Spirea Ulmaria

autorstwa Timothy F. AllenEncyklopedia czystej Materia Medica

Spiræa ulmaria, Linn.

Rząd naturalny , Rosaceæ.

Nazwy zwyczajowe , królowa łąk; (niem.), Spierstaude.

Przygotowanie , nalewka ze świeżego korzenia.

Źródło.

Bojanus, Hom. Vjs., t. 14, s. 13, przyjął 2 krople nalewki ze świeżego korzenia o godz. 5 i 6 rano; 8 kropli o godz. 13, 17 i 20 (pierwszy dzień); 8 kropli o godz. 7 i 10 rano oraz o godz. 17 i 21.30 (drugi dzień); 10 kropli cztery razy (trzeci dzień); 12 kropli pięć razy (czwarty dzień); 20 kropli pięć razy (piąty i szósty dzień); 25 kropli pięć razy (siódmy i ósmy dzień); 25 kropli o godz. 7 i 9 rano, 30 w południe, 35 o godz. 17 i 21 (dziewiąty dzień); 30 kropli o godz. 6 rano (dziesiąty dzień); 30 kropli o godz. 6, 8 i 10 rano; 60 o godz. 21 (dwunasty dzień); 60 kropli trzy razy (trzynasty i czternasty dzień).

UMYSŁ

  • O godz. 1 w nocy ogarnęły go wyrzuty sumienia z powodu drobnej nieroztropności popełnionej dawno temu, z najstraszliwszymi rozterkami sumienia i odrazą do samego siebie; z tego powodu nie mógł zaznać spokoju, lecz musiał wstać i chodzić (ósma noc).

GŁOWA

  • Ból głowy, zauważalny zwłaszcza przy potrząsaniu głową, związany ze wzmożonym ciepłem ciała, jak gdyby krew przepływała przez naczynia szybciej niż zwykle (szósty dzień).
  • Ból głowy osłabł pod wieczór (szósty dzień).
  • Pulsujący ból głowy w okolicy lewej wyniosłości czołowej, podobny do ucisku i uczucia pełności, gorszy przy schylaniu się i kichaniu, lepszy na świeżym powietrzu (szósty dzień).
  • Przez cały dzień ból głowy był umiejscowiony w czole, później jednak skoncentrował się pod lewą wyniosłością czołową i ustąpił po spacerze w zimnym, świeżym powietrzu (siódmy dzień).
  • Otępienie i uczucie ciężkości w głowie, z uciskowym bólem głowy w obu wyniosłościach czołowych; ból przypominający uczucie pełności, nasilany poruszaniem głową i potrząsaniem nią, przy czym wydawało się, jakby mózg poruszał się tam i z powrotem (siódmy dzień).
  • Po położeniu się o godz. 23, właśnie podczas zasypiania, gdy był dopiero na wpół uśpiony, wystąpiło uczucie, jakby wszystkie jego zmysły zanikły, z nieopisanym odczuciem w głowie, podobnym do zawrotu głowy, oraz wrażeniem, jak gdyby cała krew odpłynęła z głowy, z mrowieniem twarzy; potem nastąpiło nagłe przebudzenie, po którym długo nie mógł zasnąć, aż do czasu po północy, z dokuczliwym piekącym świądem skóry głowy. Zasnął nad ranem; sen był pełen żywych marzeń sennych o wszystkim, co znał, lecz co pamiętał jedynie niewyraźnie (siódmy dzień).
  • Otępienie głowy, z podobnym uczuciem pełności i ciężkości w nadbrzuszu oraz pod żebrami, po lekkim posiłku (ósmy dzień).
  • Ból całej głowy, jak gdyby zaciskano wokół niej obręcz, z uczuciem ciężkości. Przy potrząsaniu głową wydawało się, jakby mózg kołysał się tam i z powrotem. Potem zasnął i obudził się około godz. 7 rano z pewnym bólem głowy, który ustąpił po wstaniu; uczucie ciężkości i otępienie głowy utrzymywały się (dziewiąty dzień). [10.]
  • Po umyciu się zimną wodą, co było bardzo nieprzyjemne, głowa wydawała się duża; odczucie to wznosiło się od policzków i było związane z uciskiem oraz pieczeniem w gardle i przełyku, przy czym pieczenie w przełyku było bardzo gwałtowne i niemal nieznośne; natychmiast potem nastąpił napad zawrotu głowy z gorącem policzków (dziewiąty dzień).
  • W godzinę po dawce uczucie ciężkości i otępienie głowy, jak przy rozpoczynającym się bólu głowy (czternasty dzień).
  • Uciskowy ból głowy i uczucie pełności w czole, gorsze w domu niż na świeżym powietrzu (czternasty dzień).
  • Ból głowy ustąpił około godz. 20 (czternasty dzień).

OCZY

  • Rano, po wstaniu, oczy (zwłaszcza lewe) były wypełnione śluzem, który zasechł w strupki na rzęsach i w kątach oczu, z niewyraźnym widzeniem jak przez mgłę, ustępującym po mruganiu i pocieraniu oczu. Łzawienie lewego oka, ze szczypaniem i wzmożonym uczuciem ciepła w oku. Twardówka jaskrawoczerwona (dziesiąty dzień).
  • Po przebudzeniu z południowej drzemki przez długi czas nie mógł otworzyć oczu z powodu ołowianego uczucia ciężkości powiek, z częstym bólem głowy jak po zatruciu, który utrzymywał się po wstaniu, z bólem i uciskiem w czole, jakby było pełne. Pod wieczór czołowy ból głowy osłabł i był odczuwany bardziej w lewej wyniosłości czołowej (trzynasty dzień).
  • Uczucie, jak gdyby coś gorącego wznosiło się do oczu, powodując szczypanie i pieczenie, oraz wrażenie, jakby miały popłynąć łzy, choć nie płynęły (szósty dzień).

TWARZ

  • Wzmożone zaczerwienienie twarzy (czternasty dzień).
  • Uczucie, jak gdyby krew napływała do twarzy, z uczuciem gorąca w twarzy i oczach (szósty dzień).

JAMA USTNA

  • Lekki ciągnący ból lewych tylnych zębów, bez możliwości określenia, czy dotyczył szczęki, czy żuchwy (ósmy dzień).

GARDŁO. [20.]

  • Po pierwszej dawce uczucie wzmożonego ciepła w gardle, rozciągające się w dół na całej długości przełyku aż do żołądka, gdzie zdawało się koncentrować (drugi dzień). Piekący ucisk w przełyku, odnotowany wcześniej, zwykle ustępował w ciągu nocy i natychmiast pojawiał się ponownie po porannej dawce; odczucie to częściowo łagodziło się po jedzeniu i piciu, podczas jedzenia i picia ustępowało całkowicie, lecz nie przy przełykaniu bez pokarmu (szósty dzień). Pieczenie i ucisk w tym samym miejscu przełyku były dziś szczególnie silne; wydawało się, jakby przełyk został gwałtownie zaciśnięty, z licznymi odbijaniami dużej ilości gazu; odczucie to łagodziło się podczas odbijania, a podczas jedzenia towarzyszyło mu wrażenie, jak gdyby duże, twarde ciało było siłą przeciskane przez przełyk (siódmy dzień). Pieczenie w opisanym już miejscu przełyku przypomina dziś bardziej ucisk, z uczuciem, jakby przełyk był zbyt wąski, nie wpływało jednak na połykanie; rozciągało się w górę do gardła i w dół do żołądka, gdzie występowało osobliwe uczucie mdłości (ósmy dzień).
  • Pod wieczór szczególnie zauważalne uczucie zimna w gardle i przełyku; nie ustępowało nawet po jedzeniu (ósmy dzień). Uczucie zimna w przełyku rozciągało się na obie przednie strony klatki piersiowej poniżej brodawek sutkowych oraz do górnej części gardła, z uciskiem w klatce piersiowej, który zmuszał do głębokiego oddychania (dziewiąty dzień).
  • Ucisk w gardle i przełyku utrzymywał się taki sam jak wczoraj (dziesiąty dzień).
  • Uczucie wzmożonego ciepła w gardle, rozciągające się w dół do żołądka; uczucie ciepła w przełyku na wysokości rękojeści mostka (czternasty dzień).

ŻOŁĄDEK

  • Natychmiast po dawce głód ustąpił i powrócił dopiero około godz. 21.30, lecz niewielka ilość pokarmu szybko go zaspokoiła (czternasty dzień).
  • Palenie nie sprawiało przyjemności; uczucie, jak gdyby nie paliło się od dawna, jak po długiej chorobie (siódmy dzień).
  • W ciągu dnia częste odbijania bezwonnego gazu (piąty dzień).
  • Częste odbijania dużej ilości gazu (ósmy dzień).
  • Odbijania dużej ilości gazu zawsze po jedzeniu i piciu (dziewiąty dzień).
  • Powtarzające się odbijania gazu (dwunasty dzień). [30.]
  • Uczucie piekącego gorąca w niewielkim miejscu pod wyrostkiem mieczykowatym, jak po spożyciu czegoś gorącego lub ostrego, choć bez bólu. Wieczorem odczucie to stało się bardzo ostre i przypominało niemal zgagę, lecz było mniej nasilone (drugi dzień).
  • Uczucie ciepła odczuwane wczoraj w dołku podsercowym (ujście wpustowe) jest dziś słabsze w żołądku, a wyraźniejsze w przełyku, mniej więcej w okolicy rękojeści mostka, i ma bardziej zdecydowanie charakter pieczenia; zauważano je po każdej dawce. W przerwach między dawkami odczucie to niemal całkowicie ustępowało, tak że ledwie je zauważano; gorąco pojawiało się ponownie po każdej dawce (trzeci dzień).

BRZUCH

  • Częste oddawanie bardzo cuchnących gazów (szósty dzień).
  • Podczas wypróżnienia ruchy i lekkie kurczowe bóle w podbrzuszu (szósty dzień).
  • Po jedzeniu ruchy w okolicy pępka, z uczuciem ciężkości w podbrzuszu i uciskiem na odbytnicę, z oddaniem bezwonnych gazów, po którym natychmiast nastąpiło niewielkie, kruche wypróżnienie; uczucie ciężkości w brzuchu było nadal odczuwane po wypróżnieniu (ósmy dzień).
  • Po lekkim posiłku ruchy w podbrzuszu, z burczeniem i lekkim kurczowym bólem, po których nastąpiło parcie na stolec z oddaniem bezwonnych gazów (dziewiąty dzień).

ODBYTNICA I ODBYT

  • Pełzanie i mrowienie w odbytnicy, z uczuciem, jak gdyby była wciągana do wewnątrz (ósmy dzień).
  • Podczas wypróżnienia uczucie, jak gdyby odbyt nie otwierał się dostatecznie (szósty dzień).
  • Po wieczornym wypróżnieniu długo utrzymywało się kłujące uczucie zaciskania w odbycie (piąty dzień).
  • Kłujące uczucie zamknięcia odbytu, zwłaszcza wieczorem (szósty dzień). [40.]
  • Uczucie gwałtownego zamknięcia odbytu, z pełzaniem, mrowieniem i kłuciem, bardziej podczas chodzenia niż siedzenia (ósmy dzień).
  • Wieczorem kilkakrotnie występowało uczucie, jak gdyby miało dojść do wypróżnienia, któremu towarzyszyło ukłucie biegnące z okolicy pęcherza moczowego do odbytnicy; odbytnica gwałtownie się zamykała i oddawano nieco gazów, lecz dopiero po długotrwałym parciu (szósty dzień).
  • Częste parcie na stolec, które nagle ustępowało (ósmy dzień).

STOLEC

  • Zamiast jednego wypróżnienia były dwa; pierwsze, rano, było niesatysfakcjonujące, lecz stolec nie był twardy; kał był grudkowaty, w kulkach podobnych do odchodów zająca, ale nie twardy, o prawidłowej barwie (piąty dzień).
  • Wypróżnienie, które zwykle następowało rano, wystąpiło teraz około godz. 16, z długotrwałym parciem i wysiłkiem, jak gdyby nie można było wydalić kału z odbytnicy; wypróżnienie było skąpe, twarde, podobne do owczych bobków (szósty dzień).
  • Przed zaśnięciem nastąpiło wypróżnienie, którego połowa była twarda, a reszta miękka i dość rzadka; przez długi czas po oddaniu stolca towarzyszyły mu mrowienie, szczypanie i pieczenie w odbycie (szósty dzień).
  • Wieczorem niewielkie wypróżnienie, początkowo gęste, później rzadkie, lecz nie twarde, z mrowieniem i skurczem odbytu po wypróżnieniu (siódmy dzień).
  • Około godz. 13 niewielkie, na wpół kruche, na wpół prawidłowe wypróżnienie bez trudności (dziewiąty dzień).
  • Około godz. 22 nieco twardy stolec, któremu towarzyszyły, a następnie utrzymywały się pieczenie i bolesność odbytu oraz uczucie, jak gdyby odbyt został wciągnięty w górę do odbytnicy i nadal pozostawało tam coś twardego (dziewiąty dzień).

NARZĄDY MOCZOWE

  • Pieczenie ujścia cewki moczowej podczas oddawania moczu w czasie wypróżnienia (szósty dzień). [50.]
  • Mocz oddany poprzedniego wieczoru zmętniał, jak gdyby był zmieszany z substancją tworzącą na powierzchni cienką błonkę, przypominającą tłuszcz i rozpadającą się na kawałki przy poruszaniu płynem; mocz był jasnożółty, niemal słomkowy (drugi dzień). Oddany mocz był jasnożółty, lecz po godzinie stania na jego górnej powierzchni zdawał się zawisać kłaczkowaty obłok; godzinę później (dwie godziny po oddaniu moczu) obłok ten opadł na dno (trzeci dzień). Mocz oddany wczoraj jest mętny, jak gdyby zmieszany z gliną, a jego powierzchnię pokrywa opalizująca błonka z licznymi czerwonymi ziarenkami; po zebraniu przypominały piasek, a po naciśnięciu nożem wydawały trzaskający odgłos i tworzyły proszek przypominający pył ceglany. Mocz oddany rano na czczo był klarowniejszy niż wczorajszy, lecz zawierał taki sam obłok. Wkrótce po oddaniu mocz stał się mleczny, a po kilku godzinach wytrącił wyraźny kłaczkowaty osad, który po zebraniu na sączku był śluzowaty, różowoczerwony i zmieszany z dużą ilością czerwonego piasku. Część zebrano z sączka i zmieszano w szklanej probówce z kwasem azotowym, który rozpuścił śluz z bezwonnym pienieniem; płyn przybrał wówczas klarowną żółtą barwę, a ziarenka piasku opadły niezmienione na dno. Inną porcję zmieszano w szklanej probówce z kwasem siarkowym, który całkowicie rozpuścił zarówno śluz, jak i piasek, a płyn stał się ciemnobrązowy; nie wystąpiło pienienie, lecz płyn miał silny zapach rozkładającego się moczu. Trzecią porcję zmieszano w szklanej probówce z kwasem solnym, ale nie nastąpiła najmniejsza zmiana (czwarty dzień). Mocz oddany rano był klarowniejszy niż wczoraj i jeszcze zanim ostygł, wytworzył obłok zwisający od górnej powierzchni (piąty dzień). Mocz oddany dziś rano był zdecydowanie ciemniejszy od wczorajszego, lecz nie nadmiernie ciemny; natychmiast po ostygnięciu utworzył się obłok (szósty dzień). Mocz oddany piątego dnia utworzył obłok, ale nie osad; oddany szóstego dnia zachowywał się tak samo, lecz ponownie zawierał czerwony piasek, a obłok zalegający na dnie ukazywał wszędzie liczne ziarenka piasku podobne do żabiego skrzeku; mocz oddany siódmego dnia miał takie same cechy. Mocz oddany wczoraj pozostawał klarowny i nie wykazywał śladów rozkładu, chociaż przez cały czas stał w ciepłym pomieszczeniu (siódmy dzień). Dziś mocz, jeszcze ciepły, utworzył obłok; był klarowniejszy niż piątego i szóstego dnia, lecz ciemniejszy niż piątego i szóstego dnia, a zarazem ciemniejszy niż piątego dnia (ósmy dzień). Mocz oddany wczoraj zmętniał i stał się obłoczkowaty; po dwudziestu czterech godzinach zawierał śluzowaty, kłaczkowaty osad o brudnej różowoczerwonej barwie. Mocz oddany pod wieczór był zupełnie klarowny i cytrynowożółty. Mocz oddany piątego dnia zaczynał się rozkładać, lecz nie był mętny; mocz z szóstego, siódmego i dziewiątego dnia pozostawał niezmieniony; mocz z ósmego dnia oprócz obłoku zawierał białą błonkę, podobną do opalizującej warstewki tłuszczu na powierzchni. Mocz oddany dziś wytworzył obłok, gdy był jeszcze ciepły (dziewiąty dzień). Mocz oddany dziewiątego dnia jest bardzo mętny i obłoczkowaty, z opalizującymi płatkami, które z trudem opadły na dno; zaczął się już rozkładać. Mocz oddany rano, a także mocz z ósmego dnia, nie zaczął się rozkładać. Obłok zalegający na dnie naczynia jest pełen dużych ziaren czerwonego piasku. Mocz oddany dziewiątego dnia ma te same cechy, a ponadto na jego powierzchni znajduje się biała tłusta błonka, w której uwięzły liczne ziarenka czerwonego piasku. Mocz oddany dziesiątego dnia jest taki sam, dość mętny, żółty, zawiera obłok na dnie, lecz bez dostrzegalnego barwnego piasku. Mocz oddany poprzedniego wieczoru jest cytrynowożółty i bardzo mętny (dziesiąty dzień).

NARZĄDY PŁCIOWE

  • Rano, w łóżku, gwałtowne wzwody z silnym pożądaniem płciowym (siódmy dzień).

NARZĄDY ODDECHOWE

  • O godz. 19, bez żadnej widocznej przyczyny, kaszel początkowo suchy, później wilgotny, z łaskotaniem i drapaniem w gardle, które utrzymywały się długo po kaszlu (ósmy dzień).
  • Podczas wdechu powietrze w pomieszczeniu wydawało się bardzo zimne, jak gdyby żuł miętę pieprzową (ósmy dzień).

KLATKA PIERSIOWA

  • Oprócz pieczenia w przełyku, odczuwanego przez cały dzień, występowało uczucie ucisku w okolicy rękojeści mostka; było dokładnie takie jak ucisk wywołany połknięciem zbyt dużego kęsa pokarmu lub dużego kawałka jajka ugotowanego na twardo (piąty dzień).

TĘTNO

  • Tętno 90, twarde i napięte; później 66, słabe, miękkie (szósty dzień); 60 (siódmy dzień); drobne, ściągnięte, twarde, 100; później pełne, duże, 76 (dziewiąty dzień).

KOŃCZYNY GÓRNE

  • W mięśniach zginaczach przedramienia uczucie, jak gdyby miał wystąpić kurcz; przy każdej próbie podniesienia czegoś ciężkiego występował rzeczywisty kurcz, który ustąpił po południu (ósmy dzień).
  • Żyły rąk znacznie rozszerzone.

KOŃCZYNY DOLNE

  • Po południu uczucie ciężkości w kończynach dolnych, jak gdyby były pełne, zwłaszcza podczas wchodzenia po schodach (ósmy dzień).

OBJAWY OGÓLNE

  • Po południu wielkie wyczerpanie, z przeciąganiem kończyn i ziewaniem (siódmy dzień). [60.]
  • Osłabiony, wyczerpany i znużony sennością; musiał położyć się po obiedzie i spać przez kilka godzin; po śnie czuł się nieco pokrzepiony (ósmy dzień).
  • Po południowej drzemce nieokreślone uczucie złego samopoczucia w całym ciele, jak po chorobie lub jak przy przeczuciu gorączki, rodzaj niepewności podczas chodzenia lub poruszania się, ustępujący po poruszaniu się pod wieczór (siódmy dzień).

SEN

  • Przemożna senność i uczucie ciężkości we wszystkich kończynach, z otępieniem głowy (trzynasty dzień).
  • Wieczorem trudno było zasnąć, a w nocy występował niepokój z częstym budzeniem się i przewracaniem z boku na bok oraz nieokreślonymi snami, których po przebudzeniu nie pamiętał (pierwsza noc).
  • Bardzo żywe sny podczas południowej drzemki, bez możliwości przypomnienia sobie snu po przebudzeniu (siódmy dzień).
  • Wieczorem lubieżne sny i polucja (trzynasty dzień).

GORĄCZKA

  • O godz. 17 zrobiło mu się bardzo ciepło przy zwykłej temperaturze panującej w domu, a gorąco zdawało się pełzać po różnych częściach ciała, zwłaszcza po głowie, barkach i klatce piersiowej, z uczuciem, jak gdyby miał wystąpić pot, oraz z wilgotnym czołem; żyły rąk były nabrzmiałe, dłonie piekły i były wilgotne. Bardzo silne gorąco twarzy, jak przy napływie krwi, z pieczeniem zaczerwienionych uszu; twarz łatwo się czerwieniła, a pół godziny później skóra całego ciała była wilgotna, podobnie jak czoło i dłonie; uczucie ciężkości i otępienie głowy (dziewiąty dzień).
  • Wznoszenie się gorąca do głowy z zaczerwienieniem twarzy. Uczucie wzmożonego ciepła w całym ciele, z uczuciem ciężkości; dłonie wydają się przekrwione, pełne i gorące (trzynasty dzień).
  • Podczas jedzenia i po nim uczucie gorąca w całym ciele oraz napływ krwi do głowy, z lekkim wystąpieniem potu na klatce piersiowej, twarzy i dłoniach (czternasty dzień).

MODALNOŚCI

  • Pogorszenie.
  • (W domu), ból głowy.
  • ( Poruszanie głową ), ból głowy.
  • ( Schylanie się ), ból głowy.
  • ( Kichanie ), ból głowy.
  • Poprawa.
  • ( Świeże powietrze ), ból głowy.
  • ( Jedzenie i picie ), pieczenie w przełyku.
  • ( Poruszanie się ), uczucie złego samopoczucia.

Odkryj pełną platformę Similia

Uzyskaj dostęp do 13 klasycznych książek materia medica, 7 klasycznych repertoriów, semantycznego wyszukiwania AI i podstawowego zarządzania przypadkami — bezpłatnie.

Sprawdź cennik