucie skręcania, 215.
- Kolka łagodzona jedynie leżeniem na brzuchu, 472.
- Kolka łagodzona leżeniem na brzuchu; ból promieniuje do jąder, 479.
- Podczas ciąży nie cierpiała na kolkę ołowiczą, 334.
- Kolka łagodzona uciskiem secundem artem, lecz nasilana silnym uciskiem, 485.
- Ucisk ani nie nasila, ani nie zmniejsza kolki, 122.
- Kolka łagodzona uciskiem zewnętrznym do tego stopnia, że chory często pragnął, aby dwie lub trzy osoby położyły się w poprzek jego brzucha; innym razem nasilał ją najlżejszy dotyk, 35.
- Artralgiczne bóle kolkowe, 289, 573.
- Bóle kolkowe brzucha, szybko stające się niezwykle silne; były gorsze niż bóle porodowe, przeszywające i sięgające do pleców oraz okolic lędźwiowych, 519.
- Gwałtowne bóle kolkowe, wskutek których chory głośno krzyczał i rzucał się z jednego boku łóżka na drugi, 243. [1710.]
- Znaczny ból (ból kolkowy) i obrzmienie brzucha, 262.
- Bóle kolkowe we wszystkich jelitach, zwłaszcza w okolicy pępka, gdzie mają charakter skręcający, 127.
- Tępe, przemijające bóle kolkowe brzucha, silniejsze po jedzeniu, 216.
- Wędrujące bóle przed kolką, 214.
- Skręcił chustkę w sznur i ciasno obwiązał nią brzuch, 127.
- Napady gwałtownego bólu brzucha, występujące niekiedy dwa lub trzy razy dziennie, z tępym bólem między napadami. Uczucie, jakby poprzecznie pod pępkiem leżała belka, po którym następuje ból wznoszący się ku żołądkowi. Ból czasem sięga do pleców i okolic lędźwiowych, a ucisk brzucha przynosi pewną ulgę. Wydaje się, że nie ma związku między stolcami a napadami kolki; te ostatnie występują częściej w nocy; stolce pojawiają się w odstępach kilku dni, choć tego samego dnia mogą wystąpić dwa lub trzy. Napadom zwykle towarzyszy żółtawe zabarwienie twardówek, 512.
- Straszliwe bóle (jelit); chory przewraca się w łóżku, próbując ułożyć się tak, by brzuch był możliwie najsilniej uciśnięty. Ucisk brzucha palcami jest bolesny; ucisk płaską dłonią również boli, choć chory woli leżeć na brzuchu, 513.
- Bardzo ostre bóle brzucha, po których występuje bardzo obfita biegunka, 496.
- Znaczny ból brzucha, wyraźnie łagodzony uciskiem i ciepłem, 338.
- Bóle brzucha stopniowo narastające do bardzo wielkiego natężenia, z towarzyszącym skrajnym zaparciem, 572. [1720.]
- Silne bóle brzucha z zaparciem, 419.
- Dość znaczny ból brzucha, a podczas biegunki czasem bardzo silne parcie na stolec, 461.
- Silny, napadowy ból całego brzucha, zginający chorego wpół, 238.
- Najostrzejsze bóle całego brzucha, znacznie silniejsze w okolicy pępka, 212.
- *Nadmierny ból brzucha, promieniujący stamtąd do wszystkich części ciała, 271.
- Ból jelit, stopniowo narastający aż do rozdzierającego natężenia i trwający ponad tydzień; chory wił się w męczarniach; ból sięgał do kończyn dolnych, zwłaszcza stóp, 105.
- Najgwałtowniejszy ból brzucha, po którym następowały żółciowe wymioty; brzuch bardzo napięty, 249.
- Gwałtowny ból jelit, silniejszy w okolicy pępkowej i biodrowej niż w innych częściach brzucha, 259.
- Gwałtowne bóle i skurcze brzucha, 51 . [U kobiety, która stosowała cukier ołowiany z powodu upławów.]
- Ból brzucha; bolesne wzdęcie gazami poniżej pępka, ustępujące po oddaniu gazów (po trzech godzinach), 4. [1730.]
- Gwałtowne bóle brzucha, nerek i kończyn dolnych, 35.*
- Najgwałtowniejsze bóle całego brzucha, nasilane dotykiem, 11.
- Ból brzucha, stale stający się bardziej dokuczliwy, 28.
- Najgwałtowniejsze bóle szaleją w brzuchu, 29.
- Najbardziej szalejące bóle brzucha, 30.
- Gwałtowne, uporczywe bóle brzucha, który kurczy się i twardnieje jak deska oraz wciąga wokół pępka, 16.
- Nieznośne bóle brzucha, powodujące znaczny niepokój, a nawet splątanie i uczucie omdlewania, 43.
- Najgwałtowniejsze bóle jelit, 7, 25, 26.
- Bóle brzucha rozchodzące się ku górze i ku dołowi, 32.
- Nieznośne bóle jelit, 53. [1740.]
- Ból mięśni brzucha jak przy stłuczeniu, biegnący poprzecznie poniżej żeber i wokół pępka, odczuwany przy ucisku, kaszlu i podobnych czynnościach oraz nasilany przy podnoszeniu się z pozycji leżącej, 3.
- Bóle brzucha nasilane dotykiem, 48.
- Gwałtowne bóle brzucha trwające od pięciu dni, nienasilane uciskiem, 76.
- Ból całego brzucha, zwłaszcza w okolicy pępka, nasilający się napadowo, czasem tak gwałtowny, że wymusza krzyki; chory szuka ulgi, uciskając brzuch, 190.
- Bardzo silne przeszywające bóle całego brzucha, zwłaszcza nadbrzusza i okolicy pępka, nieznacznie nasilane uciskiem, 137.
- Nieustający ból brzucha, okresowo znacznie nasilony, choć łagodzony umiarkowanym uciskiem, 98.
- Ból całego brzucha, najsilniejszy w nadbrzuszu, polegający na pieczeniu i uczuciu rozdęcia, nasilający się napadowo, 225.
- Straszliwe bóle brzucha, które zmuszały chorego do przewracania się w łóżku, przyciskania rąk do bolesnego miejsca, krzyku, wołania o pomoc, tarzania się po podłodze i błagania żony, aby uklękła na jego brzuchu, co przynosiło mu pewną chwilową ulgę, 217.
- Samoistny ból przedniej ściany brzucha, nasilany lekkim uciskiem, lecz zmniejszany silnym uciskiem, 513.
- Przeszywający ból jelit, 279. [1750.]
- Dość gwałtowny ból o przebiegu zwalniającym w całym brzuchu, zwłaszcza w okolicy pępka, nasilany uciskiem, 188.
- Napady bólu brzucha (po czterech dniach), 549.
- Bóle w okolicy okrężnicy poprzecznej, nasilane uciskiem, 278.
- Ból całego brzucha, silniejszy w nadbrzuszu niż w okolicy pępka lub podbrzusza; podczas napadów skręcający, a między nimi ściskający. Podczas napadów chory nadymał lub wypinał brzuch, co przynosiło pewną ulgę, podobnie jak ucisk; nieustannie zmieniał pozycję, krzyczał, wstawał z łóżka, uderzał brzuch zaciśniętymi pięściami itd.; jego twarz była silnie zapadnięta, a oczy głęboko osadzone i przygasłe. Między napadami brzuch zapadał się; był w dotyku twardy i ściągnięty, 224.
- Zapytany, gdzie odczuwa ból, wskazuje brzuch i długo, lecz bezskutecznie próbuje wymówić słowo „ventre”, 195.
- Silne kolkowe bóle brzucha i zaparcie, 369.
- Skarżył się na ostry, rozdzierający, nieciągły ból brzucha w okolicy pępka, łagodzony jedynie uciskiem ręki, 350.
- Bóle jelit występujące kilka dni po zajęciu stóp i nóg, 242.
- Silny ból jelit ze wzdęciem, 255.
- Silny ból brzucha, lecz bez tkliwości; mocny ucisk raczej go łagodził, niż nasilał; ból często miał charakter napadowy, 558. [1760.]
- Stałe bóle umiejscowione w jelicie cienkim, kłujące i stopniowo narastające, szczególnie w okrężnicy poprzecznej, 9.
- Ból brzucha trwający trzy tygodnie, przez ostatnie kilka dni tak silny, że chory wił się w męczarniach; łagodzony uciskiem, 81.
- Znaczny ból i tkliwość całego brzucha, odczuwane szczególnie w dołku podsercowym, nienasilane uciskiem (drugi dzień), 82.
- Ból jelit, który rozpoczął się w podbrzuszu, 552.
- Tępe, przemijające bóle brzucha, nieznacznie nasilające się po jedzeniu i łagodzone uciskiem; bóle były napadowe, silniejsze w nocy i zdawały się promieniować z nadbrzusza do wszystkich części brzucha; po dwóch lub trzech tygodniach stały się bardziej uporczywe i silniejsze. W tym okresie ból miał charakter wykręcający, kurczowo ściskający i skręcający oraz promieniował do różnych części brzucha. Później chory skarżył się na uczucie ciężaru w jelitach, parcie na stolec i tętnienie w nadbrzuszu. W nocy sen był niemożliwy bez środka przeciwbólowego. Chory był stale niespokojny, co chwilę zmieniał pozycję, próbując złagodzić gwałtowność bólu i mając nadzieję, że nowa pozycja przyniesie ulgę; czasem leżał w poprzek łóżka, nagle wstawał i chodził, silnie uciskając jelita rękami, lecz gwałtowność bólu szybko zmuszała go do zaprzestania chodzenia; stosował też różne sposoby silnego uciskania brzucha, co zdawało się przynosić chwilową ulgę; czasem wydawał rozdzierające krzyki, 331.
- Bóle skręcające w całym brzuchu, zwłaszcza w okolicy pępka; nasilające się napadowo; zmniejszane przez ucisk, 185.
- Bóle kłujące w okrężnicy poprzecznej, 35.
- Wędrujące bóle jelit przed kolką, 217.
- Ból zaciskający w nadbrzuszu, łagodzony jedzeniem, ze wzmożonym apetytem, 83.
- Ból wzdłuż przebiegu okrężnicy, 88. [1770.]
- Napięcie i ból brzucha, zwłaszcza w okolicy pępka, z gorączką trawiącą, 91.
- Po napadzie drgawkowym bóle skręcające brzucha, chwilami tak ostre, że wymuszały krzyki, 179.
- Umiarkowany ból całego brzucha, silniejszy w nadbrzuszu; stały, lecz okresowo ostrzejszy, nieznacznie nasilany uciskiem. Polega na uczuciu skręcania lub ściskania, 168.
- Napad bólu brzucha, złagodzony wypróżnieniami; po nim wystąpiły niemal stały dyskomfort w jelitach, zaparcie oraz sporadyczne napady bólu podobnego do opisanego, lecz słabszego; ten dyskomfort sprawiał, że chory stale przytrzymywał lub uciskał jelita rękami, 292.
- Ból całego brzucha, lecz o nierównym nasileniu; najostrzejszy w podbrzuszu, następnie w okolicy pępka i nadbrzusza, 215.
- Nagły ucisk brzucha powoduje ból; stopniowy i delikatny ucisk przynosi natomiast ulgę, 195.
- Między napadami chory swobodnie rozmawia i natychmiast odsuwa naczynie z gorącą wodą położone na brzuchu. Ból jest wtedy jedynie uczuciem ściskania, brzuch pozostaje spokojny i tylko lekko ściągnięty, lecz występują dokuczliwe nudności i utrudnione wymioty. Wymiociny są zielone jak por i pozostawiają bardzo gorzki smak w ustach i gardle. Picie nie wpływa na wymioty, 214.
- Stałe i silne, kurczowo ściskające bóle brzucha, z niewielką tkliwością i bez uczucia pełności, 315.
- Kurczowo ściskające bóle brzucha odpowiadające przebiegowi okrężnicy poprzecznej, 437.
- Kurczowe ściskanie w brzuchu, wieczorem, 4. [1780.]
- Kurczowe ściskanie w nadbrzuszu (po sześciu godzinach), 4.
- Kurczowe ściskanie w przedniej części brzucha i burczenie po wypróżnieniu; dolegliwość wznosi się napadowo ku żołądkowi, który jest obolały, z uczuciem omdlewania (drugi dzień), 4.
- Kurczowe ściskanie w brzuchu, 27, 240, 389.
- Bardzo silne, kurczowo ściskające bóle, 555.
- Lekkie kurczowe ściskanie w podbrzuszu (po kwadransie), 4.
- Gwałtowne i uporczywe kurczowe ściskanie brzucha, 8 . [Skutki wewnętrznego zastosowania preparatu ołowiu z powodu dokuczliwego świądu.]
- Bóle i kurczowe ściskanie w brzuchu, 11 . [Po wewnętrznym zastosowaniu bieli ołowianej.]
- Silne drgawkowe skurcze jelit, 68.
- Uczucie zaciśnięcia, jakby na wysokości pępka wokół ciała stale mocno ściągnięty był sznur, 299.
- Ból zaciskający w brzuchu, 12. [1790.]
- Najstraszliwsze kurcze trwające kilka godzin, z zatrzymaniem stolca i moczu oraz wciągnięciem brzucha (po czterech dniach), 110.
- Gwałtowne kurczowe skurcze w jamie brzusznej; wywołany przez nie ból był tak dotkliwy, że chory krzyczał jak kobieta podczas porodu, a okolice te stawały się tak wrażliwe na dotyk, że nie znosił nawet najlżejszego ucisku, choćby pościeli, 66.
- Zaciśnięcie jelit i innych trzewi, tak że pępek zbliżał się do kręgosłupa, a odbyt był wciągnięty ku brzuchowi, 11.
- Ucisk i gwałtowna kolka, podczas której brzuch jest kurczowo ściągnięty, z uporczywym zaparciem, 21.
- Ból uciskający w jednym miejscu brzucha, na linii od końca kości biodrowej do spojenia łonowego, lecz bliżej pierwszego z tych punktów, utrzymujący się przez cały dzień i umiejscowiony raczej w mięśniach; miejsce to było rozdęte, 3.
- Nieustający ucisk w nadbrzuszu, 43.
- Ból brzucha nasilany uciskiem, 519.
- Brzuch bolesny przy ucisku, 432, 517.
- Brzuch wrażliwy na ucisk, lecz bez zaparcia i kolki, 475.
- Ucisk brzucha dłonią jest słabo odczuwany; ucisk dwoma palcami jest bolesny, 512. [1800.]
- Ucisk palcami okolicy brzucha jest bolesny, zwłaszcza poniżej wyrostka mieczykowatego, 514.
- Powierzchnia brzucha bardzo wrażliwa na ucisk, 353.
- Ucisk brzucha przynosił pewną ulgę, 223.
- Dur brzuszny z ostrym zapaleniem nerek, krwawieniem z nosa i powiększeniem śledziony oraz wątroby, lecz bez wyraźnej wysypki, często z hipostatycznym zapaleniem opłucnej i płuc, 421.
- Zapalenie jelit, 20.
- Wkrótce potem wystąpił silny ból jelit, na który chory cierpiał odtąd stale, a któremu ostatnio towarzyszyła wyczerpująca gorączka, 270.
- Leukoflegmazja, 15.
- Niedrożność jelit, 20, 44.
- Wzdęcie bębnicze (po trzech dniach), 93, 235, 237.
- Objawy porażenia jelit i pęcherza, 533. [1810.]
- Dolegliwości brzuszne, 284.
- Niepokój w brzuchu, 281.
- Stały dyskomfort w brzuchu, a czasem uczucie, jakby jelita były skręcone, 347.
- Gwałtowne bóle tnące w brzuchu, 435.
- Cięcie w brzuchu ustępuje na krótko po wypróżnieniu, 4.
- Cięcie w brzuchu przez cały drugi dzień, 4.
- Gorąco i pieczenie w całym brzuchu (po dwóch godzinach i kwadransie), 4.
- Wewnętrzne pieczenie w całym brzuchu i uczucie skręcania wokół pępka, z kłuciami w plecach i uczuciem, jakby leżała na nich jakaś substancja, oraz z bólami w dołku podsercowym (po dwóch godzinach), 4.
- Gorąco w brzuchu, 93, 335.
- Nieokreślone, mętne odczucie w brzuchu (pierwszy dzień), 3. [1820.]
- Uczucie w nadbrzuszu, jakby coś się oderwało i opadło, bez bólu, po którym wystąpiły ruchy w brzuchu (po sześciu godzinach), 4.
- Ruchy w brzuchu i parcie na stolec, lecz oddano jedynie gazy, po południu, 4.
- Bezskuteczne próby oddania gazów, które później udaje się wydalić jedynie przy ucisku, po południu, 4.
- Fermentowanie w brzuchu, z kurczowym ściskaniem w jelitach, 1.
- Lekki ruch drgawkowy i przemijające bóle brzucha, 11 . [Po bieli ołowianej.]
- Uczucie ciężaru i ciągnięcia w okrężnicy, z bezskutecznymi próbami wypróżnienia; zwieracz odbytu pozostawał mocno zamknięty, nie przepuszczając ani gazów, ani kału, i stawiał nieustępliwy opór gwałtownym skurczom mięśni brzucha, 326.
- Uczucie, jakby brzuch był pełny i zatkany, po południu, 4.
- Kilkakrotne szczypanie w jelitach (po półgodzinie), 280.
- Kłucia w całym brzuchu, wieczorem, 4.
- Gwałtowne przeszywające bóle ścian brzucha, nasilające się napadowo; powracają przy pochyleniu głowy ku klatce piersiowej podczas leżenia w łóżku z wyprostowanym ciałem, 135. [1830.]
- Chory miał uczucie, jakby jelita rozdzierano strzałami ciągniętymi w przeciwnych kierunkach i przebijającymi okolice podżebrowe oraz biodrowe, 298.
- Cały brzuch bardzo wrażliwy na dotyk, 258.
- Bolesna wrażliwość brzucha, 111.
- Brzuch bardzo wrażliwy, 473.
- Brzuch tkliwy przy dotyku; ból nasilany jedzeniem, 555.
- Tkliwość uciskowa całego brzucha (trzeci dzień), 109.
- Silny ucisk rzadko nasila lub zmniejsza ból brzucha, 446.
- Bóle brzucha znacznie nasilane przez zimno, 233.
- Jelita stopniowo tracą zdolność wydalania swej zawartości, 216.
- Ulgę przynosi uciskanie brzucha, zwłaszcza podczas napadów, 120. [1840.]
- Brzuch zdawał się stanowić ośrodek, z którego promieniował ból, 271.*
- Podbrzusze i okolice biodrowe.
- Ruchy w podbrzuszu, z bólem tnącym (przedpołudnie drugiego dnia), 4.
- Pewne borborygmy w prawym dole biodrowym, 214, 221.
- Nad podbrzuszem uzyskiwano prawidłowy odgłos opukowy, lecz każda próba wprowadzenia cewnika do pęcherza znacznie nasilała bóle, wywołując przeraźliwe krzyki; podczas okresu zwolnienia udało się z pewnym trudem wprowadzić cewnik, lecz odprowadzono tylko kilka kropli czerwonego moczu, 219.
- Ściany podbrzusza są bardzo zapadnięte, jakby wydrążone, i niezwykle twarde; pozostała część brzucha również jest wciągnięta i napięta, lecz w mniejszym stopniu, 201.
- Uczucie, jakby gazy były uwięzione w podbrzuszu i nie mogły odejść, po południu, 4.
- Ostry ból rozpierający na zewnątrz, bardzo nisko w brzuchu i sięgający do odbytnicy; rodzaj bezbolesnego, bezskutecznego parcia na oddanie gazów, 2.
- Uczucie ucisku nad podbrzuszem, 282.
- Kurczowe ściskanie w podbrzuszu (piąty i szósty dzień), 47.
- Kurczowo ściskający ból w dolnej części brzucha, łagodzony uciskiem, 596. [1850.]
- Napady bolesnego zaciskania w podbrzuszu, z lękiem, nudnościami i odbijaniami, a po kilku godzinach uczucie, jakby przez brzuch przeciągano w przeciwnych kierunkach dwie strzały; podczas napadów tętno stawało się drobne i szybkie, a skóra zimna, 258.
- Ból skręcający, chwilami rozdzierający, w podbrzuszu i jądrach, 239.
- Tępe bóle w podbrzuszu i okolicy nerek, 219.
- Uczucie ściskania i chłodu w podbrzuszu, nieznacznie nasilane uciskiem i okresowo stające się silniejsze, 162.
- Po odruchach wymiotnych odczuwała niekiedy lekki ból w dolnej części brzucha, najwyraźniej o charakterze mięśniowym, wskutek zmęczenia mięśni brzucha, 428.
- Bardzo ostre rozdzieranie, biegnące wzdłuż boków brzucha ku dołowi, aż do pęcherza; stałe, lecz z regularnymi zaostrzeniami, 210.
- Węzły chłonne pachwinowe nieco przekrwione, 467.
- Zwiększona wrażliwość prawego dołu biodrowego na silny ucisk, 467.
- Prawa okolica biodrowa bolesna przy ucisku, 421 . [Opisano napad „ileotyfusu” w przebiegu zatrucia ołowiem, lecz nie został on włączony do symptomatologii. -T. F. A.]
- Kłucie w lewej pachwinie przy schylaniu się; przy prostowaniu się — kłucie w okolicy pępka, ustępujące po schyleniu; po obiedzie (po dwóch i pół godzinach), 4.
ODBYTNICA I ODBYT. [1860.]
- Gdy podczas napadów wprowadzano palec do odbytnicy, zwieracz odbytu oraz jelito na całym odcinku, na który wsunięto palec, silnie się na nim zaciskały; w przerwach między napadami tego nie stwierdzano, 220.
- Palec wprowadzony do odbytnicy zostaje silnie ściśnięty przez zwieracz i jelito. Lewatywy nie mogą być utrzymane dłużej niż pięć minut; są szybko wydalane, 237.
- Uczucie ciężaru w odbytnicy, 350.
- Silny ból podczas wypróżnienia, 79.
- Wydaje mu się, że odda rzadki stolec, lecz nie dochodzi do tego ani natychmiast, ani później (pierwszy dzień), 3.
- Gwałtowne wysiłki przy wypróżnianiu, wywołujące hemoroidy, 309.
- Częste parcie naglące, 120.
- Parcie naglące, 347.
- Parcie naglące w odbytnicy i pęcherzu moczowym, 136.
- Utrudnione oddawanie stolca, 120. [1870.]
- Częste i naglące parcie, 262.
- Świąd hemoroidów; odbyt jest wciągnięty, 3.
- (Wszystkie dolegliwości hemoroidalne ustępują), 3.
- Świąd i ból palący w kroczu oraz szyi pęcherza moczowego, 55.
- Wypadanie odbytu, 44.
- Zwężenie i podciąganie odbytu (introtractio ani), 12.
- Odbyt był gwałtownie zaciśnięty i podciągnięty, 11.
- Trudność we wprowadzeniu palca do odbytu; podczas napadów zwieracz się kurczy, 128.
- Niewielka tnąca kolka i uczucie cięcia w odbycie podczas oddawania miękkiego stolca (szósty dzień), 5.
- Pełzanie i delikatne kłucie w odbytnicy (po dwóch i pół godzinach), 4. [1880.]
- Pieczenie w odbycie podczas oddawania stolca, 4.
- Odbyt jest wciągnięty do wewnątrz, 20.
- Parcie naglące w odbycie, 4.
- Parcie naglące w odbycie, który wydaje się wciągnięty i skurczony, 217.
- Uciskająco-świdrujące bóle i parcie naglące w odbycie, 253.
- Mrówczenie w odbycie, 183.
- Parcie na stolec i wodniste wypróżnienie (drugie przedpołudnie), 4.
- Bolesne parcie na stolec, 573.
- Gwałtowne ciągnięcie i parcie na stolec, który był skąpy, choć miał prawidłową barwę i konsystencję; z uczuciem ucisku, po południu, 4.
- Niekiedy słabe parcie na stolec; samo wypróżnienie przebiega powoli, a stolec składa się z lepkiego kału, 3. [1890.]
- Bezskuteczne parcie na stolec, 3; po południu, 4.
- Sporadyczne bezskuteczne parcie na stolec, 227.
- Parcie naglące i częste bezskuteczne parcie na stolec, 229.
- Częste, lecz bezskuteczne pragnienie wypróżnienia, 70.
STOLEC
- Biegunka.
- Dokuczliwa i stała biegunka, niekiedy z dość silnym bólem brzucha, a czasami z bardzo nasilonym parciem naglącym; pomimo zastosowania różnych leków wypróżnienia nadal występowały trzy lub cztery razy dziennie, a stolce były całkowicie płynne; krwi nie oddawał, niekiedy jednak pojawiał się śluz, 461.
- Czerwonka, 33. [Po wewnętrznym zastosowaniu bieli ołowianej.]
- Czerwonka, 57. [Po wypiciu wody, która stała w ołowianym naczyniu.]
- Gwałtowna krwista czerwonka, gorączka, nieustanne cięcie w żołądku i brzuchu, gwałtowne odbijania, tak że wszystko zdawało się zamieniać w gazy, 43. [Po nadmiernym stosowaniu cukru ołowianego w dnie moczanowej.]
- Czerwonka, 48.
- Częste oddawanie żółtego kału z bólem (od trzeciego do szóstego dnia), 4. [1900.]
- Biegunka, 44, 185, 198, 529.
- W rzadkich przypadkach niepowstrzymana biegunka, 28.
- Biegunka z burczeniem w brzuchu, bez bólu, przez dwie godziny, 1.
- Bardzo obfite wypróżnienie, 93.
- W niektórych przypadkach mniej lub bardziej wyraźna biegunka, 35.
- Biegunka występująca wyłącznie wtedy, gdy miał kolkę ołowiczą, 222.
- Wypróżnia się w łóżku, 200.
- Biegunka przed kolką, 214, 222.
- Częsta cuchnąca biegunka, 29.
- Jedno obfite wypróżnienie (po trzech kwadransach), 330. [1910.]
- Sporadyczna biegunka, 275.
- Biegunka z napadami kolki; wypróżnienia były wodniste i zawierały dużo śluzu, 342.
- Mimowolne wypróżnienia tuż przed śmiercią, 329.
- Biegunka, po której wystąpiło zaparcie, 476.
- Trzy stolce tego ranka, mimo że nie przyjął leku; wypróżnienia są przeważnie płynne, 222.
- Dwa stolce od godziny 5 rano, 201.
- Bardzo obfity stolec rano, 135.
- Krwiste stolce z parciem naglącym, 100.
- Krwiste wypróżnienie, 250.
- Żółta biegunka, 496. [1920.]
- Dość obfite, żółtawe stolce biegunkowe, 527.
- Stale małe, rzadkie, czarne stolce, 537.
- Wodobrzusze, niekiedy z niezwykle gwałtowną biegunką, 92.
- Miękki stolec poprzedzony ruchami jelit i wzdęciem (po trzech godzinach), 4.
- Stolec początkowo rzadki i płynny, później w małych kawałkach, o przenikliwym zapachu (pierwszy dzień), 3.
- Stolce żółte, uformowane; oddawane bezwiednie, 174.
- Gęsty, czarny stolec co drugi dzień, 133.
- Niezwykle cuchnące, czarne stolce, 90.
- Stolec suchy, jasnoszary, lepki, trudny do oddania, 575.
- Stolce mają wyraźnie płową barwę, 117. [1930.]
- Kał gładki i ciemno zabarwiony, 275.
- Odchody były nieco ciemniejsze niż zwykle, co wskazywało na dostateczną ilość żółci, 232.
- Kał barwy ołowianej wydalony w wymiotach, 48.
- Stolec barwy ołowianej, 48.
- Wkrótce bardzo cuchnące stolce z niezwykle gwałtowną kolką, 320.
- Blady kał, 277.
- (Łatwiejsze oddanie stolca — działanie lecznicze u osoby zwykle cierpiącej na zaparcie), (pierwszy dzień), 2.
- Czynność jelit regularna, lecz odchody miały różną postać: czasami były rzadkie, czasami kuliste, czasami trójkątne, lecz niemal zawsze ciemno zabarwione. Później wystąpiło zaparcie. Po 6 kroplach oleju krotonowego, przyjmowanego po 1 kropli co dwie godziny, odchody miały trójkątny kształt, były pokryte cienkimi płatkami śluzu i towarzyszyło im niewielkie krwawienie, 331.
- Wypróżnienia twarde, białe, przypominające bobki owcze, oddawane z pewnym wysiłkiem, 12.
- Kał w postaci kulek, często twardy, czarny lub zielony, 216. [1940.]
- Kał bobkowaty, 88.
- Stolec twardy i trudny do oddania, 67.
- Wypróżnienia twarde, popielatoszare, przypominające bobki owcze, 28.
- Wypróżnienie twarde i skąpe, 5.
- Wypróżnienia skąpe, twarde, przypominające bobki owcze, 9.
- Twardy stolec, drapiący przy oddawaniu (drugie przedpołudnie), 4.
- Stolec nieco twardszy i trudniejszy do oddania niż zwykle (pierwszy dzień), 2.
- Wypróżnienia początkowo twarde, później z narastającą kolką (działanie lecznicze), 52.
- Stolce żółtawe, zaokrąglone i twarde jak bobki owcze; w miarę postępu choroby stają się bardziej miękkie, a w końcu często wodniste, 35.
- Twarde wypróżnienie z parciem i wrażeniem, jakby coś uciskało i wywoływało kłucie, rano; po południu trzy miękkie stolce (czwarty dzień), 4. [1950.]
- Stolce oddawane powoli, z zaparciem, 245.
- Utrudnione oddawanie stolca przed kolką, 217.
- Utrudnione oddawanie stolca, 210, 226.
- Nieregularny stolec, 28.
- Stolec co drugi dzień, 3.
- Stolec zbity, oddawany powoli, w końcu ze smugami krwi, 3.
- Wypróżnienia powolne i utrudnione, 46.
- W ciągu trzech dni zaledwie dwa skąpe wypróżnienia z twardego kału przypominającego bobki owcze, 16.
- Stolec tylko co dwa lub trzy dni; czarniawy, 512.
- Zaparcie.
- Zaparcie, 8, 22, 44, 64 itd. [1960.]
- Uporczywe zaparcie, 11, 26, 35, 50 itd.
- Uporczywe zaparcie, z wyjątkiem kilku przypadków lekkiej biegunki i jednego łagodnego napadu czerwonki, 499.
- Uporczywe zaparcie; nie oddaje ani gazów, ani kału, 45.
- Zaparcie tak uporczywe, że przez czternaście dni nie oddawał ani stolca, ani gazów, 202.
- Uporczywe zaparcie; często udawał się do ustępu i sądził, że się wypróżnił, podczas gdy występowało jedynie parcie naglące, 210.
- Nadmierne zaparcie z napadową kolką, 263.
- Niezwykle uporczywe zaparcie z bardzo silnym bólem w nadbrzuszu i plecach, 30.
- Uporczywe zaparcie, nasilane przez środki przeczyszczające, które z wielkim wysiłkiem powodowały wydalenie małych, twardych kulek kału, 28.
- Zaparcie i bolesne skurcze jelit, 388.
- Zaparcie z gwałtowną kolką, 52. [Skutki dużych dawek cukru ołowianego przyjmowanych z powodu rzeżączki.] [1970.]
- Pomimo leczenia i starannego postępowania dietetycznego zaparcie nasiliło się do tego stopnia, że powstała szczelina odbytu, chociaż wypróżnienia występowały niemal codziennie, 462.
- Zaparcie, początkowo pokonywane lewatywami, stało się teraz bardziej uporczywe. Lewatywy, z których dawniej jelito zatrzymywało tylko część, były teraz zatrzymywane w całości; nagromadzone w jelitach gazy i płyny pod naciskiem ręki wywoływały głośne gargouillement, słyszalne z pewnej odległości; uczucie pełności i uciskające parcie na stolec wywoływały bezskuteczne wysiłki; zwieracz odbytu pozostawał skurczony i nie przepuszczał ani gazów, ani płynów, stawiając w ten sposób niemożliwy do pokonania opór silnym skurczom mięśni brzucha, 266.
- Jelita zwykle objęte zaparciem, choć w przypadkach trwających dłużej niż zazwyczaj występowała biegunka, 445.
- Zaparcie z silnymi bólami brzucha, 419.
- Nigdy nie mogła się wypróżnić bez przyjęcia niezwykle silnie działającego leku, 482.
- Zaparcie; nie oddaje ani stolca, ani gazów, 23.
- Zaparcie z nudnościami i wymiotami, 273.
- Zaparcie z nieprzyjemnym uczuciem gorąca w jelitach, 299.
- U jednych zaparcie, u innych parcie naglące i małe krwiste stolce, 281.
- Utrudnione oddawanie stolca, 126. [1980.]
- Przez cały pierwszy dzień ani stolca, ani moczu, 4.
- Około dwóch tygodni temu czynność jelit stała się spowolniona, a obecnie wypróżnienie występuje tylko raz na dwa lub trzy dni, 555.
- Od ostatnich siedmiu lat stale cierpi na zaparcie, 357.
- Zaparcie i kolka ołowicza, dwa lub trzy razy, 358.
- Stolec zaledwie raz na osiem lub dziesięć dni, skąpy, z czarniawego kału, którego wydalenie powodowało dotkliwe cierpienie, 350.
NARZĄDY MOCZOWE
- Nerki i pęcherz moczowy.
- Trzy lata wcześniej chory przebywał w szpitalu z powodu albuminurii i wałeczków w moczu, lecz przy wypisie objawy te ustąpiły; wówczas nie miał żadnych objawów mózgowych poza bólem głowy; tym razem mocz, zatrzymany w pęcherzu moczowym i wymagający odprowadzenia cewnikiem, zawierał białko i dużą liczbę wałeczków; po dwóch dniach wystąpiły bezmocz, szczękościsk, opistotonus i drgawki, po których nastąpiła utrata świadomości; podczas napadu język został silnie przygryziony, a źrenice były zwężone i słabo reagowały; w następnych dniach ilość moczu, pomimo leczenia (naparem z cebulicy), wynosiła 600 i 700 cm³; mocz zebrany w ciągu dwudziestu czterech godzin zawierał 17 gramów mocznika; u chorego nie wystąpił kolejny napad, chociaż cierpiał na niezwykle gwałtowne bóle kończyn górnych i dolnych ; następnie ilość moczu wzrosła, ilość mocznika zwiększyła się do 39 i 41 gramów, zawartość białka zmniejszyła się, ropa zniknęła, a świadomość się przejaśniła; po około dwóch tygodniach chory zapadł jednak na różę, wskutek której zmarł, 548 . [Badanie pośmiertne wykazało, że nadnercza bardzo łatwo dawały się oddzielić; górna powierzchnia nerki była ziarnista, miąższ bardzo wilgotny, a kora szara i nieco zmniejszona; ciałka Malpighiego były niewyraźne, piramidy zaś szare. Pod mikroskopem nerki przedstawiały wybitny obraz zapalenia śródmiąższowego w dość wczesnym stadium; zwłaszcza w istocie korowej, zarówno w przekrojach poprzecznych, jak i podłużnych, stwierdzano znaczny rozrost komórkowy i zwiększenie ilości śródmiąższowej tkanki łącznej , choć proces nie był wszędzie jednakowo rozlany; podczas gdy często całe pole zajmowały drobne komórki tkanki łącznej i niemal nie było śladu kanalików moczowych, w innych skrawkach widoczne były kanaliki prawidłowej wielkości i budowy, lecz rozdzielone nieprawidłowo szerokimi przegrodami tkanki łącznej ; kłębuszki miały różny wygląd: niektóre były prawidłowe, inne zanikłe do postaci włóknistych węzłów tkanki łącznej, jeszcze inne zaś znajdowały się we wszystkich możliwych stadiach zwyrodnienia . Istota piramid była zajęta w mniejszym stopniu niż kora; rozrost tkanki łącznej był tu znacznie słabiej zaznaczony, a w wielu miejscach w ogóle go nie stwierdzano; kanaliki były przeważnie pozbawione nabłonka. Drobne tętnice nerkowe nie wykazywały zmian godnych uwagi; w przekroju poprzecznym widoczna była bardzo szeroka strefa tkanki łącznej; nie stwierdzono przerostowego pogrubienia ścian ani zwężenia światła naczyń. Naczynia włosowate międzykanalikowe, zarówno w części korowej, jak i kanalikowej nerki, były nadmiernie wypełnione; w tej ostatniej występowały liczne ogniska krwawień do kanalików moczowych, a miejscami światła kanalików moczowych były zamknięte przez stare czopy oraz niektóre złogi wapienne. Wątroba wykazywała analogiczne zmiany: rozrost tkanki łącznej, miejscami nawet guzowate węzły rozrastającej się tkanki łącznej . W sercu stwierdzano zapalny rozrost tkanki łącznej z przewlekłym zapaleniem mięśnia sercowego; miejscami pomiędzy poszczególnymi włókienkami mięśniowymi powstały bardzo szerokie przegrody z drobnokomórkowej tkanki łącznej. (Nie można tu szczegółowo przedstawić wyników badania mikroskopowego pozostałych części ciała. -T. F. A.]
- Przewlekłe zapalenie nerek jest częstym schorzeniem w przypadkach zatrucia ołowiem; jego rozwój nigdy nie przebiega z ostrymi objawami, 329.
- Ostre zapalenie nerek z gorączką, 541.
- Rozdzierający ból w okolicy nerek, nasilający się równocześnie z dolegliwościami brzusznymi i — podobnie jak one — łagodzony przez pocieranie i ucisk, 128.
- Silny ból w okolicy pęcherza moczowego, 182. [1990.]
- Rozdęty pęcherz moczowy, 439.
- Porażenie zwieracza pęcherza moczowego, wskutek którego mocz wypływał guttatim, 290.
- Parcie naglące w obrębie szyi pęcherza moczowego, 46.
- Po ustąpieniu napadu bólu zgłębnik można łatwo i bezboleśnie wprowadzić do pęcherza; próba wprowadzenia zgłębnika podczas napadu powoduje znaczne nasilenie bólu, 305.
- Pęcherz moczowy nieczynny; utrudnione oddawanie moczu, 523.
- W jednym z przypadków zwieracz pęcherza moczowego przez ponad trzydzieści sześć godzin nie pozwalał na odpływ moczu, wskutek czego pęcherz sięgał aż do pępka; u tego samego chorego szczególnie zajęty był cały układ moczowo-płciowy. Niekiedy jądra wciągały się do kanału pachwinowego, wywołując niezwykle dotkliwe bóle pleców, lędźwi, moszny i krocza, 266.
- Chory nie oddawał moczu przez trzydzieści sześć godzin, a pęcherz wydawał się rozdęty. Zbadałem zewnętrznie okolicę pęcherza, lecz z powodu nadmiernej tkliwości nie mogłem z całą pewnością ustalić, czy był pełny; po wprowadzeniu cewnika stwierdziłem, że jest zupełnie pusty, z wyjątkiem kilku kropli śluzu z domieszką krwi; w tym przypadku występowało całkowite zahamowanie wytwarzania moczu, 427.
- Bolesne uczucie zaciskania w kierunku szyi pęcherza moczowego; trudność we wprowadzeniu zgłębnika do pęcherza, 305.
- Stwardnienie gruczołu krokowego, 55 . [Po wstrzykiwaniu liquor Goulardi z powodu rzeżączki.]
- Cewka moczowa.
- Cofnięcie cewki moczowej, 46. [2000.]
- Ból cewki moczowej w miejscu jej odejścia od pęcherza (piąty dzień), 3.
- Silne szczypanie wzdłuż cewki moczowej przy rozpoczynaniu mikcji, 213.
- Pieczenie podczas mikcji, a jeszcze silniejsze po niej (drugi dzień), 4.
- Uczucie parzenia podczas mikcji, 336.
- Mikcja i mocz.
- Bardzo częste parcie na mocz z pieczeniem wzdłuż cewki moczowej, lecz za każdym razem wydala się tylko kilka kropli, 182.
- Częste bezskuteczne parcie na mocz, 203.
- Parcie na mocz; bezskuteczne próby albo oddawanie moczu kropla po kropli, 305.
- Częste parcie na mocz; oddawanie moczu bolesne; mocz często intensywnie zabarwiony i pozostawiający ceglasty osad, 287.
- Dość częste parcie naglące w obrębie pęcherza; bezskuteczne parcie na mocz; niekiedy po dużym wysiłku, który nasila bóle, mocz wypływa guttatim . W ciągu dwudziestu czterech godzin, w okresach złagodzenia objawów, oddał mocz dwukrotnie, łącznie w ilości około jednej szklanki. Pęcherz moczowy nierozdęty. Cewnik wprowadzono z trudnością; zabieg wywołał znaczny niepokój i omal nie doprowadził do drgawek, 224.*
- Niekiedy występowało parcie na mocz, które albo było bezskuteczne, albo oddanie moczu wymagało dużego wysiłku i znacznie nasilało bóle, 217. [2010.]
- Częste parcie naglące w obrębie pęcherza z bardzo uporczywym, bezskutecznym parciem na mocz; w ciągu dwóch dni oddano zaledwie pół kieliszka do wina, 201.
- Parcie na mocz z niemożnością natychmiastowego jego oddania; zatrzymanie moczu przed południem, ustępujące po południu (drugi dzień), 4.
- Ból i trudność przy oddawaniu moczu (po roku), 261.
- Częste parcie naglące i bezskuteczne parcie na mocz, 212.
- Częste parcie na mocz; mikcja zawsze skąpa, 420.
- Bolesna mikcja, 420.
- Bezwiedne oddawanie moczu i kału, 177, 178, 181.
- Bezwiedne oddawanie moczu, 174, 201.
- Chory mimowolnie oddawał mocz podczas skurczów padaczkowych, 580.
- Częsta mikcja, każdorazowo w zwykłej ilości, po południu (pierwszy dzień), 4. [2020.]
- Obfite wytwarzanie moczu przez nerki, 97.
- Znacznie zwiększone oddawanie moczu, 12.
- Obudził się o godzinie 4 rano, aby oddać mocz; oddał go więcej niż zwykle; następnie wystąpił ból brzucha jak po przeziębieniu; ustępuje po oddaniu gazów, po którym pojawia się kłucie w brzuchu (drugi dzień), 4.
- Częste, utrudnione oddawanie skąpego moczu, 46.
- Pewna trudność i ból przy oddawaniu moczu, tak że sądził, iż zaraził się rzeżączką, 210.
- Utrudniona i niekiedy bolesna mikcja, 158.
- Mikcja utrudniona i możliwa jedynie dzięki silnemu skurczowi mięśni brzucha, co nasila bóle, 214.
- Mikcja utrudniona, a nawet nieco bolesna, 212.
- Utrudniona mikcja, za każdym razem po trochu, 126.*
- Utrudnione oddawanie moczu, wymagające dużego wysiłku, 220. [2030.]
- Utrudniona mikcja, 25, 80, 120 , itd.
- Bardzo duża trudność przy oddawaniu moczu; również wprowadzenie cewnika było bardzo trudne, lecz dalszy przebieg wykazał brak trwałego zwężenia, 499.
- Oddawanie moczu utrudnione i zahamowane, także całkowite zahamowanie jego wydzielania, 23.
- Bardzo duża trudność przy oddawaniu moczu, 498.
- Mocz oddawany tylko kroplami i zawsze z trudnością, 11.*
- Mocz oddawany rzadko i w małych ilościach, 232.
- Mikcja siedmio- lub ośmiokrotnie rzadsza niż zwykle, 128.
- Oddawanie moczu bardzo znacznie zmniejszone, 50.
- Niekiedy nie mogła oddać moczu, 26.
- Mocz można było oddać jedynie podczas złagodzenia bólów brzucha, 16. [2040.]
- Skąpe wytwarzanie moczu przez nerki; mocz intensywnie zabarwiony, 98.
- Od pewnego czasu występuje nietrzymanie moczu w przerwach pomiędzy napadami padaczkowymi, 521.
- Nietrzymanie moczu, 529.
- Rzadka mikcja, 575.
- Zatrzymanie moczu, 89.
- Całkowite zahamowanie wytwarzania moczu, 29 . [Po dużych dawkach.]
- Zahamowanie wytwarzania moczu, 13, 34, 45, 258, 534.
- Powtarzające się napady strangurii, 340.
- Zatrzymanie moczu ze znacznym rozdęciem pęcherza moczowego, 533.
- Zatrzymanie moczu (w jednym przypadku trwające trzydzieści sześć godzin, tak że pęcherz sięgał aż do pępka), 326. [2050.]
- Zatrzymanie moczu podczas kolki, 453.
- Całkowite zatrzymanie moczu; przez trzy dni nie można było wprowadzić cewnika, 310.
- Dyzuria, 288.
- Gwałtowna dyzuria, 55.
- Ischuria, 43.
- Ischuria z gorączką zapalną, 55.
- Stranguria, 109 ; w pięciu przypadkach, 567.
- Krwiomocz, 109.
- Duża ilość moczu o sp. gr. 1008, którego połowa uległa ścięciu po zagotowaniu i dodaniu kwasu azotowego; pod mikroskopem widoczne były liczne krążki krwi, lecz nie było wałeczków; gdy chory zaczął wracać do zdrowia, ilość białka stopniowo się zmniejszała (w miarę jak wykrywałem w moczu mniej ołowiu) , aż wreszcie białko całkowicie zniknęło, choć sporadycznie pojawiała się jego niewielka ilość, być może jedna pięćdziesiąta; później ilość białka szybko wzrosła, a w moczu nie było ani śladu mocznika; jego sp. gr. wynosił 1002, 491.
- Oddał dużą ilość moczu, w którym stwierdzono wykrywalną ilość ołowiu, 229. [2060.]
- Wytwarzanie dużej ilości wodnistego moczu, na którego powierzchni po odstaniu obserwowano błonkę (to samo zauważono około roku wcześniej i sporadycznie od tamtej pory); błonka miała perłowobiałą barwę (wyglądała dokładnie jak olbrot) i wyraźny metaliczny połysk ; pozostawiała tłusty ślad na papierze, w który ją zawinięto; i. e. , była to substancja tłuszczowa zmieszana z ołowiem w jakiejś postaci; barwa moczu naturalna; odczyn kwaśny, lecz niezbyt silnie; sp. gr. 1022; bez białka; po godzinnym odstaniu powstawał lekki, kłaczkowaty osad (jedna czwarta objętości), w którym pod mikroskopem widoczne były tylko nieliczne ziarnistości (śluzowe) oraz pojedyncza komórka nabłonka nerkowego zawierająca kilka kuleczek tłuszczu, 59.
- Mocz skąpy, żółtawobrunatny, mętny, sp. gr. 1019, zawierający białko; osad składał się z dużej liczby rurkowatych kryształów kwasu moczowego i całkowicie szklistych wałeczków, do niektórych z nich przylegały komórki podobne do białych krwinek, do innych zaś krople tłuszczu; towarzyszyły temu drgawki padaczkopodobne z całkowitą utratą świadomości, podczas których temperatura wynosiła 40°, a tętno 140, 541 . [Możliwe, że napady padaczkowe nie zależały od choroby nerek, ponieważ chory odziedziczył padaczkę zarówno po ojcu, jak i po matce i cierpiał na nią od wielu lat.]
- W pierwszym stadium, gdy zatrucie nastąpiło niedawno i występują kolki oraz wymioty, zazwyczaj dochodzi do bardzo wyraźnego zmniejszenia wytwarzania moczu; jego ilość spada niekiedy do zaledwie 1/4 lub 1/5 wartości prawidłowej; gęstość wzrasta, lecz nie proporcjonalnie do zmniejszenia ilości, jak ma to miejsce w zwykłym skąpomoczu; zmniejsza się zatem ilość substancji wyciągowych zawartych w moczu; ilość mocznika jest od sześciu do siedmiu razy mniejsza; kwasu fosforowego, kwasu moczowego i chlorków jest mniej, natomiast barwników od dziesięciu do dwudziestu razy więcej niż prawidłowo. W drugim okresie wymioty i kolka ustąpiły, ołów przedostał się do różnych narządów i oddziałuje na ich czynność; ilość moczu nadal pozostaje nieco poniżej normy; ilość substancji wyciągowych jest wciąż zmniejszona, a mocznika jest tylko połowa prawidłowej ilości; to samo można powiedzieć o kwasie fosforowym i moczowym; ilość barwników nadal jest bardzo duża. W trzecim stadium występuje niedokrwistość, a zatrucie jest już utrwalone; pojawia się trwała zmiana moczu, cechująca się mniejszą ilością i gęstością oraz wyraźnym zmniejszeniem zawartości mocznika, kwasu fosforowego i kwasu moczowego; nadal nie wiadomo, czy zmniejszenie to zależy od zaburzeń przyswajania, czy wiąże się z pewnym stopniem nieprzepuszczalności; ponieważ jednak we krwi stwierdza się dwukrotnie większą niż prawidłowa ilość produktów wydalniczych, ich zmniejszoną ilość w moczu można przypisać raczej nieprzepuszczalności. Wreszcie do niedokrwistości dołącza albuminuria; ilość wydzielanego moczu jest bardzo zmienna i niekiedy zbliża się do prawidłowej, lecz jego gęstość jest bardzo mała; ilość substancji wyciągowych jest znacznie zmniejszona; niezależnie od tego, czy występuje albuminuria, nie obserwuje się zwiększenia ilości kwasu moczowego we krwi; kwasu moczowego nie stwierdza się również w surowicy pęcherza, 436.
- Zmniejszona ilość moczu, 210.
- Mocz skąpy i łatwo oddawany, 175.
- Mocz bardzo skąpy, oddany tylko raz w ciągu ostatnich dwudziestu czterech godzin (dziesiąty dzień), 240.
- Mocz oddawany po trochu; częste bezskuteczne parcie na mocz, 120.
- Mocz skąpy, 188, 212, 291, 327.
- Mocz skąpy, często zatrzymany przez dziewiętnaście godzin, 339.
- Choroby mózgowe i ślepota z albuminurią; przypuszcza się, że ślepota zależy od przewlekłego zapalenia nerek wywołanego przez ołów; pogląd ten znajduje potwierdzenie w tym, że w kilku przypadkach ślepota i objawy mózgowe (zwykle padaczkowe)
objawy pojawiały się i ustępowały równocześnie z pojawieniem się i ustąpieniem albuminurii, 493. [2070.]
- Duża ilość albuminy w jej moczu, przy sp. gr. wynoszącym zaledwie 1010; kiedy zaczęła wracać do zdrowia, ilość albuminy stopniowo się zmniejszała, a ja stwierdzałem coraz mniej ołowiu w moczu; w końcu albumina zniknęła całkowicie, 492.
- W moczu występowała albumina; albuminuria była albo jedynie przejściowa i ustępowała do dziesiątego dnia, albo utrzymywała się aż do wypisania chorego ze szpitala i po nim. Kilkakrotnie wykryto ołów w moczu, 495.
- Cztery przypadki, w których za życia występowała albuminuria, a po śmierci stwierdzono zapalenie nerek; trzy z nich były przewlekłe, jeden stosunkowo świeży, 494.
- Mocz silnie albuminowy, bez żadnego obrzęku (w kilku przypadkach), 348 . [Sekcja zwłok wykazała, że nerki były mniejsze, ich powierzchnia ziarnista, a warstwa korowa ciemnożółta i zanikła.]
- Mocz bardzo silnie obciążony albuminą, zawierający wałeczki nabłonkowe (oraz ślady ołowiu), 347.
- Mocz albuminowy, zawierający liczne komórki nerkowe, 344.
- Mocz zawierał ślad albuminy, 418, 569.
- Mocz bardzo albuminowy, 429, 504, 509, 523.*
- Mocz albuminowy, sp. gr. 1024, skąpy, ciemnobrunatny, 420.*
- Mocz zawierał dużą ilość albuminy; 150 000 gramów moczu zawierało 12 gramów mocznika, 581. [2080.]
- Mocz bardzo albuminowy, jego ilość zmniejszona do 1/2 litra w ciągu dwudziestu czterech godzin, sp. gr. spadł do 1009, 429.
- Mocz żółtawobrunatny, kwaśny, klarowny, sp. gr. 1030, albuminowy, zawierający liczne wałeczki ziarniste; po leczeniu, głównie olejem krotonowym, albumina stopniowo znikała z moczu, choć sp. gr. utrzymywał się na wysokim poziomie (bez cukru), 449.
- Później wydalanie albuminy z jej moczem stopniowo się zwiększało; sp. gr. zawsze wynosił poniżej 1010, a często zaledwie 1002, przy bardzo małej ilości mocznika, 492.
- Mocz albuminowy, zawierający liczne pojedyncze komórki nerkowe, 345.
- Mocz albuminowy; sp. gr. 1010, 429.
- Mocz albuminowy, 346, 385, 484, 534, 535.
- Mocz nieznacznie zasadowy, zawierający ślady albuminy (oraz ołowiu — 1,95 grama na litr), 580.
- Wydzielanie moczu skąpe; mocz o ciemnoczerwonej barwie, 267.
- Mocz czerwony, szybko ulegający rozkładowi i gęstniejący od kłaczkowatych zmętnień, 485.
- Mocz (pobrany cewnikiem) czerwony i kwaśny, 120. [2090.]
- Skąpy czerwony mocz, oddawany łatwo, 125a.
- Mocz czerwony i kwaśny, 224, 217.
- Mocz czerwonawy, ognisty, 49.
- Mocz o wyglądzie wina Malaga i odczynie obojętnym; cienka błonka kwasu moczowego, 502.
- Oddawano zaledwie jedną trzecią lub jedną czwartą prawidłowej ilości moczu, 203.
- Mocz skąpy i intensywnie zabarwiony, 82, 103, 125, 322.
- Mocz ciemno zabarwiony, brunatnoczerwony, mętny, z kłaczkowatym osadem, sp. gr. 1017, kwaśny, albuminowy; osad składający się z pewnej liczby krwinek czerwonych oraz dużej liczby krótkich, dość grubych, mętnych wałeczków, pokrytych krwinkami czerwonymi; u chorego występowały wszystkie objawy ostrego, rozlanego zapalenia nerek, 450.
- Mocz „hémaphéique”, mahoniowej barwy; przy badaniu metodą M. Gublera tworzył cienką błonkę kwasu moczowego, 501.
- Mocz intensywnie zabarwiony, podczas stygnięcia wytrącający dużo moczanów, 445.
- Mocz bardzo skąpy, 4–6 uncji na dobę, i intensywnie zabarwiony, 290. [2100.]
- Mocz skąpy, intensywnie zabarwiony, niekiedy oddawany z trudnością, 331.
- Mocz zwykle ciemnożółty, lecz klarowny. Obecnie niezbyt mętny, ale czerwonawobursztynowy, zawierający dużo albuminy i znaczną ilość kwasu moczowego, 503.
- Mocz ciemny, brunatnoczerwony, 35d.
- Mocz był nieco intensywniej zabarwiony niż zwykle, lecz po dodaniu kwasu azotowego nie wykazywał tej swoistej gry barw, która ma wskazywać na obecność żółci, 282.
- Mocz przejrzysty, intensywnie zabarwiony, wcale nie żółty, 183.
- Mocz brunatnożółty, 184.
- Mocz przybiera matowożółtą barwę, 117.
- Mocz pomarańczowy, 119, 160.
- Mocz intensywnie zabarwiony, 73.
- Mocz ciemno zabarwiony, 126. [2110.]
- *Mocz ciemno zabarwiony i skąpy, oddawany kroplami, 576.
- Mocz skąpy i ciemno zabarwiony, 273.
- Mocz ciemno zabarwiony i mętny, 245.
- Mocz żółty, kwaśny, 172.
- Mocz klarowny, blady, cytrynowy, bez osadu; zasadowy, chociaż próby z użyciem ciepła i kwasu azotowego nie wykazały albuminy. Natychmiast zmieniał barwę czerwonego papierka lakmusowego na niebieską, lecz nie oddziaływał na papier turnesolowy, 203.
- Mocz „hémaphéique” pierwszego stopnia, i. e. , jedynie bursztynowy; obfity osad minii, 505.
- Mocz kwaśny, 212.
- Mocz żółty, kwaśny, 182.
- Mocz obfity i klarowny, 275, 276.
- Mocz blady, jasny, sp. gr. 1015, 341. [2120.]
- Mocz blady, 357.
- Mocz skąpy i klarowny, 190.
- Mocz zasadowy, lecz bez albuminy, 439.
- Mocz obfity, blady, 277.
- Mocz zwykle kwaśny; podczas pierwszych kilku dni obserwacji zawierał dużo moczanów; sp. gr. wahał się od 1015 do 1025; nigdy nie wykryto albuminy. W dwóch przypadkach mocz był zasadowy i zawierał fosforany w znacznej ilości; po jednym lub dwóch dniach stawał się jednak słabo kwaśny i pozostawał taki przez cały dalszy okres, 446.
- Ołów w moczu, 440, 448.
- Mocz zasadowy, bez albuminy, 440.
- Mocz zawiera nieco cukru i śluzu, bez albuminy, 488.
- Mocz bez albuminy, cukru ani ołowiu, na ogół prawidłowy, lecz sporadycznie z obfitym ciemnobrunatnym osadem, 499.
- Mocz prawidłowy, lecz wodnistej barwy, 46.
NARZĄDY PŁCIOWE
- Mężczyźni. [2130.]
- Osobliwe osłabienie narządów płciowych. (H. and T.) [Od Plumbum muriate.]
- Lekkie szarpnięcia w powrózku nasiennym rano; po południu kłujące bóle w miejscu, w którym wychodzi on z jamy brzusznej (pierwszy dzień), 3.
- Bóle powracają napadowo; podczas napadów są dość silne i rozciągają się wzdłuż całego powrózka nasiennego do lewego jądra, które wydaje się wówczas podciągnięte; między napadami kolka jest nieznaczna albo na ogół nie występuje wcale, 127.
- Częste wzwody ze skurczowym podciąganiem jąder, a nawet z wytryskami nasienia podczas kolki, 109.
- Wzwody rano, 5.
- Wiotkość prącia, 30.
- Prącie jest równie bolesne jak brzuch, 215.
- Chory odczuwa, jakby prącie było u nasady lub na swym przebiegu obwiązane sznurkiem, 305. [Stoll i Dance przypisują to nagłemu skurczowi cewki moczowej.]
- Gryzące pieczenie w wędzidełku napletka i wytrysk nasienia. (H. and T.) [Od Plumbum muriate.]
- Gwałtowny zapalny obrzęk moszny i prącia, z gwałtowną zapalną dyzurią, zaparciem i majaczeniem, a dziewiątego dnia ze zgorzelą wszystkich tych części, po której dziesiątego dnia nastąpiła śmierć, 47. [Po zewnętrznym stosowaniu aqua Goulardi z powodu rzeżączki i stulejki.] [2140.]
- Ściśnięcie moszny, wskutek którego jądra były niekiedy podciągane do kanału pachwinowego, z przerażająco silnymi bólami w okolicy lędźwiowej, mosznie i jelitach, 326.
- Ściśnięcie moszny, 46.
- Bolesność skóry moszny i uda w każdym miejscu ich zetknięcia, po spoceniu się, 3.
- Znaczny obrzęk jąder, 25. [Po stosowaniu zewnętrznym z powodu nasieniotoku.]
- Obrzęk jąder, 72.
- Okresowe podciąganie jąder, 46.
- Podczas napadów oba jądra były gwałtownie podciągane, 210.
- Podczas napadów tylko prawe jądro unosiło się ku pierścieniowi pachwinowemu, 220.
- Ściśnięcie jąder, 35.
- Napięcie jąder, 9. [2150.]
- Ból jąder nieco ustępował po podtrzymaniu ich rękami, 220.
- Silny ból jąder i powrózka nasiennego, a także bolesne ciągnięcie w tych narządach oraz skurcz moszny, 499.
- Ból jąder ustępujący pod wpływem ucisku, 365.
- Bóle przeszywające jądra, tak silne, że niemal wywołują omdlenie, 271.
- Szarpiący ból w lewym jądrze, który niekiedy zdaje się rozciągać do powrózka nasiennego (czwarty dzień), 2.
- Bóle w lewym jądrze, 471.
- Zupełnie nieświadomy wytrysk nasienia podczas snu po wypiciu wina, a następnego ranka gwałtowne wzwody przy każdym, nawet nieznacznym pobudzeniu; przez kilka kolejnych nocy, 3.
- Wytryski nasienia. (H. and T.) [Od Plumbum muriate.]
- Wytryski nasienia podczas porannego snu, z lubieżnymi snami (szósty dzień), 5.
- Bardzo skąpy wytrysk nasienia podczas stosunku płciowego (piąty dzień), 2. [2160.]
- Mimowolne wytryski nasienia trzy lub cztery razy w tygodniu, powodujące znaczne osłabienie, 167.
- Silna skłonność do stosunku płciowego. (H. and T.) [Od Plumbum muriate.]
- Zmniejszenie popędu płciowego, 529.
- Osłabiony popęd płciowy, 37. [Wskutek noszenia ołowianej płytki przywiązanej do okolicy lędźwiowej.]
- Utrata popędu płciowego, 58, 488, 486.
- Anafrodyzja trwająca równie długo jak linia ołowicza na dziąsłach i objawy moczowe, 485.
- Osłabienie nasienne, 559.
- Impotencja, 72.
- Całkowita impotencja (działanie wtórne?). (H. and T.) [Od Plumbum muriate.]
- Bezpłodność u mężczyzny, 93. [2170.]
- Wśród stu czterdziestu jeden ciąż, których ojcowie cierpieli wskutek zatrucia ołowiem, doszło do osiemdziesięciu dwóch poronień i czterech porodów przedwczesnych oraz urodziło się pięcioro martwych dzieci. Z pięćdziesięciorga dzieci urodzonych żywo dwadzieścioro zmarło w ciągu półtora roku, piętnaścioro w ciągu roku i trzech miesięcy, a czternaścioro przeżyło dłużej; spośród nich tylko jedno przekroczyło trzeci rok życia — wiek, po którego osiągnięciu można uznać, że dziecko uniknęło tego zgubnego wpływu, 517.
- Wśród siedmiu kobiet, które nie miały żadnej styczności z ołowiem, lecz których mężowie byli poddani jego działaniu, wystąpiły trzydzieści dwie ciąże, zakończone następująco: jedenaście poronień, jedno dziecko martwo urodzone, ośmioro dzieci donoszonych, które zmarły w pierwszym roku życia, czworo zmarłych w drugim roku, pięcioro zmarłych w trzecim roku oraz tylko dwoje pozostających obecnie przy życiu, przy czym jedno z nich ma zaledwie dwadzieścia jeden miesięcy, 426.
- Kobiety.
- Pochwica, 448, 565.
- Cztery kobiety przebyły piętnaście ciąż, których wyniki przedstawiały się następująco: dziesięć poronień między trzecim a szóstym miesiącem; dwa porody przedwczesne, po których dzieci zmarły wkrótce po urodzeniu; jedno dziecko martwo urodzone; jeden poród o czasie, lecz dziecko zmarło tego samego dnia; spośród tych piętnastu przypadków tylko jedno dziecko urodziło się żywe i nie wykazywało żadnych objawów skazy ołowiczej. Pięć kobiet, zanim zostały poddane działaniu ołowiu, urodziło dziewięcioro dzieci; dzieci były zdrowe i pozostawały przy życiu, a matki nie cierpiały na żadne zaburzenia miesiączkowania; jednak po podjęciu pracy przy czyszczeniu czcionek przebyły łącznie trzydzieści sześć ciąż, których wyniki były następujące: dwadzieścia sześć poronień od drugiego do szóstego miesiąca ciąży; jeden poród przedwczesny, po którym dziecko wkrótce zmarło; dwoje dzieci martwo urodzonych; siedmioro donoszonych, spośród których czworo zmarło w pierwszym roku życia, jedno w drugim, a tylko dwoje nadal żyje, przy czym jedno z nich jest bardzo wątłe i niedokrwiste. Pewna kobieta po pięciu poronieniach opuściła zakład polerowania czcionek, a po ustąpieniu następstw zatrucia ołowiem urodziła zdrowe, nadal żyjące dziecko. Inna kobieta opuściła zakład na pewien czas, po czym do niego wróciła; gdy pozostawała pod wpływem zatrucia ołowiem, często roniła, natomiast podczas przerwy w pracy urodziła zdrowe dziecko, 426.
- Przed podjęciem obecnej pracy urodziła o czasie troje zdrowych dzieci, które nadal żyją; jednak odkąd zaczęła pracować jako polerka czcionek, bardzo podupadła na zdrowiu: trzy miesiące po rozpoczęciu tej pracy przebyła napad kolki malarskiej, a następny cztery lata później; wkrótce po drugim napadzie zaszła w ciążę i urodziła martwe dziecko; po trzech latach poroniła w piątym miesiącu ciąży; później zachodziła w ciążę jeszcze osiem razy i za każdym razem po krótkim zatrzymaniu miesiączki oraz upływie dwóch lub trzech miesięcy roniła; poronieniom towarzyszyły wówczas obfite krwawienia typu menorrhagii i bóle kolkowe, 425.
- Poronienie w drugim miesiącu ciąży, a w następnej ciąży — w trzecim miesiącu; podczas kolejnej ciąży cierpiała na występujące naprzemiennie zaparcie i biegunkę; nie poroniła, lecz dziecko było wychudzone, przedstawiało żałosny widok i przeżyło tylko miesiąc; następną ciążę donosiła, ale dziecko było bardzo drobne i ważyło zaledwie 2600 gramów; podczas tego porodu wystąpiły bezwład macicy i krwotok poporodowy, który opanowano przez ucisk aorty, usunięcie skrzepów i podanie sporyszu; porzuciwszy już pracę malarki — miała zły zwyczaj trzymania pędzla między wargami — przebyła kolejną ciążę bez krwotoku i urodziła silniejsze niż poprzednio dziecko, ważące 3200 gramów; niemowlę przeżyło, 334.
- Około trzeciego tygodnia października zaczęła odczuwać w kończynach dolnych, szczególnie w kolanach, „znużający”, ciężki ból; wkrótce taki sam ból pojawił się w okolicy pępka i pachwiny, wywołując wrażenie, jakby sznur ciągnął w dół, i rozciągając się do najniższej części jelit; niebawem podobny ból wystąpił w barkach, plecach, ramieniu, rękach, palcach rąk, stopach i palcach stóp, szczególnie na grzbietach stóp i rąk. Przez pierwsze dwa miesiące cierpiała na charakterystyczne nudności ciężarnych, później zaś nie występowały one aż do 31 grudnia, kiedy pojawiły się wymioty wraz z nasileniem wszystkich wymienionych objawów; epizod zakończył się poronieniem 9 stycznia, 286.
- Z dwudziestu siedmiu ciąż pięciu kobiet wynikły dwadzieścia dwa poronienia, czworo dzieci urodziło się martwych, a tylko jedno żywe. Wśród czterdziestu trzech ciąż występujących po zatruciu ołowiem doszło do trzydziestu dwóch poronień, urodziło się troje martwych dzieci oraz dwoje żywych, lecz cherlawych. Jedna z kobiet, która poroniła pięciokrotnie, porzuciła tę pracę i urodziła dorodne dziecko. Zależnie od tego, czy kobiety porzucały tę pracę, czy ją wznawiały, rodziły dzieci żywe albo martwe, 506.
- Poronienie i śmierć, 59.
- Cztery poronienia, 424. [2180.]
- Poronienie martwego płodu w siódmym miesiącu ciąży, po którym nastąpiła śmierć, 102.
- Częste, niemal nawykowe poronienia u kobiet, 104.
- Poronienie, 432.
- Poronienie w trzecim lub czwartym miesiącu ciąży, po którym krwawienie utrzymywało się przez pięć tygodni, 423.
- Wśród dwudziestu dziewięciu ciąż u kobiet wykazujących jedynie nieznaczne objawy zatrucia ołowiem doszło do ośmiu poronień i jednego porodu przedwczesnego; dwanaścioro dzieci urodziło się o czasie, lecz zmarło w pierwszym roku życia, a ośmioro nadal żyje, 426.
- Poród przedwczesny, 426.
- Urodziła dwoje dzieci, z których jedno żyje, lecz jest słabe. W ciągu trzynastu miesięcy poroniła, po czym wystąpiło zapalenie otrzewnej, 472.
- Poronienia występujące między trzecim a szóstym miesiącem ciąży, 426.
- Miesiączka, która ustała na dwa dni, powróciła (po godzinie), 268; (po czterech godzinach), 274.
- Za każdym razem prawidłowe krwawienie miesiączkowe ustawało, chociaż przy innym zatrudnieniu pojawiało się dostatecznie regularnie; miesiączka nie występowała od trzech miesięcy, 559. [2190.]
- Wcześniej miesiączkowała zupełnie regularnie, lecz dopóki wykonywała tę pracę, krwawienie miesiączkowe nie występowało. Gdy porzucała pracę, do czego kilkakrotnie była zmuszona, krwawienie powracało, 570.
- Brak miesiączki od czterech miesięcy, 582.
- Wkrótce potem, choć wcześniej miesiączkowała zupełnie regularnie, przestała miesiączkować. W ciągu tych czterech lat podobne zaburzenie występowało u niej wielokrotnie, ilekroć wracała do tej samej pracy, 571.
- Miesiączka nie występowała przez czternaście miesięcy, aż do ubiegłego miesiąca, kiedy pojawiła się skąpo, 261.
- Zaburzenia miesiączki, 15.
- Upławy. (H. and T.). [Od Plumbum muriate.]
- Menorrhagia, 435.
- Wszystkie kobiety cierpiały w mniejszym lub większym stopniu na menorrhagię. Występowały ciężkie krwotoki, które autor w wielu przypadkach uważa za poronienia, 426.
NARZĄDY ODDECHOWE
- Skurcz narządów oddechowych, 20.
- Zwężenie krtani, 46. [2200.]
- Suchy śluz w górnej części tchawicy, który z trudem udawało mu się oderwać, i to nie bez pewnego bólu w klatce piersiowej, ze świstem w górnej części klatki piersiowej podczas wdechu (drugi dzień), 2.
- Nasilone, uogólnione zapalenie oskrzeli, 140.
- Głos.
- Chropowaty głos z męczącym kaszlem, 12.
- Chropowaty, ochrypły głos, 12.
- Głos ochrypły, niemal bezdźwięczny, 451.
- Głos ochrypły, 258.
- Głos nosowy, 527.
- Głos bezdźwięczny, głuchy, 545.
- Głos donośny, 190.
- Głos znacznie zmieniony, a jego tony wyraźnie osłabione, 228. [2210.]
- Głos utracił znaczną część swego rezonansu i jest słaby, jak u kobiety; artykulacja jest utrudniona, a czasami nawet niepełna, 142.
- Głos urywany zadyszką, stłumiony; ledwie może sprawić, by go usłyszano, 219.
- Jego głos jest słabszy niż zwykle, 195.
- Głos bardzo słaby, 174.
- Pewnego wieczoru podczas głośnego czytania zaczął tracić głos, który już przez kilka poprzednich dni był nieco osłabiony, 401.
- Głos słaby i głuchy, 537.
- Głos słaby i zachrypnięty, 356.
- Głos stał się bardzo słaby, mówienie bardzo trudne, 273.
- Głos bardzo słaby, wymowa niedoskonała (dziesiąty dzień), 240.
- Głos częściowo utracił siłę i rezonans, 144. [2220.]
- Głos nikły, 254, 278.
- Głos słaby, 146.
- Przez trzy lub cztery miesiące zauważała, że z każdym nawrotem miesiączki jej głos stawał się wyraźnie słabszy, aż pozostał z niego zaledwie cichy szept; stan ten utrzymywał się przez sześć i pół roku. Nawet krótka rozmowa powodowała znaczne zmęczenie mięśni klatki piersiowej. Wyjaśniło to od razu badanie laryngoskopowe, które wykazało, że przy próbie mówienia struny głosowe nie zbliżały się do siebie nawet w najmniejszym stopniu, a głośnia pozostawała szeroko otwarta; aby wytworzyć wspomniany cichy szept, trzeba było przepchnąć przez nią dużą objętość powietrza. Wymagało to wysiłku mięśni wydechowych, który był bardzo męczący, 443.
- Głos niemal całkowicie zanikł, 141, 546.
- Straciła głos na około osiem tygodni, po czym głos powrócił, 366.
- Gwałtowny kurcz lewej nogi w nocy; wstępował przez całe ciało i objął gardło, tak że przez chwilę nie mógł wypowiedzieć ani słowa. Trudność mówienia utrzymywała się przez piętnaście dni, lecz stopniowo malała, aż mógł mówić równie dobrze jak wcześniej, 401.
- Afonia, 12, 43, 69, 511, 567.
- Trwała afonia, 305.
- Kaszel i odkrztuszanie.
- Kaszel, 13, 14, 560.
- Kaszel początkowo suchy, później wilgotny, z odkrztuszaniem śluzu, a w końcu z towarzyszącą gorączką, 258. [2230.]
- Dwa napady kaszlu (trzeci dzień), 4.
- Kaszel z ropnym odkrztuszaniem, 92.*
- Kaszel konwulsyjny, 20.
- Męczący kaszel, 18, 27.
- Częsty kaszel z krwistym odkrztuszaniem, 235.*
- Suchy kaszel, 7.
- Suchy kaszel z częstymi wymiotami, 235.
- Suchy kaszel przy głębokim wdechu, 235, 237.
- Krótki, suchy, nerwowy, męczący kaszel, 305.*
- Przez trzy dni odkrztuszał krew, tracąc łącznie około pół pinty (około 0,28 l); później wystąpił napad plucia krwią bez kaszlu, 463. [2240.]
- Krwioplucie ze śmiertelnym ropieniem płuc, 31 . [U młodego mężczyzny, który stłumił różę bielą ołowianą.]
- Kaszel z krwistym odkrztuszaniem, 237.*
- Lekki kaszel wywołany suchym śluzem w górnej części klatki piersiowej, rano (pierwszy i drugi dzień), 2.
- Oddychanie.
- Przy osłuchiwaniu pewne rzężenia nad szczytami obu płuc, być może jedynie wskutek zapalenia oskrzeli. Twierdzi, że zwykle nie kaszle, nie poci się i nie jest wychudzony, 310.
- Podczas napadów ruchy wdechowe stają się przyspieszone, niepełne i głośne, jakby hamował je ból, 211.
- Okresami prawdziwa astma, 21.
- Astma, 28, 45.
- Oddychanie swobodne i regularne, 221.
- Oddychanie krótkimi, szybkimi zrywami (pierwszy dzień), 328.
- Oddychanie szybkie, bolesne, 326. [2250.]
- Oddychanie szybkie i niespokojne, 235, 237.
- Oddychanie było przerywane. Przerwy trwały średnio około czterdziestu pięciu sekund. Nigdy nie naliczyłem mniej niż trzydzieści sekund. Często wynosiły od czterdziestu pięciu do pięćdziesięciu pięciu sekund, a w późniejszym okresie choroby często naliczałem siedemdziesiąt sekund. Dla jasności: występowały dwa okresy — oddechowy i bezdechowy. Liczba oddechów wynosiła od dziewięciu do szesnastu, nie na minutę, lecz w jednym okresie oddechowym. Najdłuższym okresom oddechowym odpowiadały najkrótsze okresy bezdechowe i vice versâ . W najlepszym stanie oba okresy zajmowały łącznie około jednej minuty. Sen był wówczas stosunkowo pokrzepiający, oddychanie powracało bez tak silnej zadyszki, a chory zazwyczaj się nie budził, 556.
- Oddychanie bardzo szybkie, zwłaszcza podczas napadów kolki lub artralgii, kiedy częstość wynosi 68; towarzyszy mu swoisty odgłos przy wejściach do nosa i ust, 182.
- Podczas napadów oddychanie znacznie przyspieszone; niekiedy gwałtowny napad kolki nagle je zatrzymywał, po czym stawało się przerywane i dławiące, 217.
- Oddech krótki i szybki, 566.
- Oddychanie 120, 158.
- Oddychanie skrajnie szybkie, 55 na minutę, 214.
- Oddychanie podczas napadów 65 na minutę; między nimi 35 na minutę, 211.
- Oddychanie 48; zupełnie niepełne, krótkie, duszące; obserwowano także pewnego rodzaju miotanie się; w przerwach oddychanie było bardziej regularne i rzadsze, lecz mowa zawsze pozostawała urywana przez zadyszkę, 213.
- Oddychanie 35; niespokojne, trudne, nieregularne, zwłaszcza podczas napadów kolki, 120. [2260.]
- Oddychanie od 30 do 40, 219.
- Oddychanie 30; krótkie i dość szybkie (podczas napadów); 25 (między napadami), 212.
- Oddychanie od 30 do 35, przerywane, z zadyszką, przyspieszone, 128.
- Oddychanie 30 (podczas napadów); 24 (między napadami), 224.
- Oddychanie 30; nieregularne, 209.
- Oddychanie 30, 222.
- Oddychanie 28, 220.
- Oddychanie 26, 194.
- Oddychanie 25; zupełnie regularne, 198.
- Oddychanie 25, 135. [2270.]
- Oddychanie szybkie, 22, 273.
- Oddychanie 20, 136, 178, 208, 209.
- Powietrze w pomieszczeniu pełnym ludzi jest niezwykle duszne; czuje się tak, jakby miał zemdleć; następnie pojawia się ciemność przed oczami (pierwszy dzień), 3.
- Oddychanie utrudnione, 35, 44.
- Trudności w oddychaniu zmuszały go w nocy do wyskakiwania z łóżka, otwierania okna i łapania świeżego powietrza, 14.
- Oddychanie trudne, powierzchowne i przyspieszone, zwłaszcza podczas napadów kolki, 219.
- Oddychanie utrudnione, przyspieszone, 230.
- Trudności w oddychaniu (czwarty dzień), 5, 516.
- Trudności w oddychaniu z niepokojem, 5.
- Potrzeba powietrza była tak dręcząca, zwłaszcza nocą, że podczas ciepłej pogody była zmuszona pozostawiać otwarte zarówno drzwi, jak i okno sypialni; wskutek przeziębienia uszu straciła słuch, 459. [2280.]
- Oddychanie uciśnione, 9, 21, 28.
- Po południu oddech zatrzymywał się przy kłuciu w mostku, gdy stała lub siedziała albo poruszała prawym ramieniem w kierunku lewej strony, 4.
- Oddychanie bolesne, 254.
- Okresami głośne jęki i wzdychanie z nadmiernym płaczem; wydawało się, że pacjentkę ogarnął gwałtowny napad histeryczny, 326.
- Oddychanie często przerywane wzdychaniem, 235.
- Częste wzdychanie, 237.
- Niespokojny, wzdychający oddech, 20.
- Niespokojne oddychanie, 22.
- Oddycha ciężko (po pięciu godzinach), 107.
- Oddychanie powolne i ospałe; wydech charczący wskutek osłabienia siły mięśni policzkowych, 339. [2290.]
- Łatwo dostaje zadyszki, 524.
- Oddech nagle się urywał, 305.
- Znaczna duszność podczas chodzenia, zwłaszcza przy wchodzeniu pod górę, z chrypką i uciskiem w okolicy serca, nasilającym się przy ucisku ręką, 258.
- Duszność z nieco suchym kaszlem (czwarty dzień), 5.
- Duszność, 7, 258.
- Uczucie duszenia się podczas picia, 120.
- Uczucie duszącego ucisku podczas napadów kolki, 220.
- Uduszenie prowadzące do śmierci, 44.
- Bardzo słabe oddychanie (30), 491.
- Oddychanie powolne, ze wzdychaniem, 276. [2300.]
- Duszność przypisywana skurczowi przepony, 311.
- Duszność, 28 . [Po dużych dawkach.]
- Duszność, 33, 194, 209.
KLATKA PIERSIOWA
- Ropienie płuc, 42, 45.
- W fazie oddechowej płuca były dobrze rozprężone; klatka piersiowa rozszerzała się, a wszystkie mięśnie oddechowe wydawały się czynne. Gwałtowny napływ powietrza oraz usilne próby jego zaczerpnięcia zagłuszały szmer pęcherzykowy, który dawał się słyszeć dopiero pod koniec fazy oddechowej; był głośniejszy niż prawidłowy i towarzyszyły mu mniej lub bardziej nasilone rzężenia śluzowe. Odgłos opukowy był zwykle jawny, z wyjątkiem okolicy serca i wątroby. Na kilka dni przed śmiercią chorego płuca były wyraźnie silnie przekrwione; ostatecznie zmarł podczas gwałtownego wypływu krwi z ust, zawierającego duże skrzepy, 556.
- Podczas badania klatki piersiowej stwierdziłem oznaki konsolidacji w szczycie lewego płuca oraz rozpoczynającej się konsolidacji w szczycie drugiego płuca; nie było żadnych rzężeń, ani wilgotnych, ani suchych, a kaszel był bardzo nieznaczny. Podczas używania zatrutej wody lewa górna część klatki piersiowej niemal wcale nie unosiła się przy wdechu (oddech był bardzo szorstki, niemal oskrzelowy; wkrótce po rozpoczęciu używania czystej wody klatka piersiowa znów zaczęła się rozszerzać, a oddech nabrał charakteru dziecięcego), 462.
- Stan lewej strony pozostawał bardzo niejasny. Przy badaniu dotykiem część rozciągająca się od żeber rzekomych do grzebienia biodrowego oraz od kręgów piersiowych do lewego mięśnia prostego była twarda i stwardniała. Stwardniała masa leżała bezpośrednio pod skórą, a jej zasięg można było prześledzić wyłącznie w obrębie układu mięśniowego, 280.
- Nad szczytami płuc słyszano szmer oskrzelowy, 439.
- Osłabiona czynność płuc, zwłaszcza lewego; wyraźne, lekkie stłumienie odgłosu opukowego w prawym szczycie (lewy został zajęty jako pierwszy), 463.
- Utrudnione ruchy klatki piersiowej i przepony, 385. [2310.]
- Spośród stu osiemdziesięciu czterech osób dwie zmarły z powodu zgorzeli płuc, a dwie z powodu gruzełków płucnych, 329.
- W pewnym okresie odgłos tarcia mięśni klatki piersiowej był tak głośny, że w połączeniu z innymi objawami bardzo trudno było mi upewnić się, iż chora nie ma zapalenia opłucnej, 492.
- Nagromadzenie flegmy w klatce piersiowej, 566.
- Napływ krwi do klatki piersiowej podczas szybkiego chodzenia (piąty dzień), 5.
- Objawy przypominające dławicę piersiową, 306, 310.
- Uczucie ucisku w klatce piersiowej (piąty i szósty dzień), 47.
- Silne uczucie ucisku w klatce piersiowej i niepokój, 99.
- Uczucie ucisku w klatce piersiowej, 11. [Po wewnętrznym stosowaniu wody ołowiowej.]
- Nagłe uczucie ucisku w klatce piersiowej, nawracające okresowo i stale narastające pod względem gwałtowności, 46.
- Pewne uczucie ucisku w klatce piersiowej rano (drugi dzień), 2. [2320.]
- Uczucie ucisku w klatce piersiowej, 43.
- Uczucie ściskania w klatce piersiowej; bóle nie pozwalają mu jej w pełni rozszerzyć, 135.
- Uczucie ściskania u podstawy klatki piersiowej i dookoła niej, 217.
- Kurcz o charakterze uciskowym w dolnej części klatki piersiowej, z nietypowym zmęczeniem po wysiłku fizycznym, 3.
- Niepokój odczuwany w klatce piersiowej, 52. [U zdrowego mężczyzny po narażeniu na pył bieli ołowiowej.]
- Stały ucisk obejmujący całą szerokość klatki piersiowej, szczególnie za mostkiem, wywołujący niepokój i utrudniający oddychanie; ruch lub ucisk dłoni na lewą stronę klatki piersiowej nasilały niepokój, 258.
- Ucisk na klatkę piersiową (po pół godzinie), 4, 19, 235, 237.
- Uczucie ucisku przypominające kłucie w prawym i lewym mięśniu piersiowym większym, 5.
- Około trzech tygodni wcześniej występowały bóle tnące w klatce piersiowej i gardle, „jakby skrobano je muszlą”; obecnie odczuwa drapanie w gardle, „jakby skrobała je muszla”; ból pojawia się i ustępuje, trwając tylko około minuty; sprawia, że chory czuje się zupełnie wyczerpany, 538.
- Nie ośmielał się rozszerzać klatki piersiowej z obawy przed nasileniem bólu, 209. [2330.]
- Młody mężczyzna skarżył się na bardzo silny ból przedniej ściany klatki piersiowej, znacznie nasilający się przy najlżejszym dotyku, a nawet podczas ruchów oddechowych. Ból był silniejszy nad chrząstkami żebrowymi, 266.
- Ciągnący ból wychodzący z klatki piersiowej, jakby od niej do pachwiny napięto sznur, 287.
- Bóle w klatce piersiowej, 67, 290 itd.
- Napadowy kłujący ból w zewnętrznej okolicy podobojczykowej, w pobliżu splotu ramiennego, zmniejszający się pod wpływem ucisku, 194.
- Znaczna wrażliwość przedniej ściany klatki piersiowej i chrząstek żebrowych, 326.
- Kłucia w różnych częściach klatki piersiowej i barków, 305.
- Kłucia w lewej górnej okolicy piersiowej; podczas pocierania kłucie rozszerzało się do piersi, następnie ku tyłowi i ku górze wzdłuż barku, po południu, 4.
- Kłucie w prawej okolicy żebrowej po zajęciu pozycji siedzącej, ustępujące podczas chodzenia, 4.
- PRZÓD I BOKI.
- Ból za mostkiem (drugi i dziesiąty dzień), 268.
- Ucisk od zewnątrz na dolną część mostka (po godzinie), 4. [2340.]
- Ucisk na dolną część mostka (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4.
- Po przyłożeniu przyrządu prostopadle nad mostkiem wskazywał on 0,75 mm, 477.
- Przeszywające bóle z okresowymi nasileniami z przodu i po bokach klatki piersiowej, 135.
- Kłucie w górnej części mostka podczas wdechu, po południu, 4.
- Kłucie pośrodku mostka (po sześciu i pół godzinach), 4.
- Silny tępy ucisk, jakby drewniany klocek napierał na przednią i dolną część lewej strony klatki piersiowej; powierzchowny, jakby na powierzchni płuca; bardzo znacznie nasilający się podczas wdechu, zwłaszcza głębokiego, a także podczas śmiechu; utrzymujący się od rana po wstaniu aż do czasu po obiedzie. Kiedy po obiedzie leżał na sofie, nie mógł znieść bólu ani znaleźć pozycji przynoszącej ulgę. Towarzyszyło temu ciągnące kłucie w lewym ramieniu oraz niekiedy kłucie między łopatkami, trwające kilka minut, a następnie nagle ustępujące wraz z bólem w klatce piersiowej (dziewiąty dzień), 2.
- Tępy ucisk w lewej połowie klatki piersiowej, zawsze zupełnie niezależny od wdechu lub wydechu, 3.
- Tępe odczucie i ból uciskający wewnątrz lewej połowy klatki piersiowej, z przodu i z tyłu, ustępujące i nawracające, 3.
- Silny ból w dolnej części lewej strony klatki piersiowej, umiejscowiony przypuszczalnie w mięśniach międzyżebrowych, 561.
- Tępe, uciskające kłucia w lewej stronie klatki piersiowej, niezależne od oddychania, występujące z przerwami, 3. [2350.]
- Ból rozdzierający pod prawym ramieniem (drugi dzień), 4.
- Delikatne kłucie w lewej stronie klatki piersiowej przy mostku, ustępujące po pocieraniu (po trzech kwadransach), 4.
- Kłucie pod prawym ramieniem, odbierające jej oddech, podczas stania, 4.
- Kłucie raz w prawej, raz w lewej stronie klatki piersiowej (drugie popołudnie i wieczór), 4.
- Kłucie w lewej stronie klatki piersiowej (drugie popołudnie), 4.
- Kłucie w lewej stronie klatki piersiowej, przechodzące przez łopatkę, po południu (drugi dzień), 4.
- Kłucia w okolicy prawych dolnych żeber przy obracaniu tułowia w prawo, jeszcze silniejsze przy odchylaniu go do tyłu; ustępujące po pocieraniu, po południu, 4.
- Kłucia w prawej stronie klatki piersiowej, przechodzące w rwące ukłucia (drugi dzień), 4.
- Silne drobne kłucia w lewej stronie klatki piersiowej (po kwadransie), 4.
- Kłucia w lewej stronie klatki piersiowej, nasilające się podczas wdechu, po których następował ból rozdzierający; nie ustąpiły po pocieraniu (po dwóch godzinach), 4. [2360.]
- Przemijające kłucia w lewej stronie klatki piersiowej (po dwóch i pół godzinach), 4.
- PIERSI.
- Mleka było bardzo mało, 254.
- Nagły napad silnego bólu w okolicy lewej piersi. Ból był stały, wiercący i promieniował do pleców. Ucisk nasilał go do stopnia nieznośnego. Towarzyszyły mu gorączka i bardzo silna duszność, jakby bezpośrednio groziło uduszenie, co zmuszało chorą do ciągłego siedzenia w łóżku.
Uderzenia serca były burzliwe, szybkie i donośne, 519.
- Świąd i bóle kłujące w obu piersiach; lewa pierś ropiała wokół brodawki i przez sześć dni wydzielała nieco surowiczystego płynu, po czym pozostawała zdrowa. W prawej piersi rozwinęło się niezwykle rozległe stwardnienie, zajmujące całą jej tkankę, mocno przytwierdzone w części zewnętrznej i sinej barwy; sine zabarwienie rozciągało się ku górze i na zewnątrz na całym obwodzie obrzmienia, gdzieniegdzie z czerwonymi smugami. Towarzyszyły temu bardzo silne bóle w obrębie obrzmienia, promieniujące do ramienia i utrudniające posługiwanie się nim. Po nacięciu wydostała się duża ilość rzadkiej, żrącej treści, a po kilku dniach obrzmienie całkowicie ustąpiło, 1. [Bezpośrednio po zastosowaniu maści ołowiowej na przypominającą liszaj wysypkę obu rąk u dwudziestojednoletniej dziewczyny; wysypka ustąpiła dwunastego dnia.]
- Kłucie pod prawą piersią (po pięciu godzinach), 4.
- Kłucie w lewej piersi podczas wdechu, po południu, 4.
- Kłucie w lewej piersi (drugi dzień), 4.
- Kłucie pod piersiami (po pięciu godzinach), 4.
- Kłucie pod lewą piersią, przy mostku, po południu, 4.
- Dwa kłucia w piersiach i pod nimi, trwające godzinę, rano w łóżku, ustępujące po wstaniu (trzeci dzień), 4. [2370.]
- Kłucia głęboko w prawej piersi, nieustępujące po pocieraniu (drugi dzień), 4.
- Drobne kłucie w lewej piersi, następnie w prawej (po sześciu godzinach), 4.
- Dość silne kłucia pod prawą piersią, promieniujące do prawej łopatki (po półtorej godzinie), 4.
- Kłucia głęboko w kobiecej piersi, 305.
SERCE I TĘTNO
- Uwypuklenie okolicy przedsercowej; przy opukiwaniu daje ona stłumiony odgłos na obszarze kwadratu o boku trzech cali, 168.
- Okolicą przedsercową wstrząsają przyspieszone i nieregularne uderzenia serca; przy osłuchiwaniu wydają się przytłumione, lecz nie stwierdza się żadnego nieprawidłowego dźwięku, 217.
- Ucisk w okolicy przedsercowej, 238.
- Szarpnięcia w okolicy przedsercowej (po pół godzinie), 4.
- Kłucie w okolicy przedsercowej podczas wdechu, następnie niepokój, ze wznoszącym się ku twarzy gorącem i zaczerwienieniem, które wkrótce ustępują (po sześciu godzinach), 4.
- Serce ma wymiary 15 na 20 centymetrów; uderzenia można wyczuć na całej powierzchni serca oraz w okolicy nadbrzusza; gwałtowne tętnienie w żyłach szyjnych, które są ogromnie poszerzone; tętno bardzo małe i szybkie, z towarzyszeniem duszności i obrzęku kończyn; tony serca są bardzo trudne do rozróżnienia i mają postać niewyraźnych, podwójnych szmerów tarcia, 414 . [Sekcja zwłok wykazała serce duże, przerośnięte (nieposzerzone), jędrne i stawiające opór; prawy przedsionek duży, zastawka trójdzielna z licznymi zgrubieniami, ujście mierzy 15 centymetrów; powierzchnia lewego przedsionka opalizująca, ujście mitralne mierzy 115 milimetrów; aorta powiększona, miażdżycowo zmieniona.] [2380.]
- Serce poszerzone, o wymiarach 12 na 14 centymetrów; zamiast dwóch słyszalne są cztery uderzenia; towarzyszy temu tętno 84, drżące jak przy niedomykalności zastawki aortalnej; umiarkowane tętnienie tętnic szyjnych, 406.
- Serce ma 10 centymetrów długości i 15 szerokości; tony serca słyszalne na większej niż zwykle powierzchni; brak tonów zastawkowych; zamiast nich występuje podwójny bruit, bardzo szorstki, zgrzytliwy, przenoszący się wzdłuż tętnic szyjnych, 405.
- Serce bardzo znacznie powiększone, koniuszek w szóstej przestrzeni międzyżebrowej; szmer nad koniuszkiem zmniejsza swoje natężenie wzdłuż aorty, 417.
- Serce ma wymiary 11 na 12 centymetrów; szmery chlorotyczne bardzo wyraźne, tętno 80 i słabe, 411.
- Serce ma wymiary 9 na 14 centymetrów; tony serca są zdwojone; ton drugi szorstki, o zmienionym charakterze; przypomina ton osierdziowy. Szmery chlorotyczne są znaczne, 413.
- Serce ma wymiary 11 na 16 centymetrów; tony są dźwięczne; w jednym punkcie można jednak rozpoznać niewielki szmer w drugim tonie serca, 412.
- Serce ma wymiary 11 na 12 centymetrów; występuje podwójny, szorstki szmer dmuchający, przenoszący się wzdłuż tętnic szyjnych, z towarzyszeniem obrzęku kończyn i albuminurii, 415.
- Serce ma wymiary 11 na 12 centymetrów, koniuszek znajduje się w piątej przestrzeni międzyżebrowej; tony wydają się zmienione; w naczyniach szyi słychać szmer chlorotyczny, 410.
- Serce było ewidentnie ogromnie powiększone. Z tego powodu nie można było położyć chorego na lewym boku, gdyż nie był on w stanie znieść ucisku po tej stronie nawet przez chwilę. Największe cierpienie sprawiało mu uczucie ucisku na serce, jakby było uwięzione przez ścianę klatki piersiowej; zachowywało ono jednak swój rytm przez cały okres przerwy w oddychaniu, zwalniając na początku tego okresu do 100 lub 105 uderzeń na minutę, utrzymując tę częstość przez pewien czas, a następnie gwałtownie ją zwiększając, dopóki chory nie zaczął oddychać; wówczas każdy dostępny mięsień podejmował gwałtowną pracę, aby zapewnić mu dopływ powietrza, 556.
- Serce powiększone, 561. [2390.]
- Organiczna choroba serca wystąpiła w siedemnastu spośród stu osiemdziesięciu czterech przypadków; dwóch robotników zmarło na miąższowe zapalenie nerek, 329.
- Zajęcie serca w przewlekłym zatruciu ołowiem jest często trudne do rozpoznania, ponieważ zależy od zmian w strukturze mięśniowej serca, bez współistniejącej choroby zastawek, i może przebiegać z miażdżycowym zwyrodnieniem naczyń albo bez niego; zwykle występuje przerost i poszerzenie lewej komory; w dziesięciu spośród dwudziestu pięciu przypadków współistniało miąższowe zapalenie nerek w okresie zaniku, 329.
- Niepokój w okolicy serca i zimny pot, 32.
- Niepokój w okolicy serca i pot wywołany lękiem, 23.
- Nudności z niepokojem w okolicy serca (drugiego dnia), 52.
- Niespokojny, pełen obaw o serce (po pół godzinie), 4.
- Ogólne uczucie ucisku w okolicy serca, 429.
- Trzeciego dnia po przyjęciu chory skarżył się na nagły i nietypowy ból w okolicy serca, po czym w ciągu kilku minut zmarł, 76.
- Gwałtowne kołatanie serca z bólem serca, 104.
- Bardzo gwałtowne kołatanie serca, 114. [2400.]
- Częste kołatanie serca z dusznością, chwilami tak znaczną, że groziła uduszeniem; chory miał wrażenie, jakby czuł bicie serca wzdłuż szyi aż do szczytu głowy; tętno pełne, twarde i miarowe; bicie serca było widoczne i wyczuwalne w okolicy przedsercowej na obszarze około dwóch i trzech czwartych cala w pionie oraz około trzech cali w poprzek; tony serca były słyszalne na niemal całej przedniej powierzchni klatki piersiowej, lecz pozostawały prawidłowe (z powodu tego kołatania chory otrzymał pigułki zawierające po 3 grany octanu ołowiu; leczenie złagodziło kołatanie i gwałtowną czynność serca, tak że tętno stało się słabe i pełne, około 50; cukier ołowiany wywołał jednak najgwałtowniejszą kolkę z nudnościami i wymiotami oraz bólami kończyn dolnych, dlatego lek odstawiono), 273.
- Dość silne kołatanie serca, nieznaczny bruit de souffle nad koniuszkiem, 523.
- Kołatanie serca nasilało się podczas gwałtownych napadów, 217.
- Nadmierne kołatanie serca, 429.
- Kołatanie serca; ton pierwszy krótki, niepełny; ton drugi niezwykle wyraźny; uderzenie koniuszkowe wyczuwalne w dwóch przestrzeniach międzyżebrowych jest szarpiące, lecz nie silne; brak szmeru, 437.
- Kołatanie serca z nieznacznym bruit de souffle u jego podstawy, 474.
- Cierpiał znacznie z powodu kołatania serca, 459.
- Kołatanie serca, gorsze przy wchodzeniu po schodach lub zbyt długim biegu, 168.
- Po obiedzie wyraźniej odczuwa pulsowanie w głowie, rękach i stopach, 307.
- Kołatanie serca występujące niekiedy, 21. [2410.]
- Kołatanie serca; uderzenia serca nieregularne, podobnie jak tętno, 224.
- Kołatanie serca, 11, 28 ; (po godzinie), 268, 274, 321.
- Uderzenia serca są bardzo wyraźnie wyczuwalne, 5.
- Po obiedzie wyraźnie odczuwał tętnienie tętnic w stopach, rękach i głowie, 5.
- Czynność serca słaba, 340.
- Uderzenie serca słabe, a ton drugi niewyraźny, 558.
- Skurcze serca słabe, z częstością zaledwie 44 uderzeń, 440.
- Nieregularna czynność serca tuż przed śmiercią, 339.
- Bicie serca silne i nieregularne, 254.
- Bruit de souffle wyłącznie nad tętnicą ramienną; nieobecny nad tętnicą szyjną ani nad sercem, 471. [2420.]
- Podwójny szmer w tętnicy udowej, 408.
- Uderzenie serca bardzo silne, 481.
- Niedokrwisty bruit de souffle u podstawy serca i wzdłuż dużych naczyń, 497.
- „Bruit de souffle” podczas pierwszej fazy czynności serca, wyraźniejszy nad koniuszkiem niż u podstawy, 168.
- Bruit de souffle w naczyniach szyjnych, 514, 516, 518, 519, 527.
- „Ramienny” bruit de souffle, 474.
- Niedokrwiste szmery dmuchające w naczyniach szyi, 326.
- „Bruit de souffle” nad tętnicami szyjnymi po obu stronach, 466, 474.
- „Bruit de souffle” nad koniuszkiem serca, 466, 524.
- Mruczenie kocie nad koniuszkiem serca, 168. [2430.]
- Drżenie żył szyjnych przy osłuchiwaniu, 466.
- Pierwszy ton serca jest uderzająco dźwięczny, drugi ton stłumiony; uderzenie serca silne, furczące; towarzyszy mu tępy ból pod mostkiem, 420.
- Szmer chlorotyczny serca, 416.
- Łagodny szmer skurczowy u podstawy serca, 384.
- Pierwszy ton serca nad koniuszkiem ostry i metaliczny, 339.
- Tony serca są zmienione; w okolicy podobojczykowej słychać podwójny souffle, którego nie stwierdza się jednak w tętnicy udowej, 409.
- Nad koniuszkiem serca słychać dźwięczny szmer, przenoszący się wzdłuż tętnic szyjnych; drugie uderzenie serca słychać pod mostkiem, 407 . [Nie był to przypadek szmeru chlorotycznego, jak w poprzednim przypadku.]
- Podwójny szmer tarcia nad sercem, bez jego powiększenia, 408.
- Tonom serca towarzyszyło metaliczne dźwięczenie, 439.
- Tętno.
- Tętno miarowe, lecz uderzenie serca gwałtowne, 556. [2440.]
- Silne i widoczne tętnienie aorty, wstrząsające całym brzuchem, 209.
- Tętno szybkie, 277, 282, 353.
- Tętno zwykle bardzo szybkie i słabe, 492.
- Tętno częste, ledwie wyczuwalne, 402.
- Tętno małe i szybkie, 368.
- Tętno bardzo małe, szybkie i miarowe (po czterech godzinach), 274.
- Tętno szybkie i twarde, 278.
- Tętno małe, szybkie, 91.
- Tętno szybkie, słabe, małe, przepuszczające uderzenia, 11.
- Tętno bardzo małe, nieregularne i szybkie, 35. [2450.]
- Tętno szybkie, 113.
- Tętno bardzo małe i szybkie, 35.
- Tętno twarde, pełne, gorączkowe i szybkie, 36.
- Tętno gorączkowe, z najgwałtowniejszą kolką, 9.
- Tętno pełne i dość nabrzmiałe, 66.
- Tętno szybkie, małe i słabe, 257.
- Tętno twarde, małe i szybkie (po pięciu godzinach), 107.
- Tętno miękkie i szybkie, 236.
- Podczas jednego napadu tętno szybkie i nieco napięte, 243.
- Tętno zwykle pełne i twarde, 258. [2460.]
- Tętno bardzo małe, nieco przyspieszone, miarowe (po czterech godzinach), 268.
- Tętno słabe i tylko nieznacznie przyspieszone, 284.
- Tętno bardzo słabe i częstsze niż zwykle, 271.
- Tętno 140 i twarde (czwartego dnia), 246.
- Tętno 140, dość pełne, 404.
- Tętno 130 do 140, 491.
- Tętno 126 i małe, 583.
- Tętno 130, słabe, 276.
- Tętno 120 (po roku), 261.
- Tętno napięte, 112, 449. [2470.]
- Tętno 110, twarde i pełne, 97.
- Tętno pełne, napięte, 110, ze znaczną gorączką, 245.
- Tętno 100, 534.
- Tętno 100, nieznacznie przepuszczające uderzenia i o dużym napięciu w badaniu sfigmograficznym, 384.
- Tętno 100; miarowe, bardzo słabe, ledwie wyczuwalne, 219.
- Tętno 95; silne i sznurowate, 126.
- Tętno 88, miękkie, 287.
- Tętno 85, częste i silne, 190.
- Tętno 84, z towarzyszącym nagłym szarpnięciem, 98. [2480.]
- Tętno 84, tętnica promieniowa sztywna, 377.
- Tętno 80; dość silne i miarowe, 177.
- Tętno 80, pełne, lecz miękkie, 81.
- Tętno 80, podatne na ucisk, 222.
- Tętno 76, małe, 292.
- Tętno 72, napięte i twarde, 137.
- Tętno 65–70; miękkie, 170.
- Tętno 65, miękkie i miarowe, 135.
- Tętno 65, miękkie i miarowe, 161.
- Tętno 65, dość twarde, 185.
- Tętno 65, drżące, 194. [2490.]
- Tętno 60 do 65, niezbyt twarde, dwubitne (obserwowane kilkakrotnie); dwubitność nie występuje stale, lecz po każdych pięciu lub sześciu prawidłowych uderzeniach, 212.
- Tętno 60, drżące i miarowe, 175.
- Tętno 60, dobrze wypełnione i twarde, 221.
- Tętno 60 i małe (drugiego dnia), 100.
- Tętno 55 do 60, miarowe i silne, 186.
- Tętno 55–60, twarde, 188.
- Tętno 56, twarde, miarowe, duże, 215.
- Tętno 55, dość twarde, 225.
- Tętno 55, dość twarde, drżące, 193.
- Tętno 55, nieco twarde i napięte, 218. [2500.]
- Tętno 55, miękkie, 220.
- Tętno 55, wolne i silne, 190.
- Tętno 55, miarowe, duże, napięte, 203.
- Tętno 50–54, 195.
- Tętno 50–60, wolne i słabe, 151.
- Tętno od 50 do 60, 323.
- Tętno 50–55, twarde i wolne, 182, 201.
- Tętno 50 do 52, dość słabe, 125a.
- Tętno 50, miarowe, lecz nieco twarde, 178.
- Tętno 46, niewyraźne, o nieregularnej sile i przepuszczające uderzenia (dziesiątego dnia), 240. [2510.]
- Tętno 45 do 50, 290.
- Tętno 45, twarde, drżące, miarowe, 209.
- Tętno 45, twarde, 198.
- Tętno 45, twarde, drżące, 192.
- Tętno 45, wolne i twarde, 160.
- Tętno 45, twarde i miarowe, 119.
- Tętno 45, twarde, duże, drżące, miarowe, 120.
- Tętno 40, twarde, wolne, miarowe, 209.
- Tętno 35, twarde i drżące, 121.
- Tętno 35, twarde, 122. [2520.]
- Tętno 24, duże i miękkie, 136.
- Tętno pełne, lecz nieczęste, 111.
- Tętno bardzo słabe, wolne i łatwo ulegające uciskowi, 145.
- Tętno wolne, słabe i miękkie, 155.
- Tętno małe, słabe i wolne, 138.
- Tętno wolniejsze niż normalnie, 331.
- Tętno wolne i małe, 367.
- Tętno słabe, wolne i nieregularne, 490.
- Tętno wolne, 291, 354.
- Tętno wolne i słabe, 355. [2530.]
- Tętno wolne, twarde, napięte, 50 do 60, 339.
- Tętno na ogół wolne i słabe, 267.
- Częstość tętna zmniejszyła się, a chory zapadł w stan śpiączkowy, 243.
- Tętno słabe, wolne, miękkie i łatwo ulegające uciskowi, 146.
- Tętno małe i wolne, 235.
- Tętno 112, małe i dość słabe, 103.
- Tętno 50, silne i wolne, 127.
- Tętno bardzo wolne i niemal niewyczuwalne, 144.
- Tętno jest słabe, wolne i dość nieregularne, 141.
- Tętno słabe i wolne, 153. [2540.]
- Tętno 45, wolne, twarde, drżące, 214.
- Tętno wolne, ściągnięte, 67.
- Tętno stało się wolne i bardzo twarde, 21.
- Tętno małe i słabe, 43.
- Tętno twarde, wolne, 28.
- Pierwszy wykres przedstawia charakterystyczne właściwości tętna w kolce ołowianej. Drugi wykres, wykonany trzynaście minut po wstrzyknięciu pilokarpiny, wykazuje wyraźne zmniejszenie napięcia. Trzeci wykres, wykonany trzydzieści trzy minuty po wstrzyknięciu, wykazuje jeszcze większe zmniejszenie napięcia. Czwarty wykres, wykonany wieczorem, około dziewięciu godzin po wstrzyknięciu, pokazuje powrót poprzedniego stanu, takiego jak na pierwszej rycinie. Zauważyłem, że równocześnie ze zmniejszeniem napięcia i dokładnie proporcjonalnie do niego zmniejszał się ból, 550.
- Autor ten wykazał nader znamienne działanie pilokarpiny podawanej podskórnie w kolce ołowianej; jej wpływ na tętno przedstawia załączony wykres; złagodzenie bólu odpowiadało opanowaniu tętna przez pilokarpinę; poprawa ta trwała tylko tak długo, jak długo zmiana tętna ujawniała działanie leku, 550.
- Tętno jest bardzo wyraźnie dwubitne, w stopniu niedostatecznie przedstawionym na wykresie 7. Daje to bardzo dobre wyobrażenie o zmianie tętna charakterystycznej dla rozpoczynającego się zatrucia ołowiem. Renaut, strony 30 i 31, 530.
- Bardzo stopniowe opadanie pod koniec fali tętna; silnie zaznaczone wzniesienie sprężystości; stosunkowo niewielkie wzniesienie powrotne; w niektórych przypadkach bardzo znamienny dwuwierzchołkowy szczyt pierwszego wzniesienia, najwyraźniej spowodowany zwiększonym napięciem naczyń podczas kolki, 551. [2550.]
- Stoll twierdzi, że u poza tym zdrowych robotników pracujących z ołowiem stwierdzał tętno napięte, pełne, twarde i drżące. My nie zaobserwowaliśmy niczego podobnego. Przeciwnie, u robotników zmuszonych wdychać lub połykać duże ilości ołowiu stwierdzaliśmy tętno małe, cienkie, miękkie i łatwo poddające się uciskowi. W rzadkich przypadkach wraz z tymi zmianami krążenia tętniczego obserwuje się wyraźne zwolnienie tętna; jego częstość spada do 40, 45, 50 lub 55, podczas gdy przed narażeniem wynosiła 60 lub 70. Takie zwolnienie tętna występuje równie często po wewnętrznym stosowaniu preparatów ołowiu, 117.
- Tętno umiarkowane, miękkie i słabe, 303.
- Natychmiast tętno słabe, nitkowate, 116.
- Tętno małe i częste, 74, 266.
- Tętno słabe, miękkie, łatwo ulegające uciskowi i bardzo wolne, 117.
- Tętno skrajnie słabe, 335.
- Tętno małe, 74, 439, 356, 340.
- Tętno słabe, 341, 362, 366.
- Tętno małe i miękkie, 37.
- Tętno przepuszcza co trzecie lub czwarte uderzenie, 171. [2560.]
- Tętno 110 (piątego dnia); 100 (szóstego dnia); 120 (osiemnastego dnia), 549.
- Tętno drżące, 488.
- Tętno 70–80, tak słabe, mało napięte i nieregularne, że ledwie można je policzyć, 174.
- Tętno 65–69, miękkie, łatwo poddające się uciskowi; nieregularne, czasem szybkie, czasem wolne, 224.
- Tętno 65, nieregularne, 223.
- Tętno nieregularne, od 90 do 115, 432.
- Tętno zawsze bez siły, wolne w pozycji leżącej, lecz łatwo przyspieszające pod wpływem nieznacznego wysiłku, 445.
- Tętno częste, mało napięte i nieregularne, 158.
- Tętno 70 do 85, bardzo nieregularne; po każdych dziesięciu lub mniejszej liczbie uderzeń następują jednakowe przerwy; dość miękkie, lecz bardzo głębokie i łatwo poddające się uciskowi, 124.
- Tętno 65 do 70, miękkie, lecz nieregularne, 213. [2570.]
- Tętno 96, cienkie i nieregularne, 123.
- Tętno 65, o bardzo nieregularnej częstości, 128.
- Tętno skrajnie słabe, nitkowate, a niekiedy niewyczuwalne, 161.
- Tętno 50, o nieregularnej sile, czasem słabe, czasem drżące, 168.
- Tętno dość miękkie, nieregularne, czasem bardzo wolne, czasem przyspieszone; nieregularność zauważa się pięć lub sześć razy na minutę, 208.
- Tętno 65, bardzo nieregularne; w ciągu jednej minuty na przemian wolne i przyspieszone, duże i małe, 211.
- Tętno miękkie, stale zmieniające częstość; w ciągu pół godziny wynosiło od 65 do 80, 198.
- Tętno 65, dość miękkie, bardzo nieregularne, 222.
- Tętno małe, ściągnięte, dość twarde, przepuszczające uderzenia, leniwe, 20.
- Tętno 75 do 80, bardzo nieregularne; w jednej chwili wolne i dość duże, w następnej przyspieszone i ledwie wyczuwalne, 217. [2580.]
- Tętno bardzo nieregularne, zmieniające co godzinę siłę i częstość; nigdy nie przekraczało 90, 198.
- Tętno jest ledwie wyczuwalne wskutek skrajnego osłabienia, 142.
SZYJA I PLECY
- Szyja.
- Porażenie mięśni karku, 104.
- Napięcie w karku, większe po prawej stronie, sięgające do ucha przy obracaniu głowy na boki (po czterech i pół godzinach), 4.
- Szyja jest sztywna; głowa pozostaje niemal nieruchoma, 132.
- W okolicy ostatniego kręgu szyjnego i pierwszego kręgu piersiowego ucisk wywołuje dość silny ból (punkt przeczulicy), 528.
- Bóle odczuwane są również w szyi, ścianach klatki piersiowej, plecach i lędźwiach, 132.
- Rwanie w karku, ustępujące po wstaniu i pocieraniu tego miejsca; następnie pojawiło się w lewym barku, gdzie samoistnie ustąpiło (po pięciu godzinach), 4.
- Plecy.
- Osłabienie pleców i kończyn dolnych, 65.
- Uczucie znużenia w plecach, ledwie dochodzące do bólu, 457. [2590.]
- Niesprawne, osłabione i bolesne plecy, 297.
- „Reumatyzm” pleców, bioder i kończyn dolnych, 283.
- „Podrażnienie rdzeniowe”, 301.
- Bóle neuralgiczne pleców, 291.
- Bóle pleców i bioder oraz wzdłuż kręgosłupa ku dołowi, sporadycznie sięgające w górę przez szyję do potylicy, 287.
- Bóle mięśni pleców, 531.
- Odcinek piersiowy.
- Okolica piersiowa kręgosłupa bolesna przy ucisku (po roku), 261.
- Bóle między barkami (po trzech kwadransach), 84.
- Ból w prawej łopatce, jakby była skręcona (po kwadransie), 4.
- Rwanie w dolnej części prawej łopatki (po dwóch godzinach), 4. [2600.]
- Rwanie w prawej łopatce z uczuciem, jakby coś żywego unosiło się w niej ku górze; następnie pieczenie w brzuchu, po czym ponownie kłucie w prawej łopatce (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Gwałtowne rwanie w prawej łopatce (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Pieczenie w koniuszku lewej łopatki (po godzinie), 4.
- Kłucie i pieczenie w prawej łopatce (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Uporczywe kłucie w prawej łopatce (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4.
- Kłucie w lewej łopatce trzykrotnie z rzędu, później raz, a następnie często, 4.
- Dwa silne ukłucia w środkowej części kręgosłupa (po dwóch godzinach), 4.
- Ukłucie między łopatkami (po półtorej godzinie), 4.
- Ukłucie pośrodku pleców podczas stania (drugiego przedpołudnia), 4.
- Okolica lędźwiowa.
- Mięśnie lędźwiowe nie były zajęte; chory mógł zginać się wpół itd. bez nasilenia bólu brzucha, 210. [2610.]
- W okolicy lędźwiowej kręgosłupa i w mięśniach lędźwiowych występują przeszywające bóle oraz kurcze, nasilające się napadowo, łagodzone uciskiem, lecz nasilane ruchem. Ból uniemożliwia choremu pochylanie się, zginanie wpół i chodzenie, 136.
- Ból ciągnący w okolicy lędźwiowej (był to objaw stały), 267.
- Bóle ciągnące w lędźwiach i nadbrzuszu, 259.
- Bardzo silne bóle lędźwi, 48.
- Bóle lędźwi, 46, 479.
- Bolesność lędźwi, pośladków, tylnej części uda, kolana, podeszwy stopy i palców stopy. Ból, równie silny po obu stronach, jest odczuwany częściowo na wewnętrznej powierzchni kończyny dolnej; zwykle ma postać kłuć lub bólów przeszywających, którym towarzyszą okresowe napady kurczu, 130.
- Bardzo silne bóle w okolicy lędźwiowej (po czterech godzinach), 274.
- Bardzo silny ból mięśni pleców, 499.
- Silny ból w okolicy lędźwiowej (po czterech godzinach), 268.
- Bóle lędźwiowe, 475, 483. [2620.]
- Bóle w okolicy lędźwiowej, 260, 545.
- Znaczny tępy, uporczywy ból pleców (w okolicy lędźwiowej), 439.
- Bardzo silne bóle ciągnące w okolicy lędźwiowej, 451.
- Ból ciągnący od okolicy łonowej do środkowej części kręgosłupa (drugiego dnia), 2.
- Ból w okolicy lędźwiowej, najwyraźniejszy przy schylaniu się do przodu, 547.
- Bóle w okolicy lędźwi i klatki piersiowej, 303.
- Bóle neuralgiczne, zwłaszcza w okolicy lędźwiowej, 368.
- Ciepło i ból w okolicy lędźwiowej (po trzech kwadransach), 84.
- Rwanie w lewej okolicy lędźwiowej podczas stania, po południu, 4.
- Kłucie w okolicy lędźwiowej; miejsce to jest wrażliwe przy opieraniu się o krzesło, a kłucie ustępuje po pocieraniu, po południu, 4. [2630.]
- Kłucie w prawej okolicy lędźwiowej, ustępujące pod wpływem ucisku, po południu, 4.
- Kłucie w lewej okolicy lędźwiowej i prawym podżebrzu przy pochylaniu się w lewo, ustępujące po wyprostowaniu się i przyjęciu wyprostowanej pozycji siedzącej, po południu, 4.
- Ukłucia w lewej okolicy lędźwiowej podczas śmiania się, po południu, 4.
- Okolica krzyżowa.
- Ból uciskający w chrząstkozroście krzyżowo-biodrowym, 3.
- Silny świąd kości guzicznej, powyżej odbytu, ustępujący po drapaniu (pierwszego dnia), 2.
KOŃCZYNY
- (Rozszerzone żyły na obu nogach i stopach; w górnej jednej trzeciej zewnętrznej powierzchni prawego ramienia znajduje się duży, wężowaty żylak, a na rzepce duże skupisko żylaków), 377 . [Pacjent cierpiał z powodu tych żył od dawna i pracował trzydzieści siedem lat w fabryce.]
- Obrzęk kończyn, 70.
- Cierpiał na dnę moczanową rąk i stóp, 359.
- Kończyny spoczywają w nieznacznym zgięciu i nigdy nie są przykurczone; po uniesieniu natychmiast ponownie opadają, 178.
- Zawsze leżał z podkurczonymi kończynami, 265. [2640.]
- Zwykle podudzia są zgięte względem ud, a przedramiona względem ramion, podczas gdy ciało jest skulone. Wydaje się, że jest to najwygodniejsza pozycja, 132.
- Drgawki kończyn, 46.
- Kończyny górne i dolne drżały, a prostowniki kończyn górnych były porażone, 439.
- Drżenie nóg i rąk, zwłaszcza po prawej stronie, 484.
- Kończyny drżą znacznie mniej, gdy są o coś oparte, 401a.
- Całe ramię drżało tak silnie, że nie mógł podnieść szklanki do ust. Wieczorem podobne objawy wystąpiły w kończynach dolnych. Drżenia szybkie i równomierne, 396.
- Uczucie napięcia i skurcze kończyn oraz rąk, 250.
- Skurczowe zgięcie rąk i nóg, wskutek którego grzbietowe powierzchnie obu dłoni spoczywały na klatce piersiowej; trwało kwadrans, po czym następowało stopniowe rozluźnienie, aż ramiona zwisały wzdłuż boków; po kilku godzinach skurcz wystąpił ponownie, 339.
- Drętwienie kończyn nasilało się z dnia na dzień; występowało nieustanne drżenie, okresowo silniejsze, zwłaszcza kończyn górnych, w których widoczne było porażenie prostowników, szczególnie prawej ręki, niezdolnej chwycić ani utrzymać żadnego przedmiotu, 350.
- Ruchy konwulsyjne kończyn, 235. [2650.]
- Nagły napad gwałtownych drgawek kończyn górnych i dolnych, 138.
- Drżenie, najpierw lewej kończyny dolnej, następnie lewej kończyny górnej, z bólem i trudnością poruszania, 154.
- Stałe drżenie wszystkich kończyn, 173.
- Drżenie i drgawki kończyn, 171.
- Lekkie drżenie kończyn i twarzy, 183.
- Drżenie i osłabienie kończyn, aż do osuwania się, nawracające od czasu do czasu, 11.
- Drżenie wszystkich kończyn i całego ciała, 7.
- Drżenie kończyn, lecz szczególnie mięśni twarzy, 3 . [Od bieli ołowiowej stosowanej jako kosmetyk.]
- Drżenie rąk i nóg podczas chodzenia oraz w spoczynku, 521.
- Drżenie kończyn górnych i dolnych, zarówno podczas ruchu, jak i w spoczynku, 498. [2660.]
- Drżenie kończyn, 39, 64, 92, 440, 444.
- Szarpnięcia kończyn, 20.*
- Gwałtowne skurcze kończyn, 53.
- Porażenie kończyn; osobliwe było to, że obejmowało obie kończyny dolne i prawe ramię, podczas gdy lewe pozostawało niezajęte; gdy dziecko musiało leżeć w łóżku, zauważono, że nagle zaczęło brać wszystko lewą ręką, a prawą nie mogło poruszać, 263.
- Porażenie rąk i nóg, 45, 50, 227.
- Lewe kończyny są porażone niemal w takim samym stopniu jak prawe, 146.
- Porażenie kończyn górnych i dolnych, 91.
- Porażone prostowniki, 440.
- Porażenie kończyn, 8, 11, 52.
- Porażenie ramion i stóp, 17 . [Wyleczone przez zastosowanie elektryczności.] [2670.]
- Lewostronne porażenie połowicze kończyn górnej i dolnej, 577.
- Kończyny całkowicie porażone i skrajnie wyniszczone, 42.
- Całkowite i niecałkowite porażenie kończyn górnych i dolnych, 12.
- Zdolność ruchowa lewej kończyny jest zachowana, 149.
- Czasami obie kończyny górne albo obie dolne są porażone w tym samym stopniu lub w obu zajęte są te same mięśnie. W innych przypadkach dolegliwość atakuje tylko jedną kończynę; odpowiadające sobie kończyny mogą też być porażone w różnym stopniu, a utrata siły może obejmować odmienne mięśnie lub różną liczbę mięśni w obu kończynach, 157.
- Spośród stu dwóch przypadków porażenia ołowiczego w pięciu przypadkach kończyny górne były ogólnie pozbawione zdolności ruchowej, a w jednym przypadku — kończyny dolne. W pozostałych przypadkach utrata była częściowa i ograniczała się do grupy mięśni, jednego mięśnia albo pojedynczego pęczka mięśniowego. Z wyjątkiem przypadków porażenia ogólnego, przy porażeniu kończyn górnych kurczliwość tracą wyłącznie mięśnie tylne kończyny, natomiast przy porażeniu kończyn dolnych zajęte są tylko mięśnie przednie, 157.
- Porażenie kończyn górnych i częściowe porażenie kończyn dolnych. Ręce, z dłońmi zwróconymi do wewnątrz, zwisały po bokach i nieco z przodu, całkowicie bezwładne, nieco obrzęknięte i sine. Nie miał siły poruszać przedramieniem ani wstać z krzesła bez pomocy. Podczas chodzenia potrzebował pomocy służącego z każdej strony; mimo to kolana uginały się pod nim, a chód był chwiejny, 228.
- Całkowita utrata siły w kończynach, z drętwieniem; leżał na plecach, niezdolny wykonać najmniejszego ruchu; kończyny łatwo poddawały się sile zewnętrznej; czucie dotyku było w nich całkowicie zniesione, 138.
- Bezruch i brak czucia w ramionach i stopach, 26.
- Czucie i ruch w lewej nodze oraz obu kończynach górnych całkowicie zachowane, 160. [2680.]
- Słabnąca siła kończyn, 321.
- Ponieważ w porażeniu kończyn zajęte są tylko niektóre mięśnie, podczas gdy mięśnie pokrewne i antagonistyczne działają prawidłowo, równowaga między tymi dwiema grupami zostaje zniszczona, wskutek czego ruchy stają się nieregularne i częściowo ulegają wpływowi przypominającemu prawidłowy skurcz, powodując mniejsze lub większe zniekształcenie; narasta ono stopniowo, w miarę jak mięśnie przyzwyczajają się do nienaturalnego położenia, 157.
- Osłabienie kończyn i ból w nich, 583.
- Przed trzema miesiącami po raz pierwszy odczuł znaczne osłabienie rąk i przedramion; stopniowo się ono nasilało, a około trzech tygodni później, podczas chodzenia, nagle wystąpił silny ból ud. Utracił władzę w obu kończynach górnych i dolnych. Obecnie ma bardzo niewielką siłę od barku do nadgarstka; może trzymać w dłoni każdy lekki przedmiot, lecz nie może mocno zacisnąć chwytu. Ramiona zwisają luźno po bokach; może nieco poruszać przedramieniem, lecz nie potrafi unieść kończyny w stawie ramiennym, 87.
- Nagły napad lekkiego bólu jak po stłuczeniu w kończynach dolnych, wraz z kłuciem i mrowieniem podeszew stóp; chodzenie nasilało to ostatnie odczucie do tego stopnia, że stawało się trudne i bolesne. To wzmożenie wrażliwości było bardziej dokuczliwe w nocy; w dzień szybko ustępowało, gdy rozgrzał się przy pracy. Następnie kończyny górne zaczęły tracić siłę, nadgarstki i palce uległy nieznacznemu zgięciu i nie można ich było całkowicie wyprostować, aż wreszcie kończyny górne stały się zupełnie nieruchome i wystąpiły w nich bardzo silne bóle. Ramiona zwisały prosto i zdawały się przytwierdzone do boków; po uniesieniu i puszczeniu opadały jak martwe ciężary. Ogromnym wysiłkiem zdołał, dzięki działaniu mięśni piersiowych i najszerszych grzbietu, obrócić dłonie grzbietami ku sobie i przenieść je za plecy. Żaden wysiłek nie wywoływał najmniejszego ruchu choćby jednego mięśnia barków, ramion, przedramion ani rąk. Mięsień czworoboczny zachował pewną zdolność unoszenia barku; sam bark wydawał się opuszczony; łokieć, nadgarstek i palce były nieznacznie zgięte. Przedramię i ręka były ustawione krawędziowo, t. j. w położeniu pośrednim między pronacją a supinacją. Kończyny można było swobodnie poruszać siłą zewnętrzną w każdym kierunku. Części pozbawione ruchomości były bardzo bolesne, z odczuciem jak po stłuczeniu; ból ten nasilał się przy najmniejszym ruchu, był stały, gorszy w nocy i obejmował tylko okolice barku, przestrzeń podobojczykową, dół pachowy oraz całą kończynę górną. Gdy ściskano ramię, krzyczał, że czuje, jakby wygryzano mu szpik z kości. W żadnej części kręgosłupa nie odczuwał nawet najmniejszego bólu. Czucie dotyku było zachowane, 142.
- Stawy bolesne, trzeszczące podczas ruchu, 258.
- Skurcze kończyn (pierwszy dzień), 274.
- Sztywność palców rąk, palców stóp i podbić, 479.
- Sztywność i bolesność kończyn, 578.
- Sztywność kończyn, 67, 502. [2690.]
- Porażenna sztywność kończyn, 234.
- Przykurcze kończyn, 23, 45.
- Sztywność kończyn, 60.
- Sztywność kończyn i uogólniony zimny pot; pacjent odpowiadał jedynie skinieniem głowy; po pewnym czasie oddech ustał całkowicie, a sztywność objęła całe ciało, chociaż serce nadal biło; stan ten trwał niemal dwie godziny, 258.
- Prawe kończyny zdają się opadać łatwiej niż lewe, 520.
- Kończyny są wychudzone i bardzo wrażliwe na zimno, 139.
- Porażone kończyny traciły masę z zadziwiającą szybkością, wyraźnie kontrastując z ogólną pulchnością ciała. W ciągu kilku dni barki tak zmarniały, że łatwo można było rozpoznać wystające zarysy stawów. Zanikł obrys mięśni. Skóra pożółkła i zdawała się zbyt luźna dla okrywanych części. Wszystkie tkanki kończyn stały się miękkie i zwiotczałe, 144.
- Jego kończyny zmarniały tak bardzo, że pozostały z nich niemal same osłonki mięśni, 271.
- Występowały u niego wyraźne łuki starcze rogówek oraz zanik i utrata siły palców, kciuków, przedramion, ramion, barków i ud. Zajęcie lewej kończyny górnej było cięższe niż prawej, 418.
- Porażone kończyny zmarniały niemal do skóry i kości; ich powłoki mają brudnożółty, zwiotczały wygląd i zdają się przytwierdzone do kości, 138. [2700.]
- Osłabienie kończyn, 7, 269.
- Krańcowe osłabienie kończyn (piąty i szósty dzień), 47.
- Kończyny po obu stronach są zajęte w równym stopniu, 138.
- Znaczne osłabienie rąk i nóg, które stopniowo ustępowało, aż po dwóch miesiącach ich siła została całkowicie przywrócona, 401.
- Osłabienie kończyn, zwłaszcza prawych, 483.
- Ogólne osłabienie wszystkich kończyn; upadł, wchodząc po schodach, lecz nie stracił świadomości; mimo to zdołał bez pomocy, choć powoli i z trudem, dotrzeć do domu odległego o około trzy czwarte mili; wtedy zauważył, że jego kończyny dość silnie drżą, 401a.
- Jej stawy osłabły, 352.
- Osłabienie nadgarstków oraz stawów skokowych i kolanowych, 317.
- Znaczne osłabienie wszystkich kończyn, 449.
- Osłabienie rąk i kończyn dolnych rano, po wstaniu z łóżka, tak znaczne, że mogła chodzić jedynie z trudem, niczym małe dziecko uczące się chodzić; stopniowo ustępowało (drugi dzień), 4. [2710.]
- Wrażliwość na łaskotanie zniesiona na dłoni prawej ręki i podeszwie prawej stopy; zachowana w odpowiadających im częściach lewych kończyn, 466.
- Utrata czucia i upośledzenie zdolności ruchowej prawej ręki oraz prawej nogi i stopy, 294.
- Czucie w porażonych częściach jest zachowane, 161.
- Wyraźne osłabienie czucia w całym przedramieniu i udzie, zwłaszcza na ich przedniej powierzchni, 154.
- Brak czucia w kończynach, 20.
- Nieznaczna analgezja prawych kończyn; większa w nodze i stopie niż w ramieniu, 469.
- Ociężałość i drętwienie kończyn, okresowo, 471.
- Drętwienie rąk i nóg, 95.*
- Drętwienie kończyn, czasami rozciągające się na całe ciało, 70.
- Nagłe napady drętwienia, uczucia ciężkości i bólu rąk oraz ud, 141. [2720.]
- Odrętwiające odczucie w kończynach, stopniowo przechodzące w porażenie, 46.
- Okresowe uczucie drętwienia rąk i nóg, nasilające się po ruchu, 240.
- Nawet w przypadkach, w których zachowane było prawidłowe czucie, w porażonych częściach zawsze odczuwano znużenie i ciężar, szczególnie w stawach leżących na przebiegu zajętych mięśni; w każdym przypadku występowało wrażenie, jakby do stawów podwieszono duży ciężar i jakby główną przeszkodą w poruszaniu tymi częściami był własny ciężar kończyn, które należało unieść, 117.
- Uczucie znużenia w łydkach i ramionach, zwłaszcza w mięśniu dwugłowym ramienia, 483.
- Uczucie ciężaru w stawach porażonych części, 146.
- Uczucie ciężkości wszystkich kończyn (ósmy dzień), 3, 349.
- Uczucie ciężkości kończyn górnych i dolnych, 46.
- Obudziła się o 4 rano; ręce i stopy były zmęczone i słabe nawet w łóżku, zwłaszcza łydki; objaw ustępował po wstaniu i chodzeniu (trzeci dzień), 4.
- Kurcze, odczuwane najpierw w lewym palcu środkowym, a następnie obejmujące kolejno kolana, doły podkolanowe, łydki, podeszwy stóp itd.; czasami z towarzyszeniem bardzo silnych bólów, 119.
- Kurcze i stały ból we wszystkich kończynach, zwłaszcza w mięśniu naramiennym, 523. [2730.]
- Często występowały kurcze mięśni kończyn o różnym nasileniu, 446.
- Kurcze i bóle kolan oraz ramion, 472.
- Kurcze rąk i prawej nogi, zwłaszcza podczas ich prostowania po leżeniu w łóżku, 483.
- Po roku lub dwóch zaczął odczuwać w nadgarstkach i stawach skokowych dolegliwość, którą nazywał reumatyzmem; stawy były sztywne i niesprawne, bardzo słabe i bolesne, szczególnie rano, gdy szedł do pracy, 499.
- Częste i gwałtowne napady kurczów występowały w różnych częściach ciała, lecz szczególnie w rękach i stopach, gdy części te po raz pierwszy wprawiano w ruch po okresie spoczynku, 103.
- Kurcze stóp i rąk, 118.
- Kurcze kończyn, 126, 472.
- Kurcze kończyn; czasami niemal drgawki, 93.
- Kurcz tak gwałtowny, że kończyny pozostawały porażone przez długi czas po napadzie i były pokryte licznymi guzkami (ganglionami), 11 . [Skutki octanu ołowiu u mężczyzny.]
- Przez ostatnich jedenaście lat cierpiał na powtarzające się napady gwałtownych bólów kończyn, 540.* [2740.]
- Gwałtowne bóle kończyn, rozpoczynające się w palcach, rozciągające się przez łokcie i ramiona; następnie rozpoczynające się w stopach i ostatecznie obejmujące całe ciało, 455.*
- Gwałtowne bóle, rozpoczynające się w stawach i rozciągające się przez kończyny, 578.
- *Gwałtowne bóle kończyn, 235.
- Bardzo silne bóle stawów; najgorsze w stawach kręgów lędźwiowych i barków, lecz zajęte są wszystkie pozostałe stawy, choć w mniejszym stopniu. Stawy palców rąk i stóp oraz stawy szczęk są niemal całkowicie bezbolesne. Bóle są słabo odczuwane, gdy staw pozostaje w spoczynku. Nasilają się przy najmniejszym ruchu; ucisk części otaczających staw jest mniej bolesny niż ruch; przy dociskaniu do siebie kości tworzących staw — na przykład kości ramiennej do panewki łopatki albo kości piszczelowej do kłykci kości udowej — bóle są jeszcze silniejsze niż podczas ruchu. Nie występują silne bóle samoistne; gdy pozostaje nieruchomo, czuje się dobrze. Same mięśnie są całkowicie bezbolesne, 530.
- Silne bóle po wewnętrznej stronie jej kończyn górnych i dolnych, szczególnie w okolicy przyśrodkowej strony łokci i kolan, 303.
- Ból kolan, stawów skokowych i ramion oraz ścięgna mięśnia piersiowego, 236.
- Silny ból rąk i nóg. Mięśnie poruszające ramionami w stawach barkowych stopniowo słabły i ostatecznie stały się niemal bezwładne, 561.
- Silne bóle, głównie rąk i stóp, 233.
- Silny ból dużych stawów, szczególnie kolana, 70.
- Dość silne bóle na całym przebiegu porażonych kończyn, nasilające się pod wpływem ucisku i ruchu, 154. [2750.]
- Bóle kończyn, zwłaszcza wieczorem i w nocy , wskutek których stale pocierał jedną stopą o drugą, 380.*
- Silny ból kończyn i stawów, 396.
- Nagły napad silnego bólu stawów, bez zaczerwienienia ani obrzęku, 397.
- Bardzo silny ból w niżej położonych stawach prawych kończyn, 409.
- Dość silne bóle w okolicy dużych stawów, stałe i nasilające się od ciepła łóżka, 308.
- Ostre, kłujące bóle kończyn, okresowo silniejsze i znacznie bardziej nasilone w kończynach dolnych, 175.*
- Ból kończyn, zwłaszcza w mięśniowej części ud.*
Po pewnym czasie utrzymywania się tego stanu mięśnie ramienia stały się bolesne, 560.
- Bóle reumatyczne w kończynach i lędźwiach, promieniujące do kolan, 46.
- Od trzech tygodni cierpiał na silne bóle wszystkich kończyn, zwłaszcza nóg i lewego ramienia. Nadal skarżył się na ból i osłabienie lewego kolana, a tydzień wcześniej staw ten był zarówno obrzęknięty, jak i bolesny, 377.
- Ból stawów, zwłaszcza kolanowych, 473. [2760.]
- Ból kończyn podczas ruchu i ucisku, 481.
- W dwudziestu przypadkach ból kończyn lub stawów albo „całego ciała”, 567.
- Bóle stawów i mięśni podczas ruchu, 470.
- Przy łagodnym poruszaniu kończynami, zarówno górnymi, jak i dolnymi, stwierdziłem, że ból przy ruchu powodowały mięśnie zginacze, 303.
- Bóle kończyn, jakby były połamane, 278.
- Bóle rąk i stóp oraz ich drętwienie, 287.
- Bóle neuralgiczne w kończynach, 291.
- Bóle kończyn, barków, szyi, twarzy i głowy, 284.
- Najlżejszy ucisk nasilał bóle kończyn, 235.
- Ból kończyn, któremu towarzyszą gwałtowne kurcze, 230. [2770.]
- Żadnego bólu ani osłabienia w prawych kończynach, 153.
- Ból obejmujący nogi i ramiona, 228.
- *Bóle kończyn nasilają się napadowo tak bardzo, że chory krzyczy; ucisk nieco je łagodzi, lecz ruch je nasila, 183.
- *Bóle kończyn, 75, 350, 545.
- Nieokreślone, wędrujące bóle kończyn, 558.*
- Ból stawów, 198.
- Tępy ból kończyn, 73.
- *Bóle kończyn nasilały się w nocy, 46.
- Bóle kończyn, szalejące najgwałtowniej w nocy, 35.*
- Bóle i kurcze występujące nie tylko w stawach, lecz także w otaczających je mięśniach, 466. [2780.]
- Bóle kończyn z towarzyszącym drżeniem, 239.
- *Bóle kończyn, 9, 76, 242, 290 itd.
- Bóle ramion i nóg, 451.
- Niewielkie bóle kończyn i stawów, 393.
- Ból kończyn jak przy stłuczeniu, 185.
- Ból kończyn jak przy stłuczeniu, zwłaszcza dolnych, 189.
- Przeszywające bóle na całym przebiegu wewnętrznej powierzchni kończyn górnych i dolnych; czasem kurcze; niekiedy te bóle neuralgiczne powodują cierpienie równie wielkie jak napady kolki, 156.*
- Przeszywające bóle łokci i kolan, 471.
- Bóle ciągnące w kończynach, 26, 80.
- Ciągnięcie i bóle, obejmujące raz ramiona, raz stopy, 11. [2790.]
- Krwotok całkowicie ustał, lecz w kończynach, zwłaszcza dolnych, zaczęły się bóle rwące, 128.
- Gwałtowne bóle rwące, trwające dniem i nocą, 18.
- Rwanie w kończynach, 23.
- Utrzymywało się jeszcze pewne mrowienie kończyn (po czterech dniach), 268.
- Bóle uciskowe, rwące i ciągnące w kończynach, 258.
- Stałe uczucie rwania w kończynach, 481.
- Bardzo gwałtowne kłucie w ramionach, przedramionach i kończynach dolnych (po dwóch godzinach), 274.
KOŃCZYNY GÓRNE
- Oba ramiona, zwłaszcza prawe, zaczęły drętwieć i słabnąć po trzecim napadzie kolki. Osłabienie stopniowo się nasilało, a po około trzech tygodniach pojawiło się drżenie, początkowo nieznaczne, obecnie zaś bardzo silne. Wychylenia, zwłaszcza ramienia, mają jednakowy zakres i następują szybko. Chory mówi, że drżenie na przemian słabnie i się nasila. Znacznie pogarsza się po wyczerpującej pracy. Nogi nie są w żaden sposób zajęte. Wszystkie ruchy ramienia wykonywane są prawidłowo; palce i przedramię można wyprostować z największą łatwością. Kurczliwość elektromięśniowa jest prawidłowa. Siła ścisku prawej ręki, według dynamometru, wynosi 30 kilogramów, lewej zaś 45 kilogramów. Siła pociągania wynosi 70 kilogramów. Siła mięśniowa jest w tym przypadku upośledzona tylko nieznacznie, 392.
- Drżenie ramion, 451.
- Drżenie rąk, po którym wystąpiło osłabienie trzeciego i czwartego palca, tak że nie można ich było całkowicie wyprostować; następnie zajęte zostały palce drugi i piąty, potem nadgarstek, a w końcu nawet barki; ramiona zwisały bezwładnie; barki i ramiona były wychudzone, zwłaszcza mięśnie naramienne; kłęby kciuków zanikłe; przy ruchach biernych rąk i palców występowały drżące ruchy mięśni, a także w innych chwilach pojawiały się niezwykle wyraźne drgania włókienkowe; przy próbie uniesienia ramienia kurczyły się mięśnie czworoboczny i mostkowo-obojczykowo-sutkowy, unosząc bark nawet o trzy cale, po czym kurczyły się mięśnie piersiowe i pociągały ramię nieco do przodu; chory mógł jednak zginać i prostować staw łokciowy za pomocą z jednej strony mięśnia dwugłowego i długich odwracaczy, a z drugiej — mięśnia trójgłowego; skurcz wszystkich mięśni był bardzo słaby; nawracanie i odwracanie ręki było możliwe, lecz z drżeniem itd., 542 . [W oryginale następuje tu szczegółowe, staranne badanie mięśni i grup mięśni za pomocą prądów faradycznych i galwanicznych, wraz z tabelami dokładnej pobudliwości każdego z nich. -T. F. A.] [2800.]
- Całe prawe ramię dość silnie drży. Wychylenia są szybkie i równomierne, z regularnym ruchem tam i z powrotem. Drżenie utrzymuje się nawet po poleceniu choremu, aby skupił na nim uwagę w celu jego powstrzymania. Nie ma wyraźnego ruchu samych palców; porusza się raczej całe ramię. Lewe ramię również drży, lecz w znacznie mniejszym stopniu, 401a.
- Nieskoordynowane ruchy kończyn górnych, polegające na nieokreślonej i nieregularnej serii skurczów, występujących naprzemiennie w mięśniach prostownikach i zginaczach. Wychylenia te utrzymują się pomimo wysiłków chorego, by im przeciwdziałać. Zdolność cofania ramion ku tylnej części tułowia jest znacznie ograniczona. W zajętych kończynach występuje nieznaczna analgezja, lecz nie ma najmniejszego porażenia prostowników palców, 384.
- Od czasu do czasu konwulsyjne ruchy ramion, 324.
- Drżenie ramion, gorsze pod wieczór, głównie rąk i przedramion, lecz obejmujące również ramiona, gdy chory zmuszony jest do znacznego wysiłku kończyn, 383.
- Drżenie, zwłaszcza kończyn górnych, 114.
- Drżenie kończyn górnych, 273, 319.
- Dość silne drżenie ograniczone do kończyn górnych, 397.
- Bardzo wyraźne drżenie kończyn górnych, 466.
- Wyraźne drżenie obu kończyn górnych; wychylenia szybkie i równomierne, 394.
- Drżenie zmniejszyło się po kilku kąpielach siarkowych; następnie wystąpiło porażenie prostowników obu ramion, 396. [2810.]
- Drżenie prawego ramienia, 496.
- Około trzech tygodni temu zajęte zostały jego ramiona. Jak mówi, „trzęsą się”; przy próbie użycia są wstrząsane drgawkami klonicznymi. Nie może pisać i z trudem może samodzielnie jeść; przez pewien czas w ogóle nie był do tego zdolny. Codziennie do godziny 10 lub 11 rano prawe ramię bywało przytwierdzone do boku wskutek skurczu mięśni. Po dłuższym chodzeniu ramiona stają się zupełnie spokojne na trzy lub cztery godziny. Siła chwytu jest zmniejszona, 563.
- Kończyny górne są dotknięte wyraźnym drżeniem, mało dostrzegalnym w spoczynku, lecz dobrze widocznym po wyciągnięciu ich przed siebie, 329.
- Drżenie ramion, zwłaszcza prawego, podczas ruchów dowolnych, 517.
- Wyraźne drżenie obu ramion, poprzedzone osłabieniem i drętwieniem, odczuwanymi szczególnie pod wieczór, 395.
- Kilka napadów kolki. Przed trzema laty pojawiły się osłabienie i drętwienie ramion, gorsze pod wieczór, po czym wystąpiło stopniowo narastające drżenie ograniczone do ramion; objawy te wyleczono w ciągu sześciu tygodni, 395.
- Porażenie kończyn górnych; prostowniki zostały całkowicie sparaliżowane; oba ramiona zwisały wzdłuż boków i nie można ich było unieść; chory nie mógł posługiwać się rękami podczas jedzenia, picia ani ubierania się; zginacze były nieco osłabione, a ich używaniu towarzyszyło drżenie; następnie wystąpił zanik mięśni, 364.
- Porażenie prostowników ramienia. Przy nawróceniu ręki nadgarstek opada pod kątem prostym względem przedramienia; chory nie może go wyprostować; odwracanie odbywa się prawidłowo, 525.
- Ogólne porażenie kończyn górnych, 545.
- Zginacze nieznacznie osłabione, 508. [2820.]
- Wyraźny brak koordynacji ruchowej w obu kończynach górnych, zwłaszcza lewej; po zamknięciu oczu chory nie może dotknąć określonego miejsca na twarzy bez odszukiwania go dotykiem; analgezja na ukłucie i szczypanie w obu ramionach, zwłaszcza lewym, 528.
- Niedowład kończyn górnych, zwłaszcza prawej ręki i przedramienia, 481.
- Całkowite porażenie kończyn górnych, 385.
- Porażenie prostowników kończyn górnych, zwłaszcza przedramion; zginacze niezajęte; porażenie palców stało się tak znaczne, że chory nie mógł pisać, 363.
- Porażenie i zanik kończyn górnych, 347.
- Niemal całkowite porażenie kończyn górnych i stopniowo narastające wychudzenie, 361.
- Porażenie prostowników obu kończyn górnych oraz jednej kończyny dolnej, 394.
- Kończyny górne pozbawione siły mięśniowej wskutek porażenia (po trzech tygodniach), 78.
- Bolesne porażenie ramion, 35.
- Pomimo wszelkich wysiłków woli niezdolny unieść ramion, które zwisają wzdłuż boków, 141. [2830.]
- Przed kilkoma miesiącami ramiona i ręce zaczęły wydawać się „znużone i bezsilne”, 558.
- Niecałkowite porażenie kończyn górnych; szczególnie zajęte wydają się prostowniki palców, odwracacze oraz prostowniki, odwodziciele i przywodziciele kciuków; ponadto niecałkowite porażenie stóp, zwłaszcza prostowników podudzia; czucie ciepła również nie jest całkowicie zniesione, 12.
- Porażenie lewego ramienia. Chory mógł je w niewielkim stopniu zginać i prostować; co jednak osobliwe, chwyt był równie sprawny i silny jak w zdrowiu, 250.
- Oba ramiona zwisały tak bezsilnie wzdłuż boków, że rąk nie można było unieść dalej niż na kilka cali od ciała, 390.
- Zmniejszona siła prostowników, zwłaszcza po prawej stronie. Niedowład nie wydaje się w zwykłym stopniu ograniczony do prostowników, ponieważ zginacze ramion i rąk są również znacznie osłabione. Oczywiste jest, że ani zgięcia, ani wyprostu nie można wykonać w pełnym zakresie, tak iż kąt zawarty między krańcowymi położeniami osiągalnymi dowolnie podczas tych ruchów jest znacznie zmniejszony. Przy użyciu siły zewnętrznej palce można wyprostować dalej, 466.
- Niemal całkowite porażenie prostowników ramion, 396.
- Utrata siły w prawym ramieniu, 498.
- Niedowład prostowników, zwłaszcza lewego ramienia, 480.
- Porażenie ramienia rozpoczęło się od utraty siły prostownika czwartego palca; później często zauważano drżenie ramienia po wysiłku, 540.
- Porażone zostało całe ramię, które zwykle wkładano do pieców, a nie — jak w większości przypadków — tylko ręka i przedramię, 476. [2840.]
- Prostowniki nie kurczą się pod wpływem prądu elektrycznego; kurczą się mięśnie międzykostne ręki, powodując zgięcie pierwszych paliczków i wyprost drugich, 516.
- Porażenie prostowników obu ramion, zwłaszcza prawego. Oba ramiona zwisają, lecz nie ma skurczu ich zginaczy, 396.
- Niezdolność uniesienia prawego ramienia, przyciśniętego do klatki piersiowej; pozostałe jego ruchy wykonywane są prawidłowo. Bóle prawej strony szyi, prawego barku, wewnętrznej części prawego ramienia, zgięcia prawego łokcia oraz dłoniowej powierzchni prawego przedramienia i nadgarstka; nasilają się podczas ruchu; ucisk nie wywiera na nie wpływu; gorsze napadowo — podczas napadów palą jak ogień, a między nimi mają charakter bólu jak po stłuczeniu. Skóra tych okolic jest nieczuła, lecz ich kurczliwość pozostaje zachowana, 165.
- Niezależnie od wysiłków podejmowanych w celu poruszenia całej kończyny górnej, skurcz zauważa się jedynie we włóknach mięśnia naramiennego, 143.
- Siła ruchowa prawej kończyny górnej jest zmniejszona; mięśnie tylnej okolicy przedramienia są również nieco zanikłe, 527.
- Zarówno zginacze, jak i prostowniki są nieco zajęte, gdyż przy zaciskaniu rąk chory wywiera prawą ręką znacznie mniejszą siłę niż lewą, 530.
- Porażenie prostowników przedramion; nawracanie niemożliwe; dolna część przedramienia, zwłaszcza prawego, znacznie wychudła; kłębik wyraźnie zmniejszony objętościowo; czynność długich odwracaczy zachowana; mięśnie prawego ramienia zanikłe, podobnie jak lewego, lecz w mniejszym stopniu; zanikłe również mięśnie naramienne; analgezja i znieczulenie obu ramion, zwłaszcza prawego; takie same objawy zauważono w kończynach dolnych, lecz prostowniki stóp były porażone tylko nieznacznie; nie było ataksji ruchowej, 497.
- Pierwszą oznakę porażenia ramienia zauważono po pisaniu; objawiała się znużeniem i drżeniem rąk oraz niemożnością pełnego wyprostowania palców; osłabienie zajęło najpierw palce trzeci i czwarty, następnie piąty i drugi, potem kciuk, a w końcu mięsień prostownik łokciowy nadgarstka; towarzyszyło temu przemijające osłabienie prostowników, bez jakiegokolwiek zajęcia odwracaczy (chory był leworęczny, a porażenie było gorsze po lewej stronie), 541.
- Unoszenie ramienia stało się trudne i niemal niemożliwe; po pewnym czasie ramię zostało całkowicie sparaliżowane, zwłaszcza mięsień naramienny; stawy łokciowy, nadgarstkowy i palców były nieco zgięte; ręka pozostawała w położeniu pośrednim między nawróceniem a odwróceniem; porażenie, które rozpoczęło się w prostownikach, stopniowo objęło zginacze i ramię zostało całkowicie sparaliżowane; bóle rwące w ramieniu, nasilone przez ucisk, gorsze w nocy, chwilami tak gwałtowne, że chory szalał z bólu; czucie dotyku pozostało całkowicie niezmienione; uczucie ciężkości w nadgarstkach i palcach; w końcu uczucie lodowatego zimna w kończynach, 273.
- Ramiona zwisają prosto i wydają się jakby przytwierdzone do boków; po uniesieniu i puszczeniu opadają jak bezwładne przedmioty, 144. [2850.]
- Ramię jest częściowo zgięte w łokciu; nie można go całkowicie wyprostować; przy próbie wyprostowania kończyna natychmiast wraca do poprzedniego położenia, 139.
- Oba ramiona utrwalone w nawróceniu; nie jest możliwy nawet ruch w kierunku odwrócenia, 138.
- Lewe ramię przyłożone do klatki piersiowej; nie można go unieść wskutek niesprawności mięśnia naramiennego; pozostałe ruchy wykonywane są prawidłowo, 166.
- Kończyny górne wychudzone; prostowniki całkowicie zanikłe; przestrzeń między kością promieniową a łokciową zapadnięta; skóra sucha, szara, szorstka; obie ręce zgięte w nadgarstkach; obie przestrzenie międzykostne zapadnięte; paliczki podstawne ustawione pod kątem prostym do śródręcza; paliczki środkowe i dalsze zgięte ku dłoni, tak że paznokcie wciskają się w skórę; paliczek dalszy kciuka ustawiony pod kątem prostym względem paliczka podstawnego; odwodzenie i przywodzenie niemal całkowicie zniesione; rozstawienie palców niemożliwe; wszystkie ruchy wyprostne niemożliwe; nawracanie i odwracanie niemal całkowicie zniesione; zginanie lub prostowanie przedramienia w łokciu możliwe zaledwie w minimalnym stopniu; ruch w stawie barkowym swobodny, 434.
- Nad prawym barkiem występował wyraźny ubytek tkanek; wszystkie mięśnie łopatkowe były zanikłe i skurczone; można było wyraźnie wyczuć głowę kości ramiennej, a nawet nierówności powierzchni jej trzonu. Niżej wszystkie mięśnie ramienia i przedramienia były znacznie zanikłe. Palce pozostawały zgięte. Czasami w zajętych mięśniach widoczne było wyraźne drżenie mięśniowe, lecz tylko bezpośrednio po próbie ich użycia. Chory nie miał siły unieść ramion, które zwisały bezużytecznie wzdłuż boków. Skarżył się na znaczną tkliwość podczas poruszania ramionami, 362.
- Zginacze, choć nieporażone, są nieco zmniejszone wskutek długotrwałości choroby, 161.
- Kończyny górne wychudzone, lecz nieporażone; chory skarży się jedynie na ogólne osłabienie mięśni, 515.
- Kończyny górne niezwykle wychudzone, 143.
- Ramiona wychudzone, zwłaszcza w dolnej części, 526.
- Cała kończyna górna znacznie wychudła, 517. [2860.]
- Ramiona bardzo silnie zanikłe, 585.
- Bardzo liczne rozszerzenia żył skórnych przedramienia oraz dolnej powierzchni dolnej jednej trzeciej ramienia; rozszerzenia znacznie większe od ziaren grochu; szczególnie widoczne w miejscach połączeń żył, lecz również w innych punktach, zwłaszcza po wysiłku mięśniowym i przy ucisku venæ profundæ brachii; rozszerzenia te miały wygląd sznurów pereł, 382.
- Bardzo liczne paciorkowate rozszerzenia żył przedramienia, ramienia i grzbietu ręki, odpowiadające głównie miejscom połączeń żył, zawsze znacznie bardziej wystające po wysiłku mięśniowym; w innych częściach ciała nie było żylaków, z wyjątkiem kilku nieznacznie rozszerzonych żył na łydkach; towarzyszyły temu, podobnie jak w innych przypadkach, kolka, bóle stawowe, porażenie prostowników przedramienia; poprawa pod wpływem prądu galwanicznego, 383.
- Żyły ramion były tylko nieznacznie wypełnione, lecz po uciśnięciu żył głębokich ramienia nabrzmiewały i ukazywały liczne, dość duże, oliwkowate rozszerzenia, 378.
- Osłabienie prawego ramienia i ręki; najsłabsze są palce środkowy i serdeczny, 470.
- Ogólne uczucie osłabienia ramion, 194.
- Osłabienie prostowników prawej kończyny górnej, 472.
- Od pewnego czasu zauważa znaczne osłabienie kończyn górnych, zwłaszcza wieczorem, 402.
- Porażenna słabość ramion, 458.
- Osłabione czucie dotyku w rękach, przedramionach i ramionach, zwłaszcza po prawej stronie, 477. [2870.]
- Utrata czucia dotyku na przedniej powierzchni lewego nadgarstka i lewego przedramienia oraz dolnej połowy lewego ramienia (po tych częściach przesuwał się ołowiany pręt wkładany do pieca). Czucie dotyku było jedynie zmniejszone w pozostałych częściach lewej kończyny górnej oraz w prawej dłoni, którą podnoszono metal, 480.
- Siła mięśniowa obu ramion znacznie zmniejszona; w lewym nieobecna, 528.
- Całkowita nieczułość obu ramion od granicy między górną a środkową jedną trzecią aż po końce palców. Czucie dotyku w tych częściach całkowicie zniesione; nie odczuwano najsilniejszego szczypania ani najgłębszego kłucia szpilkami i igłami; po związaniu rąk za plecami umieszczono w jednej z nich rozżarzony węgiel, nie wywołując żadnej oznaki czucia. Czucie dotyku w barkach i górnych częściach ramion było zachowane, 144.
- Pewna analgezja i lekkie znieczulenie obu ramion, głównie prawego, 525.
- Prostowników kończyn górnych nie można było pobudzić do skurczu prądem indukcyjnym; prąd stały wywoływał skurcz niektórych włókien lewego ramienia, 517.
- Łaskotanie i zmiany temperatury słabiej odczuwane w lewej kończynie górnej, 480.
- Drętwienie, mrowienie i osłabienie kończyn górnych, po których wystąpiły wszystkie objawy ruchowego i czuciowego porażenia tych części, 479.
- Czucie łaskotania zniesione w całej prawej kończynie górnej i lewej ręce; w pozostałej części lewej kończyny górnej jedynie zmniejszone, 477.
- Czucie temperatury nieznacznie osłabione w prawej kończynie górnej, 477.
- Brak czucia; trzyma ramiona przy najgorętszych częściach pieca, niekiedy chce, aby polewano je zimną wodą, 136. [2880.]
- Brak czucia ukłucia w całej prawej kończynie górnej, a także w lewej ręce, nadgarstku i przedramieniu; zmniejszone czucie w lewym ramieniu, lecz oparzenie powodowało ból, 477.
- Czucie dotyku i bólu jest zmniejszone w całej prawej kończynie górnej; aby chory poczuł szczypanie, trzeba ścisnąć bardzo mocno; skórę można przekłuć na wylot bez wywołania bólu, 530.
- Osłabienie czucia powierzchniowego i czucia ruchu mięśniowego w prawej kończynie górnej, 487.
- Uczucie ciężaru i bezsilności na tylnej powierzchni środkowych części ramienia i przedramienia, 152.
- Wszystkie wymuszone ruchy kończyny są bolesne, 139.
- Prawe ramię zajęte podobnie jak lewe, lecz w mniejszym stopniu, 139.
- Kurcze tylko w kończynach górnych, 475.
- Szarpiący ból w kończynach górnych, 179. [2890.]
- Szarpiące bóle całej kończyny górnej od barku do nadgarstka, z okresowymi kurczami. Nie nasilają się ani nie zmniejszają pod wpływem ucisku lub ruchu; raz są ostre, a za chwilę tępe. Bez zaczerwienienia i obrzęku. Bóle wydają się głęboko umiejscowione. Czucie skórne zachowane. Zajęte kończyny przez cały czas nieznacznie drżą, 152.
- Bóle kończyn górnych są ostrzejsze w okolicy barków i zgięć łokciowych, 132. [2900.]
- Bóle neuralgiczne kończyn górnych, 356.
- Bóle wyłącznie mięśni i stawów kończyn górnych, 475.
- Stawy kończyn górnych, zwłaszcza łokci i palców, wrażliwe na ucisk, 455.
- Ból i mrowienie w prawym ramieniu, 488.
- Delikatne wiercenie w prawym ramieniu, rozchodzące się od środka przedramienia w pobliże stawu barkowego, po śniadaniu (po trzech kwadransach), 4.
- Tępy, wiercący ból, zwłaszcza w zgięciu łokcia, promieniujący do barku; ręka utrzymywana w zgięciu, nie można jej wyprostować ani unieść; ramienia nie można podnieść; chory używa obu rąk, aby podnieść szklankę do ust; gdy próbuje się wyprostować zgięte ramię, a chory przeciwstawia się temu, wyczuwa się dość silny opór mięśnia ramienno-promieniowego, 517.
- Przemijające rwanie w prawym ramieniu, 49.
- Bark.
- Bark unoszony bez trudności, 140.
- W ogóle nie może unieść prawego barku, 152, 163.
- Nie może unieść lewego barku, 132. [2910.]
- Pozorna trudność poruszania stawem barkowym, zwłaszcza unoszenia ramienia; mięśnie nie są zanikłe, 524.
- Oba barki opuszczone; kończyny górne zwisają prosto i chory nie może ich unieść, 143.
- Bark wydawał się opuszczony, 144.
- Uczucie ciężaru w barku i opuszkach palców, 166.
- Uczucie ciężaru w barku, silniejsze w łokciu, a najsilniejsze w nadgarstku. Bóle nasilało najmniejsze wystawienie tych części na zimno; w całej kończynie występowało uczucie zimna, szczególnie na grzbiecie ręki, wyczuwalne również zewnętrznie, 142.
- Uczucie ciężaru w barkach, silniejsze w łokciach, a najsilniejsze w rękach, 144.
- Ruch prawego barku bolesny, 456.
- Wyraźne drętwienie barków, 143.
- Gwałtowne bóle w okolicy barków, 364.
- Ostry ból barków, zwłaszcza lewego, oraz wzdłuż powierzchni prostowników przedramienia podczas poruszania kończyną górną; ucisk mięśnia naramiennego bolesny, zwłaszcza po lewej stronie; przy wyciąganiu ramienia występowało wyraźne drżenie, 451. [2920.]
- Stały ból barków, zwłaszcza mięśni naramiennych, które były również nieznacznie porażone, 271.
- Ból barków i ramion; te ostatnie znacznie zanikłe i bezużyteczne, 341.
- Ból prawego barku i między barkami, 338.
- Bóle obu stawów barkowych i zginaczy ramion, tak gwałtowne, że chory nie mógł unieść ramienia, 540.
- Tępe, uporczywe bóle barków, promieniujące do łokci i odczuwane szczególnie nad mięśniami naramiennymi, 362.
- Kłucie w barkach, 273.
- Kłucie z zewnątrz do wewnątrz w prawym barku (po półtorej godziny), 4.
- Kłucie pod prawym barkiem, rozchodzące się ku zewnętrznej części barku (po dwóch i trzech czwartych godziny), 4.
- Kilka delikatnych, piekących ukłuć w prawym barku (pierwszy dzień), 2.
- Ukłucie w prawym barku, 4.
- Ramię. [2930.]
- Oba mięśnie naramienne były wyjątkowo małe i zanikłe, a ich wyniszczenie tak widoczne, że powodowało oszpecenie. Ostre, chude, kościste barki kontrastowały z pięknym, pełnym umięśnieniem wszystkich pozostałych części ciała, 390.
- Nie mógł odwodzić ani unosić ramion, lecz ich ruchy przednio-tylne były stosunkowo dobrze zachowane, 340.
- Godny uwagi bezruch włókien mięśnia naramiennego, podczas gdy otaczające części mięsiste poruszają się w różnych kierunkach. Wszystkie pozostałe ruchy kończyn górnych są powolne, słabe i trudne, lecz nie niemożliwe, 141.
- Elektryzacja przednich pęczków mięśnia naramiennego nie wywołuje wyraźnego skurczu jego włókien, 516.
- Silne bóle mięśniowe, najwyraźniej najintensywniejsze w okolicy miejsca, w którym nerw promieniowy opuszcza bruzdę nerwu promieniowego kości ramiennej, 384.
- Bóle mięśniowe tylko od czasu do czasu w prawym mięśniu piersiowym, 537.
- Ból jak przy stłuczeniu w mięśniu naramiennym, 3.
- Tępe, bardzo ostre ciągnięcie w kościach ramienia, ręki i palców (czwarty dzień), 2.
- Rwanie w środku prawego ramienia (po kwadransie), 4.
- Wiercenie w prawym ramieniu wraz z rwaniem w prawych dolnych zębach, później z kłuciem w lewej łopatce (po dwóch i pół godzinach), 4. [2940.]
- Rwanie w prawym ramieniu poniżej barku (po dwóch i trzech czwartych godziny), 4.
- Rwanie na wewnętrznej powierzchni lewego ramienia, przed południem (drugi dzień), 4.
- Rwanie w dolnej części lewego ramienia, rano (czwarty dzień), 4.
- Ostre ciągnięcie w prawej kości ramiennej (ósmy dzień), 2.
- Rwanie na tylnej powierzchni lewego ramienia, które po potarciu przeszło do łokcia, 4.
- Nie może unieść łokcia do poziomu głowy ani nawet barku, 552.
- Drgania mięśniowe powyżej lewego łokcia (po jednej i jednej czwartej godziny), 4.
- Pewne osłabienie czucia na prawym ramieniu, 518.
- Utrata czucia we wszystkich tkankach zewnętrznej i przedniej powierzchni lewej okolicy naramiennej. Kłucie szpilkami i igłami, elektropunktura, pocieranie we wszystkich kierunkach oraz wymuszony i gwałtowny skurcz mięśnia naramiennego nie wywoływały żadnej oznaki czucia, 159.
- Uczucie ciężaru w łokciach, a jeszcze większego w nadgarstkach, 155. [2950.]
- Bardzo dokuczliwe uczucie ciężaru w łokciach, nadgarstkach i palcach, 139.
- Stawy łokciowe, nadgarstkowe i palców lekko zgięte, 144.
- Wykręcające bóle w zgięciach łokciowych i na dłoniowych powierzchniach przedramion, gorsze napadowo; łagodzone uciskiem, 131.
- Przeszywające bóle od łokcia po końce palców, bez obrzęku i bez widocznego porażenia któregokolwiek mięśnia, 168.
- Bóle ograniczone do prawego stawu łokciowego i nadgarstkowego oraz mięśni prawego ramienia, 487.
- Bóle stawów i mięśni łokci, nadgarstków i palców oraz ich pochewek ścięgnistych, a także kolan, dołów podkolanowych i podbić stóp; samoistne albo wywoływane ruchem i uciskiem, 479.
- Uczucie ciężaru w łokciach i nadgarstkach, szczególnie zaś w palcach; silniej odczuwane w lewej kończynie, 151.
- Przedramię.
- Przedramiona i ręce, zwłaszcza lewe, znacznie drżą, 151.
- Prostowniki przedramienia całkowicie porażone, 523.
- Porażenie prostowników przedramienia, 374, 429. [2960.]
- Całkowite porażenie i zanik prostowników przedramienia itd., 548.
- Po zastosowaniu aparatu elektrycznego Gaiffe’a stwierdzono, że prostowniki kurczą się z trudnością, podobnie jak mięśnie naramienny i piersiowy większy; również zginacze kurczyły się z trudnością, podobnie jak zewnętrzna warstwa mięśni przedramienia oraz leżące z tyłu mięśnie równoległoboczny, czworoboczny i najdłuższy grzbietu, 524.
- Całkowite osłabienie przedramienia, zajmujące szczególnie prostowniki, 322.
- Po nagłym przebudzeniu o godzinie 3 rano stwierdził utratę możliwości posługiwania się prawym przedramieniem i ręką; porażenie nie ograniczało się do prostowników przedramienia, lecz w znacznym stopniu obejmowało także zginacze, 435.
- Znaczna utrata siły prostowników obu przedramion, zwłaszcza prawego; zajęte mięśnie były silnie zanikłe; porażenie stopniowo rozwijało się podczas napadu kolki, 436.
- Utrata siły w prawym przedramieniu i nadgarstku. Szczególnie osłabione są prostowniki, a po prawej stronie występuje opadanie ręki. Lewe ramię i nadgarstek są również porażone, lecz słabiej niż po prawej stronie, 336.
- Opadanie odwracaczy wkrótce po pierwszym napadzie kolki ołowiczej, 556.
- Lewe przedramię częściowo zgięte względem ramienia; można je dowolnie zgiąć niemal całkowicie, lecz wyprost jest niemożliwy, 163.
- Nawracanie i odwracanie przedramienia oraz ręki wykonywane z łatwością; w pozycji odwrócenia zginacze nadgarstka i palców przestają działać, tak iż części te prostują się pod własnym ciężarem, 149.
- Przedramię można odwracać i nawracać; odwodzenie i przywodzenie nadgarstka oraz palców jest możliwe tylko przy ich zgięciu, 150. [2970.]
- Przedramię utrzymywane w nawróceniu; odwrócenie niemożliwe, 139.
- W spoczynku przedramię jest silnie nawrócone i nie można go odwrócić; pozostaje częściowo zgięte i niezdolne do wyprostu, 140.
- Górna część zewnętrznej strony przedramienia (brzeg kości promieniowej) nie leży już w tej samej płaszczyźnie co część dolna, skręcona do wewnątrz, 140.
- Ramię i ręka utrzymywane krawędzią, t. j. , w położeniu pośrednim między nawróceniem a odwróceniem, 144.
- Oba przedramiona utrwalone w nawróceniu; z dużym wysiłkiem można je doprowadzić do położenia pośredniego między nawróceniem a odwróceniem; ręka nie uczestniczy w tym ruchu, 145.
- Kurczliwość elektromięśniowa przedramion znacznie zmniejszona, 395.
- Tylna powierzchnia prawego przedramienia wyraźnie zanikła; w okolicy nadgarstkowo-śródręcznej widoczna jest wyniosłość kostna; skóra tych części wyschnięta i wiotka, 136.
- Mięśnie przedramion i kciuków znacznie zanikłe, przy czym zanik jest większy w prawym ramieniu i ręce niż w lewym, 532, 568.
- Dolna część przedramienia wychudła; szczególnie zmniejszone są kłębiki; ogólnie prawe ramię jest zajęte silniej niż lewe. Mięśnie prawego ramienia zanikłe, podobnie jak lewego, lecz w mniejszym stopniu; zanikłe także oba mięśnie naramienne, 525. [2980.]
- Mięśnie przedramion, zwłaszcza prostowniki, były wiotkie, słabe i drżące, 419.
- W ciągu trzech lat mięśnie przedramienia uległy zanikowi, 403.
- Tylna powierzchnia przedramienia uderzająco wychudła i zwiotczała, podczas gdy powierzchnia przednia zachowała w większym stopniu prawidłową objętość, 145.
- Przedramiona skrajnie zanikłe; zachowują prawidłowe czucie, lecz okresowo występują w nich dość silne kurcze, 148.
- Tylna powierzchnia lewego przedramienia zanikła w takim samym stopniu jak prawego; zapadła się również okolica kłębu lewej ręki, a jej mięśnie najwyraźniej zanikły całkowicie, 156.
- Obwód prawego przedramienia, nadgarstka i ręki był w każdym miejscu o jakieś cztery lub pięć jednostek mniejszy niż po lewej stronie, 155.
- Liczne perłowate rozszerzenia w miejscach połączeń żył przedramion i rąk, zwłaszcza przy ucisku pni żylnych oraz po pracy, 380.
- Żyły ramienia bardzo duże i guzowate, żylakowato rozszerzone w miejscach połączeń, natomiast żyły na powierzchni prostowników przedramienia były ledwie widoczne nawet po uciśnięciu pnia żylnego, 381.
- Tętnice przedramion niezwykle sztywne i kręte, 381.
- Żył skórnych obu przedramion nie było widać, choć po długiej pracy i po uciśnięciu pni żylnych można było dostrzec żyłę odpromieniową po lewej stronie, a po prawej kilka rozszerzonych punktów w miejscach połączeń żył, 379. [2990.]
- Podczas najgorszych napadów dłoniowa powierzchnia przedramienia staje się twarda i napięta oraz występują w niej kurcze, ponawiające się przy ruchu, 136.
- Uczucie wyczerpania w przedramionach (piąty dzień), 5.
- Osłabienie przedramienia, 313.
- Stępienie czucia na powierzchni prostowników przedramienia i palców; chory potrafi jednak zlokalizować bodziec; czucie jakby odrętwiałe; badanie kurczliwości elektromięśniowej prądem indukcyjnym wykazuje w obu ramionach umiarkowaną reakcję prostowników kciuka, ledwie dostrzegalną w prostownikach palców; występuje jednak dobra reakcja w przebiegu nerwów pośrodkowego i łokciowego; brak reakcji w mięśniach prostownikach wspólnych palców; godne uwagi jest jednak, że chociaż chory potrafi wyprostować obie ręce, nie widać żadnej czynności prostowników nadgarstka, 453.
- Pewne znieczulenie na grzbiecie przedramienia, 435.
- Analgezja i znieczulenie, zwłaszcza przedramion, 444.
- Na obu przedramionach odległość między punktami estezjometru wynosiła 68 milimetrów, 474.
- Hipalgezja górnych dwóch trzecich dłoniowej powierzchni lewego przedramienia; słabiej zaznaczona w pozostałej części kończyny, 480.
- Skóra przedramienia częściowo nieczuła, 396.
- Niemal całkowite znieczulenie obu przedramion, zwłaszcza powierzchni prostowników, 354. [3000.]
- Brak czucia ukłucia i oparzenia w rękach lub przedramionach; jedynie częściowe czucie w dolnej połowie ramion. Oparzenie nie wywołuje nawet uczucia ciepła i nie odczuwano bólu, nawet gdy oparzono przednią powierzchnię przedramienia tak silnie, że powstał pęcherz; mimo to w tej okolicy występują silne bóle. W rękach ani przedramionach nie odczuwa się łaskotania ani zmian temperatury, 479.
- Lekkie znieczulenie przedramion; słabsze w palcach; znacznie wyraźniejsze w kończynach dolnych, 474.
- Wiercące bóle na całej dłoniowej powierzchni przedramienia, w zgięciu łokciowym i pod pachą; ramię niebolesne; łagodzone delikatnym uciskiem, lecz nieco nasilane przez silny ucisk; stałe, ale powracające w bardzo ciężkich napadach, podczas których chory ściskał przedramiona rękami; błaga, aby obwiązać go sznurami, chustką itd., 136.
- Rozdzierające bóle przedramion z porażeniem prostowników, 402.
- Ból, zwłaszcza lewego przedramienia, stawu łokciowego i ramienia, 480.
- W ciągu dnia została nagle napadnięta przez bóle obu przedramion; przebiegały one najwyraźniej zgodnie z przebiegiem nerwu promieniowego. Były tak silne, że uniemożliwiały sen. Jednocześnie odczuwała znaczny ból przy prostowaniu ręki, choć mogła wykonać ten ruch. Nie można było wyprostować jedynie palca serdecznego lewej ręki oraz palców serdecznego i małego prawej ręki. W obu stawach łokciowych występował rodzaj niepokoju, przypominający uczucie zmęczenia. Takie samo uczucie występowało w nodze za stawem skokowym, 518.
- Nadgarstek.
- Nadgarstki i ręce bardzo łatwo trzęsą się i drżą pod wpływem każdego wzruszenia, 147.
- Niewielka wyniosłość kostna na grzbiecie nadgarstka, utworzona przez wystające głowy drugiej i trzeciej kości śródręcza, 139.
- Nadgarstki znacznie obrzękłe, a prostowniki rąk całkowicie porażone; odwracacze zachowane, 385.
- Ręce całkowicie opadały wskutek pełnego porażenia nadgarstków; były zupełnie bezwładne i chory nie mógł wyprostować żadnej ręki bez pomocy przeciwnego ramienia; przy karmieniu, myciu itd. wymagał opieki jak niemowlę, mimo że zachował stosunkowo dobry chwyt, 271. [3010.]
- Wyraźne opadanie rąk z zanikiem przedramion i rąk. Brak siły wyprostu w stawie nadgarstkowym i niemal zupełny brak zdolności rozstawienia palców, 360.
- Całkowite opadanie prawej ręki, niecałkowite lewej, 532.
- Opadanie obu rąk, lecz prawa bardziej bezsilna niż lewa, 230.
- Opadanie rąk, 316, 337, 370, 443, 553, 554 , itd.
- Subsultus tendinum, 334.
- Nadgarstek trwale zgięty pod kątem prostym względem przedramienia; można go było zgiąć jeszcze bardziej; wyprost, odwodzenie i przywodzenie były niemożliwe; jest nieco zwrócony do wewnątrz, tak że dalszy koniec kości promieniowej tworzy wyraźną wyniosłość po jego zewnętrznej stronie, 146.
- Prawy nadgarstek pozostawał zgięty względem przedramienia, 155.
- Prawy nadgarstek jest trwale zgięty pod kątem rozwartym względem przedramienia. Zamiast naturalnego zagłębienia przy brzegu łokciowym występuje niewielka wypukłość; przeciwnie, wypukłość przy brzegu promieniowym zmienia się w zagłębienie, tak że cały nadgarstek i ręka są skręcone na zewnątrz, 155.
- Nadgarstek jest dość silnie zgięty względem przedramienia i można go jeszcze bardziej zgiąć wysiłkiem woli, lecz nie można go wyprostować; odwodzenie i przywodzenie są równie niemożliwe, 143.
- Lewy nadgarstek ustawiony w odwiedzeniu; jego brzeg łokciowy stał się wypukły. Można go również wyprostować do linii ramienia; krótko mówiąc, występuje porażenie mięśnia prostownika łokciowego nadgarstka, 161. [3020.]
- Prawy nadgarstek i palce są częściowo zgięte i można je zgiąć jeszcze bardziej; przy maksymalnym zgięciu końce palców opierają się na środkowej części kłębu i kłębika. Częściowo zgiętych części nie można wyprostować. Gdy chory zamyka rękę, a następnie próbuje ją otworzyć, jedynie przestaje napinać zginacze; prostowniki w ogóle nie działają, 149.
- Nadgarstki silnie zgięte względem przedramion; lewy znacznie bardziej niż prawy; wyprost, odwodzenie i przywodzenie niemożliwe. Palce dowolnie zginane i prostowane. Wszystkie pozostałe ruchy przedramion i rąk wykonywane swobodnie, 148.
- Prawy nadgarstek silnie zgięty względem przedramienia; jego wyprost, odwodzenie i przywodzenie niemożliwe, 147.
- Prawy nadgarstek skręcony do wewnątrz; jego brzeg promieniowy tworzy mocno zaznaczony łuk; nadgarstka nie można odwodzić, a przywodzenie możliwe jest tylko nieco dalej niż w spoczynku. Można go wyprostować, lecz nie można odgiąć ku przedramieniu; przy próbie tego ruchu cała ręka zostaje przywiedziona, 161.
- Nadgarstek znacznie zgięty; palce tworzą ze śródręczem kąt niemal prosty; przy największym zgięciu ich końce dotykają okolic kłębu i kłębika, 140.
- Przy zaciskaniu pięści zgięcie nadgarstka zwiększa się proporcjonalnie do zgięcia palców, 140.
- Prawy nadgarstek zgięty pod kątem prostym względem przedramienia; można go dowolnie zginać dalej, lecz nie jest zdolny nawet do najmniejszego wyprostu. Nawracanie i odwracanie przedramienia wykonywane swobodnie, 156.
- Między napadami prawego nadgarstka i częściowo zgiętych palców nie można było ani rozstawić, ani całkowicie wyprostować. Po zamknięciu ręki końce palców sięgały jedynie do okolic kłębu i kłębika. Wszystkie pozostałe ruchy kończyny górnej wykonywano łatwo. Brak porażenia po lewej stronie. Porażone części zachowały prawidłowe czucie; brak kurczów i drżenia. Sen dobry; zmysły sprawne; trawienie prawidłowe; codziennie stolec, 180.
- Lewego nadgarstka nie można wyprostować, 156.
- Nadgarstek jest dość silnie zgięty względem przedramienia i można go jeszcze bardziej zgiąć wysiłkiem woli, lecz nie można go wyprostować, 138. [3030.]
- Nadgarstek i palce są niemal częściowo zgięte i można je wyprostować tylko nieznacznie, 150.
- Lewy nadgarstek zgięty pod kątem rozwartym względem przedramienia; można go dowolnie zginać dalej; jego wyprost, odwodzenie i przywodzenie są niemożliwe lub prawie niemożliwe, 154.
- Nadgarstek lekko zgięty względem przedramienia; nie można go wyprostować, jeśli ręka nie zostanie ustawiona krawędzią; podczas jednoczesnego prostowania lub zginania z trudnością daje się odwodzić lub przywodzić, 139.
- Całkowite porażenie prawego nadgarstka; prawa ręka opadała bezsilnie i można ją było unieść tylko lewą; chory nie mógł niczego chwycić, 324.
- Porażenie prostowników nadgarstka i częściowo palców, 137.
- Porażenie nadgarstka i palców z wyraźnym drżeniem przy próbie poruszenia nimi, 167.
- Porażenie prostowników prawego nadgarstka i ręki, 331.
- Wyprost lewego nadgarstka i palców wykonywany powoli i słabo, 135.
- Po zamknięciu lewej ręki nadgarstek można łatwo prostować, odwodzić i przywodzić, 166.
- Prawy nadgarstek prostuje się trudniej niż lewy; prostowniki prawego nadgarstka są nieco porażone, 327. [3040.]
- Lewy nadgarstek zgina się i prostuje łatwo, jeśli uprzednio zamknie się rękę, 147.
- Nadgarstek można jeszcze wyprostować w jednej linii z przedramieniem, lecz podczas tego ruchu zostaje odwiedziony, nigdy zaś przywiedziony; przy wyproście wyraźnie widać silną czynność mięśni promieniowych, natomiast w prostowniku łokciowym nadgarstka ledwie można dostrzec najmniejszy ruch, 135.
- Osłabienie nadgarstków i palców (po ustąpieniu kolki), 140.
- Uczucie ciężkości w nadgarstkach i palcach, 150.
- Uczucie ciężaru w końcowych częściach nadgarstków i palców, 161.
- Uczucie ciężaru w prawym nadgarstku i palcach, 147.
- Częste napady bólów promieniujących od nadgarstków w górę ramion, 382.
- Bóle stawów ramienia i ręki z ruchami konwulsyjnymi, 11.
- Rwanie na dolnej powierzchni prawego nadgarstka, rozchodzące się stamtąd na grzbiet ręki i palce, po południu, 4.
- Swoiste uczucie drętwienia w lewym nadgarstku, 453.
- Ręka. [3050.]
- (Częściami najbardziej narażonymi na kontakt z farbą były prawa ręka, nadgarstek i przedramię; były to zarazem części najsilniej dotknięte porażeniem), 466.
- W kończynach górnych drżenie jest niemal całkowicie ograniczone do rąk, które poruszają się tam i z powrotem niemal równomiernymi wychyleniami. Dopiero gdy chory jest rozdrażniony lub zmęczony, drżenie rozprzestrzenia się na całe kończyny górne. Wieczorem jest zawsze gorsze niż rano. Chory nadal może dość silnie ściskać każdą ręką; ponieważ jednak jest bardzo mocno zbudowany, siła kończyn jest oczywiście nieproporcjonalna do jego ogólnej siły mięśniowej. Według pomiaru dynamometrem Duchenne’a siła ścisku prawej ręki wynosi 12 kg, lewej 10 kg, a siła pociągania 62 kg, co z pewnością jest wartością niższą, niż wskazywałby jego wygląd. Czucie jest całkowicie zachowane. Mięśnie przedramienia kurczą się pod wpływem prądu elektrycznego równie prawidłowo jak mięśnie innych części. Drżenie gorsze w stanie upojenia, 400.
- Drżenie rąk, 30, 52, 357, 472, 585.
- Stałe, gwałtowne drżenie prawej ręki, niemal uniemożliwiające pracę; przez osiem dni bez osłabienia, zniekształcenia ani bólu tej części, 155.
- Ręce drżą gwałtownie, gdy próbuje chwycić łopatę, 585.
- Ręka niepewna i drżąca, 499.
- Zaczął zauważać lekkie drżenie rąk, gdy był zmęczony, choć ogólna siła wydawała się całkowicie zachowana, 401a.
- Czterdzieści siedem lat temu przebył kolkę ołowiczą (jedyny napad); dwa lub trzy miesiące później ręce zaczęły drżeć i drżą odtąd nieustannie, z okresami poprawy i pogorszenia. Zauważył, że gdy coś mu dolega, drżenie wyraźnie się nasila, 400.
- Po wyciągnięciu obu rąk widać ich drżenie, nieco silniejsze po prawej stronie. Prawy palec serdeczny zwisa częściowo zgięty i nie można go całkowicie wyprostować. Porażenie prostowników zajmuje zwłaszcza ostatni paliczek. W lewej ręce porażony jest tylko palec serdeczny. Siła chwytu rąk, zwłaszcza prawej, jest bardzo słaba. Kończyny dolne są nieco osłabione, lecz nie drżą. Kurcze w trzech ostatnich palcach prawej ręki i w łydkach, 486.
- Najpierw zaczął odczuwać drżenie i osłabienie rąk; drżenie nasilało się i pozostawało ograniczone do rąk oraz nadgarstków; przez około sześć tygodni stan rąk stopniowo się pogarszał, po czym wystąpiło „opadanie rąk”; więzadła były bardzo wiotkie, 262. [3060.]
- Drżenie rąk, 335.
- Pewne drżenie ołowicze, zwłaszcza prawej ręki (którą posługiwała się czcionkami drukarskimi), 469.
- Drżenie rąk, zwłaszcza lewej, 480.
- Nagłe drżenie prawej ręki podczas pracy; po tym lekkim drżeniu palców wkrótce wystąpiło porażenie (tydzień po wyleczeniu kolki). Cztery dni później — drżenie i porażenie lewej kończyny górnej, 152.
- Lekkie drżenie prawej ręki, 482.
- Lekkie drżenie obu rąk, 487, 523.
- Obie ręce opadały. Zachowana zdolność nawracania, lecz nie wyprostu, 389.
- Grzbiet ręki wypukły; widoczne są na nim dwie wystające wyniosłości utworzone przez głowy drugiej i trzeciej kości śródręcza, 146.
- Grzbiet ręki wypukły; po prawej stronie nadgarstka niewielka wyniosłość utworzona przez wystające drugą i trzecią kość śródręcza; po lewej podobnie utworzony obrzęk nad kośćmi czworoboczną większą i czworoboczną mniejszą, 145.
- Grzbiety rąk sine, wilgotne i lekko nacieczone, 144. [3070.]
- Grzbiet ręki osobliwie zniekształcony; kości śródręcza tworzą wklęsłość i są znacznie powiększone w miejscach połączenia z paliczkami; na nadgarstku niewielka wyniosłość utworzona przez wystające drugą i trzecią kość śródręcza, 138.
- Całkowite zamknięcie ręki niemożliwe; przy próbie końce palców opierają się na okolicach kłębu i kłębika; paliczki dalsze są tylko nieznacznie zgięte względem środkowych, 155.
- Ręce zgięte względem przedramion; przy próbie ich uniesienia chory zauważa, że prawa ręka zgina się do wewnątrz i ledwie można ją unieść ponad płaszczyznę poziomą; lewa natomiast tworzy z przedramieniem niemal kąt prosty i nie jest zgięta do wewnątrz, 526.
- Dłoń nie spoczywa na łóżku, lecz jest zwrócona w przeciwną stronę, 140.
- Zanik mięśni ręki, któremu towarzyszą znaczny przykurcz ścięgien zginaczy i sztywność stawów palców. Od chwili zaprzestania stosowania płynu Goularda ręka pozostaje sztywna i bezużyteczna, 430.
- Ropowiczy obrzęk grzbietu ręki i przedramienia, po którym powstał ropień; po jego otwarciu stan chorego się poprawił, 578.
- Wkrótce po wystąpieniu porażenia zaobserwowano ograniczony obrzęk ścięgien prostowników, rozciągający się od nadgarstka do połowy lub dwóch trzecich śródręcza. Obrzęk był twardy i guzkowaty, lecz powstał bez bólu, choć niewielką bolesność wywoływał ucisk. Pochewka ścięgna również uczestniczyła w obrzmieniu, a na grzbiecie ręki widoczne były trzy lub cztery zaokrąglone, walcowate wypustki, unoszące skórę na dwa lub trzy milimetry. U jednego z chorych, w miarę stopniowego ustępowania porażenia mięśni w ciągu dwóch miesięcy, zanikało również to zniekształcenie ścięgien, 564.
- Porażenie obu rąk; zwisają z przedramion całkowicie bezwładnie; są suche, trupio blade i stale zimne; grzbiety rąk uniesione przez strupy, pod którymi powstały jamy, 54.
- Cztery dni po zaprzestaniu używania tej wody pewnego ranka wystąpiła u niej nagła utrata siły w rękach (w nocy obudziła się z uczuciem ich drętwienia), 460.
- Początkowe porażenie ruchowe prawej ręki ze szczególnym osłabieniem palców wskazującego i środkowego; od kilku lat ich pełny wyprost jest niemożliwy, 471. [3080.]
- Porażenie prostowników rąk, 326.
- Porażenie prostowników rąk i nadgarstków, 75.
- Porażenie rąk i przedramion, gorsze po prawej stronie, 475.
- Całkowite porażenie prostowników prawej ręki, 385.
- Przed trzema laty utracił zdolność posługiwania się rękami, tak że nie mógł niczego uchwycić ani zapinać ubrania, 403.
- Ręce były porażone mniej więcej w takim samym stopniu jak stopy. Zwisały z przedramion pod kątem prostym i chory nie mógł ich dowolnie unieść. Stawy nadgarstkowe wyglądały na wiotkie i bezsilne, podobnie jak stawy skokowe. Gdy przedramiona ustawiano w odwróceniu, a następnie nawracano, ręce opadały do pozycji zwisającej, jakby były przymocowane do przedramion zawiasami. Zginacze wydawały się nieco porażone, lecz w znacznie mniejszym stopniu niż prostowniki. Nie było wyraźnego wychudzenia z wyjątkiem pęczka mięśni tworzących kłąb kciuka. Mięśnie te zanikły niemal całkowicie, tak że zarys kości śródręcza kciuka można było wyraźnie prześledzić przez powłoki, 404.
- Porażenie rąk, zwłaszcza prawej, 581.
- Porażenie obu rąk, 52.
- Porażenie prostowników prawej ręki. Chory nie może poziomo wyprostować palców; są stale częściowo zgięte, 530.
- Upewniwszy się szybko, że palce te są całkowicie nieczułe na szczypanie, poleciłem mu wyprostować prawą rękę na tyle, na ile potrafił; mimo wszystkich wysiłków palce mały i serdeczny zwisały częściowo zgięte ku dłoni, podczas gdy pozostałe palce były całkowicie wyprostowane. Dwa porażone palce mógł zgiąć nieco bardziej, lecz nie całkowicie. Uderzony tym osobliwym ułożeniem ręki, które natychmiast przywiodło mi na myśl rzadkie schorzenie — miejscowe zatrucie ołowiem — przedstawiłem swoje podejrzenia kolegom i obecnym studentom. Zapytałem chorego o zawód. Powiedział, że pracuje przy wytwarzaniu pewnych związków chemicznych, gdzie płucze butelki itd., lecz stanowczo zaprzeczył, aby wśród używanych składników znajdował się jakikolwiek preparat ołowiu; twierdził też, że nie używano rtęci. Nigdy nie cierpiał na kolkę, a dziąsła nie wykazywały najmniejszego śladu linii ołowiczej; nie przeczyło to jednak mojemu rozpoznaniu, jeśli założyć, że porażenie wynikało z miejscowego, bezpośredniego działania metalu. Zapytałem, czy jest praworęczny. Odpowiedział twierdząco. Następnie poprosiłem, aby ścisnął moją rękę swoją prawą ręką. Próbował wykonać polecenie, lecz ręka ta nie miała siły chwytu i była szczególnie słaba przy brzegu łokciowym; próba lewą ręką sprawiła mi natomiast silny ból. Prawy palec mały i serdeczny, a także brzeg łokciowy prawej ręki oraz przyśrodkowa połowa jej dłoni i grzbietu były zupełnie nieczułe na dotyk, kłucie, szczypanie, zimno i łaskotanie; pozostałe palce i reszta prawej ręki zachowały prawidłowe czucie. Pomimo zaprzeczeń chorego, jakoby zwykle dotykał ołowiu lub używał ołowianego narzędzia, zapewniłem go, że został zatruty tym metalem, który często trzymał dwoma ostatnimi palcami prawej ręki. Aby go przekonać, poleciłem mu wziąć kąpiel siarkową; gdyby spowodowała sczernienie tylko porażonej ręki, zwłaszcza jej zajętych części, bez wątpienia dowodziłoby to obecności ołowiu w organizmie oraz słuszności zastosowania się do mojej rady. W przeciwnym razie przyznałbym, że się pomyliłem. Przepisałem mu codziennie 1 gram Iod. Potass. oraz maść jodkową do wcierania prawą ręką. Gdy właśnie opuszczał ambulatorium, odwrócił się i zauważył, że „być może zaszkodziło mu nakładanie kapturków na fiolki”. Gdybym nie obstawał przy swojej teorii, przypadek ten z pewnością wymknąłby mi się z rąk. Podjąwszy podany w ten sposób trop, skłoniliśmy go do wyjaśnienia, jak zakładał ołowiane kapturki. Wygładzał arkusz ołowiu na szyjce fiolki, obejmując ją przyśrodkową połową dłoni i dwoma ostatnimi palcami prawej ręki; po pewnym czasie takiej pracy części te pokrywały się szaroczarnym przebarwieniem wskutek kontaktu z metalem. Przy ponownym badaniu dłoni znaleźliśmy dwa modzele po wewnętrznej stronie stawów śródręczno-paliczkowych dwóch porażonych palców i żadnych w innych miejscach. Wystarczało to, by wykazać, że chory mówił prawdę, gdyż były to dokładnie punkty najbardziej narażone na tarcie podczas opisanego przez niego procesu, 489. [3090.]
- Ręka zgięta względem przedramienia i paliczków, 524.
- Sztywność całej prawej ręki; w lewej — tylko palców, 481.
- Lewa ręka znacznie osłabiona, lecz prawa jeszcze silniej porażona i niezdolna do uchwycenia przedmiotu. Kończyny dolne nadal dość silne, 485.
- Ręce i ramiona wykazywały wszystkie charakterystyczne objawy porażenia ołowiczego; ręce opadały w nadgarstkach, a zdolność prostowania palców była niemal zniesiona, podczas gdy mięśnie tworzące kłąb i kłębik były wyraźnie zanikłe, 351.
- Pewna niezdolność wyprostowania ręki lub otwarcia palców wskutek braku siły albo kontroli nad mięśniami nadgarstka, 315.
- Osłabienie rąk, 15.
- Prawa ręka słabsza od lewej, 482.
- Osłabienie rąk, zwłaszcza prawej, 488.
- Prawa ręka zbyt słaba, by cokolwiek uchwycić; lewa natomiast równie silna jak dawniej, 476.
- Znaczna trudność całkowitego zamknięcia lewej ręki, 154. [3100.]
- Po pierwszym napadzie kolki zaczął zauważać trudność w prostowaniu palców i ręki; ciągnięcie w ramionach i nogach, 524.
- Prawa ręka jest słaba; może ją wyprostować, lecz nie całkowicie. Przy maksymalnym wyproście palce serdeczny i mały są wyprostowane słabiej niż pozostałe i tworzą łuk o wklęsłości zwróconej ku dłoni, 530.
- Utrata siły prawej ręki; jest zgięta względem przedramienia i nie można jej wyprostować, 521.
- Osłabienie i drżenie rąk, 453.
- Chwyt obu rąk, zwłaszcza lewej, jest słaby, 480.
- Osłabienie mięśniowe i niedowład prostowników ręki, zwłaszcza prawej. Prawa ręka nie ściska tak silnie jak lewa, 475.
- Prostowniki prawej ręki nie kurczą się już pod wpływem prądu elektrycznego; mięśnie lewej ręki reagują łatwo, 508.
- Chwyt prawej ręki wyraźnie słabszy niż lewej, 478.
- Każda ręka osiąga w dynamometrze siłę 18, 523.
- Siła ścisku prawej ręki jest niewielka; dynamometr Duchenne’a wskazuje 5 kilogramów; lewa ręka jest silniejsza — 5 1/2 kilograma. Posługiwanie się prawą ręką sprawia dużą trudność; chory nie może nią zapinać ubrania, lecz nadal może podnosić jedzenie i napój do ust. Lewą ręką wykonuje ruchy dość łatwo. Nie ma najmniejszego porażenia prostowników; ich kurczliwość mięśniowa jest praktycznie zachowana, 401a. [3110.]
- Siła ścisku prawej ręki według dynamometru 11 kilogramów, lewej 9 1/2 kilograma; siła pociągania 50 kilogramów, 394.
- Całkowita utrata elektrokurczliwości prostowników obu rąk, 523.
- Wyraźne osłabienie mięśniowe tych części; siła ścisku prawej ręki wynosi 10 kilogramów, lewej 9 1/2 kilograma; siła pociągania znacznie zmniejszona — zaledwie 14 kilogramów, 393.
- Czucie mięśniowe prawej ręki osłabione, 481.
- Skóra lewej dłoni całkowicie nieczuła na szczypanie i wszelkie inne bodźce; nie odczuwano powierzchownego ukłucia; szpilka powodowała ból dopiero po wbiciu w tkankę podskórną. Silny ucisk całej tej okolicy oraz wymuszony wyprost palców były bolesne. Grzbiety rąk i boczne powierzchnie palców zachowują czucie, 166.
- Utrata wrażliwości na łaskotanie w prawej dłoni; prawa podeszwa mniej wrażliwa niż lewa, 469.
- Po przyłożeniu do skóry zapalonego końca zapałki stwierdza się pewien obszar niewrażliwy na gorąco. Obejmuje on prawą rękę i nadgarstek, sięgając do dolnej połowy grzbietowej powierzchni przedramienia, lecz po stronie dłoniowej tylko 3 lub 4 centymetry powyżej nadgarstka; ma zatem kształt opaski nadgarstkowej, ukośnie wyciętej od strony tylnej, czyli grzbietowej. Przejście od całkowitego braku czucia w tym obszarze do prawidłowej wrażliwości otaczających części jest stopniowe, 466.
- Prawa ręka, zwłaszcza palce, nieczuła na ukłucie i oparzenie. Oparzenie powoduje jedynie uczucie ciepła, 471.
- Znieczulenie rąk, nadgarstków i przedramion; jedynie częściowa nieczułość dolnej połowy ramion, 479.
- Zmniejszona wrażliwość prawej dłoni na łaskotanie, 472. [3120.]
- Zmniejszone czucie bólu, łaskotania i zmian temperatury w prawej ręce, 478.
- Czucie łaskotania w prawej ręce nieco wzmożone, 482.
- Zmniejszone czucie temperatury w prawej ręce, 482, 488.
- Zmniejszone czucie w prawej ręce, najbardziej zaznaczone na powierzchni grzbietowej, 486.
- Zmniejszone czucie dotyku w prawej ręce, 478, 481.
- Czucie łaskotania zniesione w prawej ręce; zmniejszone w lewej, 488.
- Zmniejszone czucie łaskotania w rękach, zwłaszcza prawej, 487.
- Zmniejszone czucie łaskotania i temperatury w prawej dłoni, 486.
- Zmniejszenie czucia oraz wrażliwości na ukłucie i oparzenie w prawej ręce, prawym nadgarstku i dolnej jednej trzeciej grzbietu prawego przedramienia, 482.
- Prawa ręka jest mniej wrażliwa na zmiany temperatury niż lewa; jeszcze wyraźniej odpowiada temu różnica między stopami, 469. [3130.]
- Nieznaczne zmniejszenie czucia dotyku i bólu w prawej ręce oraz dolnej części prawego przedramienia, 475.
- Lekki stopień znieczulenia prawej ręki i przedramienia; nieco zmniejszona wrażliwość na oparzenie w prawej kończynie, 468.
- Lekkie znieczulenie, zwłaszcza prawej ręki; po przyłożeniu estezjometru do środkowej części przedniej powierzchni przedramion zaobserwowano różnicę 8 mm w odległości, przy której rozstawione punkty były odczuwane, 471.
- W prawej ręce czucia pozbawiona jest tylko dłoń, 166.
- Drętwienie rąk i ramion, 297, 298.
- Kurcze tylko prawej ręki, 487.
- Szarpnięcie na grzbiecie lewej ręki (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Bóle lewej ręki z utratą siły podczas poruszania nią, 49.
- Nagły ból rąk i ramion, po którym nastąpiła niemożność posługiwania się rękami, 582.
- Delikatne kłucie biegnące do wewnątrz na grzbiecie prawej ręki (po dwóch i pół godzinach), 4. [3140.]
- Rwanie w prawej ręce w miejscu wyczuwania tętna (po dwóch godzinach), 4.
- Palce.
- Skurczowe zgięcie ostatniego paliczka kciuka oraz trzeciego palca, 382.
- Paznokcie stają się sinoszare, 375.
- Lekkie skurcze palców; napady te często powtarzały się przez następne trzy dni; potem wystąpiło porażenie, 180.
- Porażenie i zanik extensor digitorum communis, indicator, extensores digiti quinti et pollicis, extensores carpi (z wyjątkiem lewego extensor carpi ulnaris), abductor pollicis longus et brevis, mięśni międzykostnych, mięśni naramiennych, dwugłowych ramienia, ramiennych wewnętrznych oraz odwracaczy, 543.
- Zanik kłębów kciuków, 545.
- Około trzech miesięcy temu utracił władzę w palcach środkowym i serdecznym prawej ręki; po ostatnim napadzie podobnie zajęte zostały palce wskazujący i mały tej samej ręki, 113.
- Porażenie zginaczy, zwłaszcza zaś prostowników palców, głównie po prawej stronie; chory nie może niczego uchwycić. Słaby skurcz tych mięśni pod wpływem bodźca elektrycznego, 479.
- Wkrótce po przyjęciu malarza opisanego w przypadku dwudziestym dziewiątym zgłosił się do nas młody człowiek, który podał, że kilka dni wcześniej tylko dwa ostatnie palce prawej ręki zdrętwiały i zostały porażone. Dziwiło go, że poza tym był zdrowy, 489.
- Porażenie prostowników palców prawej ręki. Ręka częściowo zgięta względem przedramienia. Palce zgięte ku dłoni, 508. [3150.]
- Niezdolny wyprostować palców obu rąk, 532, 560.
- Jeśli zaciska pięść i chce ją otworzyć, wystarczy, że przestanie usiłować kurczyć zginacze; palce natychmiast wracają wówczas do stanu częściowego zgięcia, bez żadnego udziału prostowników w tym ruchu, 140.
- Dwa środkowe palce lewej ręki są mocno zgięte względem śródręcza; pozostałe palce są zgięte podobnie, lecz w znacznie mniejszym stopniu i można je niemal całkowicie wyprostować, co nie jest możliwe w przypadku pierwszych dwóch. Po zamknięciu ręki dwa środkowe palce sięgają jedynie górnej części okolic kłębu i kłębika; pozostałe palce dotykają dłoni, lecz nie sięgają dolnej części śródręcza. Środkowe palce lewej ręki można rozstawić tylko podczas ich zginania. Lewy kciuk można odwodzić, przywodzić i przeciwstawiać. Lewy nadgarstek jest w spoczynku mniej zgięty niż prawy i można go wyprostować bez uprzedniego zamknięcia ręki, 153.
- Palce prawej ręki są zgięte względem śródręcza niemal pod kątem prostym; po zamknięciu ręki ich końce sięgają jedynie górnej części okolic kłębu i kłębika. Po otwarciu ręki i ustaniu skurczu zginaczy palce wracają do częściowego zgięcia wskutek czysto mechanicznego ruchu, w którym prostowniki nie uczestniczą. Prawe palce można rozstawić tylko częściowo i wyłącznie podczas zginania. Prawego kciuka nie można odwodzić ani przeciwstawiać, lecz nadal można go przywodzić. Prawy nadgarstek utrzymywany jest w lekkim zgięciu; można go wyprostować tylko po uprzednim zamknięciu ręki; wówczas możliwe są przywodzenie i odwodzenie, 153.
- Lewy palec środkowy i serdeczny są zgięte względem śródręcza pod kątem prostym i nie można ich wyprostować nawet w najmniejszym stopniu; kciuk oraz palce wskazujący i mały można wyprostować dość dobrze, lecz nie całkowicie; grzbietowe powierzchnie tych ostatnich tworzą lekki łuk, a końce bliższe palców wskazującego i małego tworzą znaczny kąt z końcami palców środkowego i serdecznego. Podczas prostowania nadgarstka i palców oraz odwracania przedramienia wyraźnie widać silne skurcze odwracacza, mięśni promieniowych i prostownika łokciowego nadgarstka; między dwoma utworzonymi przez nie uwypukleniami widoczna jest bardzo mała część mięśnia pozostająca bez ruchu — jest to prostownik wspólny; na grzbiecie nadgarstka widać ścięgna prostowników właściwych palców kurczące się ze zwykłą siłą; odwodzenie i przywodzenie, niemożliwe dla palców środkowego i serdecznego, mogą być wykonywane palcami wskazującym i małym, choć niewyraźnie i niepewnie; kciuk swobodnie się odwodzi, przywodzi i przeciwstawia, a ten ostatni ruch łatwo wykonuje również palec mały; paliczki można zginać względem siebie tak, że końce palców serdecznego i środkowego opierają się między okolicami kłębu i kłębika, podczas gdy pozostałe palce dotykają dłoni. Palce prawej ręki zajęte są podobnie, lecz w znacznie mniejszym stopniu, 151.
- Palce zgięte względem śródręcza pod kątem rozwartym, niemal prostym; można je tylko nieznacznie wyprostować i rozstawić; paliczki dalsze są zaledwie lekko zgięte względem środkowych; ręki nie można mocno zamknąć, a przy próbie końce palców stykają się ze środkową częścią okolic kłębu i kłębika; kciuka i małego palca nie można przeciwstawić; wszystkie pozostałe ruchy kończyny górnej wykonywane są łatwo, lecz dość powoli i słabo, 146.
- Dwa środkowe palce prawej ręki są mniej zgięte niż lewe, lecz ich wyprost i rozstawienie są równie niemożliwe. Palce wskazujący i serdeczny są natomiast utrzymywane powyżej palców środkowych i można je całkowicie wyprostować oraz rozstawić, lecz nie mogą długo utrzymać tych pozycji, gdyż ciężar porażonych palców oraz stały skurcz flexores communi digitorum pociągają je do lekkiego zgięcia. Przy próbie ściśnięcia małego przedmiotu dwa środkowe palce chwytają go słabiej niż palce wskazujący i serdeczny. Kciuk porusza się prawidłowo we wszystkich kierunkach, 166.
- Kciuk jest mocno zgięty i zwrócony do wewnątrz; można go dalej przywodzić, lecz nie można go odwodzić, prostować ani przeciwstawiać. Wszystkie pozostałe ruchy są łatwe, 161.
- Palce są mocno zgięte względem śródręcza; po zamknięciu ręki ich końce stykają się z dolną częścią okolic kłębu i kłębika. Palce można rozstawić tylko częściowo i wyłącznie podczas zginania; po ustaniu skurczu ponownie się zbliżają i są całkowicie niezdolne do wyprostu, 161.
- W prawej ręce tylko palec serdeczny zgięty jest pod kątem rozwartym i nie można go wyprostować nawet w najmniejszym stopniu; nie wydaje się jednak opadać tak nisko jak lewe palce środkowe, ponieważ pozostałe pęczki prostownika wspólnego palców utrzymują go w pewnym wyproście. Po zamknięciu palców palec serdeczny nie sięga tak daleko w dół jak pozostałe; nie można też w pełni wykonać jego odwodzenia ani przywodzenia, 152. [3160.]
- Palce lewej ręki, z wyjątkiem kciuka i wskazującego, są mocno zgięte, niemal pod kątem prostym. Ich pełny wyprost jest niemożliwy. Przy maksymalnym zgięciu ostatnich paliczków koniec palca wskazującego opiera się na śródręczu, podczas gdy pozostałych palców nie można przesunąć poza okolice kłębu i kłębika. Wszystkie ruchy lewego kciuka wykonywane są prawidłowo, 166.
- Palce prawej ręki zgięte pod kątem rozwartym względem przedramienia; można je wyprostować do 3/4 zakresu i w podobnym stopniu rozstawić. Po zamknięciu ręki końce prawych palców opierają się poniżej okolic kłębu i kłębika. Prawy kciuk można przywodzić i przeciwstawiać; nie można go odwodzić ani prostować. Prawy palec mały łatwo daje się przeciwstawić, 156.
- Lewy kciuk skrzywiony i zgięty pod kątem prostym; drugi paliczek zgięty słabiej niż pierwszy. Ruchy wyprostu, odwodzenia i przeciwstawienia są zniesione; przywodzenie nadal możliwe, 156.
- Palce prawej ręki znacznie zgięte względem śródręcza; można je wyprostować tylko nieznacznie, zwłaszcza palec wskazujący; po zamknięciu ręki końce palców opierają się nieco poniżej okolic kłębu i kłębika. Nie można ich szeroko rozstawić, chyba że w płaszczyźnie zgięcia, 147.
- Dwa środkowe palce lewej ręki są częściowo zgięte względem śródręcza i nie można ich wyprostować; po zamknięciu ręki ich końce opierają się na środkowej części okolic kłębu i kłębika, 147.
- Lewy palec wskazujący i serdeczny są odgięte ku tyłowi, lekko zgięte i tylko częściowo dają się wyprostować; utrzymują się powyżej palców środkowych, tak że po zamknięciu ręki ich końce opierają się poniżej okolic kłębu i kłębika, lecz nie sięgają dolnego końca okolicy śródręcza, 147.
- Palce lewej ręki utrzymywane w zgięciu pod kątem rozwartym względem śródręcza; ich paliczki podobnie zgięte względem siebie; wyprost, odwodzenie i przywodzenie wykonywane bardzo niedokładnie, 154.
- Palce zgięte względem śródręcza niemal pod kątem prostym; dwa środkowe wydają się nieco bardziej zgięte niż pozostałe i niemal wcale nie można ich wyprostować wysiłkiem woli; można je bardzo nieznacznie rozstawić, lecz tylko w płaszczyźnie ich zgięcia, 155.
- Palce i paliczki zgięte więcej niż do połowy; przy próbie zamknięcia ręki końce palców dotykają okolic kłębu i kłębika; palców nie można ani rozstawić, ani zbliżyć, z wyjątkiem ruchu w płaszczyźnie ich zgięcia. Kciuka i palca małego nie można przeciwstawić, 138.
- Palce częściowo zgięte względem śródręcza; możliwe są częściowy wyprost, przywodzenie, odwodzenie i przeciwstawianie; ręki nie można mocno zamknąć, gdyż końce palców można doprowadzić jedynie do zetknięcia z dolną częścią okolic kłębu i kłębika, 139. [3170.]
- Kciuk utrzymywany w zwrocie do wewnątrz; nie można go przeciwstawić pozostałym palcom ani odwodzić, 140.
- Zgięte palce można rozstawić tylko nieznacznie, 140.
- Palce środkowy i serdeczny prawej ręki zginały się tak stopniowo, że chory niemal tego nie zauważył. Podczas leczenia kolki, która wystąpiła później, kciuk i pozostałe palce zgięły się w podobny sposób, 135.
- Palce, podobnie jak dwa paliczki, zgięte więcej niż do połowy; przy próbie zaciśnięcia pięści końce palców opierają się na okolicach kłębu i kłębika, 145.
- Palce jednej ręki zwinięte ku dłoni, 343.
- Palce, zwłaszcza prawej ręki, częściowo zgięte ku dłoniom, 306.
- Palce zgięte względem siebie bez skurczu mięśni, 524.
- Od początku zauważa, że każda próba wyprostowania palców daje następujący skutek: palce środkowy i serdeczny zginają się, a kciuk i palec mały prostują, 326.
- Oba palce środkowe mocno zgięte pod kątem rozwartym i niezdolne nawet do najmniejszego wyprostu; podczas zginania można je tylko nieznacznie rozstawić, 153.
- Palce trudne do poruszania, 30. [3180.]
- Ani za pomocą magnetoelektryczności, ani prądów indukcyjnych nie udało się wywołać skurczu extensor comm. digit.; prąd stały (czterdzieści lub pięćdziesiąt ogniw) powodował w tych mięśniach po zamknięciu obwodu kilka słabych skurczów. W prostowniku lewej ręki były ledwie widoczne, a w przypadku prawej wątpliwe jest, czy wystąpiły w ogóle, 517.
- Pełnego wyprostu nie można wykonać palcami prawej ręki ani lewymi palcami środkowym i serdecznym, 451.
- Kciuka i palca małego nie można przeciwstawić, 145.
- Gdy ręka zwisa, palców niemal w ogóle nie można rozstawić, 145.
- Kciuka nie można całkowicie odwieść; mięsień odwodziciel długi kciuka pozostaje zupełnie nieruchomy, 155.
- Przeciwstawienie lub odwodzenie kciuka jest niemal całkowicie niemożliwe, 150.
- Palców nie można rozstawić bez ich lekkiego zgięcia, 149.
- Całkowicie przywiedzionego kciuka nie można przeciwstawić ani odwieść, 149.
- Gdy ręce są przymusowo utrzymywane w wyproście, a palce pozostają zgięte, chory nie może ich wyprostować, z wyjątkiem lewego palca małego oraz — w niewielkim stopniu — prawego wskazującego, 526.
- Po zamknięciu ręki końce palców wskazującego i małego sięgają dolnej części śródręcza, natomiast końce palców środkowych nie wychodzą poza okolice kłębu i kłębika, 182. [3190.]
- Środkowe palce lewej ręki trudniej rozstawić i zbliżyć niż palce wskazujący i mały, 147.
- Lewy kciuk i palec mały łatwo się przeciwstawiają; lewego palca wskazującego nie można odwieść, 147.
- Kciuk porusza się swobodnie we wszystkich kierunkach, podobnie jak nadgarstek i przedramię, 152.
- Lewy palec wskazujący, środkowy i serdeczny można łatwo i całkowicie prostować, rozstawiać i zginać; po zamknięciu ręki ich końce dotykają dolnej części okolicy śródręcza. Lewy palec mały jest jednak mocno zgięty względem śródręcza i nie można go wyprostować, rozstawić, przywieść ani przeciwstawić, 159.
- Odwodzenie prawego kciuka łatwe, przywodzenie niemożliwe, 147.
- Prostowniki palców są bardzo osłabione po obu stronach, lecz bardziej po prawej. Lewa ręka chwyta bardzo dobrze, prawa zaś ledwie może coś utrzymać, 483.
- Przykurczone palce po wymuszonym wyprostowaniu, które powodowało ból wzdłuż całego ramienia aż do barku, niemal natychmiast ponownie zginały się całkowicie, 341.
- Palce wskazujący i mały można całkowicie wyprostować, lecz nie mogą długo utrzymać tej pozycji, gdyż są pociągane do zgięcia przez ciężar nieruchomo utrzymywanych pod nimi palców środkowych oraz przez działanie flexores communi digitorum. Ich zdolność odwodzenia i przywodzenia pozostaje zachowana, 152.
- Nagłe osłabienie czwartego i piątego palca prawej ręki, 453.
- Uczucie ciężaru w palcach lewej ręki jest mniej wyraźne niż w prawej, 147. [3200.]
- Uczucie ciężaru w opuszkach palców, 153.
- Osłabienie prawego palca serdecznego; lewa ręka niemal niezajęta, 486.
- Utrata czucia mięśniowego w palcach prawej ręki, 470.
- Grzbietowe i dłoniowe powierzchnie palców małego i serdecznego całkowicie nieczułe na wszystkie bodźce; znieczulenie rozciąga się także od czwartej i piątej kości śródręcza do wyrostka rylcowatego kości łokciowej. Skóra wewnętrznej powierzchni palca środkowego oraz nad trzecią kością śródręcza jest równie nieczuła. Ból odczuwa się przy głębokim wbiciu szpilki w zajętą część okolicy śródręcza, a także przy silnym wykręcaniu lub gwałtownym szarpaniu palców, których skóra jest nieczuła. Palce poruszają się bez trudności, lecz mniej zwinnie niż zwykle i jakby były odrętwiałe; żaden z ich mięśni nie jest jednak porażony, 164.
- Osłabienie czucia dotyku. Nie może samym dotykiem odróżnić delikatnej tkaniny od grubej, 488.
- Zmysł dotyku, oceniany na podstawie odczuwania wypolerowanych powierzchni, jest nieco osłabiony, 485.
- Czucie dotyku słabsze w palcach prawej ręki, 486.
- Lekka prawostronna analgezja, zwłaszcza opuszek palców, 470.
- Mrowienie i drętwienie opuszek palców prawej ręki, 470.
- Swoiste uczucie drętwienia i puszystości w opuszce lewego czwartego palca, 379. [3210.]
- Drętwienie palców, 304.
- Drętwienie palców i mięśni grzbietowej strony ramienia z opadaniem ręki. Chory nie mógł podnieść szpilki, choć czucie, badane dwoma punktami, lecz nie galwanizmem, pozostawało niezmienione, 532.
- Zasypianie prawego kciuka (po siedmiu godzinach), 4.
- Bezbolesne uczucie napięcia w lewym kciuku, trwające pięć minut, 4.
- Palce wydają się bardzo obrzęknięte i ciężkie, 530.
- Kurcze palców przy każdej próbie uchwycenia czegokolwiek, lecz bez bólu, 398.
- Okresowe kurcze palców, 481.
- Ból palców, 468.
- Rwanie po bocznej stronie lewego palca wskazującego, między drugim a trzecim stawem, po południu, 4.
- Rwanie w lewym kciuku (po dwóch i pół godzinach), 4. [3220.]
- Rwanie w prawych palcach serdecznym i środkowym, ku opuszkom, ustępujące po pocieraniu, lecz powracające gwałtownie (po godzinie), 4.
- Przemijające szarpnięcie w lewym kciuku (po siedmiu godzinach), 4.
KOŃCZYNY DOLNE
- Obrzęk kończyn dolnych, 467.
- Całkowite porażenie kończyn dolnych; wydają się odrętwiałe i martwe, 40 . [Po wewnętrznym zastosowaniu octanu ołowiu.]
- Całkowite porażenie prawej kończyny dolnej, 278.
- W kończynach dolnych porażenie mięśni strzałkowych i prostowników palców stóp, 545 . [Obraz całkowicie naśladujący dziecięce porażenie rdzeniowe.]
- Porażenie mięśni strzałkowych oraz prostowników palców w kończynie dolnej, 544.
- Prawa noga jest nieco zgięta ku brzuchowi, 167.
- Lewa kończyna dolna jest porażona tak samo jak prawa, z wyjątkiem stopy, skręconej do wewnątrz wskutek trwałego skurczu jej „adducteurs flèchisseurs” względem podudzia; mięśnie te działają prawidłowo, natomiast ich antagoniści — odwodziciele — są porażeni. Całkowity zanik okolicy piszczelowej, 161.
- Nagła trudność we wchodzeniu po schodach; bez wcześniejszego bólu, 160. [3230.]
- Utrata siły w kończynach dolnych podczas chodzenia (pierwszy dzień), 2.
- Obecnie nie występuje drżenie kończyn dolnych, 400.
- Stanie, a tym bardziej chodzenie, jest niemożliwe. Gdy próbuje stanąć, udo zgina się względem podudzia, a podudzie względem stopy, wskutek czego chory upada; podeszwa stopy tworzy głębokie zagłębienie, 141.
- Chód niepewny, 92, 575, 585.
- Chód słaby i chwiejny wskutek wiotkości stawów kolanowych i skokowych, 315.
- Chód stał się chwiejny i niepewny, 245.
- Jedna stopa zaczęła się powłóczyć i wkrótce chory mógł poruszać się tylko „na czworakach”. Wkrótce zajęta została również ręka po tej samej stronie; nie mógł zapinać ubrania ani kroić jedzenia i trzeba go było przenosić po schodach w górę i w dół. Wkrótce odzyskał władzę w kończynach. Następnie porażenie i konieczność pełzania powróciły, lecz sądzę, że tym razem ręka była zajęta tylko nieznacznie. Później nastąpiła poprawa, 365.
- Matka zauważyła, że najmłodsze dziecko chodzi niezgrabnie, często przewraca się, przechodząc przez pokój, zatacza się oraz skarży, że chodzenie sprawia mu ból i że bolą je stopy, zwłaszcza podeszwy. Wkrótce pozostałe dzieci zaczęły zgłaszać podobne dolegliwości, 241.
- Kończyny dolne objęte kurczami albo częściowo porażone, 267.
- W kończynach dolnych występuje wzmożona pobudliwość odruchowa, wywoływana uciskiem bolesnych miejsc; jest szczególnie silna po stronie lewej, 528. [3240.]
- Podczas napadów, które występują częściej niż co pięć minut, chory próbuje uzyskać ulgę, poruszając się w łóżku oraz prostując kończyny, co jest niemożliwe z powodu silnego skurczowego napięcia ich mięśni. Wkrótce jednak nadchodzi okres rozluźnienia; powraca spokój, a kurcze i ostre bóle ustępują. Napady występują częściej w nocy niż w dzień, 119.
- Drżenie kończyn dolnych nie wpływa na chód, lecz gdy chory siedzi lub leży albo ma unieść nogi, drżą one bardzo wyraźnie; prawa znacznie bardziej niż lewa. Zdolność przeciwstawiania się biernemu zginaniu i prostowaniu, choć osłabiona, pozostaje znaczna. Czucie w kończynach górnych i dolnych jest zachowane, 401a.
- Nie może chodzić bez laski i powłóczy stopą sztywną jak pogrzebacz, nie mogąc oprzeć całej podeszwy na podłożu, 153.
- Chodzenie jest utrudnione; powłóczy prawą nogą, 537.
- Chodzi z trudem; nie stoi zbyt pewnie na nogach, lecz dobrze czuje podłoże, 517.
- Gdy próbował chodzić, obie nogi chwiały się, a kolana zdawały się zbiegać ku sobie, 340.
- Zacząłem biec na krótkim odcinku i runąłem płasko do przodu; nogi zdawały się nie słuchać woli; dwa lub trzy razy, gdy stałem albo chodziłem po gładkiej podłodze, kolana nagle się ugięły i upadłem; wielokrotnie upadałem podczas ubierania się, 293.
- Poruszanie prawą kończyną dolną stało się trudne, 278.
- Długotrwałe stanie jest niemożliwe; chodzenie bolesne i chwiejne; chory powłóczy stopami, przez co potyka się o najmniejszą przeszkodę, i z wielkim trudem wchodzi po schodach oraz z nich schodzi, 128.
- Chodzenie jest utrudnione i chwiejne; chory powłóczy stopami, tak że najmniejsza przeszkoda powoduje potknięcie, 154. [3250.]
- Bardzo wyraźny brak koordynacji ruchowej obu nóg. Gdy próbuje nimi poruszać, wysiłek mięśniowy nie jest dokładnie dostosowany do zamierzonego celu; chodzenie jest bardzo utrudnione; wysuwając nogi, uderza piętami o podłoże; idąc z zamkniętymi oczami, zatacza się i bez podparcia upadłby, 528.
- Kończyny dolne kołyszą się, lecz nie na tyle, by utrudniać chód, 401a.
- Przez dwanaście miesięcy ledwie zdolny do chodzenia, 492.
- Chodzenie było utrudnione; kilka kroków powodowało zmęczenie, 487.
- Znaczne osłabienie mięśni kończyn dolnych; stanie jest trudne, a chory nie może daleko chodzić, 515.
- Długotrwałe stanie jest niemożliwe, 154.
- Osłabienie kończyn dolnych narastające do tego stopnia, że chory nie mógł chodzić ani stać, 455.
- Osłabienie kończyn dolnych, 483.
- Osłabienie i sztywność kończyn dolnych, 285.
- Osłabienie kończyn dolnych po południu, 4. [3260.]
- Tak wielkie osłabienie kończyn dolnych, że ledwie mogła utrzymać się w pozycji stojącej, 578.
- Bolesne wyczerpanie kończyn dolnych, 474.
- Wielkie osłabienie kończyn dolnych, 235, 237.
- Wspomniane wcześniej drętwienie po dniu lub dwóch objęło prawą kończynę, a wkrótce rozciągnęło się na całe obie kończyny, od pośladków po palce stóp; przez długi czas tak dalece utraciłem w nich czucie, że nie wiedziałem, gdzie znajdują się stopy, dopóki ich nie zobaczyłem; przez wiele tygodni nie wiedziałem, czy w łóżku jedna stopa dotyka drugiej, 283.
- Drętwienie i sztywność kończyn dolnych, 300.
- Drętwienie i sztywność kończyn dolnych, wskutek których chory często nie zdawał sobie sprawy, kiedy dotykały podłoża, 288.
- Znieczulenie całej prawej kończyny dolnej i odpowiadającej jej kończyny górnej, a także całej prawej połowy klatki piersiowej, brzucha, okolicy lędźwiowej i pleców, jak w porażeniu połowiczym; granica przebiega dokładnie w linii pośrodkowej z przodu i z tyłu, 527.
- Czucie w kończynach dolnych jest zachowane, 479.
- Znieczulenie kończyn dolnych, 496.
- Obie kończyny dolne jednakowo wrażliwe na dotyk, 487. [3270.]
- Kończyny dolne, zwłaszcza łydki, są objęte silnymi kurczami, 148.
- Kurcz obejmujący całe kończyny dolne, 115.
- Kurcze kończyn dolnych, 350.
- Częste kurcze kończyn dolnych, 496.
- Częste, krótkotrwałe kurcze kończyn dolnych, 527.
- Nie może oprzeć ciężaru ciała na zajętej kończynie; z pomocą kuli lub laski ledwie przechodzi od jednego łóżka do drugiego, 167.
- Bardzo silne bóle kończyn dolnych, głównie przedniej części ud i łydek , wskutek których chory z trudem mógł unieść się w łóżku, 540.*
- Bardzo silne bóle kończyn dolnych , zwłaszcza kolan i ud, z okresowymi kurczami łydek, 273.*
- Najgwałtowniejsze bóle, promieniujące od bioder do kolan, jakby ciało przebijano igłami, 544.*
- Od czasu do czasu bardzo ostre bóle neuralgiczne, zawsze umiejscowione w kończynach dolnych, choć nieograniczone do stawów ani do żadnego określonego miejsca, 293.* [3280.]
- Silny ból kończyn dolnych, 253.
- Ból kończyn dolnych był również bardzo silny; rozpoczynał się w podeszwach, które były tak obolałe, że chory bał się dotknąć nimi podłogi, i przeszywał kończyny ku okolicy lędźwiowej, powodując straszliwe cierpienie, 271.
- Dość silny ból kończyn dolnych, zwłaszcza w okolicy łydek i podeszw stóp, 195.
- Bóle są ostrzejsze w kończynach dolnych niż w górnych, 131.
- Równocześnie z utratą kurczliwości ruchowej kończyn górnych wzmożone czucie w obrębie brzucha zaczęło obejmować kończyny dolne. Silne bóle jak po stłuczeniu odczuwano w przedniej części ud, kolanach, łydkach i podeszwach stóp; bóle występowały również w okolicy lędźwiowej. Wszystkie ustąpiły całkowicie wraz z kolką; pozostało jedynie porażenie, 135.
- *Skrajnie ostre, napadowe bóle, a także kurcze kończyn dolnych, 126.
- Bóle kończyn dolnych nasilają się napadowo ; łagodny ucisk je zmniejsza, natomiast ruch nasila, 192.*
- Tylko kończyny dolne , a zwłaszcza kolana i uda, są zajęte silnymi bólami napadowymi, 125a.*
- Przerywane bóle jak przy stłuczeniu, ograniczone do kończyn dolnych i odczuwane szczególnie w podeszwach stóp oraz wokół kolan, 125.
- Bóle o przebiegu remitującym w kończynach dolnych, zwłaszcza w podeszwach i okolicy kolan, z kurczami łydek, 273. [3290.]
- Bóle rozdzierające, bez zaczerwienienia ani obrzęku, w całych kończynach dolnych, silniejsze jednak w dołach podkolanowych, łydkach i podeszwach niż w udach lub pozostałych częściach podudzi i stóp, 132.
- Bóle kończyn dolnych, zwłaszcza podeszw stóp, 126.
- Bóle zawsze ograniczone wyłącznie do kończyn dolnych, obejmujące bóle reumatyczne kolan i stóp oraz mięśniowych części ud i łydek; bóle mięśni wywoływał każdy ruch i towarzyszyły im kurcze, 531.
- Samoistne bóle kończyn dolnych, nasilane przez ruch i ucisk; kończyny są zaczerwienione i objęte stanem zapalnym, 488.
- Ból kończyn dolnych przy ucisku; pozornie reumatyczny, choć nie było wcześniejszych dolegliwości reumatycznych, 467.
- Bóle kończyn dolnych z uczuciem osłabienia, sztywności i drętwienia, 299.
- Bóle opasujące kończyny dolne, 212, 529.
- Bóle jak przy stłuczeniu, okresowo z kurczami, nasilające się napadowo w kończynach dolnych, zwłaszcza w kolanach i podeszwach stóp, 180.
- Bóle rwące kończyn dolnych, 245.
- Bóle przeszywające, promieniujące od podeszw ku biodrom podczas chodzenia lub stania, 258. [3300.]
- *Bóle w kończynach dolnych jak rażenie piorunem, 529.
- Uczucie porażenia kończyn dolnych, 247.
- Biodro.
- (Po okresie ogólnego zmęczenia, osiem dni przed przyjęciem do szpitala, chory odczuł ból stawów biodrowych, nasilający się podczas chodzenia. Ból rozprzestrzenił się ku kostkom i zmusił go do przerwania pracy na pół dnia. W ciągu następnych trzech lub czterech dni wystąpiły dwa napady zawrotów głowy. W końcu pojawił się obrzęk z bólem przy ucisku i ruchu, które następnie w znacznej mierze przeniosły się na kolana), 467.
- Kłucie w okolicy prawego biodra, następnie w prawym podżebrzu, łagodzone chodzeniem, po południu, 4.
- Kłucie w prawym biodrze przez całe popołudnie, zawsze przy poruszaniu prawą ręką ku lewej stronie, 4.
- Ostre ciągnięcie w prawym stawie biodrowym podczas leżenia (pierwszy dzień), 2.
- Udo.
- Oba uda lekko zgięte ku miednicy wskutek niepełnego zgięcia podudzia względem uda, spowodowanego porażeniem mięśnia trójgłowego oraz mięśnia przedniego uda i wynikającym stąd trwałym skurczem ich antagonistów, 141.
- Przednia część uda jest tak dalece zanikła, że wyraźnie kontrastuje z pozostałą częścią kończyny, 146.
- Mięśnie pośladkowe i duży prostownik na przedniej powierzchni uda były silnie zanikłe, natomiast mięsień dwugłowy i zginacze, od krętarza kości biodrowej do kości piszczelowej, były niezwykle silne i czynne, a wręcz pozostawały w stałym skurczu, 293.
- Skurczowe drżenie prawego uda nad kolanem (po sześciu godzinach), 4. [3310.]
- Uczucie znużenia w prostownikach i przywodzicielach uda, 471.
- Po godzinnej jeździe jednokonnym powozem uczucie kurczu w udach, tak nieprzyjemne, że rzadko jeździłem pojazdem, w którym nie mogłem całkowicie wyprostować kończyn, 263.
- Drętwienie lewego uda i pośladka z osłabieniem czucia, 209.
- Ból ud jak po stłuczeniu, 301.
- Ból porażenny albo bolesne uczucie porażenia w stawach biodrowym, kolanowym i skokowym podczas wchodzenia po stopniach (pierwszy dzień), 2.
- Samoistne bóle ud, kolan i koniuszków palców stóp, 483.
- Silny ból ud i kolan, 349.
- Bóle przeszywające i bardzo częste kurcze ud, kolan, łydek i podeszw stóp, 145.
- Przeszywania w tylnej i przyśrodkowej części ud, 131.
- Ból rozdzierający, bez zaczerwienienia ani obrzęku, w przedniej części ud i kolan; nasilający się okresowo, wyraźnie zwiększany przez ruch i ledwie łagodzony uciskiem, 169.* [3320.]
- Bóle rozdzierające w przedniej części ud i dołach podkolanowych, 183.
- Bóle ud, 223.
- Ból wzdłuż przebiegu prawego nerwu kulszowego, 278.
- Bóle przywodzicieli obu ud i prostowników lewego uda; okolice te były bolesne przy ucisku, 451.
- Ból w niewielkim miejscu pośrodku lewego uda, na szerokość dłoni poniżej pachwiny, jakby ścięgno miało pęknąć, zawsze na początku kroku podczas chodzenia, 3.
- Ból palący, zwykle w niezbyt rozległych miejscach, najczęściej w jednym albo drugim udzie lub w obu jednocześnie, 46.
- Ukłucia w przedniej części uda, 192.
- Bóle kłujące w przedniej części ud, dołach podkolanowych oraz na piszczelowych i strzałkowych powierzchniach podudzi, nasilane ruchem i łagodzone uciskiem; występują naprzemiennie ze sporadycznymi kurczami ud, 184.
- Rwanie pośrodku przyśrodkowej powierzchni lewego uda (po trzech kwadransach), 4.
- Szarpiące kłucie w wewnętrznej i górnej części lewego uda, po południu, 4. [3330.]
- Kilka szarpnięć w lewym udzie, nieustępujących po rozcieraniu (po trzech dniach), 4.
- Ukłucia w prawym udzie, następnie także w lewym, podczas chodzenia (trzeci dzień), 2.
- Kolano.
- Niemożność wyprostowania kolana, 160.
- Sztywność kolan, 18, 49.
- Kolana i podudzia niekiedy skrajnie słabe, 297.
- Kolana stały się słabe i sztywne, przez co poruszanie się było bolesne, 285.
- Gdy jest zmęczony, odczuwa szczególne znużenie w kolanach, 154.
- Gdy jest zmęczony, występuje szczególne uczucie znużenia w kolanach, 138.
- Znużenie kolan podczas wchodzenia po stopniach (pierwszy dzień), 3.
- Uczucie ciężaru w kolanie podczas chodzenia, 160. [3340.]
- Dwie bolesne strefy lewej nogi, mianowicie w obrębie stawu skokowego i kolanowego; znieczulenie obu nóg, zwłaszcza lewej, na dotyk, temperaturę i ból, 528.
- Swoiste „pobolewanie” w zgięciu kolana, umiejscowione pozornie w kości, 322.
- Podczas napadów doły podkolanowe i łydki, a także grzbiety oraz podeszwy stóp obejmują bardzo bolesne kurcze, przejściowo łagodzone uciskiem i chodzeniem; mięśnie zajętych części są bardzo twarde; podudzia i stopy pozostają zgięte. Po ustąpieniu kurczów następuje uczucie rwania, 131.
- Tępy ból głęboko wewnątrz prawego kolana, rano, podczas wchodzenia po stopniach, 3.
- Ból kolan i ud jak po stłuczeniu, 186.
- Ból jak po stłuczeniu w kolanach, dołach podkolanowych i podeszwach stóp, 192.
- Bardzo ostre bóle przechodzące od kolan ku podeszwom stóp, gdzie są znacznie silniejsze niż gdziekolwiek indziej. Grzbiety stóp, palce, łydki i doły podkolanowe są bolesne w stopniu malejącym zgodnie z kolejnością wymienionych części. Ból jest rwący, nasila się napadowo, zwiększa się podczas chodzenia i ruchu, a zmniejsza w spoczynku, lecz ucisk nigdy na niego nie wpływa; towarzyszy mu uczucie palącego gorąca, bez zaczerwienienia ani obrzęku, które skłania chorego do ciągłego przykładania zajętych części do chłodnych przedmiotów; ciepło łóżka nasila ból. Od czasu do czasu występują kurcze łydek i podeszw stóp, w których niekiedy pojawiają się również kłucie i mrowienie. Czasami szarpnięcia i wstrząsy jak od prądu przebiegają przez całe ciało, szczególnie obejmując kończyny dolne. Artralgia nasila się w nocy. W końcu gwałtowność i długotrwałość bólów całkowicie wyczerpują chorego, 123.
- Uporczywy ból w kolanie, pod podeszwami i między kończynami dolnymi, sięgający nawet stóp, utrudniający chodzenie i trwający dwa dni (dwudziesty pierwszy dzień), 49.
- Bóle przeszywające w kolanach, dołach podkolanowych, łydkach, podeszwach stóp, zgięciach łokci, śródręczach i skroniach; stałe, lecz nasilające się napadowo, łagodzone uciskiem i niezmieniane przez ruch. Nadmierna wrażliwość, której nie towarzyszy ani zaczerwienienie, ani obrzęk zajętych części, jest największa w dołach podkolanowych i łydkach, 119.
- Okresowe przeszywania w kolanach, łydkach i podeszwach stóp, łagodzone ciepłem łóżka i uciskiem; między napadami występuje jedynie uczucie ściskania, 134. [3350.]
- Bóle przeszywające od kolan po podeszwy stóp; w podeszwach pięć lub sześć razy dziennie odczuwany jest pewien rodzaj gorąca, trwający dziesięć minut i ani nienasilany, ani niełagodzony przez ruch lub ucisk, 160.
- Bóle rozdzierające w kolanach, łydkach, podeszwach stóp i na dłoniowej powierzchni przedramion; nasilane ruchem, łagodzone uciskiem i zaostrzające się napadowo, przy czym podczas napadów często występują kurcze, 122.
- Gwałtowne bóle rozdzierające w kolanach i podeszwach stóp, nasilane ruchem i ciepłem łóżka; łagodzone lekkim rozcieraniem, lecz zaostrzane silnym uciskiem. Bóle okresowo stają się ostrzejsze i towarzyszą im wówczas kurcze stóp, 135.
- Bóle rozdzierające w dole podkolanowym, łydce i podeszwie stopy, nasilające się napadowo; podczas napadów występują kurcze; bóle zwiększają się przy ruchu i zmniejszają pod wpływem ucisku, 143.
- Ból kolan, 468.
- Bóle lewego kolana ze znacznym wysiękiem, 323.
- Ból prawego kolana i lewego biodra, 522.
- Kulawe, słabe i bolesne kończyny, szczególnie w kolanach, 296.
- Bóle kolan i stawów skokowych, 348.
- Bóle kolan i stóp, 345. [3360.]
- Bóle kolan, zwłaszcza ich części przyśrodkowych, 273.
- Gwałtowne bóle rwąco-szarpiące w kolanach, wskutek których chodzenie stało się niemożliwe, 430.
- Rwanie nad lewym kolanem podczas stania, ustępujące po rozcieraniu; następnie kłucie w prawym podżebrzu po siedzeniu, po południu, 4.
- Gwałtowne kłucie w prawym kolanie podczas stania, ustępujące przy poruszaniu nim w przód i w tył, wieczorem, 4.
- Kłucie przeszywające prawe kolano na wskroś (po dwóch godzinach), 4.
- Kilka delikatnych, palących ukłuć po wewnętrznej stronie lewego kolana podczas siedzenia (pierwszy dzień), 3.
- Podudzie.
- Trzęsienie jak przy drżeniu nóg (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Nogi drżą, lecz chory porusza nimi we wszystkich kierunkach; chodzi z trudem, 524.
- Skurczowe napięcie nóg, 53.
- Gdy chory wstawał, prawe podudzie było niecałkowicie zgięte względem uda; mógł zgiąć je bardziej, lecz nie całkowicie. Wyprost był niemożliwy; kolana nie można było wyprostować. Prawe udo było nieco zgięte ku brzuchowi. Wszystkie pozostałe ruchy kończyny wykonywał prawidłowo. Nie mógł stać wyłącznie na zajętej kończynie. Podczas chodzenia, możliwego jedynie przez kilka minut i z pomocą laski, powłóczył prawą stopą, opierając ją na palcach, 160. [3370.]
- Pozostawione swobodnie prawe podudzie, zarówno podczas siedzenia, jak i stania, jest niecałkowicie zgięte względem uda i można je zgiąć bardziej, lecz nie w pełnym zakresie; w pozycji leżącej zostaje wyprostowane wyłącznie ruchem mechanicznym; chory nie może go samodzielnie wyprostować nawet w najmniejszym stopniu, 167.
- Lewe podudzie jest niemal niecałkowicie zgięte względem uda i można je wyprostować tylko bardzo nieznacznie; pełne zgięcie jest dość trudne; wszystkie pozostałe ruchy kończyny dolnej wykonywane są swobodnie, 154.
- Podudzie niecałkowicie zgięte względem uda; można je zgiąć jeszcze bardziej, lecz nie całkowicie; długotrwałe stanie jest niemożliwe; chodzenie bolesne i chwiejne; chory powłóczy stopami, tak że potyka się o każdą przeszkodę; z trudem schodzi po schodach, lecz łatwiej po nich wchodzi; gdy jest zmęczony, odczuwa szczególne znużenie kolan; wszystkie pozostałe ruchy kończyn dolnych wykonuje łatwo, 146.
- Niemożność stania na nodze, wyprostowania jej lub zgięcia uda ku brzuchowi; udo było silnie zanikłe i miało około połowy obwodu drugiego uda. Utracona była ruchomość wszystkich mięśni unerwianych przez nerw udowy. Podczas próby uniesienia nogi obracała się ona na zewnątrz wskutek działania mięśnia dwugłowego, a przy zakładaniu nogi na nogę chory musiał unosić ją rękami, 350.
- Podudzie jest niecałkowicie zgięte względem uda; z wielkim trudem można je tylko nieznacznie wyprostować, 138.
- Wielka trudność w prostowaniu podudzia względem uda; pełny wyprost jest niemożliwy, 146.
- Spowodowało to porażenie prawej nogi, a prawe udo pozostało stale mniejsze od drugiego, 539.
- Mięsień piszczelowy przedni i mięsień strzałkowy trzeci są porażone, 141.
- Sporadycznie silny ból górnej części jednej nogi; w badaniu stwierdzono wyraźne żylaki (nieobecne w okolicy kostek); obrzmienie głównej żyły skórnej na tylnej powierzchni prawego podudzia istniało dopiero od niedawna — dwóch lub trzech tygodni; Hamamelis 3d zmniejszył je w ciągu około trzech tygodni, 460.
- Powiększone żyły na łydkach z licznymi poszerzeniami żylakowymi, 380. [3380.]
- Nogi obrzęknięte, zwłaszcza w okolicy kostek (przez trzy lub cztery dni), 519.
- Objawy w nogach są podobne do objawów w rękach, z wyjątkiem bardzo nieznacznego porażenia prostowników stóp, 525.
- Pewne osłabienie i wiotkość mięśni podudzi, 552, 568.
- Prawa noga jest nieco słabsza od lewej; szybciej się męczy, 530.
- Osłabienie prawej nogi i uda ujawnia się podczas porównawczego badania kończyn dolnych, gdy chory leży na plecach, 527.
- Jej nogi są słabsze, 519.
- Wielkie osłabienie nóg, szczególnie w stawach kolanowych, 316.
- Nogi słabe; rzadko obejmowane kurczami, 480.
- Brak czucia w tylnej części prawego podudzia, od dwóch cali poniżej kolana do kostki. Wkłuwanie w te miejsca szpilek i igieł akupunkturowych nie było odczuwane. Ani szczypanie, uderzenia, ucisk, wymuszone ruchy kończyny, ani żadne inne bodźce nie wywoływały oznak czucia. Powyżej i poniżej tych granic, jak również w okolicy piszczelowej i strzałkowej, czucie w kończynie było zachowane. Nieznaczne uczucie drętwienia w miejscach pozbawionych czucia, 160.
- Nieznaczna przeczulica mięśni łydki, 529. [3390.]
- Kurcze łydek, zwłaszcza prawej, 498.
- Gwałtowne kurcze łydek, wskutek których chory głośno krzyczał, 114.
- Niekiedy skrajnie bolesne kurcze łydek, uniemożliwiające wyprostowanie podudzia względem uda; aby się ich pozbyć, chory wyskakuje z łóżka i mocno przyciska stopy do podłogi. Dolegliwości te nasilają się w nocy, 168.
- Silne kurcze nóg, 98.
- Kurcze mięśni łydki i uda, 517.
- Kurcze łydek i palców stóp, 484.
- Kurcze nóg, niekiedy silne, 350.
- Kurcze łydek, 125, 163, 192, 201, 245, 477 , itd.
- Kurcze prawej łydki, 160.
- Drętwienie lewej nogi od kolana do stopy (po kwadransie), 4. [3400.]
- Bolesne uczucie jak po skręceniu po zewnętrznej stronie prawego stawu skokowego przy stawaniu na nim, rano po wstaniu, utrzymujące się przez cały poranek (piąty dzień), 2.
- Bolesność mięśni łydek, 451.
- Ból nóg jak po stłuczeniu, rano po wstaniu, ustępujący po rozchodzeniu (po dwóch dniach), 4.
- Bardzo silne bóle dolnych części podudzi, łydek i dołów podkolanowych, 167.
- Bóle kłujące łydek przed kolką, 225.
- Ból nogi; chory często budził się w nocy w skrajnej agonii; nagłe zerwanie się i silne rozcieranie bardzo szybko przynosiły ulgę, 297.
- Bóle lewej nogi, 472.
- Bóle nóg, zwłaszcza w nocy, 383.*
- Bóle prawej łydki, 486.
- Przejściowy ból kości piszczelowej podczas chodzenia (pierwszy dzień), 3. [3410.]
- Nieznośne przeszywania w nogach, rękach i palcach, 519.
- Rwanie w lewej nodze ku podbiciu; przy rozcieraniu rozciąga się do dołu podkolanowego; następnie ponowne kłucie w poprzednim miejscu, ustępujące po rozcieraniu, po południu, 4.
- Szarpnięcie w prawej kości piszczelowej (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4.
- Kłucie w obu łydkach, ustępujące samoistnie (trzeci wieczór), 4.
- Gwałtowne tętnienie w niewielkim miejscu po zewnętrznej stronie prawej łydki podczas leżenia (pierwszy dzień), 2.
- Staw skokowy.
- Obrzęk w okolicy kostek, 497, 581.
- Jej kostki były obrzęknięte, a tylne powierzchnie podudzi pokrywały liczne sine plamy i powierzchowne owrzodzenia, 351.
- Obrzęknięte kostki; stan ten utrzymywał się przez trzy lub cztery tygodnie; uogólniony obrzęk sięgał mniej więcej do połowy podudzia; Arsenicum znacznie go zmniejszył w ciągu dwóch miesięcy, 6, 460.
- Występ kostny na stawie skokowym, 161.
- Obrzęk i ból lewego stawu skokowego, 323. [3420.]
- Bóle lewego stawu skokowego, promieniujące ku kolanu, 544.
- Ból kostek, 468.
- Stopa.
- Stopy obrzęknięte, 28 . [Po dużych dawkach.]
- Stopy i podudzia znacznie obrzęknięte, 585.
- Obrzęk stóp, 235.
- Obrzęk stóp, 237.
- Dna lewej stopy, 335.
- Dokuczały mi skurczowe ruchy stóp z boku na bok; stopy często cofały się i wysuwały z butów. Nie mogłem włożyć buta z cholewą. Gdy siedziałem nieruchomo, podudzia niepostrzeżenie zginały się ku udom, aż stopy zaplątywały się pod krzesłem; to mimowolne cofanie nóg bardzo utrudniało wchodzenie po schodach: jeden mężczyzna przytrzymywał stopę na pierwszym stopniu, a osoba stojąca za mną pomagała mi unieść się tak, abym mógł umieścić drugą stopę na następnym stopniu; następnie mężczyzna przytrzymywał tę stopę, gdyż w przeciwnym razie z pewnością cofnęłaby się i spowodowała mój upadek. Schodząc po schodach, prostowałem całą kończynę przed postawieniem stopy na kolejnym stopniu i z pomocą mężczyzny oraz poręczy mogłem bezpiecznie zejść, 293.
- Większość czasu spędzała, siedząc w łóżku; w tej pozycji stopy opadały i odchylały się do wewnątrz, niemal opierając się na wewnętrznych krawędziach, najwyraźniej wskutek porażenia prostowników, które powinny utrzymywać je pionowo. Palce pozostawały również umiarkowanie zgięte i chora nie mogła ich wyprostować. Widoczna była znaczna wiotkość stawów skokowych, a chora nie mogła poruszać stopami ani oprzeć na nich ciężaru ciała. Gdy pomocnik unosił ją na rękach, krzyczała i podkurczała stopy pod ciało z obawy, że zostanie zmuszona do próby stania na nich. Stopy wydawały się również tkliwe, ponieważ krzyczała przy każdym swobodniejszym manipulowaniu nimi, 404.
- Prawa stopa jest trwale wyprostowana względem podudzia; nie można jej zgiąć ani jednocześnie odwieść lub przywieść; stopa jest skierowana w dół, a pięta wysoko podciągnięta, 137. [3430.]
- Stopa pozostaje wyprostowana i nieruchoma; nie można jej zgiąć nawet w najmniejszym stopniu, a odwodzenie i przywodzenie są również niemożliwe, 141.
- Stopa jest wyprostowana względem podudzia i przy próbie jej zgięcia nie można jej ani zgiąć, ani przywieść, ani odwieść; wszystkie pozostałe ruchy kończyn dolnych są nieograniczone, 146.
- Palce prawej stopy są silnie zgięte ku śródstopiu; można je bardziej wyprostować, lecz nie można ich zgiąć ku stopie ani w ten sposób rozsunąć. Prawa stopa jest silnie wyprostowana względem podudzia; nie można jej zgiąć; odwodzenie i przywodzenie są możliwe wyłącznie po jej wyprostowaniu i przez poruszenie podudziem wraz z całą stopą, 161.
- Lewa stopa jest skierowana w dół; palce silnie zgięte; podbicie mocno napięte, wskutek czego pięta jest wysoko uniesiona, 163.
- Stopa jest skierowana w dół; jej powierzchnia podeszwowa jest głęboko wklęsła, wskutek czego chory ledwie może stać, a tym bardziej chodzić, 148.
- Grzbiet stopy jest wysklepiony, a podeszwa silnie wklęsła, 161.
- Skrócenie stopy o kilka linii, z porażeniem i zanikiem, 11 . [Po cotygodniowym zewnętrznym stosowaniu aqua Goulardi na stłuczenie krętarza większego.]
- Ogólna trudność w stawianiu stopy na podłożu; podeszwy wydają się martwe, jakby były z drewna, a przy stąpaniu występuje wrażenie, jakby pod nimi znajdowało się kilka okrągłych kiełbasek utrudniających swobodny chód (czwarty dzień), 11.
- Podczas chodzenia stopy są unoszone jak martwe ciężary, a po wyprostowaniu mocno uderzają o podłoże; zgięcie następuje wskutek nacisku na podłoże. Chory zdaje się poruszać podskokami i susami, 161.
- Ruchy boczne stopy są niemożliwe, 163. [3440.]
- Osłabienie stóp, 18.
- Uczucie ciężkości i znużenia podeszw stóp, szczególnie zauważalne podczas siedzenia, 5.
- Uczucie ciężkości stóp, zwłaszcza kolan, 5.
- Osłabione czucie bodźców bólowych na grzbiecie prawej stopy, 481.
- Drętwienie stóp, 483.
- Stała skłonność stóp do drętwienia, 5.
- Uczucie miękkości podeszwy stopy przy dotykaniu podłoża, 466.
- Skurczowe napięcie mięśni podeszwy lewej stopy w spoczynku, łagodzone uniesieniem stopy i ruchem; utrzymujące się przez kilka dni, 5.
- Kurcze stóp, 85.
- Kurcze i przeszywania w podeszwach stóp przed kolką, 225. [3450.]
- Okresowe kurcze stóp, 404.
- Obolałość i tkliwość podeszw stóp przy pierwszym wstawaniu rano z łóżka, tak silne, że przed ich rozcieraniem chory nie mógł chodzić. Obolałość ustępowała w ciągu dnia po ruchu i rozgrzaniu się, 242.
- Tępe, pobolewające bóle z uczuciem ciężkości w stopach, stopniowo rozprzestrzeniające się na nogi i jelita, 287.
- Bóle stóp po gorczycowej kąpieli stóp, która usunęła ból głowy, 133.
- Bóle podeszw stóp, 273.
- Rozdzierający ból nie do zniesienia w podeszwach stóp, 201.
- Rwanie w prawej pięcie, rozchodzące się ku górze (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Dość bolesne kłucie i mrowienie w podeszwach stóp, 125a.
- Bardzo bolesne kłucie w podeszwie stopy, 163.
- Palce stóp.
- Palce są bardzo silnie zgięte ku podeszwie stopy; można je rozsunąć jedynie w bardzo nieznacznym stopniu, wykonując ruch zgięcia; wyprost jest niemożliwy, 167. [3460.]
- Palce są nadmiernie zgięte ku podeszwom stóp i nie można ich ani rozsunąć, ani zbliżyć do siebie, 148.
- Prawy paluch jest silnie zgięty ku podeszwie stopy; nie można go wyprostować ani ustawić w jednej linii z pozostałymi palcami, 155.
- Prawy paluch zgięty ku podeszwie stopy, 155.
- Palce są silnie zgięte ku podeszwie stopy i nie można ich wyprostować; oznacza to, że ich prostowniki są porażone, a zginacze pozostają wskutek tego w trwałym skurczu. Odwodzenie i przywodzenie palców uniemożliwia brak siły mięśni międzykostnych. Wszystkie pozostałe ruchy kończyn dolnych są wykonywane łatwo, 141.
- Obrzęk kolejno jednego, a następnie innego stawu palca, z najgwałtowniejszym bólem i bezsennością; napady te powtarzały się i ostatecznie objęły stawy skokowe, pięty itd., utrzymując się przez kilka miesięcy, 439.
- U innego chorego, równocześnie z obrzmieniem ścięgnistym, wystąpił obrzęk stawu palucha z zaczerwienieniem, gorącem i silnym bólem, przez co obraz bardzo przypominał napad dny, 364.
- Oba stawy paluchów są powiększone wskutek złogów guzków dnawych, 341.
- Obrzęk palucha z bólem i zaczerwienieniem, 509.
- Chory przebył cztery napady dny; najpierw zajęty został staw śródstopno-paliczkowy lewego palucha; napad trwał trzy tygodnie lub miesiąc; następnie zajęty został odpowiadający mu staw prawego palucha; kilka miesięcy później podobnie zajęte zostało lewe, a potem prawe kolano, 341.
- Nie może wyprostować palców ani zgiąć stopy względem podudzia, 163. [3470.]
- Uczucie drętwienia i pełzania w palcach lewej stopy, rozchodzące się ku podbiciu (po dwóch godzinach), 4.
- Ciągnięcie w lewym paluchu przy paznokciu; podczas chodzenia doznanie rozchodziło się ku kłębowi palucha i ustępowało przy dalszym chodzeniu, 4.
- Bolesne ściąganie do wewnątrz dwóch większych palców prawej stopy, po którym następowało ciągnięcie w prawym dole podkolanowym, a później także w lewym dole podkolanowym, gdzie podczas stania i siedzenia występowało kłucie; następnie palce wydają się odrętwiałe; objawy stopniowo ustępują podczas siedzenia, po południu, 4.
- Silny ból palucha w nocy, którego nic nie łagodzi, 583.
- Rwanie w dwóch pierwszych palcach lewej stopy, ustępujące podczas poruszania się (po trzech kwadransach), 4.
- Pełzanie w prawym paluchu (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4.
OBJAWY OGÓLNE
- Całkowite wychudzenie, 21.
- Znacznie wychudzony; wyglądał na dziesięć lat starszego, niż był w rzeczywistości, 219.
- Zanik staje się uogólniony; chory przypomina chodzący szkielet, 305.
- Zanik, 43. [3480.]
- *Wychudzenie, 23, 166, 180, 287, 292 itd.
- Od pięciu lub sześciu lat albo dłużej cierpiała na rozmaite, godne uwagi napady skurczowe, których ciągłe nawroty sprawiły, że z proporcjonalnie zbudowanej, pięknej kobiety stała się niemal szkieletem. Często doznawała gwałtownych skurczów tonicznych ramion, palców, nóg, brzucha i klatki piersiowej, jak gdyby zażywała strychninę, 492.
- Był niezwykle wychudzony. Ustawiony pionowo, bez podtrzymywania przewracał się w dowolnym kierunku i nie miał najmniejszej kontroli nad zginaczami ani prostownikami kończyn górnych i dolnych, zwłaszcza górnych, które zdawały się w ogóle nie działać. Mięśnie naramienne wyglądały na całkowicie zanikłe; głowę kości ramiennej można było bardzo wyraźnie prześledzić w panewce stawu ramiennego; żebra pokrywała jedynie skóra; istotnie, bardziej przypominał wysuszony szkielet niż żywego człowieka, 546.
- Stopniowo narastające osłabienie kończyn, które — jak sądzi — zauważyła najpierw w dłoniach i ramionach. Utraciła wszelką władzę nad kończynami. Leży na plecach całkowicie bezradna i dosłownie wygląda jak szkielet. Każdy mięsień ciała zanikł w niezwykle dużym, godnym uwagi stopniu. Mięśnie grzbietu również objął uogólniony zanik, najbardziej jednak zaznaczony prawdopodobnie w mięśniach dłoni i ramion. Palce są zgięte, tworząc charakterystyczny obraz „szponu gryfa”; zgięcie dotyczy stawów międzypaliczkowych, a nie śródręczno-paliczkowych. Mięśnie międzykostne zdają się całkowicie zanikłe, tak że palec i kciuk badającego można zetknąć pomiędzy kośćmi śródręcza. Kość promieniową i łokciową można wyraźnie prześledzić na całej ich długości, jak gdyby pokrywała je wyłącznie skóra. Nogi i stopy są w bardzo podobnym stanie. Mięśnie brzucha zanikły tak dalece, że w całej okolicy lędźwiowej można wyraźnie wyczuć kręgosłup. Początkowo występowało ciężkie zaparcie, niekiedy bez wypróżnienia przez miesiąc. Po kilku miesiącach ustąpiło ono miejsca biegunce, a chora często mimowolnie oddawała stolec, 366.
- Znacznie wychudzony i bardzo osłabiony, 341.
- Po rozebraniu chorego uwydatnienie obojczyków i łopatek było bardzo wyraźne; mięśnie naramienne niemal zanikły, natomiast mięśnie nadgrzebieniowe i podgrzebieniowe uległy zanikowi w takim stopniu, że powyżej i poniżej grzebieni łopatek powstały miseczkowate zagłębienia. Mięśnie najszersze grzbietu i mięśnie piersiowe były miękkie i nieznacznie zanikłe. Mięśnie dwugłowe i trójgłowe obu ramion były zanikłe, po stronie prawego ramienia bardziej niż w nodze. Prostowniki i zginacze obu przedramion były wskutek nieużywania miękkie i atoniczne, lecz pod względem objętości mięśniowej zdawały się zachowane, podobnie jak mięśnie kciuków i ogólnie dłoni. Mięśnie przykręgosłupowe, lędźwiowe i mięśnie kończyn dolnych były wyraźnie zanikłe, na ogół bardziej po stronie lewej niż prawej, szczególnie lewe mięśnie pośladkowe. Czucie w dwóch najmniej zanikłych kończynach — mianowicie w prawej nodze i lewym ramieniu — było wzmożone do tego stopnia, że chory nie znosił nawet najsłabszego prądu elektrycznego, podczas gdy dobrze znosił silne pobudzenie elektryczne przeciwległej nogi i ramienia, 340.
- Wszystkie porażone części są zanikłe i niewrażliwe na wszelkie bodźce. Plastry wezykatoryjne przyłożone do ud i ramion można zatem gwałtownie zerwać, nie wywołując żadnej oznaki czucia, 174.
- Ogólna pulchność silnie kontrastuje z zanikiem kończyn, 161.
- Wyraźne wychudzenie kończyn i tułowia, 153.
- Porażone części są zanikłe; ich pomarszczona, brudnożółta skóra zdaje się luźno odstawać od wiotkich mięśni. Tkanka tłuszczowa wygląda, jakby się rozpuściła; zarys mięśni zanikł. Dłonie są sine i lekko obrzęknięte, 142.
- Wychudzenie pojawia się po piętnastu dniach, miesiącu albo całych latach narażenia na opary i wyłącznie w przypadkach wchłonięcia znacznych ilości, 117. [3490.]
- Tracił siły i masę ciała pomimo dobrego apetytu, 271.
- Wychudzony i osłabiony, 545.
- Mięśnie tracą zarys, 145.
- Ogólne osłabienie układu mięśniowego; mięśnie całego ciała miękkie i zanikłe, 360.
- Blady i wychudzony, 422.
- Mięśnie całego ciała miękkie i wiotkie, 356.
- Mięśnie miękkie i słabe, 357.
- Mięśnie raczej jędrne, nie miękkie i podatne, 303.
- Wiotkość i bladość mięśni, 28.
- Ciało miękkie i wyniszczone; twarz była bardziej wychudzona niż reszta ciała i wyrażała głębokie przygnębienie, 350. [3500.]
- Blady i dość wychudzony, 463.
- Wygląd mizerny, 529.
- Wygląd anemiczny i kachektyczny, 340, 578.
- Była anemiczna i znajdowała się w stanie podobnym do stanu osoby cierpiącej na drżączkę poraźną, 343.
- Głęboka niedokrwistość, 437, 521, 522, 547.
- Anemiczny i bardzo szczupły, o ziemistej cerze, 362.
- Cała powierzchnia ciała jest blada, ma anemiczny wygląd i charakterystyczne zabarwienie, 466.
- Niedokrwistość, 384, 444, 456, 468, 568, 582.
- Ogólny stan kachektyczny i gorączka hektyczna, 42.
- Chory miał wygląd kachektyczny: był blady, anemiczny, z żółtaczkowym odcieniem skóry, 351. [3510.]
- Stan kachektyczny po drugim napadzie kolki, który uniemożliwiał mu pracę przez sześć miesięcy, 302.
- Chory wyglądał jak osoba cierpiąca na ciężką niedokrwistość i zanik, 433.
- Wygląd żółtaczkowo-ołowiczy, 370.
- Masywne uogólnione obrzęki, 574.
- Obrzęk ciała, 13, 567.
- Twarz, stopy i nogi stały się obrzęknięte, 492.
- Błony śluzowe blade, 449, 545.
- Powierzchnie błon śluzowych o woskowym zabarwieniu, 519.
- Błony śluzowe tracą prawidłową barwę, 326.
- Wystąpiły objawy zamartwicy i chory nagle zmarł (po trzech tygodniach i czterech dniach), 78. [3520.]
- Wśród stu osiemdziesięciu czterech chorych odnotowano sześć przypadków dny moczanowej, 329.
- Przebył kilka napadów dny moczanowej, 418.
- Dna moczanowa występuje znacznie częściej u osób cierpiących na zatrucie ołowiem niż u innych; tę artralgię w zatruciu ołowiem wyróżnia brak zaczerwienienia i obrzmienia; guz pojawiający się na grzbietowej powierzchni nadgarstka, w niektórych przypadkach równocześnie z porażeniem prostowników, rozciąga się wzdłuż ścięgien i nie zmienia barwy, spoistości ani ruchomości; powstaje wskutek przerostu rozcięgien ścięgnistych i nigdy nie zaczyna się w stawach, 300.
- Obrzęki wodne, 42.
- Zmniejszone wydzielanie i odżywienie, 21.
- Wydzielanie jest ogólnie spowolnione, 438.
- Suchoty, 10. [Po wewnętrznym zastosowaniu Acetate saturni.]
- Zgorzel, 41.
- Ganglion, 11.
- Wyjątkowo złośliwa zgorzel, 62. [Po zewnętrznym zastosowaniu Extractum saturni na różę.] [3530.]
- Ogólne objawy szkorbutowe, z owrzodzeniami w płucach, 92.
- Całkowity brak obrzęku w całym przebiegu przypadku, mimo znacznego białkomoczu i drgawek mocznicowych, 429.
- Liczba krwinek jest bardzo znacznie zmniejszona, w niektórych przypadkach do 2 200 000 w milimetrze sześciennym krwi; lecz choć ich liczba jest tak bardzo zmniejszona, rozmiar krwinek znacznie się zwiększa, pozostając do rozmiaru prawidłowych krwinek w stosunku 9 do 7, co stanowi prawdziwą makrocytemię; to zwiększenie rozmiaru krwinek czerwonych stwierdza się nie tylko w przypadkach ostrego, lecz także przewlekłego zatrucia, 464.
- Liczba krwinek zmniejszyła się z 1 800 000 do 1 500 000, a następnie do 1 300 000, 578.
- Surowica krwi wykazuje lekko żółtawy odblask, lecz bez odcienia zielonego, 117.
- Pod mikroskopem krew wykazuje nieprawidłową liczbę białych krwinek, 519.
- Wyczerpanie nerwowe nierzadko prowadzące do śmierci, 42.
- Śmierć dzieci w ciągu pierwszych trzech lat życia, 426.
- Duża śmiertelność wśród dzieci, zwłaszcza w pierwszych tygodniach życia, 432.
- Apopleksja, 21. [3540.]
- Wygląda, jakby doznał apopleksji, 60.
- Śmierć wskutek apopleksji albo całkowitego wyniszczenia z gorączką hektyczną, 28.
- Śmierć wskutek apopleksji albo omdlenia, z całkowitym bezruchem i nieprzytomnością (po dużych dawkach), 26.
- Od czasu choroby całkowity zanik prawidłowego pocenia się; chodzenie utrudnione, może przejść zaledwie kilka kroków i szybko się męczy; skłonność do smutku; utrata pamięci; znaczne wychudzenie, 525.
- (W tym przypadku objawy zatrucia ograniczały się całkowicie do części najczęściej stykających się z cementem ołowianym), 468.
- Odżywienie i wszelkie wydzielanie ulegają upośledzeniu, a skóra staje się sucha i przebarwiona, 28.
- Kurczliwość mięśni przy pobudzeniu elektrycznym w zajętych częściach zachowana, 294.
- Po lewej stronie brak porażenia, znieczulenia lub przeczulicy, 167.
- Brak zaczerwienienia, obrzęku lub chorobliwego ucieplenia zajętych części, 134.
- Porażenie ani znieczulenie nie obejmują prawej strony, 163. [3550.]
- Brak zaczerwienienia lub obrzęku bolesnych części, 136.
- Podczas napadów kolki leży płasko na brzuchu, tarza się, wciska pięści w pępek i krzyczy, 198.
- Leży na plecach, najwyraźniej bardzo wyczerpany, 521.
- Ułożenie na plecach, 195.
- Leży na plecach, z rozluźnionymi, bezwładnymi kończynami, 520.
- W odstępach około pięciu lub sześciu minut następowała krótka chwila odpoczynku, podczas której uspokajał się i tylko od czasu do czasu trochę jęczał, 223.
- Leży na lewym boku, zwinięty w kłębek, 223.
- Ułożenie na prawym boku; kończyny dolne silnie zgięte ku brzuchowi, a głowa zapadnięta między ramiona, tak że chory wydaje się zgięty wpół i skulony, 189.
- Leży w łóżku, raz w jednej, raz w innej pozycji, 201.
- Gdy był spokojny, leżał na jednym lub drugim boku, zwykle na lewym, przyciskając uda do brzucha, 290. [3560.]
- Leżał na sofie na prawym boku, z nogami zgiętymi w kolanach, a udami nieznacznie zgiętymi ku brzuchowi, 350.
- Jeszcze jedna cecha charakterystyczna, o której wspominał Tanquerel, była w tym przypadku wyraźnie zaznaczona. Polegała na zbliżaniu się do wyzdrowienia i osłabianiu napadów, wzbudzającym silną nadzieję na szybki i całkowity powrót do zdrowia, po czym następował nawrót wszystkich objawów z pełnym nasileniem, a następnie kolejna poprawa — co nazwałbym postępem o trzy stopy i cofnięciem się o dwie, 365.
- Po kilku dniach wystąpiły charakterystyczne objawy zatrucia ołowiem, w tym diagnostyczny niebieski rąbek na dziąsłach; choroba utrzymywała się przez dwa miesiące, z naprzemiennymi remisjami i nawrotami, po czym zdrowienie postępowało, choć powoli, 296.
- Najpierw wystąpiły wymioty, kolka i wszystkie objawy zatrucia ołowiem; od tego czasu nigdy nie czuł się zupełnie zdrowy; odczuwa niechęć do jedzenia; okresowo lekka kolka i zaparcie. Około czterech miesięcy po powrocie do pracy nastąpił ciężki nawrót; oprócz objawów kolkowych występowały ogólne osłabienie, drżenie nóg i ramion oraz niewielki obrzęk wokół kostek; w ciągu kilku dni doszło do porażenia dłoni, 525.
- (Kolka w 1850 r.; drugi napad w 1869 r.; trzeci w 1871 r. Początek porażenia; równocześnie z osłabieniem wystąpił reumatyzm ołowiczy. Od tego czasu sen zakłócały koszmary. Od 1871 r. siedem kolejnych napadów kolki, każdy następny cięższy, z towarzyszącym bólem wzdłuż kończyn, silnym bólem głowy i artralgią; bez majaczenia; bez porażenia. W listopadzie 1874 r. zaprzestał pracy z ołowiem; mimo to 6 stycznia, bez widocznej przyczyny, doznał napadu bardzo ciężkiej kolki), 508.
- Od czterech lub pięciu dni ciężkie objawy zatrucia ołowiem; od dwóch dni ból w podbrzuszu; od dwóch dni ból głowy, niepokój, a nawet w pełni rozwinięte napady padaczkowe, 473.
- (Pierwszy napad w Montevideo; bardzo ciężka kolka trwająca piętnaście dni, z towarzyszącymi gwałtownymi objawami mózgowymi, wskutek których przez kilka godzin leżał jak martwy. Dwa miesiące później kolejny napad kolki, trwający zaledwie trzy lub cztery dni; ledwie jednak ustąpił, stopniowo rozwinęło się porażenie, które obezwładniło chorego do tego stopnia, że trzeba go było karmić. Dwa miesiące później objawy powróciły, lecz porażenie było słabsze niż za pierwszym razem), 526.
- (Zdrowie pozostawało dobre przez osiem lat, po czym wystąpił gwałtowny napad kolki, trwający około trzech miesięcy. Osiem lat później osłabienie kończyn dolnych; chodzenie utrudnione, zwłaszcza w ciemności; od czasu do czasu przeszywające bóle przebiegające przez kończyny dolne; dolegliwości znacznie się nasiliły, a chory nie mógł wyraźnie widzieć światła), 329.
- (Przebył osiem napadów kolki. Obecne objawy: tępa kolka; długotrwałe porażenie prostowników; twarz znacznie zmieniona; głęboka kacheksja; skóra intensywnie żółta), 501.
- Wszystkie objawy nasilały się nocą, a szczególnie podczas leżenia w łóżku; wywoływały tak ciągłe pobudzenie i niepokój, że chory musiał często wstawać i chodzić po domu; w ten sposób spędzał noce, aż światło nowego dnia zastawało go leżącego na posłaniu, wyczerpanego zmęczeniem i cierpieniem; podczas tych nocnych przechadzek zawsze potrzebował pomocy drugiej osoby, a chodząc zachowywał tę samą pochyloną postawę co w spoczynku, 350. [3570.]
- Pierwszego napadu kolki ołowiczej — dość gwałtownego — doznał około dwudziestu dwóch lat temu. Nie miał później podobnych dolegliwości aż do drugiego napadu w 1865 r. Już przez pewien czas przed tą datą występowało osłabienie kończyn górnych, do którego podczas drugiego napadu dołączyło ich drżenie, w ciągu kilku dni stające się bardzo silne. Po miesiącu opuścił jednak szpital całkowicie wyleczony. Od tego czasu drżenie powracało w różnych odstępach, lecz nie było bardzo silne. Nasilało się rano; chory podawał, że po wypiciu dwóch lub trzech kieliszków brandy ustępowało na resztę dnia. Dolegliwość nigdy nie była na tyle nasilona, by uniemożliwić mu pracę. Miał inne objawy alkoholizmu, takie jak odkrztuszanie wydzieliny rano, złudzenia zmysłowe itd. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy przez kilka dni szlifował papierem ściernym starą boazerię pomalowaną bielą ołowianą; przy pracy powstawał drobny pył, który wdychał w znacznej ilości. Dnia 25 lipca doznał kolejnego, bardzo ciężkiego napadu kolki, a równocześnie z wielką gwałtownością powróciło drżenie. Zgodnie ze swoim zwyczajem wypił trochę brandy, aby złagodzić ten objaw, lecz nie zdołał go usunąć. Niezdolny już do pracy, 3 sierpnia zgłosił się do „La Charité”. Drżenie obejmuje całe ciało. Kończynami górnymi wstrząsają szybkie, wyraźnie zaznaczone ruchy oscylacyjne. Chory ma pewne trudności z chwytaniem przedmiotów, lecz kurczliwość mięśni przy pobudzeniu elektrycznym zdaje się niemal całkowicie zachowana. Kończyny dolne są podobnie zajęte, gdy stoi. Chód jest niepewny; podczas chodzenia zatacza się. Głowa również wyraźnie drży, język drga, nie występuje jednak wahanie ani zacinanie się mowy. Dynamometr wskazuje wyraźne zmniejszenie siły; siła ścisku prawej dłoni wynosi siedem kilogramów, lewej — cztery i pół kilograma, a siła pociągania — dwadzieścia dwa kilogramy, 391.
- Pierwszymi objawami, jakie potrafię sobie przypomnieć — mówię teraz o moim pierwszym napadzie — były swoisty dyskomfort lub umiarkowany ból jelit, z pewnego rodzaju wrażeniem, że nastąpi albo będzie potrzebne ich wypróżnienie, lecz nie następował zwykły skutek ani nie można go było wywołać naturalnym parciem. Nie było jednak wówczas nadmiernego zaparcia. Ten dyskomfort czy też te odczucia nie były stałe, ale występowały coraz częściej; ból stopniowo przesuwał się ku okolicy lędźwiowej, gdzie stawał się umiejscowiony i stały, następnie jednak powoli rozprzestrzeniał się po całym ciele, szczególnie na kończyny dolne. Nie przypominam sobie żadnych bólów głowy. Jednak około połowy lub pod koniec lata 1838 r. stałem się bardzo osłabiony, mimo że nie miałem gorączki ani podwyższonego tętna. Dyskomfort lub ból w okolicy lędźwiowej powodował już ciągłe cierpienie. Czułem się bardzo źle; mogłem przejść zaledwie kilka kroków, po czym chciałem usiąść, a jeśli usiadłem, ponowne wstanie wymagało ogromnego wysiłku. Odczuwałem stałe osłabienie lub znużenie i niechęć do ruchu. Objawy wprawiały mnie w zakłopotanie. Najmniejsze zmęczenie i wszelki ruch wyczerpywały mnie oraz nasilały cierpienie. Bardzo wyraźnie pamiętam wyjazd z dwoma lub trzema przyjaciółmi na jeden dzień do Nantasket Beach. Wypłynęliśmy łodzią; dobrze pamiętam swoje cierpienie, gdy leżałem bezwładnie na jednym jej końcu, usiłując przez rozmaite zmiany ułożenia znaleźć choć trochę wygodniejszą pozycję, czego nie zdołałem osiągnąć. Dokładnie pamiętam pytanie jednego z towarzyszy: „Czy coś cię boli?”. Ledwie zdołałem wrócić do domu. Jechaliśmy wieloosobowym powozem i pamiętam, jak trudno było mi utrzymać ciało, gdy chwytałem się różnych części pojazdu. Jelita stały się już całkowicie nieczynne i minęły, jak sądzę, co najmniej dwa dni, zanim udało się wywołać wypróżnienie, i to bardzo niepełne. Przez cały ten czas dzień i noc pozostawałem w stanie skrajnego niepokoju. Nie było bólu kłującego, lecz stały, tępy, gryzący ból, szczególnie w okolicy lędźwiowej i jelitach, oraz uczucie zmęczenia we wszystkich kończynach. Co chwila zmieniałem pozycję, szukając ulgi, lecz nie znajdowałem jej ani na moment. Raz po raz wstawałem z łóżka i siadałem na krześle albo próbowałem chodzić po pokoju, ale niczego to nie zmieniało. Nie można było uzyskać żadnej ulgi. Po skutecznym pobudzeniu jelit odczułem pewną poprawę. Następny rok przeżyłem w całkiem dobrym stanie, kontynuując ćwiczenia na świeżym powietrzu w takim zakresie, na jaki pozwalały mi obowiązki. Pod koniec zimy albo wczesną wiosną wystąpił napad dotyczący głównie lewej strony, najwyraźniej mięśni międzyżebrowych. Ustąpił dość szybko i pozostawałem zdrowy do późnej wiosny 1840 r. Wówczas i na początku lata powróciły dawne objawy opisane jako występujące w 1838 r., z tą jedynie różnicą, że choroba rozwijała się znacznie szybciej. Zanim udało się pobudzić jelita, przeszedłem ten sam cykl leczenia silnie działającymi lekami, lewatywami itd. Stałem się słabszy niż poprzednio, a twarz nabrała w bardziej wyraźnym stopniu swoistego ziemistożółtego zabarwienia opisanego przez M. Tanquerela. Następnie pojawiły się czyste bóle artralgiczne. Wydawały się głębokie, jakby umiejscowione w samych kościach, a odczuwałem je szczególnie w obrębie zginaczy, na przykład po wewnętrznej stronie stawów łokciowych i kolanowych. Niedługo potem, to jest w lipcu, rozpoczęło się drżenie palców, które szybko przeszło w wyraźne porażenie, narastające przez około trzy tygodnie. Porażenie objęło prostowniki palców, nadgarstków, przedramion i ramion obu kończyn górnych; kończyny dolne, z niewielkim wyjątkiem, pozostały niezajęte. Gdy pozostawiałem ramiona swobodnie, zwisały luźno i bezwładnie po bokach, jakby obracały się na osi. Posługując się tylko jednym naraz, mogłem je unieść jedynie nieznacznie. Nie mogłem przybliżyć dłoni do podbródka ani ust. Zastanawiało mnie wówczas jednak, że pewne ruchy potrafiłem wykonać; na przykład przykładając dłoń jednej ręki do grzbietu drugiej, mogłem zbliżyć obie do twarzy, gdyż w ten sposób uruchamiałem nieporażone zginacze dłoni. Podobnie mogłem wciągnąć buty niemal równie sprawnie jak obecnie, ponieważ działały te same mięśnie. Jeśli moje ramiona uniesiono pod kątem prostym do tułowia, z dłonią zwróconą ku dołowi, cała dłoń opadała w nadgarstku, zwisając luźno jak kawałek tkaniny, a wola nie miała nad nią żadnej władzy. Bez pomocy nie mogłem unieść dłoni nawet w najmniejszym stopniu ani poruszyć choćby jednym palcem. Biorąc szklankę, obejmowałem ją obiema szeroko rozłożonymi dłońmi i w ten sposób podnosiłem do ust. Podczas jedzenia opierałem prawe ramię poniżej łokcia o krawędź stołu, lewą dłonią chwytałem nadgarstek, a następnie opuszczałem usta na wysokość trzech lub czterech cali nad stołem i tak dostarczałem do nich pokarm. Grzbiety dłoni stały się wyraźnie łukowato wysklepione; pozostawione swobodnie palce zginały się i pozostawały na wpół zamknięte, co — jak przypuszczam — było naturalnym następstwem utraty siły prostowników. Ruch obrotowy ramion został całkowicie utracony; zwróciłem na to uwagę, gdy próbowano pomóc mi włożyć płaszcz. Starałem się wszelkimi sposobami ćwiczyć te biedne, niesprawne mięśnie, lecz każde zmęczenie, czyli każde ich użycie, zdawało się im szkodzić. Całkowicie utraciły zdolność kurczenia się. Podobnie zajęte były mięśnie brzucha, choć w mniejszym stopniu. Jeśli w ogóle miałem nad nimi jakąś władzę, była ona bardzo niewielka, co sprawiało mi wielką trudność, gdy potrzebne było wypróżnienie, chociaż w tym okresie można je było łatwo wywołać lekami. Przez cały czas występowały mniej lub bardziej nasilone bóle artralgiczne, szczególnie wówczas po wewnętrznej stronie stawów kolanowych. Ból zdawał się niezwiązany z porażeniem i był silniejszy w częściach nieporażonych niż w porażonych. Zajęte były teraz mięśnie międzyżebrowe po lewej stronie; przez wiele miesięcy nie mogłem kichnąć, ponieważ proces kichania zatrzymywał się w chwili rozpoczęcia wskutek niesprawności tych mięśni. Odczucie było bardzo nieprzyjemne. Nie miałem stałego pragnienia, chociaż niekiedy je odczuwałem, zwłaszcza po południu albo przy niezwykłym zmęczeniu. Gorączka była niewielka lub nie było jej wcale, choć przez pewien czas tętno było wyraźnie pobudzone. Wspomniałem o utracie zdolności ruchu w niektórych mięśniach, czyli utracie ich kurczliwości. Czucie w mięśniach lub nerwach, z niewielkim wyjątkiem, nie było osłabione, lecz przeciwnie — wzmożone. W całym ciele odczuwałem bolesność lub swoistą tkliwość. Kiedy siedziałem na zwykłym drewnianym krześle i opierałem się o oparcie, jego części zdawały się wbijać aż do samych kości. Wspomnianym wyjątkiem był niewielki mięsień po wewnętrznej stronie lewego uda. Znajdował się tam obszar długości trzech lub czterech cali i szerokości dwóch lub trzech cali, który utracił czucie. Niekiedy w podeszwach stóp pojawiało się swoiste, nieprzyjemne odczucie, rodzaj pieczenia, które w łóżku łagodziłem, podciągając przykrycie i mocno przyciskając podeszwy do dolnej deski łóżka; wywoływało to przyjemne uczucie chłodu. Niekiedy występował także bardzo silny ból pleców między łopatkami, nieco bliżej prawej niż lewej; łagodziłem go, kładąc się płasko na plecach na łóżku i wywierając na zajęte miejsce możliwie silny ucisk. Po niedługim czasie sposób ten zmniejszał ból. Cierpiałem bardzo na niezliczone sposoby, lecz nie sądziłem, by mózg był zajęty, i nadal tak nie uważam, 283.
- Drżenie, 304, 505; w siedemnastu przypadkach, 567 itd.
- Lekkie drżenia mięśniowe, 386.
- Nagle wystąpiło znaczne drżenie (kolka ustąpiła pod wpływem leczenia), zwłaszcza ramion, które zdawały się zajęte niemal w równym stopniu. Drżenie kończyn dolnych było stosunkowo niewielkie, 398.
- Po każdym kolejnym napadzie kolki ołowiczej następował silniejszy napad drżenia. W okresach pomiędzy napadami drżenie nie było na tyle nasilone, by utrudniać ruch, i pogarszało się głównie po dużym zmęczeniu. Znacznie zwiększało się również pod wpływem każdego pobudzenia psychicznego, zarówno przyjemnego, jak i innego; w tym przypadku obejmowało również kończyny dolne, 394.
- Niemal nieustanne szarpnięcia kończyn i tułowia, 217.
- Drżenie i częściowe majaczenie przez dwa dni, 322.
- Drżenie nasila się wieczorem, gdy chory jest zmęczony, 399.
- Lekkie drżenie z osłabieniem lewej dłoni, 133. [3580.]
- Nasilenie drżenia wskutek nadmiernego picia alkoholu, 399.
- Powtarzające się szarpnięcia, 29, 52.
- Szarpiące ruchy kończyn i tułowia, 223.
- Uogólnione drgania mięśni i drgawki, 20.
- Mięśnie drżą; występują nawet bolesne drgawki albo też mięśnie ulegają porażeniu, bledną i stają się miękkie, 21.
- Drżenie z rozpoczynającym się porażeniem kończyn górnych, 348.
- Ciągłe miotanie się, 335.
- Skrajne pobudzenie ruchowe, 315.
- Napady pobudzenia mięśniowego towarzyszące okresom mówienia, 190.
- Gwałtowne mimowolne ruchy mięśni przechodzące w przerażające drgawki, 56. [3590.]
- Ruchy skurczowe, 53.
- Napad apoplektyczny z porażeniem lewego ramienia, 115.
- Napady apopleksji, 46.
- Śmierć w śpiączce albo wskutek apopleksji, 171.
- Dnia 7 stycznia wystąpiły nagle napady padaczkowe. Nastąpiła seria napadów trwająca trzydzieści sześć godzin. Chory podał, że nie pamiętał niczego, co wydarzyło się od przyjęcia do szpitala do 12 stycznia; obudził się z silnym bólem obejmującym całą głowę i zawrotami głowy oraz stwierdził, że utracił zdolność poruszania lewą nogą i prawym ramieniem. Czucie w zajętych kończynach było wyraźnie osłabione, a prawa dłoń pozostawała stale częściowo zgięta, z bardzo niewielką zdolnością otwierania lub zaciskania palców, 327.
- Nagły, gwałtowny wstrząs kończyn, wskutek którego upadł na ziemię, ze skurczowym zgięciem nóg tak silnym, że pięty dotykały pośladków; przy próbie wyprostowania nóg występowały niezwykle silne, bolesne kurcze ud i łydek, a jednocześnie brzuch był wciągnięty i tak wrażliwy, że nawet dotknięcie koszuli wywoływało niezwykle silny ból; z uporczywym zaparciem. Po tygodniu nastąpił podobny, nagły wstrząs ramion, z bólem skurczowym; dłonie były gwałtownie zgięte, a palce rozstawione; bóle trwały kilka tygodni i stopniowo ustępowały. W tym okresie mógł spać wyłącznie na plecach, z prawym ramieniem zakleszczonym między nogami. Po ustąpieniu skurczu ramienia zauważył, że nie może posługiwać się prawym ramieniem równie sprawnie jak wcześniej i że palce zwisają; w następnym roku podobnie została zajęta lewa dłoń. Wszystkie te napady przypisywano przeziębieniom; skóra ramion stała się szorstka, sucha i popękana, 378.
- Napad padaczki ołowiczej w łóżku. Jeden szybki, głośny krzyk; tężcowa sztywność karku i kończyn; blada twarz; całkowita utrata świadomości; po chwili ustaje oddech; twarz sinieje; przekrwione plamy na czole i twarzy; skurcze mięśni twarzy; lekkie drgawki kloniczne (ruchy dośrodkowe); krwista, biaława piana na ustach; stan ten trwał trzy minuty. Porażenie kończyn; śpiączka z chrapliwym oddechem trwająca kwadrans; odzyskał częściową świadomość, lecz nadal był senny. W ciągu dnia dwa kolejne napady, słabsze, 523.
- Twarz staje się śmiertelnie blada; bez krzyku występuje napad padaczkowy, który trwał cztery minuty. Drgawki kloniczne były tak gwałtowne i obejmowały również przeponę oraz mięśnie krtani, że przez chwilę śmierć wskutek zamartwicy wydawała się nieunikniona, 384.
- Bardzo gwałtowny napad padaczkowy około godziny 10 rano; natychmiast utracił świadomość; drgawki kończyn; tężcowa sztywność głowy i ciała; twarz sina i straszliwie wykrzywiona; oddech chrapliwy; piana na ustach; skurcz gałek ocznych. Po napadzie nastąpiła głęboka śpiączka, podczas której chory leżał nieruchomo w łóżku, z półprzymkniętymi oczami i otwartymi ustami. Czucie i zdolność ruchu są zachowane, choć osłabione; jedynymi oznakami życia są sporadyczne głuche pomruki w długich odstępach oraz okresowe automatyczne ruchy kończyn, 200.
- Nagły, gwałtowny napad padaczkowy, z całkowitą utratą świadomości, śmiertelną bladością twarzy, chrapliwym oddechem i przedłużonym wdechem; tętno 112; przez dwie minuty ramiona i dłonie były przymusowo wyprostowane i nawrócone oraz objęte skurczami drgawkowymi, 580. [3600.]
- Skurcz padaczkopodobny z drgawkowymi drganiami twarzy; po nim przejściowy uogólniony napad padaczkowy, z chrapliwym oddechem i całkowitą utratą świadomości, 578.
- Drgawki padaczkowe; skurcz mięśni rozpoczął się w brzuchu i rozszerzał ku górze aż do gardła; szczęki zacisnęły się tak gwałtownie, że jeden ząb został wybity; oczy zwróciły się ku górze; na końcu zajęte zostały mięśnie kończyn. Przez godzinę po drgawkach chory leżał całkowicie nieruchomo, następnie stał się bardzo niespokojny i mówił bezładnie. Po około dziewięciu lub dziesięciu godzinach wystąpił drugi napad drgawek, po niemal takim samym odstępie trzeci, a następnie czwarty. Każdy napad trwał minutę; wszystkie poprzedzały wymioty ciemną treścią, a następowały po nich objawy podobne do tych, które wystąpiły po pierwszym napadzie, 362.
- Często przykładał dłonie do głowy, z drgawkowymi ruchami oczu, dłoni i stóp, 575.
- Napad w pełni rozwiniętej padaczki z przygryzieniem języka; trwał kwadrans, a bezpośrednio po nim nastąpiła śpiączka trwająca dwadzieścia minut. Po odzyskaniu świadomości chciał wstać i chodzić, pracować, napić się itd., po czym ponownie zapadał w śpiączkę, i tak naprzemiennie; majaczenie trwało trzykrotnie dłużej niż śpiączka; częściej występuje po napadzie padaczkowym niż przed nim. Źrenice rozszerzone tak bardzo, że tęczówka jest ledwie widoczna, 197.
- Ledwie znalazł się w szpitalnym łóżku, powiedział nam, że zbliża się napad; rozpoznawał to po uczuciu mrowienia i kłucia, rozciągającym się od palca wskazującego i kciuka prawej dłoni do barku; równocześnie palce zginały się ku dłoniom i zakrywały kciuki. Przedramię było silnie zgięte ku ramieniu i utrzymywane w przymusowym nawróceniu; nadgarstek także był silnie zgięty, a całą kończyną wstrząsały skurcze kloniczne. Prawa dłoń i przedramię były czerwone wskutek zastoju krwi; lewą dłonią podtrzymywał prawe przedramię, które podczas ruchów miało tendencję do zbliżania się ku tułowiowi. Głowa również drżała i była przechylona w lewo. Występowały lekkie skurcze oczu. Żuchwa wykonywała niewielki ruch okrężny, lecz nie było piany na ustach ani najmniejszego zaburzenia intelektu, chociaż chory nie był w stanie wypowiedzieć ani słowa; w pełni rozumiał wszystko, co mówiono w zasięgu jego słuchu. Napad trwał około pół minuty. Po jego ustąpieniu skarżył się jedynie na niewielkie drętwienie prawej dłoni, 180.
- Cztery napady; dwa w odstępie kilku dni, a pozostałe dwa tego samego dnia, 290.
- Tydzień przed przyjęciem do szpitala przebył kolejno osiem napadów padaczkowych. Trzy dni po przyjęciu wystąpiły napady padaczkowe, które przez dwa dni, aż do śmierci, często nawracały, 439.
- Osiem napadów padaczkowych, jeden po drugim, ósmego dnia przed przyjęciem do zakładu; kilka dni po przyjęciu napady zaczęły nawracać bardzo często, 440.
- Swoiste uczucie porażenia, rozciągające się od pleców ku dłoniom i w dół do stóp, szczególnie obejmujące lewą stronę ciała, która sprawiała wrażenie odrętwiałej; chora nie mogła poruszyć żadną kończyną. Ten stan porażenia zdawał się ustępować wraz ze wstrząsem, po którym następowało nagłe skurczowe wyprostowanie lewych kończyn, sprawiających wrażenie martwych; palce lewej dłoni zaciskały się przy tym skurczowo, z nawróceniem nadgarstka i stopniowym wyprostowaniem ramienia w łokciu oraz wyprostowaniem lewej kończyny dolnej od kolana po staw skokowy, trwającym kilka minut. Kurcz ten powracał w krótkich odstępach; chora głośno krzyczała z bólu i choć częściowo traciła świadomość, potrafiła udzielać krótkich, niewyraźnych odpowiedzi. Po około dwunastu godzinach skurcze objęły inne mięśnie; przy każdym skurczu głowa była nagle, szarpnięciem, pociągana w lewo i równocześnie pochylała się do przodu, tak że podbródek opierał się na lewym obojczyku. Następnego dnia skurcze występowały co kwadrans lub pół godziny, a skrajna bladość twarzy z pierwszego dnia zmieniła się w żywe zaczerwienienie. Trzeciego dnia skurcze zaczęły w podobny sposób obejmować prawą stronę i towarzyszył im opistotonus, tak że ciało opierało się wyłącznie na karku i piętach. Pod koniec napadów: rzężenie w tchawicy oraz wyciekanie z ust ciągliwego, pienistego śluzu. W tym czasie w okresach pomiędzy skurczami zaczęto zauważać szarpnięcia mięśni twarzy; źrenice zwężone, twardówki brudnożółte, wargi sinawe, dziąsła cofnięte od zębów i odsłaniające linię ołowiczą, środkowa część języka pokryta żółtawobiałym nalotem, 328.
- Drgawki padaczkopodobne podczas trzeciego napadu, wskutek którego zmarła, 535. [3610.]
- Napad padaczki, 77, o godz. 5 rano; chory nie był go świadomy, 188.
- Napady padaczkowe, 385.*
- U kilku osób występowały napady opisywane jako histeryczne, 277.
- Skurcze padaczkopodobne; chory upadł nieprzytomny na ziemię, wargi sztywne, ze skurczowymi ściągnięciami, piana na ustach, oczy zwrócone ku górze, źrenice niereagujące, nieco rozszerzone, 272.
- Napady padaczkopodobne, z pianą na ustach i drgawkami ramion, 114.
- Czwartego dnia majaczenia wystąpiło dwanaście napadów padaczkowych, po których następowało czasem majaczenie, a czasem śpiączka, 191.
- Piątego dnia majaczenia wyraźne napady padaczkowe zostały zastąpione ruchami o charakterze padaczkowym; podczas tych drgawek chory zmarł, 191.
- W ostatnich dniach życia wystąpiły napady padaczkowe, których gwałtowność i częstość sprawiły, że wkrótce wydawała się zupełnie nieświadoma tego, co działo się wokół niej, 71.
- Drgania padaczkopodobne we wszystkich częściach ciała, po których nastąpiło porażenie, 42.
- Napady padaczkowe, podczas których język staje się nadmiernie obrzęknięty, wysunięty i pogryziony, 46. [3620.]
- Padaczka, 28
[Po dużych dawkach.], 32
[Po zastosowaniu bieli ołowianej na miejsce pozbawione naskórka za uszami u zdrowego mężczyzny.]
- Przebył dwa napady padaczki, 373.
- Od trzech lat cierpiał na ciężkie napady padaczkowe, występujące mniej więcej raz na dwa tygodnie, 372.
- Dziesięć napadów padaczkowych w ciągu około dwóch lat; podczas nich upadał z krzykiem, stawał się bardzo blady; początkowo występowała sztywność, po której następowały skurcze. Napad trwał około godziny, a po nim następowało znaczne wyczerpanie. Towarzyszyło mu mimowolne oddanie moczu, 521.
- Napady występowały tylko co pół godziny, 220.
- Drobne skurczowe wstrząsy przebiegają jak błyskawica przez twarz i kończyny, 188.
- Skurcze, 233.
- Gwałtowne skurcze, 315.
- Skurcze tężcowe (po dwóch godzinach), 274.
- Skurcze poszczególnych mięśni, a w dwóch przypadkach całego ciała, z majaczeniem, 70. [3630.]
- Skurcze padaczkopodobne, 44.
- Seria skurczów i różnego rodzaju drgawek, początkowo z wolnymi od nich okresami, które jednak stopniowo stawały się coraz krótsze, aż w ciągu ostatnich dwudziestu czterech godzin skurcze były niemal nieprzerwane; piątego dnia chory zapadł w śpiączkę, 328.
- Trzykrotnie wystąpił stan przypominający skurcz tężcowy; następnie pojawiły się ostre ukłucia w dłoniach, przedramieniu i całej kończynie dolnej, po czym kończyny sztywniały, a szczęki zaciskały się kurczowo, 268.
- Kloniczne skurcze mięśni twarzy i kończyn, z utratą świadomości, pianą na ustach i obrzmieniem twarzy (z albuminurią), 429.
- Gwałtowne skurcze kloniczne i toniczne, z obustronnym zwróceniem gałek ocznych ku górze, powtarzające się cztery lub pięć razy dziennie, 432.
- Nagle wystąpiły drgawki; kończyny górne i dolne były gwałtownie i naprzemiennie zginane oraz prostowane; ciało podlegało silnym, mimowolnym wstrząsom; głowa odginała się ku tyłowi. Czucie było całkowicie zniesione, lecz nie występowały ani piana na ustach, ani oddech charczący; twarz była przekrwiona. Drgawki trwały około pięciu minut. Po ich ustąpieniu chory leżał spokojnie i bez ruchu w głębokiej śpiączce i nie można było pobudzić jego uwagi. Po kwadransie ponownie występowały drgawki, ale trwały krócej niż początkowo. W ciągu dwudziestu czterech godzin naliczono trzydzieści cztery napady drgawkowe; pomiędzy nimi chory stale pozostawał w śpiączce, 198.
- Drgawki, przed którymi chory krzyczał, stawał się bardzo blady, a następnie silnie zaczerwieniony; bezpośrednio potem całe ciało ogarniały gwałtowne skurcze kloniczne, trwające godzinę, po których następowało obfite pocenie; napadowi towarzyszyło mimowolne oddanie moczu, 498.
- Pod koniec września brat chłopca doniósł, że ten upadł w szkole i — według opisu — miał drgawki. Później okazało się, że kilka dni wcześniej doznał podobnego napadu podczas zabawy na poddaszu; brat zauważył go leżącego na podłodze i zachowującego się dziwnie, po czym zapytał: „Dlaczego tak robisz?”. Chłopiec odpowiedział: „Nie wiem”. Wieczorem w dniu napadu szkolnego, gdy chłopiec już zasnął, opiekunka wezwała jego rodziców, mówiąc, że dziwnie oddycha. Kiedy przybyliśmy, nie było widać niczego nieprawidłowego, lecz w ciągu godziny usłyszałem ciężki, mozolny oddech i zastałem go w napadzie drgawek, który trwał nie dłużej niż minutę. Gałki oczne były wykręcone, a ciało i ramiona kurczowo zgięte. Napadów tych było siedem lub osiem dziennie, a w ciągu dwóch albo trzech dni ich liczba wzrosła do piętnastu na dobę i utrzymywała się na tym poziomie do połowy lub końca następnego lutego; raz jednak wystąpiły dwadzieścia dwa lub dwadzieścia trzy napady w ciągu dwudziestu czterech godzin, ale nie był to okres, w którym napady trwały najdłużej ani najkrócej. Czas trwania każdego napadu zmieniał się w różnych okresach — od jednej trzeciej minuty do jednej i jednej czwartej minuty albo do półtorej minuty (oceniam to z pamięci, nie według zegarka). W ciągu jednego okresu dwudziestoczterogodzinnego napady zwykle nie różniły się znacznie czasem trwania ani nasileniem, lecz różnice te ujawniały się w okresach liczonych w tygodniach. Ciężki, mozolny, niemal charczący oddech był podczas wczesnych napadów (gdy chłopiec spał) pierwszym sygnałem ostrzegawczym; wkrótce przestał się pojawiać, a w ciągu ostatniego miesiąca lub dwóch objaw ten występował tylko pod koniec drgawek i był pierwszą oznaką ich ustępowania. Pamiętam nawet, że w niektórych późniejszych tygodniach przez większą część napadu nie mogłem stwierdzić żadnej oznaki oddychania. Kolejność niektórych innych objawów zmieniała się podobnie w całym tym okresie. Wydalenie z ust niewielkiej ilości śliny kończyło wiele napadów, być może jedną czwartą z nich. Niekiedy zauważano przygięcie kciuka do dłoni, lecz nie występowało ono zawsze ani jednakowo, natomiast silne zgięcie palców było, jak sądzę, zwykłym objawem towarzyszącym. Silny skurcz mięśni grzbietu i szyi pod koniec drgawek obserwowano podczas ciężkich napadów, ale nie towarzyszył on lżejszym. Napady dzienne występowały bez zwiastunów; czasami chłopiec sądził, że chwilę wcześniej odczuwał lekkie zawroty głowy, lecz nie był w stanie nas o tym uprzedzić. Z naszej perspektywy napady rozpoczynały się natychmiastowo: gdy był pogodny jak zwykle (jeszcze chwilę wcześniej rozmawiał), spadał z krzesła na podłogę; pewnego razu, stojąc przy stole obiadowym i gawędząc z bratem, upadł do tyłu, obracając się o ćwierć obrotu, ze skurczem ramion i szyi, poza tym wyprostowany na całą długość, i uderzył głową o piec z blachy, 365.
- Nigdy wcześniej nie cierpiał na dolegliwości nerwowe ani kolkę (z wyjątkiem napadu tak zwanej „kolki madryckiej”); podczas jedzenia nagle wystąpiły drgawkowe ruchy kończyn, po których wkrótce nastąpiła ogólna sztywność. Bez piany na ustach ani charczącego oddechu. Upadł na ziemię, lecz nie stracił świadomości; nie mógł odpowiadać na pytania, ale rozumiał wszystko, co przy nim mówiono. Stan ten trwał pięć minut; potem rozmawiał równie rozsądnie jak zwykle, skarżąc się jedynie na znaczne osłabienie. Następnego dnia wystąpił kolejny podobny napad drgawkowy, 179.
- Nagle głowa silnie przechyla się w prawo, kończyny wyprostowują się, sztywnieją i ogarniają je silne drgawki, podobnie jak twarz, która sinieje; oczy są szeroko otwarte i zwrócone ku górze; źrenice nadmiernie rozszerzone; gwałtowne wstrząsy przebiegają przez całe ciało; z ust wydobywa się krwawa piana; uderzenia serca i tętno są gwałtowne i dość silne. Następnie skurcze ciała i kończyn ustępują, duszność znacznie się nasila i choremu grozi uduszenie; wdechy są głębokie i utrudnione. Twarz, wcześniej ciemnoczerwona, staje się blada jak u trupa; widoczne są jedynie białkówki na wpół otwartych oczu; ciało stygnie; piana na ustach zanika; chory pozostaje bez ruchu i przez chwilę śpi; tętno 140, bardzo drobne. Budzi się po kilku minutach ze wzrokiem nieruchomym i wpatrzonym, a cała twarz ma bardzo otępiały wyraz; jest w złym humorze i prawie nie odpowiada na pytania; wreszcie obraca się na lewy bok i zasypia, 188. [3640.]
- Po siedmiu tygodniach pracy wystąpił napad kolki; pięć dni później rozwinęła się encefalopatia ołowicza; podczas mycia rąk chory upadł nieprzytomny, po czym wystąpiły skurcze; napad trwał dwie godziny. Cztery lub pięć godzin później nastąpił kolejny napad podobny do pierwszego, trwający tylko godzinę; do tego czasu objawy zatrucia ołowiem ograniczały się do tych dwóch napadów oraz pewnego osłabienia mięśni wyłącznie kończyn górnych. Kilka dni później chory stwierdził, że z trudem posługuje się kończynami górnymi podczas jedzenia; gdy na przykład próbował podnieść szklankę do ust, ramię drżało tak bardzo, że nie mógł się napić; mięśnie były również bardzo słabe. Następnego dnia wystąpiło lekkie mrowienie w kończynach dolnych; chód nadal był niemal prawidłowy. Po czterech dniach chodził z trudem i musiał się czegoś podpierać, aby nie upaść; jednocześnie miał silny ból głowy, niewyraźne widzenie i niedosłuch, szczególnie po lewej stronie. W miarę narastania trudności w chodzeniu mimowolne ruchy kończyn górnych stawały się mniej wyraźne, 528.
- Gdy rozpoczyna się napad, chory kładzie się na podłodze, tarza się we wszystkich kierunkach, przybiera najrozmaitsze pozycje i ściska rękami stopy, łydki oraz kolana; głośno jęczy i wzywa pomocy, a jego wykrzywiona twarz wyraża najdotkliwszą mękę; całkowicie pochłonięty bólem, z trudem odpowiada, gdy się do niego mówi. Po trzech do pięciu minutach uspokaja się, lecz jest tak zupełnie wyczerpany, że ledwie może ustać na nogach, 133.
- Przerażające drgawki z zimnym, lepkim potem, 69.
- Niezwykle gwałtowne drgawki, z utratą wszystkich zmysłów, w nawracających napadach, 11.
- Częste i przerażające drgawki oraz kolka, 35.
- Drgawki, z pianą na ustach jak w padaczce, 24. [Nawracające natychmiast po połknięciu jednej uncji extractum Saturni Goulardi.]
- *Drgawki, 9, 45, 71, 85 itd.
- Drgawki całego ciała, 12.
- Drgawki trwające cztery godziny, 43.
- Drgawki nawracające stale w coraz krótszych odstępach (ósmego, dziewiątego i dziesiątego dnia), 47. [3650.]
- Nawracające od czasu do czasu drgawki, po których następowały głębokie westchnienia, a po przebudzeniu bóle kończyn i nadbrzusza, 35.
- Podżebrze wydawało się rozdęte i bębenkowe; przy umiarkowanym ucisku słyszalne były odgłosy przelewania w różnych częściach brzucha; ucisk w okolicy pępka zdawał się powodować ból; zatrzymanie stolca i zahamowanie wydalania moczu; nawet następnego dnia napady obejmowały bardziej lewą niż prawą stronę; czasem miały charakter toniczny, innym razem kloniczny; szóstego dnia zajęte były wyłącznie mięśnie lewej połowy twarzy; występował nie tylko opisthotonus, lecz niekiedy także emprosthotonus i pleurothotonus; skurcze toniczne zawsze pojawiały się nagle, jak od wstrząsu, i jednocześnie zajmowały szczególnie mięśnie twarzy, szyi, tułowia oraz kończyn; głowa była przyciągana w lewo i nieruchomiała w opisanym wyżej położeniu, a mięśnie barku i karku unosiły bark; lewe ramię i lewa stopa były wyprostowane tak gwałtownie, że stawy trzeszczały; mięśnie lewej połowy twarzy ściągały się ku dołowi, wskutek czego wargi się zamykały, lewy kącik ust był pociągany w dół, a lewa chrząstka nosa — w lewo; napad trwał na ogół około dwóch minut i nagle ustępował; skurcze kloniczne obejmowały wszystkie mięśnie twarzy; zwykle występowały po ustąpieniu skurczów atonicznych, czasami jednak je poprzedzały, i cechowały się drżeniem oraz drganiami mięśnia okrężnego oka i mięśnia marszczącego brwi, a także mięśnia dźwigacza wargi górnej i skrzydła nosa, mięśnia obniżacza skrzydła nosa i dźwigacza wargi górnej oraz mięśni jarzmowych i śmiechowego; szczękościsku nie obserwowałem; zamknięcie ust powodował mięsień okrężny ust; niekiedy występowały również drgania mięśnia szerokiego szyi, 328.
- Cztery lub pięć napadów drgawkowych dziennie, cechujących się skurczami, podczas których chory tracił świadomość na pół godziny lub godzinę, bez piany na ustach, 35.
- Co dzień lub dwa występuje napad skurczowego napięcia mięśni zginaczy i przywodzicieli; podudzia są silnie przyginane do ud, a uda do brzucha, niekiedy zaś jedna noga zostaje przeciągnięta nad drugą; ramiona są tak mocno przyciągane do klatki piersiowej, że nie można ich unieść, a przedramiona i nadgarstki są silnie zgięte; mięśnie szyi, szczególnie mięsień mostkowo-obojczykowo-sutkowy, przyciągają głowę aż do klatki piersiowej i znacznie na bok, a czasami głowa jest gwałtownie szarpana z boku na bok; podczas tych napadów chory zachowuje pełną świadomość, lecz gdy próbuje mówić, jąka się i wydaje swoiste, niewyraźne dźwięki, nie mogąc artykułować słów; wydaje też jęk, który — jak twierdzi — jest mimowolny; podczas napadów skurczów cierpi nieznośny ból, a po ich ustąpieniu pozostaje całkowicie wyczerpany; podczas najcięższych napadów tętno nie przekracza 80 uderzeń na minutę, zwykle wynosi około 65 i jest pełne oraz miarowe. Mięśnie proste brzucha po obu stronach kurczą się, stając się uwypuklone i niemal twarde jak kość, a wszystkie mięśnie przyczepione do żeber kurczą się tak silnie, że wciągają żebra i wywierają na nie taki ucisk, iż chory często krzyczy, że żebra pękają, 499.
- Drgawkowe, drżące ruchy mięśni, 28.
- Częste kurczowe zginanie ramienia i prawej nogi, z automatycznymi ruchami lewej ręki ku głowie, krótko przed śmiercią, 339.
- Drgawki z utratą świadomości, 498.
- Drgawki mocznicowe, z wykręceniem oczu, opisthotonusem, całkowitą utratą świadomości i obrzmieniem twarzy; skurcze powtarzały się z coraz większą częstotliwością, po czym następowało powolne oddychanie i spadek tętna do 36, 429.
- Nagle, podczas pracy i bez objawów zwiastunowych, wystąpiły gwałtowne drgawki, po których nastąpiła głęboka śpiączka, 200.
- U jednego chorego kilkakrotnie wystąpiły drgawki i zawroty głowy, 266. [3660.]
- Od czasu do czasu występował wyraźny napad, któremu towarzyszyły gwałtowne kurcze nóg i wciąganie jąder w kierunku pierścienia pachwinowego, 252.
- Picie zdawało się przyspieszać nawrót napadów; dlatego mimo silnego pragnienia chory nie odważał się często pić, 212.
- Lekkie napady drgawkowe co pięć minut podczas najgłębszej śpiączki. W końcu chory zmarł po gwałtownym napadzie trwającym niemal piętnaście minut, 198.
- Niekiedy skłonność do uogólnionych drgawek, 65.
- Napady drgawkowe z utratą świadomości, 521.
- Upadł nieprzytomny (po kwadransie), 268.
- Może wywoływać u dzieci drgawki, idiotyzm, imbecylizm i padaczkę, 452.
- Kończyny stawały się zupełnie sztywne; szczęki zaciskały się kurczowo; podczas tych napadów, trwających około dziesięciu minut, chory nie mógł stać; pod koniec napadu występowała dreszczowość, 274.
- Upadł nieprzytomny na ziemię, 90.
- Opisthotonus, 63, 575. [3670.]
- Sztywność i tężec, 56.
- Dwa lub trzy napady w ciągu dnia, z kłuciem skóry i skurczami szczęk oraz kończyn; gwałtowny ból nadoczodołowy, drgania i ściskanie w skroniach (pierwszego dnia); krzyki towarzyszące skurczom częstsze, lecz mniej gwałtowne; mrowienie w kończynach (pierwszej nocy), 268.
- Wszelki ruch, a także stanie, był niemożliwy przez około sześć minut trwania napadu, 268.
- Pomiędzy napadami leżał spokojnie; rysy twarzy były znacznie zapadnięte i wyrażały wielki lęk. Ból był tępy i odrętwiający. Napady powracały w bardzo nieregularnych odstępach, 219.
- Pomiędzy napadami leżał zwykle na brzuchu, z zamkniętymi oczami, unikając najmniejszego ruchu, 222.
- Pomiędzy napadami leżał z zamkniętymi oczami, milczący i nieruchomy, z obawy przed ponownym wywołaniem bólu, 209.
- Pomiędzy napadami nadal niespokojny; ból, choć mniej ostry, pozostawał obezwładniający, 211.
- W okresach spokoju, występujących bardzo nieregularnie, leżała wyczerpana i niemal bez ruchu, z zamkniętymi oczami, nie odważając się poruszyć ani nawet odpowiedzieć na pytania z obawy przed ponownym wywołaniem napadów, 218.
- Porażenie ogólne, 38, 53, 60.
- Porażenie ogólne i niedostateczne odżywienie, po których nastąpiła śmierć, 42. [3680.]
- Całkowite porażenie mięśni, 28.
- Omdlenie, 55.
- Porażenie, 9, 23, 39, 41, 52, 290.
- Wraz z pojawieniem się porażenia zanikał skurczowy ból brzucha (w wielu przypadkach), 12.
- Porażenie rozpoczynające się lekkim drętwieniem i drżeniem zajętych części, a kończące utratą zdolności ruchu i zanikiem, 305.
- Porażenie ruchowe i czuciowe obejmujące głównie całą prawą połowę ciała, 483.
- Porażenie jednakowe po obu stronach, 141.
- Kurczliwość elektromięśniowa znacznie zmniejszona po obu stronach, 396.
- Porażenie jednostronne, 53. [U dziecka, które często chodziło boso po gorących płytach ołowianych.]
- Porażenie całej lewej połowy ciała, 579. [3690.]
- Kilka lat później wystąpił drugi napad prawostronnego porażenia połowiczego, obejmującego szczególnie górną część ciała, 470.
- Porażenie ruchowe i czuciowe, głównie po prawej stronie ciała, 476.
- Porażenie jest znacznie gorsze po lewej stronie; prawy nadgarstek prawie wcale nie jest zajęty, 150.
- Lewostronne porażenie połowicze, ze skurczem lewej dłoni i wykrzywieniem twarzy w prawo, 575.
- Porażenie jest nieco większe po prawej niż po lewej stronie, 140.
- Znaczna trudność w poruszaniu się w łóżku, wskutek czego pozostaje na plecach; wszystkie inne ruchy kończyn i ciała wykonuje równie łatwo jak zwykle, 143.
- Leży na plecach, czasem zwrócony w jedną, czasem w drugą stronę; ruchy wykonuje swobodnie, porażony jest jedynie prawy wspólny prostownik palców, 196.
- Ruchy mięśniowe są utrudnione, 44.
- Ciężko chory od ostatnich dwunastu miesięcy, a od ponad pięciu lat ani razu nie był zdrowy. Z powodu braku siły mięśniowej nie był w stanie chodzić, obracać się w łóżku, ubierać się ani samodzielnie jeść; stan ten utrzymywał się od kilku miesięcy; trwał w przekonaniu, że cierpi na zahamowaną dnę, 491.
- Ataksja lokomotoryczna, szczególnie przy zamkniętych oczach, mimo niezmniejszonej siły mięśniowej; nie może zgiąć podudzia na udzie, 529. [3700.]
- (Napady kolki; następnie nagłe porażenie ruchowe i czuciowe górnej części prawej połowy ciała, kończyny górnej i twarzy. Napady padaczkowe. Kolejny napad porażenia, ograniczony podobnie jak pierwszy do prawej kończyny górnej i prawej połowy twarzy, włącznie z językiem. Cztery napady padaczkowe. Twarz obrzęknięta), 487.
- Porażenie; częściowo zajęte język i mięśnie prawej strony, a prawe ramię i prawa noga — całkowicie, 536.
- Przemijające porażenie, z bezruchem rąk i nóg, niemożnością mówienia oraz brakiem czucia w kończynach, 80.
- Przemijający napad porażenny, 26.
- Porażenie obejmujące obie strony, bardziej prawą niż lewą, i nieograniczone całkowicie do kończyn górnych, chociaż głównie tam występujące, 534.
- Brak miejscowego porażenia; czucie zachowane, 399.
- Porażenie prawej strony, ze skrzywieniem kręgosłupa, 38.
- Bardzo rozległe porażenie; chory nie mógł poruszać ani rękami, ani nogami, wskutek czego w ogóle nie był w stanie wstać z łóżka, 553.
- Prawa strona stawała się coraz słabsza; ruchomość kończyn górnych była znacznie ograniczona, z pewnym zanikiem mięśni tylnej części ramienia i bardzo ograniczonym prostowaniem dłoni; osłabione było również czucie dotyku i temperatury w ramieniu; spośród kończyn dolnych prawa była bardzo słaba, wskutek czego chodzenie było bardzo utrudnione; w prawej kończynie dolnej występowało znieczulenie podobne do znieczulenia prawej strony tułowia, prawego ramienia i prawej połowy twarzy, odgraniczonego dokładnie linią pośrodkową ciała; czucie prawej strony języka było osłabione; odruchy gardłowe były niemal całkowicie zniesione; głos był nosowy, a mowa bardzo niewyraźna, 496.
- Żaden wysiłek nie powodował nawet najmniejszego ruchu dużych mięśni grzbietu ani piersiowych, ani mięśni barków, ramion, przedramion i dłoni; dopiero po znacznym i długotrwałym wysiłku chory zdołał nieco unieść barki dzięki działaniu mięśnia czworobocznego, 144. [3710.]
- W końcu zdawało się, że opuściła ją wszelka siła mięśniowa, i osunęła się z krzesła na podłogę. Zauważyłem, że chodziło nie tyle o utratę siły mięśniowej, ile o brak prawidłowej koordynacji; chociaż po potrząśnięciu nią i głośnym przemówieniu odpowiadała na pytania rozumnie, natychmiast potem ponownie zapadała w osłupienie, 357.
- Pierwszy ciężki napad kolki ołowiczej sześć lat temu. Osiem lub dziesięć dni później porażenie dłoni; nie mógł ich unosić. Poprzedzały je lekkie kurcze palców, które pojawiły się przed kolką i trwały około piętnastu dni. Wędrujący ból w całym ciele, raz tu, raz tam. Drugi napad cztery lata temu; nagły napad kolki i kurczów; pozostało porażenie prostowników. Trzeci napad trzy lata temu; nasilenie porażenia, które się utrzymało. Czwarty napad rok temu; porażenie bez zmian. Piąty napad piętnaście dni temu; bardzo ciężka kolka; nasilenie porażenia, 523.
- Pewien stopień lewostronnego porażenia połowiczego, 385.
- Bolesna sztywność przy ruchu, 475.
- Prawa strona jest słabsza od lewej, 525.
- Zaczął pracować jako malarz w wieku szesnastu lat, a w wieku dwudziestu jeden lat porzucił ten zawód, by wstąpić do wojska, nie odczuwając wcześniej najmniejszego objawu zatrucia ołowiem. Jeszcze podczas służby, w wieku dwudziestu trzech lub dwudziestu czterech lat, w trakcie gwałtownego napadu kichania nagle poczuł trzask po prawej stronie głowy; natychmiast potem wystąpiły mrowienie i drętwienie całej prawej połowy ciała wraz z osłabieniem tych części. Wszystkie dolegliwości stopniowo ustępowały, a po zakończeniu służby zniknęły całkowicie, 470.
- Porażenie ołowicze rozpoczyna się zwykłym drętwieniem lub lekkim drżeniem, a kończy całkowitą utratą zdolności ruchu. Stopień tej utraty nie pozostaje w żadnej proporcji do rozległości porażenia. Drżenie ołowicze jest raczej lekkim poruszeniem niż widocznym kurczeniem się i rozluźnianiem mięśni. Nigdy nie towarzyszy mu dostrzegalne, niemal skurczowe działanie charakterystyczne dla drżenia rtęciowego. Dolegliwość ta stanowi w istocie pierwszy etap porażenia ołowiczego i wiąże się z wyraźnym osłabieniem skurczu mięśni. Gdy części dotknięte drżeniem zostają wprawione w ruch, ich mięśnie zdają się wahać lub oscylować podczas krótkotrwałych, niepewnie wykonywanych skurczów. Ponadto chory zawsze skarży się na osłabienie części dotkniętych drżeniem, nawet gdy nie rozwinęło się jeszcze pełne porażenie. Po pewnym czasie trwania drżenia ołowiczego niemal zawsze rozwija się całkowite porażenie jednego lub kilku mięśni zajętych części. Drżenie prawie zawsze ogranicza się do części lub całości jednej kończyny, rzadko obejmując dwie naraz; może jednak zajmować zarówno kończyny górne, jak i dolne, a także wargi, język lub aparat głosowy, 117.
- Porażenie, choć niecałkowite, jest rozległe, a mięśnie zewnętrzne są zanikłe i bardzo miękkie; najbardziej zajęte są mięśnie kończyn górnych, 562.
- Około miesiąca wcześniej wystąpiła kolka, po której nastąpiło porażenie prostowników przedramion i kończyn dolnych; podczas pierwszego badania chory wykazywał obraz porażenia postępującego. Nie mógł unosić stóp nad podłoże. Następnie wystąpiły obustronne skurcze twarzy, szczękościsk i częste skurczowe szarpnięcia kończyn górnych, których zginacze były jędrne i sztywne, podczas gdy kończyny dolne pozostawały sztywno wyprostowane, 544.
- Stan narastającej chloroanemii z pobudliwością nerwową, 364. [3720.]
- Ogólne osłabienie, 171, 351, 370, 483, 562.*
- Tak silne osłabienie, że ledwie mógł stać, 474.
- Nadzwyczajne osłabienie ze stałymi omdleniami; nie mogła się podnieść bez omdlenia, 402.
- Osłabienie niemal natychmiast, 268.
- Ogólne osłabienie uniemożliwiające stanie, 484.
- Ogólne osłabienie i bolesne znużenie, 477.
- Ogólne osłabienie oraz szczególna słabość kończyn dolnych, 468.
- Z powodu nadmiernego osłabienia zmuszony był przez większą część dnia leżeć w łóżku, 458.
- Znaczne osłabienie, 215, 485.*
- Narastające osłabienie i utrata masy ciała, 560. [3730.]
- Narastające osłabienie, 537.
- Wychudzeniu towarzyszy mniejsze lub większe osłabienie, 117.
- Po każdym przekroczeniu umiaru osłabienie się nasila, a porażone kończyny zaczynają nawet lekko drżeć, 139.
- Czuje się osłabiony. Prawą ręką ledwie może unieść krzesło. Lewa ręka jest zajęta w znacznie mniejszym stopniu. Często występuje w palcach, szczególnie prawej ręki, uczucie drętwienia i mrowienia, trwające kilka chwil, po którym pojawia się dość bolesne kłucie, 530.
- Ogólna słabość z drżeniem kończyn, 497.
- Bardzo słaby, 373.
- Wszystkie ruchy ciała są powolne, utrudnione i nieco bolesne, 195.
- Porusza się tylko wtedy, gdy jest to konieczne, i bardzo powoli, 201.
- Znaczne wyczerpanie o zmierzchu; kładzie się, czuje pulsowanie, twarz staje się gorąca i piecze w kilku miejscach, bez potu i pragnienia; występują drżenie rąk oraz zawroty głowy, jakby posłanie się poruszało, ponawiające się na samą myśl o tym, wraz z nadwrażliwością na hałas; w końcu zasypia i budzi się po trzech godzinach ze znużeniem i wyczerpaniem, które ustępują po poruszaniu się; pozostają jednak ociężałość głowy i uczucie jak po stłuczeniu w okolicy lędźwiowej, 3.
- Ogólne wyczerpanie ze znacznym osłabieniem kończyn, 69. [3740.]
- Krańcowe wyczerpanie, 12, 18. [Po wewnętrznym zastosowaniu cukru ołowianego.]
- *Ogólne wyczerpanie, 334, 466, 476, 479, 481, 531.
- Znaczne wyczerpanie, 73, 235, 278, 354, 385, 369.*
- W bardziej nasilonych przypadkach znaczne wyczerpanie i zapaść, 267.
- Sprawia wrażenie wyczerpanego, z głęboką niedokrwistością, 319.
- Wyczerpanie; kładzie się, odczuwa pulsowanie w szyi i brzuchu i może spać tylko przez krótki czas (pierwszego dnia), 3.
- Po wstaniu rano często — choć nie zawsze — całkowicie wyczerpany, pozbawiony energii, siły i odwagi, 297.
- Następujące później wyczerpanie, osłabienie, senność i bóle, pozostające w bezpośrednim kontraście z ogólnym poczuciem zdrowia odnotowanym pierwszego dnia, wydają się nadzwyczaj przyjemne; podczas działania pierwotnego pogoda była zimna i mokra, a podczas działania wtórnego panowała najpiękniejsza wiosenna aura, 3.
- Jeżeli w jakikolwiek sposób się przemęczy, zaczyna gwałtownie drżeć „jak liść na drzewie”, a jego chód staje się niepewny i szarpany, 563.
- Zapaść i omdlenie niemal natychmiast, 229. [3750.]
- Osłabienie i drżenie, 52.
- Niezwykłe osłabienie i zwiotczenie po ruchu, 3.
- Łatwo się męczył podczas chodzenia (piątego dnia), 3.
- Osłabienie i utrata czucia po drgawkach, ze słabym i powolnym tętnem, 47.
- Nie mogła usiąść w łóżku ani całkowicie wyprostować ramienia, 343.
- Uczucie znacznego osłabienia i przygnębienia, 445.
- Stale skarżył się na nadmierne znużenie; każdy wysiłek był męczący, 331.
- Stopniowa utrata sił, 519.
- Bardzo mało sił; ledwie może siedzieć na krześle lub przejść przez pokój, 499.
- Osłabienie i utrata siły wraz z utratą czucia, 27. [3760.]
- Czuje się bardzo znużony i ociężały, 42, 239.
- Znaczne osłabienie (zajętych części); według dynamometru Duchenne’a siła ściskania prawej dłoni wynosi 6 kg, lewej 8 kg, a siła pociągania 43 1/2 kg, 399.
- Takie ogólne osłabienie układu mięśniowego, że niemal uniemożliwiało choremu chodzenie, a nawet dłuższe stanie, 232.
- Osłabienie, zmęczenie (drugiego dnia), 268.
- Niewielkie zmniejszenie siły ściskania i pociągania, ocenione dynamometrem, 397.
- Wszystkie jego ruchy są powolne i słabe, 138.
- Złe samopoczucie, 312.
- Ospałość, 371.
- Ospałość tak zupełna, że czyniła ich niezdolnymi do jakiegokolwiek wysiłku, 446.
- Znaczna ospałość i znużenie, 316. [3770.]
- Ogólna ospałość, 70.
- Znużenie, 209, 457, 459, 383.
- Bolesne znużenie, 478.
- Ogólne bolesne znużenie, 479.
- Uczucie omdlewania, 32, 28. [Skutki dużych dawek.]
- Częste omdlenia, 276.
- Częste napady uczucia omdlewania i niepokoju w okolicy przedsercowej, jakby zbliżała się śmierć, 558.
- Uczucie omdlewania, 232, 429, 277, 567, 584.
- Napady uczucia omdlewania, często trwające godzinę, 109.
- Sporadyczne napady niepokoju, 562. [3780.]
- Na ogół niespokojny, 297.
- Niezwykle silny niepokój przez ostatnie dwie noce, 97.
- Skrajny niepokój, 85, 549.
- Nieustanne rzucanie się w łóżku, bez możliwości znalezienia spokoju, 326.
- Obraca się w łóżku, 223.
- Niepokój nerwowy, 287.
- Niepokój, 233.
- Stale się rzuca, 120.
- Chociaż bóle nasilają się wskutek ruchu, chory stale szuka ulgi, zmieniając pozycję, 132.
- Podczas napadów jest niespokojny, zgina się wpół, leży na brzuchu, krzyczy itd., 194. [3790.]
- Skrajny niepokój, 208.
- Niespokojny; zawija się w pościel; leży na brzuchu itd. (podczas napadów). Ból ma jedynie charakter ściskający, lecz nasila się pod wpływem ucisku zewnętrznego (pomiędzy napadami), 203.
- Podczas okresów złagodzenia, występujących jedynie w długich odstępach, zaznawał bardzo niewiele spokoju, lecz nie okazywał dolegliwości w tak gwałtowny sposób, 217.
- Stale zmienia pozycję; zgina się wpół, lecz unika leżenia na brzuchu, a każdy ucisk na brzuch nieco nasila dolegliwości, 215.
- Niekiedy, z głową niemal na podłodze, stopami zaplątanymi w pościel i rękami ściskającymi poręcze, wykonywał bezustannie ruch przypominający kołysanie, 223.
- Podczas napadów stale obracał się w łóżku, lecz z trudem ze względu na znaczną otyłość. Często próbował leżeć na brzuchu, ale nie mógł długo pozostawać w tej pozycji, gdyż powodowała uczucie duszenia się; miotał kończynami i chwilami krzyczał, 220.
- Najlżejsze dotknięcie skóry nad pępkiem, a właściwie także innych części ciała, wywoływało tak przerażający ból, że niemal wprawiało chorego w drgawki, powodując wszystkie skutki porażenia prądem, 271.
- Przeczulica skóry, 429, 573.
- Nadmierna przeczulica nerwów skórnych, niekiedy tak znaczna, że nie można było lekko dotknąć powierzchni ciała bez wywołania najgwałtowniejszego bólu, któremu towarzyszyły krzyk i płacz, natomiast głęboki ucisk łagodził ból; nadwrażliwość nie była stała ani uogólniona, lecz obejmowała raz jedną, raz inną część ciała, niekiedy całkowicie znikała i powracała bez widocznej przyczyny; zdawała się szczególnie gwałtowna nad wyniosłościami kostnymi, na przykład nad wyrostkami kolczystymi kręgów piersiowych, 326.
- Powierzchnię ciała dotknęła nadmierna przeczulica, do tego stopnia, że często nie można było nawet lekko dotknąć skóry klatki piersiowej, brzucha, pleców, twarzy ani kończyn górnych lub dolnych bez wywołania łez albo krzyków chorych. Przeczulica ta była wyłącznie powierzchowna, a lekki dotyk pobudzał ją znacznie bardziej niż silny ucisk; jeśli więc zamiast dotykać brzucha końcem małego palca mocno przykładałem otwarte dłonie, ból nie tylko się nie nasilał, lecz słabł. Ta zwiększona wrażliwość skóry nie była ani stała, ani uogólniona; występowała czasem w jednej części ciała, czasem w innej; niekiedy słabła, a od czasu do czasu znikała całkowicie, by wkrótce powrócić bez możliwej do ustalenia przyczyny, 266. [3800.]
- Porażone części bardzo wrażliwe na zimno, 161.
- Natychmiast odczuwa najlżejsze ukłucie w dowolnym miejscu lewej strony, 466.
- Całkowita utrata czucia skórnego w podbrzuszu i okolicach biodrowych, a także w prąciu, mosznie i górnych dwóch trzecich ud. Ucisk podbrzusza powoduje ból, czego nie obserwuje się w innych nieczułych częściach. Skóra zajętych części nie reaguje na nakłuwanie, szczypanie itd., lecz ból jest odczuwany, gdy szpilkę wbije się głęboko lub ściśnie mięśnie, 162.
- Całkowita analgezja na całej powierzchni ciała. Wrażliwość na łaskotanie, zwykle bardzo duża, jest znacznie osłabiona, lecz nie została całkowicie zniesiona. Jest osłabiona na dłoniach, szczególnie lewej. Na podeszwach stóp chory prawie wcale nie odczuwa nawet silnego łaskotania, chociaż przed rozpoczęciem pracy z bielą ołowianą był na nie tak wrażliwy, że natychmiast podskakiwał, 474.
- Całkowite znieczulenie prawego ramienia w zakresie zarówno dotyku, jak i temperatury; znieczulenie to obejmowało również prawą połowę twarzy i prawą kończynę dolną, 498.
- Osłabienie czucia w całym ciele, 570.
- Znieczulenie, 562.
- Cała powierzchnia ciała była pozbawiona czucia, 465.
- Utrata czucia i zdolności ruchu, 13.
- Brak czucia przy przypalaniu całej prawej połowy ciała. Jednak mały plaster wezykatoryjny przyłożony na środku przedniej powierzchni nieczułego prawego uda wywołał ból w tym miejscu, 476. [3810.]
- Spośród stu dwóch przypadków porażenia ruchowego znieczulenie zajętych części obserwowano w pięciu, a artralgię w ośmiu. W trzech z pięciu przypadków znieczulenie porażennych części zdawało się obejmować najgłębsze tkanki kończyn; zarówno mięśnie, jak i skóra wydawały się niewrażliwe na wszelkie bodźce. W pozostałych dwóch przypadkach utrata czucia ograniczała się do skóry, a chorzy skarżyli się na gwałtowny ból w głębi kończyn. Porażeniu mogą więc jednocześnie towarzyszyć zarówno znieczulenie, jak i przeczulica. Gdy z porażeniem ruchowym współistnieje tylko przeczulica, ból umiejscawiany jest w skórze, mięśniach, a nawet kościach, 117.
- Całkowity brak bólu przy nakłuwaniu prawej strony (prawych kończyn oraz prawej połowy twarzy i tułowia). Dość głębokie ukłucie szpilką wywołuje jedynie wrażenie silnego dotyku, 466.
- Utrata czucia łaskotania w całej prawej połowie ciała, 476.
- Zajęte kończyny pozostają w stanie niemal całkowitego znieczulenia, 385.
- Brak czucia ukłucia w prawej dłoni, dolnej połowie prawego przedramienia i prawym policzku; osłabione czucie ukłucia w całej pozostałej części prawej połowy ciała oraz dolnej połowie lewego przedramienia. Utrata czucia przy przypalaniu wyłącznie prawej dłoni; przypalanie odczuwane jest jedynie jako ciepło, 487.
- Brak czucia ukłucia w prawej kończynie górnej (z wyjątkiem barku) oraz w prawej stopie, prawym podudziu i dolnej jednej trzeciej prawego uda. Osłabione czucie ukłucia w prawej połowie twarzy, prawym barku i górnych dwóch trzecich prawego uda, a także w lewej kończynie górnej. Przejście od całkowitego do częściowego braku czucia następuje nagle, wzdłuż granicy między dolną jedną trzecią a górnymi dwiema trzecimi prawego uda, odpowiadającej dokładnie dolnemu brzegowi koszuli chorego, 476.
- Czucie temperatury wyraźnie osłabione po prawej stronie, szczególnie w prawej kończynie górnej, 476.
- Całkowity brak odczuwania temperatury w obrębie prawej strony; prawa stopa, spoczywająca bez przykrycia na podłodze, nie odczuwa zimna, które w tych samych okolicznościach odczuwa stopa lewa, 466.
- Czucie temperatury jest słabsze na prawym przedramieniu, a także po lewej stronie twarzy, która jest bardziej dotknięta znieczuleniem, 471.
- Osłabione czucie temperatury w całej prawej połowie ciała, 487. [3820.]
- Słabe czucie temperatury w całej prawej połowie ciała — na twarzy, przedramieniu i kończynie dolnej, 472.
- Czucie ukłucia ogólnie osłabione, lecz nigdzie nie zostało całkowicie zniesione, 516.
- Zachowana wrażliwość na nakłuwanie, szczypanie i przypalanie na prawej dłoni i grzbietowej powierzchni prawego przedramienia, na prawym policzku, grzbiecie lewej dłoni i dłoniowej powierzchni palców lewej ręki, 488.
- Mniejsza wrażliwość na łaskotanie po prawej stronie, 471.
- Osłabione czucie dłoni, zwłaszcza ich powierzchni grzbietowych, szczególnie lewej dłoni. W przedramionach brak czucia jest większy po stronie dłoniowej, zwłaszcza w lewym przedramieniu. Powyżej łokcia czucie dotyku jest znacznie mniej zajęte. Na palcach lewej ręki i lewym przedramieniu odczuwany jest tylko nacisk górnego ostrza estezjometru. Przednia powierzchnia lewego ramienia: 100 mm. Czucie dotyku w kończynach dolnych zachowane. Brak czucia ukłucia w prawym kciuku, na dłoniowej powierzchni palców prawej ręki i prawej dłoni, na dłoniowej powierzchni palców lewej ręki oraz na powierzchni dłoniowej i grzbietowej lewej dłoni. Osłabiona wrażliwość na ukłucie na grzbietowej powierzchni palców obu rąk, szczególnie lewej, a także na obu przedramionach; stamtąd osłabienie stopniowo zmniejsza się w kierunku barków. Nieznacznie osłabiona wrażliwość na ukłucie w pozostałych częściach ciała. Natychmiastowa analgezja (czyli właściwie analgezja) przy oparzeniu wraz z następczą analgezją, czyli bezbolesnością dłoni. Przypalanie odczuwane jest jedynie jako ciepło i nie powoduje później bólu, chociaż wywołało pęcherz. Osłabiona wrażliwość na przypalanie przedramion. Ogólny brak czucia łaskotania. Kończyny górne są niewrażliwe na zmiany temperatury, 485.
- Bardzo znaczna utrata czucia w prawej dłoni i prawym przedramieniu do szerokości dwóch palców poniżej zgięcia łokcia (do miejsca, po które zanurzał ramię w płynnej bieli ołowianej). Mniejszy brak czucia w pozostałej części prawego ramienia i w prawej połowie twarzy. Nie odczuwał obu ostrzy estezjometru, dopóki nie przyłożono ich do ramienia. Utrata czucia w prawym ramieniu była niewielka i stopniowo zmniejszała się wzdłuż przedramienia w kierunku zgięcia łokciowego, 487.
- Osłabione czucie w ramionach, barkach i kończynach dolnych, wskutek czego odczuwany jest tylko jeden punkt estezjometru; w pozostałej części ciała osłabienie jest mniejsze, lecz większe po prawej niż po lewej stronie, 488.
- Wyraźne osłabienie czucia temperatury w całym ciele, 474.
- Osłabione czucie temperatury w całej prawej połowie ciała, szczególnie na grzbiecie prawej dłoni i przedramienia oraz na prawym podudziu, a także w okolicy mostka, 481.
- Pobudliwość elektryczna prawej strony znacznie zmniejszona, 496. [3830.]
- Czucie dotyku nieznacznie osłabione, 529.
- Ogólnie czucie jest bardziej upośledzone po prawej niż po lewej stronie ciała, 525.
- Osłabione czucie bólu w barkach i ramionach, lecz szczególnie w kończynach dolnych i twarzy, 488.
- Czucie dotyku jest osłabione w całej prawej połowie ciała, szczególnie w kończynie górnej, gdzie po przyłożeniu do skóry dwóch dość odległych od siebie ostrzy chory odczuwa tylko jedno, 466.
- Osłabiona wrażliwość na nakłuwanie i przypalanie, niemal do stopnia analgezji, na prawej dłoni i przedramieniu; mniejsza na dłoniowej powierzchni prawego nadgarstka i przedramienia oraz na prawym ramieniu. Nieznacznie osłabiona wrażliwość na te same bodźce na lewej dłoni oraz grzbietowej powierzchni lewego nadgarstka i przedramienia. Osłabiona wrażliwość na bodźce bólowe po prawej stronie tułowia i z przodu klatki piersiowej, odpowiadająca części koszuli noszonej podczas pracy, 481.
- Osłabione czucie dotyku w kończynach górnych, szczególnie prawej, po prawej stronie twarzy i w prawej kończynie dolnej. Jest ono bardziej osłabione na grzbietowej niż na dłoniowej powierzchni przedramion, 481.
- Osłabione czucie w całej prawej połowie ciała, 472, 470, 476.
- Brak czucia w kilku rozproszonych częściach ciała, 395.
- Sporadyczne upośledzenie zmysłów, 294.
- Lekka analgezja prawej połowy ciała, szczególnie przedramienia i dłoni. Prawej rogówki można dotknąć bez wywołania bólu. Lewa rogówka ma bardzo słabe czucie, 472. [3840.]
- Łaskotanie jest również znacznie słabiej odczuwane po prawej stronie, 470.
- Wypaczenie czucia; ukłucie daje wrażenie pocierania, a uszczypnięcie — dotknięcia, 527.
- Uczucie drętwienia w nieczułych częściach, 139.
- Uczucie omdlewania łagodzone przez jedzenie; rano często czuł, że zaraz zemdleje, 538.
- Cierpiał na sporadyczne uczucie omdlewania podczas wchodzenia po schodach lub podejmowania nadmiernego wysiłku, 340.
- Pomiędzy napadami odczuwał pieczenie i ściśnięcie, 120.
- Uczucie, jakby siedziała w zimnej wodzie sięgającej do brzucha, po którym natychmiast następowało gorąco brzucha, często (po dwóch i pół godzinach), 4.
- Uczucie, jakby płynny lód przepływał przez żyły, 136.
- Uczucie, jakby obgryzano mu kości, 136.
- Ogólna bolesność mięśni, 70. [3850.]
- Chodzenie, a nawet nieruchome stanie, wywołuje kurcze cechujące się silnym i trwałym skurczem wszystkich zajętych części, widocznym i wyczuwalnym dotykiem; kurcze te są niezwykle bolesne; nieco słabną pod wpływem ucisku, a nasilają się przy poruszaniu kończyną, której ruch ograniczają; gdy więc występują, chory musi położyć się do łóżka lub o coś się oprzeć. W pozycji leżącej może swobodnie poruszać kończynami, z wyjątkiem czasu występowania kurczu. Przeszywające bóle i kurcze są ostrzejsze za stawem kolanowym niż gdziekolwiek indziej. Okłady z zimnej wody przynoszą chwilową ulgę. Ani chwili snu w dzień ani w nocy, 130.
- Napady kurczów co kwadrans, z silnym bólem i uczuciem lodowatego zimna, które przebiega jak błyskawica od pachwiny do podudzia, nie obejmując tylnej części uda. Jeżeli w chwili rozpoczęcia napadu chory stoi, opierając się na lasce, upada na ziemię. Ból, choć tak głęboki, że chory umiejscawia go w kościach, zdaje się słabnąć pod wpływem silnego ucisku. Pomiędzy napadami występuje uczucie ściskania kończyny, 167.
- W bardziej nasilonych przypadkach uogólnione kurcze i drętwienie, 267.
- Częste bolesne kurcze porażonych mięśni, 508.
- Mrowienie i kurcze nadal powracają co kilka minut, lecz w dłuższych odstępach, a ponadto są mniej nasilone (trzeciego dnia), 1.
- Lekkie kurcze w długich odstępach, 471.
- Po pewnym czasie coraz bardziej dokuczały mu bóle neuralgiczne we wszystkich częściach ciała, niekiedy tak silne, że niemal nie do zniesienia, 499.
- Kolka i bóle neuralgiczne ud, ramion oraz klatki piersiowej stały się tak silne, że w nocy prawie nie mógł spać, nieustannie jęcząc i wijąc się, 280.
- Bóle artralgiczne i neuralgiczne w obrębie tułowia i kończyn, 302.
- Artralgia, 290, 396, 502, 503. [3860.]
- Przewlekła mialgia, 503.
- Silne napady bólu, 316.
- Ból występuje napadowo, 305.
- Po okresach względnej ulgi następują tak intensywne napady bólu, że chory traci wszelkie panowanie nad sobą, przeraźliwie wrzeszczy i płacze jak dziecko, 315.
- Napadowe, pełzające bóle wewnątrz kości, nawracające od czasu do czasu, bardzo gwałtowne, szczególnie w lewym udzie nad kolanem i w lewym przedramieniu; w lewym kciuku — tępe i częste, 3.
- Bóle ustępują na krótszy lub dłuższy czas i powracają w przerywanych napadach, 28.
- Od kilku lat podatny na bóle reumatyczne (mięśniowe), 459.
- Niemal stałe tępe bóle jak po stłuczeniu albo chwilami kłucie i mrowienie, po których następuje drętwienie porażonych części; części te są również bardzo wrażliwe na zimno, które nasila ból, 145.
- Porównywał ból do wiercenia świdrem, 217.
- Bóle jak po stłuczeniu, a niekiedy gryzące, w zajętych częściach, 138. [3870.]
- Tępe, przemijające bóle, 203.
- Bóle wędrujące, 258.*
- Niezwykle ostre, rozdzierające bóle w całych kończynach, lędźwiach, plecach i ścianach klatki piersiowej; nasilają się okresowo zarówno podczas napadów kolki, jak i pomiędzy nimi, i powodują skrajne pobudzenie; nieco słabną pod wpływem ucisku, a wyraźnie nasilają się przy ruchu, dlatego chory stara się pozostawać możliwie nieruchomo; podczas napadów, nie wiedząc jednak, jak przynieść sobie ulgę, przybiera najrozmaitsze pozycje. Bóle te, którym nie towarzyszy obrzęk ani zaczerwienienie, są silniejsze w kończynach dolnych, szczególnie w kolanach, przedniej części uda i podeszwach stóp. Są odczuwane w całych kończynach. Nie ma kurczów, a ruchomość pozostaje zachowana, 182.
- Ból w porażonych częściach jest czasem przeszywający, a czasem jak po stłuczeniu; nasila się przy ruchu i ucisku, 141.
- Silne, powierzchowne bóle przeszywające w kilku częściach ciała, takich jak skóra głowy i ściany klatki piersiowej, 266.
- Gwałtowne bóle, drgawki, majaczenie i obfity stolec w nocy, 35.
- Bardzo silny ból, 85, 298, 490.
- Znaczny ból w dolnej części ciała, 228.
- Silne bóle przeszywające całe ciało, 271.* [3880.]
- Z silnie zanikłych kłębów obu kciuków wychodziły rozdzierające bóle, przeszywające z wielką siłą ramiona i barki aż do tylnej części szyi i głowy, 271.
- Ból głowy, klatki piersiowej oraz wewnętrznych powierzchni ramion i ud bywał tak silny, że wywoływał gwałtowne majaczenie, 290.
- Odczuwa ból kości, 154.
- Bóle wszędzie; czasem pojawiały się w jednym miejscu, a czasem w innym; gdy jednak się poruszała, skarżyła się, że boli ją wszędzie, 303.*
- *Ból tułowia i kończyn, 322.
- W tym samym przypadku ból w różnych chwilach przybiera bardzo różny charakter i szybko się zmienia, 305.
- Bóle całego ciała od ostatnich siedmiu lat, 357.
- Bóle mięśni i stawów, szczególnie po prawej stronie, 476.
- Zdolność ruchu jest zachowana, lecz ból uniemożliwia swobodne poruszanie się; podczas napadów bywa tak silny, że chory niekiedy nie może stać, 133.
- Ból po lewej stronie (po roku), 261. [3890.]
- Ogólne bóle całego ciała, 281.
- Bóle nie były silne, lecz stałe, a od czasu do czasu nasilały się do tego stopnia, że chory krzyczał (po trzech tygodniach), 78.
- Bóle nienasilające się pod wpływem ucisku ani ruchu, 236.
- Próbował każdej pozycji, aby złagodzić bóle bez utrudniania oddychania; siadał, wychodził z łóżka, chodził itd., 213.
- Jedynym czasem, kiedy jest wolny od bólu, jest okres, gdy może leżeć w łóżku zupełnie nieruchomo, 499.
- Picie nasilało jej objawy, 402.
- Bóle najgorsze w nocy, 310.
- Ucisk łagodzi ból, a zimno go nasila, 103.
- Podczas napadów ucisk przynosił pewną ulgę; pomiędzy nimi raczej nasilał ból, 211.
- Ból jest stały; nasila go najmniejsze zimno, wymuszone ruchy i ucisk, 138. [3900.]
- Pocieranie i silny ucisk przynoszą niewielką, chwilową ulgę, 128.
- Picie przynosi pewną pozorną ulgę, 208.
- Ucisk nieco łagodził ból, 217.
- Picie nie wpływa na bóle ani wymioty, 223.
- Brak bólów w nocy, 4.
- Wszystkie objawy znikają w nocy, 4.
SKÓRA
- Skóra twarzy błyszczy jak natłuszczona i w dotyku wydaje się tłusta, 3.
- Skóra zwiotczała, 215.
- Struktura i wygląd skóry twarzy uległy zmianie, 465.
- Twarz oraz większa część ciała i kończyn były tak gęsto pokryte osadem bieli ołowianej, że nie można było rozpoznać barwy skóry, 212. [3910.]
- Niemal cała skóra została nacieczona surowicą, 235.
- Surowicze nacieczenie całej skóry, 237.
- Skóra wydaje się sucha, 287.
- Skóra sucha i ziemista; przebiegają przez nią większe żyły, 562.
- Skóra sucha, chłodna, 67, 356.
- Sucha skóra, 237, 257, 258, 278, 491, 492.
- Skóra o prawidłowej temperaturze, nieco sucha, 404.
- Wydzielanie skórne w większości przypadków zahamowane, 267.
- Swoiste przebarwienie stałych części i płynów ustrojowych; żółtaczka ołowicza, 117.
- Cała powierzchnia ciała jest przebarwiona, 23. [3920.]
- Niebieskawe zabarwienie ciała, 44.
- Ogólny odcień skóry był ciemny, modrosiny, 340.
- Niebieskawe zabarwienie kończyn, 34.
- Zaczerwienienie kończyn dolnych, 467.
- Przerażająca żółtaczka i nadmierne stwardnienie jelit, 18 . [Po wewnętrznym zastosowaniu cukru ołowianego.]
- Uporczywa żółtaczka, 8.
- Bardzo wyraźna uogólniona żółtaczka, 141.
- Silny napad żółtaczki, trwający tydzień, 369.
- Ciało, twarz, a zwłaszcza spojówki mają wyraźnie żółtaczkowy odcień, 185.
- Żółtaczka na całym ciele, 48. [3930.]
- Żółtaczka, 9, 42, 43, 48, 387, 502.
- Skóra całego ciała ma swoisty martwy, woskowy odcień, znany robotnikom jako skóra ołowicza, 585.
- Cała powierzchnia ciała miała znaczny żółtaczkowy odcień, 73.
- Skóra blada, o nieco żółtaczkowym odcieniu, 485.
- Skóra i przydatki oczu zabarwione żółcią, 70.
- Żółtawe zabarwienie skóry i białka oka, 12.
- Żółte lub ołowiane zabarwienie ciała, 28 . [Po dużych dawkach.]
- Skóra o żółtawym odcieniu, nie takim jak w żółtaczce, lecz takim, jaki występuje u osób pracujących z minią lub bielą ołowianą, 350.
- Żółta skóra, 70, 291.
- Skóra miała żółtawy odcień, 458. [3940.]
- Ogólna powierzchnia ciała raczej żółta, 519.
- Skóra o bladożółtym odcieniu, 569.
- Skóra ziemista i lepka, 583.
- Skóra miała ziemisty, brudny wygląd, 284, 292.
- Nieznaczne, sine zażółcenie całej skóry, zwłaszcza twarzy, 168.
- Przy największym nasileniu zmian skóra ma barwę brudnożółtą lub ziemistą; przy mniejszym nasileniu — bladożółtą lub jasnopopielatą. Przebarwienie jest najbardziej wyraźne na twarzy, choć rozprzestrzenia się równomiernie, lecz z mniejszym nasileniem, na ciało i kończyny, 117.
- Brudnożółte zabarwienie skóry z żółtym przebarwieniem białkówki oka, naśladujące żółtaczkę, 271.
- Brudnożółtawe zabarwienie skóry i oka, 287.
- Brudny, ziemistożółty odcień skóry, początkowo bladożółty (występujący u robotników narażonych na wyziewy ołowiu), 305.
- Skóra przybrała żółtawobrudny wygląd, 299. [3950.]
- Skóra brudnożółta, zwiotczała, ze złuszczaniem, 145.
- Bardzo wyraźne brudnożółte zabarwienie skóry (tam, gdzie nie jest przesłonięte pylistym osadem bieli ołowianej), 209.
- Skóra brudnożółta (żółtaczka ołowicza), 146, 188, 219.
- Skóra bladożółta, kachektyczna, 431.
- Ogólne zabarwienie chorego wskazuje na nasiloną kacheksję lub niedokrwistość, 437.
- Skóra przybrała wyraźnie kachektyczne zabarwienie, 266.
- Skóra bladoszara, bardzo sucha, układająca się w fałdy, 375.
- Ołowiane zabarwienie ciała, 13.
- Ogólna bladość całego ciała, nawet warg, 91.
- Powierzchnia ciała blada, o wyglądzie niedokrwistym, 480, 581. [3960.]
- Ogólna powierzchnia ciała blada, 392, 398, 399.
- Powierzchnia ciała blada, 394, 395, 396, 476.
- Powierzchnia ciała blada i przebarwiona, 401a.
- Wykwity.
- Ciało pokryte wybroczynami (czwarty dzień), 246.
- Ciemnobrunatne plamy na całym ciele, 42.
- Opuchnięte czerwone plamy na palcach, bez szczególnych doznań, ustępujące po kilku dniach, 49.
- Twarde, przesuwalne wyniosłości szerokości sześciu lub siedmiu linii, pośrodku śródręcza, w miejscu przyczepu ścięgna zewnętrznego mięśnia promieniowego do kości śródręcza, 12.
- Liczne drobne czerwonawe i niebieskawe żyły na łydkach, 378.
- Rumieniowa wysypka rozprzestrzeniła się na całej klatce piersiowej; chory zmarł, 440.
- Wykwity skórne, 242. [3970.]
- Dwie swędzące krostki na grzbiecie palca wskazującego i trzecia na zewnętrznej części kłykcia lewego nadgarstka, zawierające przezroczysty płyn; po drapaniu zwykły ból (drugi dzień), 4.
- Drobne czerwone krostki na klatce piersiowej, złuszczające się po dwudziestu czterech godzinach, 3.
- Powoli powiększające się, bezbolesne czerwone krostki na klatce piersiowej, 3.
- Trudności w poruszaniu się zmuszają chorego do leżenia bez zmiany pozycji, wskutek czego powstają odleżyny na kości krzyżowej i udach, 195.
- Odrażająca wysypka skórna, 42.
- Pęcherzyki na czole i nosie, 3.
- Na nogach, ramionach i twarzy pojawiły się wykwity skórne o charakterze pęcherzykowym, 241.
- Nadmierne zapalenie i obrzęk; wysiew swędzących pęcherzyków zawierających żółty płyn; tworzenie się strupów, spod których sączy się cuchnąca posoka, oraz zgorzel z majaczeniem i zaparciem, 18 . [Po zastosowaniu Aceticum lithargyri i Aqua vegeto-mineral Goulardi na oparzenie ramienia.]
- Ropienie ustaje i zanika, 29.
- Drobne ukłucie szybko ulega zapaleniu, szybko ropieje, a następnie szybko się goi, 3. [3980.]
- Krosty z gęstą ropą w kątach zaczerwienionego nosa; ropa wydobywa się po lekkim ucisku (pierwszy dzień), 3.
- Grube krosty typu niesztowicy na całej powierzchni ciała, z żółtym zabarwieniem skóry, 273.
- W ciągu jednego roku wystąpiło trzydzieści lub czterdzieści owrzodzeń przypominających czyraki, na tylnej powierzchni uda i powyżej; początkowo były to „ropne czyraki”, później jednak powiększyły się i wydzielały bardzo dużo treści, 297.
- Mały czyrak po zewnętrznej stronie prawego uda, 511.
- Doznania.
- Skóra całej prawej kończyny dolnej pozbawiona czucia; nawet najsilniejsze bodźce nie wywołują najmniejszej reakcji. Silny ucisk, szarpanie mięśni lub elektropunkcja powodują ból w tkankach podskórnych, 167.
- Wrażliwość skóry na powietrze (pierwszy i drugi dzień), 3.
- Uogólniona wrażliwość skóry, 114.
- Każda część skóry, zwłaszcza na ramionach i powiekach, stała się nadzwyczaj wrażliwa na dotyk, 235.
- Pieczenie jak od ognia w owrzodzeniach, 29.
- Pieczenie skóry, 111. [3990.]
- Mrowienie, 475.
- Mrowienie w kończynach (pierwsza noc), 274, 476.
- Silne mrowienie w przedramionach i palcach, 399.
- Mrowienie na podeszwach stóp i podbiciach, zwłaszcza po prawej stronie, podczas wstawania, 476.
- Uczucie mrowienia w podeszwach stóp; choremu wydaje się, jakby chodził po łupinach orzechów, 529.
- Mrowienie stóp, 468.
- Mrowienie na podeszwach stóp, 225, 474, 481.
- Gwałtowny, kłujący świąd między lewym palcem środkowym a serdecznym (pierwszy dzień), 2.
- Kłujące i bolesne mrowienie w podeszwach stóp, 273.
- Kłucie w skórze (pierwszy dzień), 274. [4000.]
- Lekkie nakłuwanie na podeszwach stóp, 122.
- Drobne ukłucia tu i ówdzie w skórze twarzy (szósty i siódmy dzień), 2.
- Świąd całego ciała, 28 . [Po dużych dawkach.]
- Świąd wieczorem, H. i T. [Po Plumbum muriate.]
- Świąd liszaja, który zwykle nie powodował żadnych doznań, 5.
- Świąd skóry, 305.
- Intensywny świąd skóry, 383.
- Częsty świąd twarzy (pierwszy dzień), 2.
- Świąd skóry między prawym kciukiem a palcem wskazującym (po jednym dniu), 2.
- Świąd między lewym kciukiem a palcem wskazującym, zupełnie nieustępujący po drapaniu (po pięciu godzinach), 4. [4010.]
- Świąd z pieczeniem, zwłaszcza po drapaniu, w jednym miejscu po wewnętrznej stronie prawego nadgarstka; po długotrwałym drapaniu uczucie drętwienia, utrzymujące się przez kilka godzin (pierwszy dzień), 3.
- Świąd, zwłaszcza uda, 511.
- Świąd suchego liszaja na prawej kości piszczelowej, który zwykle nie powodował żadnych doznań, 5.
SEN
- Senność.
- Ciągłe, krótkie ziewanie (po godzinie), 4.
- Częste ziewanie (po godzinie), 4.
- Ziewanie i przeciąganie się (po kwadransie oraz po godzinie i kwadransie), 4.
- Ziewanie z sennością, godzinę po obiedzie, 4.
- Głęboka ospałość, 111, 361.
- Chwilami zamyka oczy, jakby spał, lecz ospałość ta trwa tylko moment, 174.
- Ospałość, 466, 476, 479, 534. [4020.]
- Senność, 474.
- Częsta skłonność do snu z ociężałością głowy, 339.
- Senność z gorącem w całym brzuchu i zaczerwienieniem twarzy (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4.
- Po godzinie z trudem powstrzymywała się od zaśnięcia; objaw ustępuje na świeżym powietrzu, 4.
- Senny wcześnie wieczorem; sen bardzo głęboki, 4.
- Łatwe zasypianie podczas rozmowy i robienia na drutach (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4.
- Natychmiast po napadzie zapada na krótko w sen, lecz wkrótce budzi go nawrót bólu, 127.
- Mówienie przez sen, bez żadnej świadomości tego rano (drugi dzień), 3.
- Przerażające zrywanie się przy zasypianiu, 46.
- Sen jest dość dobry, lecz czasami budzi się gwałtownie; ilekroć się poruszy, budzi go również ostrość bólów; koszmar niemal każdej nocy, 530. [4030.]
- Chory często zapadał w stan soporu, 235.
- Sopor, 439.
- Bezsenność.
- Bezsenność, 119, 121, 123, 128 itd.
- Całkowita bezsenność, 126, 133, 138, 144 itd.
- Okresami senność, 190.
- Bezsenność utrzymująca się przez dwadzieścia dni, 305.
- Bezsenność spowodowana nocnym nasileniem skurczowych bólów brzucha, 12.
- Bezsenność przez osiem dni, 11; przez siedem nocy, 50; przez dwadzieścia dni, 48.
- Wieczorem długo nie mógł zasnąć, 4.
- Niespokojna noc, 537. [4040.]
- Nocą niespokojny sen, pełen snów; chory często był zmuszony przewracać się na drugi bok (pierwszy dzień), 2.
- Bardzo mało snu, a i ten nigdy spokojny; zawsze zakłócony, 290.
- Nie mógł spać z powodu bardzo silnego bólu, 42.
- Z powodu silnego bólu, który cierpi, śpi jednorazowo tylko krótko, 499.
- Mało snu, zakłócanego przez koszmar, 467.
- Początkowo spał bardzo mało; później sen był niemożliwy bez działania środka uśmierzającego ból, 331.
- Mało snu, przerywanego przez koszmar, który gwałtownie ją budzi, 519.
- Z powodu bólu nie mogła spać przez dwie noce, 325.
- Sny.
- Sen zakłócany przez sny, 46.
- Sny i stan podmajaczeniowy, 434. [4050.]
- Sen silnie zakłócany przez sny, czasem przyjemne, czasem lękowe, 305.
- Sen często przerywany przez sny (pierwsza noc), 268.
- Częste sny przy głębokim śnie (pierwsza noc), 4.
- Sen często przerywany przez sny (pierwsza noc), 274.
- Sny o kradzieży owoców w ogrodzie (pierwsza noc), 4.
- Wieczorem rozmawia z kimś we śnie, 3.
- Po północy piękne sny o ukochanej osobie przebywającej daleko (pierwszy i drugi dzień), 3.
- Nocą wiele przyjemnych snów, 3.
- Sny erotyczne z erekcjami, bez wytrysku (szóste i siódme popołudnie), 2.
- Dokuczliwe sny niemal każdej nocy, 297. [4060.]
- Splątane, lękowe sny (trzeci dzień), 4.
- Ciężkie, przerażające sny o spadaniu (pierwsza noc), 4.
- Dręczące sny, 476.
GORĄCZKA
- Dreszczowość.
- Dreszczowość, 350.
- Częste napady dreszczowości (pierwszy dzień), 274.
- Zimne dreszcze, 287.
- Dreszcze kilkakrotnie w ciągu dnia (pierwszy dzień), 268.
- Dreszcze i gorączka (z kolką), 516.
- Dreszcze bez gorąca ani potu, przed kolką, 217.
- Dreszczowość od rana do popołudnia, 3. [4070.]
- Dreszczowość, zawsze nasilająca się ku wieczorowi, nawet przy ciepłym piecu; głowa ociężała, zawroty głowy, pragnienie, zaczerwienienie twarzy oraz miękkie, szybkie tętno, ponad 100; w łóżku zewnętrzne gorąco z wewnętrznym uczuciem zimna; w końcu gorąco się nasiliło, skóra stała się gorąca i sucha, tętno częste, bez pragnienia; po północy skóra stopniowo wilgotniała, aż wystąpił pot na klatce piersiowej, brzuchu i głowie; po godzinie 2 sen z chaotycznymi snami; następnego ranka język obłożony, głowa ociężała, twarz blada, a przy każdym wstawaniu pojawia się kłucie przechodzące przez głowę od dołu ku górze; napad ten powtórzył się po dziesięciu tygodniach, 3.
- Dreszczowość ku wieczorowi, nawet tuż przy ogniu; dolegliwości głowy i zawroty głowy, pragnienie, zaczerwienienie twarzy oraz miękkie, częste tętno, ponad 100, 305.
- Dreszcze, 36.
- Dreszcze i zimno pod koniec napadu (po około trzech godzinach), 268.
- Dreszcze we wszystkich kończynach, 208.
- Ogólne zimno z częstymi dreszczami, które zmuszało go do ciepłego ubierania się i pozostawania w pobliżu ognia, 350.
- Temperatura ciała bardzo niska, skóra bardzo zimna, 433.
- Uczucie zimna w ciele (dziewiąty dzień), 240.
- Uczucie zimna podczas chodzenia po domu (po godzinie), 4.
- Powierzchnia ciała zimna, 113, 120, 266, 303. [4080.]
- Skóra chłodna i sucha, 259.
- Natychmiastowe uczucie zimna na świeżym powietrzu (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4.
- Ogólne uczucie zimna, po którym nie następuje gorąco, 35.
- W dwunastu przypadkach występowało stałe i bardzo silne uczucie lodowatego zimna, zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie, w porażonych częściach, zwłaszcza na obwodowych odcinkach zajętych kończyn; zimno to było wyczuwalne także przez inne osoby. Nasilał je najmniejszy powiew powietrza docierający do zajętych części, szczególnie przy zimnej pogodzie, 117.
- Twarz i kończyny zimne, 448.
- Temperatura rano 39,4°C, wieczorem 41°C, tętno 126, oddechów 28; stan ten był związany z porażeniem w obrębie stawów łokciowego i barkowego, 450.
- Nos zimny przez kilka dni, 3.
- Zimno kończyn, 20, 43.
- Kończyny były stale zimne, 378.
- Kończyny zimne, 278, 331, 420, 546. [4090.]
- Ręce i stopy bardzo zimne, lecz bez znieczulenia, 585.
- Zimno rąk i stóp, 240, 379.
- Powtarzające się zimno obu ramion, 363.
- Częste zimno rąk i przedramion oraz bardzo nieprzyjemne uczucie zdrętwienia, 382.
- Ręce lodowato zimne, 402.
- Ręce chłodne i sinicze, 543.
- Zimno palców, 380.
- Nienaturalne zimno kończyn dolnych, dokuczliwe dla mnie i wyczuwalne dotykiem przez inne osoby. Przez całe lato nosiłem najcieplejsze zimowe ubranie i zawsze okrywałem kończyny dolne szalem-kocem, nawet w najgorętsze dni podczas przejażdżki; w domu siadałem na gumowej poduszce wodnej, którą codziennie napełniano ciepłą wodą, 293.
- Zimno stóp, 287.
- Brak objawów gorączkowych, 35.
- Gorąco. [4100.]
- Gorączka, 57, 478.
- Gorączka. Chory miał zapalenie opłucnej. (Czy zachodzi tu związek przyczynowo-skutkowy, czy jest to jedynie zbieg okoliczności?), 519.
- Gorączka, początkowo niewielka, z obfitym potem, 519.
- Bardzo wysoka gorączka, 16. [U malarza.]
- Gorączka z nieugaszonym pragnieniem, 28. [Po dużych dawkach.]
- Gwałtowna gorączka zapalna z żółtaczką (drugi dzień), 102.
- Gorączka hektyczna, 23.
- Wyczerpująca gorączka towarzysząca enteralgii, 270.
- Gorączka o charakterze durowym, z wymiotami żółciowymi; chory majaczył i był bardzo niespokojny ruchowo; następnie drgawki padaczkopodobne, po których nastąpiły śpiączka i śmierć, 252.
- Zapadł na ciężką gorączkę; poprzedniego dnia wystąpił ku wieczorowi silny dreszcz, po którym nastąpiła gorączka, 537. [4110.]
- Nieznaczny stan gorączkowy i pragnienie, 103.
- Okresowy, lekki stan gorączkowy, 70, 560.
- Uczucie gwałtownego gorąca, 48.
- Gorąco i pragnienie, 23.
- Gorąco, po którym występuje pot na kolanach (po trzech kwadransach), 84.
- Nasilone uczucie ciepła w całym ciele ku wieczorowi i w nocy, jak przy gorączce zapalnej, bez podwyższenia ciepłoty ciała ani tętna gorączkowego, 46.
- Piekące, suche gorąco, 537.
- Gorąco z trwającym kilka minut osłabieniem górnej części ciała, po którym następuje osłabienie rąk i stóp, po śniadaniu (czwarty dzień), 4.
- Uderzenia gorąca z niepokojem i potem, po południu, 4.
- Uderzenia gorąca natychmiast, 274. [4120.]
- Przejściowe uderzenia gorąca z zaczerwienieniem twarzy, bez niepokoju, z potem na górnej części ciała, często po południu, 4.
- Temperatura od 100° do 103°; od 106° do 110° w ostatnich dwunastu godzinach życia, 534.
- Skóra gorąca i sucha, 126, 276, 277, 347.
- Skóra gorąca, 140, 246, 282, 353, 474.
- Nagłe gorąco i zaczerwienienie skóry twarzy oraz owłosionej skóry głowy, podczas gdy reszta ciała pozostawała zimna i pokryta zimnym potem, krótko przed śmiercią, 349.
- Podwyższona ciepłota skóry, 138.
- Wzrost temperatury przy wilgotnej skórze, 305.
- Temperatura skóry na ogół prawidłowa; gdy stan nie jest powikłany zapaleniem, temperatura rzadko bywa podwyższona, 305.
- Skóra czasami dość ciepła i pokryta potem, lecz na ogół chłodna, jak w zdrowiu, 174.
- Skóra gorąca i wilgotna natychmiast, 116. [4130.]
- Skóra ciepła i wilgotna, 336.
- Skóra dość ciepła i nieznacznie wilgotna, 212.
- Głowa gorąca, reszta ciała chłodna, zwłaszcza ręce, 432.
- Niemal natychmiast na twarz uderzyły jej fale gorąca i wystąpił pot, 268.
- Gorąco wznosi się do głowy bez wzrostu zewnętrznego ciepła (po godzinie), 4.
- Gorąco wznosi się do głowy z zaczerwienieniem twarzy (po pięciu godzinach), 4.
- Często gorąco wznosi się z brzucha do głowy (po trzech godzinach), 4.
- Bardzo silne gorąco w okolicy nerek; po lewej stronie okolicy lędźwiowej można wyczuć rozlane nabrzmienie; jest to najwyraźniej zapalenie okołonerkowe spowodowane kamieniem, z przetoką moczową; mocz był jednak skąpy i intensywnie zabarwiony, z gorączką, 251. [Nie wykonano badania pośmiertnego.]
- Ciepło w całym brzuchu (po dwóch godzinach i trzech kwadransach), 4.
- Pieczenie w kończynach, 34.
- Pot. [4140.]
- Obfity pot, 140, 305, 546.
- Obfite pocenie całego ciała podczas napadu kolki, 127.
- Powierzchnia ciała gorąca, wydzielanie potu obfite, 98.
- Pot na całym ciele (drugi dzień), 90.
- Gdy po raz pierwszy zaczął pracować z ołowiem, zwykle łatwo pocił się podczas wysiłku, a nawet w nocy, lecz ostatnio pocenie się całkowicie ustało, 382.
- Kleisty pot albo całkowicie sucha skóra, 28. [Po dużych dawkach.]
- Oblany potem o godzinie 18, 184.
- Skóra pokryta potem (po dwóch godzinach), 274.
- Spocona skóra, 100.
- Powierzchnia ciała oblana potem, 198. [4150.]
- Skóra pokryta zimnym potem, 112.
- Zimny pot, 28. [Po dużych dawkach.]
- Zimny pot, 107, 354.
- Porażone części są często rano pokryte obfitym, lepkim potem, 305.
- Nieznaczna wilgotność skóry, 172.
- Zimny pot na czole, rękach i stopach (pierwszy dzień), 328.
- Zimny pot na czole i całym ciele, 43.
- Pot na twarzy natychmiast, 274.
- Twarz oblana potem, 473.
- Cuchnący pot na podeszwach stóp, 5. [4160.]
- Pot bardzo skąpy, 383.
- Co drugi dzień poddawałem ją kąpielom w gorącym powietrzu; podczas nich zebrałem z jej potu ilość mocznika wystarczającą, by bardzo wyraźnie rozpoznać pod mikroskopem jego krystaliczne płatki, a także wykazałem, że jest to mocznik, przekształcając go w azotan i szczawian mocznika, 492.
- Od kilku lat zupełny brak pocenia się, z wyjątkiem działania silnych środków napotnych, 379.
- Całkowity brak pocenia się, 380, 497.
WARUNKI
- Pogorszenie.
- ( Rano ), Po przebudzeniu niezadowolenie; gorzki smak; suchość w gardle; pragnienie; wcześnie — wymioty; potem burczenie w brzuchu; kolka; kaszel; w łóżku — kłucia w piersiach; nadgarstki i stawy skokowe słabe i bolesne; rozdzierający ból lewego ramienia; po wstaniu — ból nóg; przy wstawaniu — bolesność i tkliwość podeszew stóp; omdlewanie.
- ( Przed południem ), Kłucie i pulsowanie po prawej stronie głowy; szarpiąco-rozdzierający ból lewej gałki ocznej; podczas stania — kłucie w prawym uchu; uczucie ciała obcego w gardle; powierzchowny rozdzierający ból lewego ramienia.
- ( Po południu ), Dobry humor; znudzenie; zły humor; pochłonięcie pracą; kłucia w głowie; ból głowy w czole; o godz. 14 — ukłucie w lewej gałce ocznej; katar; o godz. 14 — pieczenie czubka języka; rozdzierający ból w lewym podżebrzu; kłucia w prawym podżebrzu; uczucie zatkania w brzuchu; kłucia w okolicy piersiowej; kłucie w górnej części mostka; kłucie w lewej piersi; rozdzierający ból prawego nadgarstka; osłabienie kończyn dolnych; szarpnięcia w lewym udzie; uderzenia gorąca i poty; ku wieczorowi — dreszczowość, uczucie ciepła.
- ( Wieczorem ), Kłucia w głowie; o godz. 21 — kłucia w przedniej części głowy; huczenie w uszach; apetyt; odbijanie gazem; kolka; kurczowe bóle brzucha; ból kończyn; drżenie ramion; osłabienie kończyn górnych; drżenie kończyn górnych; świąd.
- ( W nocy ), Gwałtowne majaczenie; bezładne mówienie; kolka; ból kończyn; ból ramion; ból łydek; objawy; uczucie ciepła.
- ( Na świeżym powietrzu ), Uczucie zimna.
- ( Wchodzenie po schodach ), Kołatanie serca; ból ud; znużenie kolan; uczucie ciężkości w kolanach; ból prawego kolana; omdlewanie.
- ( Zginanie się w lewą stronę ), Kłucie w lewej okolicy lędźwiowej.
- ( Po śniadaniu ), Odbijanie gazem.
- ( Zimno ), Ból dolnego tylnego zęba; kolka; bóle.
- ( Przed kolką ), Brak apetytu; nudności.
- ( Po kolce ), Ból głowy w okolicy czołowej.
- ( Po obiedzie ), Niechęć do mówienia; rozdzierający ból prawego ucha; świdrujący ból prawego ucha; pragnienie; pulsowanie w dłoniach i stopach; ziewanie i senność.
- ( Picie ), Napady; objawy.
- ( Nadmierne picie ), Drżenie.
- ( Gorące lub zimne napoje ), Bóle.
- ( Podczas jedzenia ), Uczucie ciągnięcia w przełyku.
- ( Jedzenie herbatnika ), Bóle; nudności.
- ( Po jedzeniu ), Ucisk w żołądku; ból; bóle kolkowe; po rybie — cuchnące gazy; po zupie — rozdzierający ból powiek.
- ( Po każdym przekroczeniu umiaru ), Osłabienie.
- ( Wysiłek umysłowy ), Drżenie.
- ( Po zmęczeniu ), Drżenie rąk; drżenie.
- ( Pokarm ), Kolka.
- ( Wdech ), Kłucia po lewej stronie klatki piersiowej; ucisk lewej strony klatki piersiowej; kłucie w lewej piersi.
- ( W stanie nietrzeźwości ), Drżenie.
- ( Śmianie się ). Ucisk po lewej stronie klatki piersiowej; kłucia w lewej okolicy lędźwiowej.
- ( Spoglądanie w górę ), Zawroty głowy.
- ( Podczas leżenia ), Ciągnięcie w stawie biodrowym; tętnienie w łydkach.
- ( Podczas mikcji ), Pieczenie.
- ( Ruch ), Bóle przeszywające twarzy; niepokój w obrębie klatki piersiowej; bóle przeszywające w okolicy lędźwiowej; ból stawów; ból przebiegający przez sparaliżowane kończyny; kurcze przedramienia; bóle kończyn dolnych; ból przedniej części uda; ból kolan, łydek i podeszew stóp; bóle.
- ( Po ruchu ), Osłabienie.
- (Poruszanie oczami), Ból uciskający nad oczami.
- ( Poruszanie głową ), Ucisk w potylicy.
- ( Przesuwanie prawego ramienia w lewo ), Kłucie w prawym biodrze.
- ( Poruszanie kończynami ), Kurcze.
- ( Ucisk ), Ból śledziony i nerek; uczucie ucisku w okolicy serca; niepokój w obrębie klatki piersiowej; bóle przeszywające w okolicy lędźwiowej; ból okolicy sutkowej; ból przebiegający przez sparaliżowane części ciała; ból przebiegający przez kończyny; bóle przedramienia, łokcia i dołu pachowego; ból ramion; ból kończyn dolnych; ból kolan i podeszew stóp.
- ( Ucisk na podbrzusze ), Ból.
- ( Silny ucisk na brzuch ), Ból w pępku.
- ( Podczas parcia na stolec ), Cięcie wokół pępka.
- ( Oddychanie ), Ból ściany klatki piersiowej.
- ( Podczas spoczynku ), Skurcz mięśni podeszwy lewej stopy.
- ( Podnoszenie się z pozycji leżącej ), Ból mięśni brzucha.
- ( Bieganie ), Kołatanie serca.
- ( Podczas siedzenia ), Kłucia po wewnętrznej stronie lewego kolana; uczucie ciężkości i znużenia stóp.
- ( Po zajęciu pozycji siedzącej ), Kłucie w prawej okolicy żebrowej.
- ( Podczas palenia tytoniu ), Odczucie w gardle.
- ( Podczas stania ), Głowa otępiała i ciężka; ukłucie w lewej pachwinie; kłucie pod prawym ramieniem; ukłucie w plecach; rozdzierający ból w okolicy lędźwiowej; bóle od podeszew stóp do bioder; rozdzierający ból lewego kolana; kłucie w prawym kolanie.
- ( Podczas oddawania stolca ), Pieczenie odbytu; tnąca kolka i cięcie w odbycie.
- ( Schylanie się ), Zawroty głowy; zawroty głowy; ból w okolicy lędźwiowej.
- ( Połykanie ), Uczucie, jakby gardło było obrzęknięte.
- ( Po połknięciu płynu ), Bóle brzucha.
- ( Mówienie ), Ból krostek na języku.
- ( Dotyk ), Ból podżebrzy; ból brzucha.
- ( Obracanie głowy na boki ), Napięcie karku.
- ( Obracanie tułowia do tyłu ), Kłucia po prawej stronie ciała.
- ( O zmierzchu ), Krańcowe osłabienie.
- ( Wymioty ), Ból w okolicy pępkowej.
- ( Kiedy coś idzie nie po myśli ), Drżenie.
- ( Chodzenie ), Przy szybkim chodzeniu — napływ krwi do klatki piersiowej; duszność; utrata siły w kończynach dolnych; bóle od podeszew stóp do biodra; ból pośrodku lewego uda; kłucia w prawym udzie.
- ( Ciepło łóżka ), Ból dużych stawów; ból nogi; ból kolan i podeszew stóp.
- Poprawa.
- ( Rano ), Po zjedzeniu zupy — uczucie ciężkości w czole.
- ( Przed południem ), Podczas chodzenia na świeżym powietrzu — krótkowzroczność.
- ( W nocy ), Wszystkie objawy.
- ( Na świeżym powietrzu ), Zawroty głowy; senność.
- ( Kąpiel w gorącym powietrzu ), Objawy dotyczące głowy.
- ( Zimna woda ), Kurcze.
- ( Jedzenie ), Ból w górnej części brzucha.
- ( Oddanie gazów ), Kurczowy ból wokół pępka; ból brzucha.
- ( Pokarm ), Omdlewanie.
- ( Pocieranie ), Ból w okolicy nerek; ból kolan i podeszew stóp.
- ( Leżenie na brzuchu ), Kolka.
- ( Ruch ), Skurcz mięśni podeszwy lewej stopy; rozdzierający ból dwóch pierwszych palców lewej stopy.
- ( Poruszanie kolanem tam i z powrotem ), Kłucie.
- ( Podczas ciąży ), Kolka.
- ( Silny ucisk ), Ból w nadbrzuszu; ból wokół pępka; ból brzucha; kolka.
- ( Łagodny ucisk ), Ból przedramion, łokci i nadgarstków; ból kończyn dolnych.
- ( Ucisk płaską powierzchnią dłoni ), Ból brzucha.
- ( Ucisk ), Ból głowy; kurczowy ból w dolnej części głowy; ból w okolicy nerek; kłucie w okolicy lędźwiowej; bóle w zgięciach łokciowych; ból kolan; ból.
- ( Uniesienie stopy ), Skurcz mięśni podeszwy lewej stopy.
- ( Podniesienie się i wyprostowanie w pozycji siedzącej ), Kłucie w lewej okolicy lędźwiowej.
- ( Pocieranie ), Ból żołądka; kłucia w lewym podżebrzu; kłucie po lewej stronie klatki piersiowej; kłucia po prawej stronie; rozdzierający ból karku; kłucie w okolicy lędźwiowej; rozdzierający ból prawego palca serdecznego i środkowego; kłucie w lewej nodze.
- ( Drapanie ), Świąd lewej powieki górnej; świąd lewego nozdrza; świąd kości guzicznej.
- ( Stanie ), Ucisk w potylicy.
- ( Połykanie śliny ), Suchość u nasady podniebienia.
- ( Ciepło ), Ból brzucha.
- ( Ciepło łóżka ), Bóle przeszywające kolan.
- ( Chodzenie ), Kłucie w prawej okolicy żebrowej; znużenie dłoni i stóp; kłucie w okolicy prawego biodra; ból nóg.
SUPLEMENT: PLUMBUM. Źródła.
586 , John F. Luck, M.D., Med. Record, vol. xiv, 1878, s. 158, J. F., æt. pięćdziesiąt jeden lat, po długotrwałym ciągu alkoholowym przyjął 3 uncje octanu rozpuszczonego w wodzie; 587 , dr M. Bernhardt, Berlin, Klin. Woch., czerwiec 1878 (Lond. Med. Rec., lipiec 1878, s. 281), przypadek porażenia ołowiowego (przyczyny nie podano); 588 , ten sam, ibid., J. W., æt. dwadzieścia dziewięć lat, malarz od szesnastu lat.
- Po trzech godzinach snu obudził się, czując się dość dobrze; w ciągu dnia chodził po wsi i cierpiał jedynie na lekką kolkę. Wezwano mnie dwadzieścia cztery godziny po zażyciu przez niego trucizny; zastałem go bladego i niespokojnego; tętno 58, słabe; temperatura 97° F.; brzuch napięty i zapadnięty. Zwymiotował trzy pinty płynnej treści zawierającej krew i strzępy śluzu; wyrzucona treść była czarna wskutek przemiany octanu ołowiu w siarczek ołowiu; sześć godzin później wymioty nadal uporczywe, obfite i bez wysiłku; skrajne wyczerpanie; ręce i stopy zdrętwiałe; kurcze łydek; tętno 50; brak wypróżnienia; od czasu zażycia ołowiu nie oddał moczu; brzuch twardy i guzowaty; bóle kolkowe stałe, szczególnie silne, z pieczeniem w dołku podsercowym; ogólne drżenie ciała; niezdolny do stania z powodu zawrotów głowy; gwałtowne pragnienie; majaczenie. Cztery godziny później (po Ol. ricini, Ol. tiglii itd.) nastąpiło obfite wypróżnienie; oddany stolec był podobny do zwymiotowanej treści, z dodatkiem niewielkiej ilości twardych grudek kału. Po kolejnych czterech godzinach oddał 4 uncje intensywnie zabarwionego moczu; wyraźny niebieski rąbek wzdłuż brzegu dziąseł; znaczne wyczerpanie; nie śpi; majaczy (potomania?), 586.
- A. T., æt. 49 lat, jest rumianą kobietą o zdrowym wyglądzie i, poza porażeniem lewej kończyny górnej, uważa się za zdrową. Zmniejszenie i spłaszczenie lewego barku w porównaniu z prawym są bardzo uderzające; wyrostek barkowy wystaje ku przodowi, a między nim a głową kości ramiennej znajduje się bruzda, w którą można włożyć palec wskazujący; całe lewe ramię jest cieńsze od prawego, szczególnie po stronie zginaczy; przedramię pozostaje w przeproście względem ramienia i chora nie może go zgiąć żadnym wysiłkiem. Gdy poleci się jej zgiąć lewą kończynę górną, zarzuca całą kończynę ku górze ponad bark, po czym przedramię opada pod własnym ciężarem na ramię. Tak zgięta kończyna może zostać czynnie wyprostowana. Jeżeli częściowo zegniemy przedramię na ramieniu, a następnie poprosimy chorą o kontynuowanie ruchu, może tego dokonać z wielkim wysiłkiem, lecz ruch ten wykonują mięsień zginacz łokciowy nadgarstka i mięsień zginacz głęboki palców, których skurcz można zobaczyć i wyczuć. Odwracanie lewego przedramienia jest niemożliwe; po biernym odwróceniu kończyny nawracanie odbywa się z łatwością. Ruchy lewej ręki i palców są pod każdym względem swobodne; ręka jest nieco wygięta, a skóra sinawoczerwona, lecz nie ma obrzęku ani wykwitów; nie występuje zanik mięśni międzykostnych ani mięśni kłębu kciuka; mimo widocznego zaniku kończynę można unieść w barku i widać skurcz włókien obojczykowych mięśnia naramiennego; przywodzenie, rotacja wewnętrzna i zewnętrzna oraz cofanie ramienia odbywają się prawidłowo, chociaż ostatni z tych ruchów nie jest wykonywany tak doskonale jak po stronie prawej; prawa kończyna górna jest zupełnie prawidłowa z wyjątkiem wyraźnego zaniku po stronie łokciowej powierzchni prostowników przedramienia, związanego z niemożnością całkowitego wyprostowania palców: jedynie paliczki podstawne kciuka i palca wskazującego są całkowicie wyprostowane, pozostałe zaś mimo najsilniejszych wysiłków dowolnych pozostają w półzgięciu; paliczki środkowe i paznokciowe tych samych palców można jednak zginać i prostować równie sprawnie jak u osoby zdrowej. Chora odczuwa subiektywne uczucie ciężaru w lewej kończynie górnej. Badanie elektryczne daje następujące wyniki: w prawej kończynie górnej wszystkie mięśnie dobrze reagują na pobudzenie bezpośrednie i pośrednie, z wyjątkiem wspólnego prostownika palców, którego pobudzenie nie powoduje wyprostu trzech wyżej wymienionych palców; prostownik promieniowy nadgarstka reaguje słabiej niż prawidłowo, chociaż jego zarys jest wydatny. W lewej kończynie górnej mięsień naramienny reaguje tylko w pobliżu swego przyczepu początkowego na obojczyku; mięsień dwugłowy ramienia i oba mięśnie odwracające przedramię są całkowicie pozbawione reakcji; nie wiadomo, czy w górnej części ramienia, gdzie mięsień ramienno-promieniowy jest pokryty tkanką tłuszczową, istnieją jeszcze jakieś jego nienaruszone włókna. Wszystkie mięśnie ramienia, przedramienia i ręki reagują zarówno na pobudzenie bezpośrednie, jak i pośrednie. Umieszczenie elektrody w punkcie wskazanym przez Erba jako miejsce, z którego można jednocześnie pobudzić mięsień dwugłowy ramienia i mięsień ramienno-promieniowy (przy wyjściu piątego i szóstego nerwu szyjnego spomiędzy mięśni pochyłych), wywołuje wyraźną reakcję tych mięśni po stronie prawej, natomiast po stronie lewej pozostaje bez skutku nawet przy zastosowaniu znacznie silniejszych prądów. Przy umieszczeniu anody prądu stałego na szyi, a katody na prawym mięśniu naramiennym, słaby skurcz występuje przy dwudziestu dwóch ogniwach; po stronie lewej trzydzieści ogniw wywołuje jedynie szybkie drgnięcie włókien obojczykowych, podczas gdy główna masa mięśnia pozostaje niepobudzona; przy trzydziestu trzech ogniwach reaguje pozostała część lewego mięśnia naramiennego. Lewy mięsień dwugłowy ramienia nie kurczy się, prawy natomiast kurczy się przy trzynastu ogniwach. Pobudzenie prawego nerwu promieniowego prądem z dwudziestu ogniw wywołuje krótki, szybki ruch palca wskazującego i kciuka. Włókna mięśniowe wspólnego prostownika palców odpowiadające trzem zewnętrznym palcom prawej ręki nie reagują ani na pobudzenie bezpośrednie, ani pośrednie. Wszystkie mięśnie lewej kończyny górnej unerwiane przez nerw promieniowy kurczą się przy dwudziestu ogniwach, z wyjątkiem mięśni odwracających przedramię. W omawianym przypadku występują porażenie i zanik mięśnia naramiennego, mięśnia dwugłowego ramienia i mięśnia ramiennego, a także obu mięśni odwracających przedramię po stronie lewej oraz części włókien wspólnego prostownika palców po stronie prawej, 587.
- Po kilku napadach kolki pewnej nocy, bez jakiegokolwiek zajęcia sensorium, wystąpiło porażenie obu rąk i palców; barki i ramiona zachowały pełną swobodę ruchów; wyprost przedramion był swobodny po obu stronach, podobnie jak zgięcie przedramion na ramionach; pierwsza przestrzeń międzykostna była nie tylko zapadnięta, lecz występował także wyraźny zanik kłębu kciuka, a po obu stronach przestrzenie międzykostne były zapadnięte, mięśnie międzykostne zaś zanikłe i niezdolne do działania, tak że ruchy boczne palców oraz wyprost paliczków środkowych i paznokciowych były niemożliwe; wyniosłości kłębików również były zmniejszone w obu rękach; występowało ponadto porażenie mięśni zaopatrywanych przez nerwy promieniowe po obu stronach oraz niektórych mięśni zaopatrywanych przez nerwy pośrodkowe i łokciowe. Te niewątpliwie interesujące zjawiska schodzą jednak na dalszy plan, gdy rozważymy wynik badania elektrycznego. Przy badaniu prądem indukowanym mięśni zaopatrywanych przez nerw promieniowy po stronie lewej, mniej zajętej, reagują jedynie mięsień prostownik łokciowy nadgarstka i mięsień ramienno-promieniowy, i to bardzo słabo; wszystkie pozostałe mięśnie nie reagują ani na pobudzenie bezpośrednie, ani pośrednie. Natomiast mięśnie zaopatrywane przez nerwy łokciowy i pośrodkowy po stronie lewej kurczą się bardzo silnie zarówno przy pobudzeniu bezpośrednim, jak i pośrednim, lecz czynność przywodząca mięśni międzykostnych i mięśni kłębu kciuka była bardzo słaba lub prawie zerowa. Taki sam stan, lecz z jeszcze wyraźniejszym brakiem reakcji na prąd indukowany, występuje po stronie prawej; nawet przy najsilniejszych prądach mięsień ramienno-promieniowy, który zwykle pozostaje nienaruszony w zatruciu ołowiem, zaledwie uwidacznia swój zarys, a ścięgna prostownika promieniowego długiego i krótkiego nadgarstka zaznaczają się tylko w najsłabszym stopniu, nie wywołując jednak żadnych odpowiadających im ruchów. Godne uwagi jest, że mięśnie, których czynność pozostaje całkowicie nienaruszona, które chory uruchamia dowolnie i na których działanie nigdy się nie uskarżał, na najsilniejsze prądy indukowane albo w ogóle nie reagują, albo reagują jedynie w najmniejszym stopniu. Dotyczy to obu mięśni naramiennych (z wyjątkiem części obojczykowej), mięśni dwugłowych ramienia i mięśni ramiennych. Przy zastosowaniu prądu stałego mięśnie naramienne, mięśnie dwugłowe ramienia, mięśnie ramienno-promieniowe oraz prostowniki rąk i palców po obu stronach, przy silnych prądach (od trzydziestu do czterdziestu ogniw), wykazują jedynie drgania włókienkowe; w istocie zarówno w mięśniach porażonych, jak i nieporażonych występuje najwyraźniejszy odczyn zwyrodnieniowy, 588.