Cantharis vesicatoria

autorstwa Richard Hughes & Jabez P. Dake — Encyklopedia patogenezy leków

Historyczny materiał referencyjny dla praktyków i studentów. Poniższe stwierdzenia odzwierciedlają nauczanie homeopatyczne wskazanego autora i nie stanowią dowodu skuteczności leczenia. Tekst ten nie jest poradą medyczną i nie może zastępować właściwej diagnozy ani opieki.

Tom II — Tekst główny

CANTHARIS.

Cantharis vesicatoria, Geoffr. Mucha hiszpańska. Rząd nat., Coleoptera. I. Próby lekowe.— 1. a. HAHNEMANN przeprowadził próbę lekową nalewki ze sproszkowanych owadów; badani i sposób przeprowadzenia nieznani. Zgłoszono następujące wyniki — częsta mikcja; mocz sączący się guttatim; uciskający, przeszywający ból w szyi pęcherza moczowego; mrowienie i świąd w cewce moczowej po mikcji; ból kłujący w tym miejscu między mikcjami; ból kurczowo-ściągający kończyn, niemal porażenny; ból rwący pleców; uczucie kłucia w oczach, jakby wsypano do nich sól; brak apetytu; osłabienie; krańcowy upadek sił; ponurość; kolka; biegunka bez kolki; uwięzienie gazów w podżebrzach; bezsenność; świąd skóry; lekki nocny pot. (Fragmenta de Viribus, 1805.) b. W pierwszych h. uczucie słabości narządów płciowych. Po kilku h., w n., gorąco całego ciała, zwłaszcza odbytu i narządów płciowych. Po 2 h. uwięzienie gazów pod krótkimi żebrami; gazy bardzo cuchnące. Po 3 h. ból ciągnący w powrózku nasiennym podczas oddawania moczu. Po 4 h., w n., bezbolesny świąd, raz na głowie, innym razem na stopie. Po 6 h. szczypiący ból podniebienia, zwłaszcza po jedzeniu; ból ciągnący w powrózku nasiennym podczas oddawania moczu. Po 10 h. silne ukłucia od ujścia cewki moczowej do odbytu, e. i n. Po 12 h. cewka moczowa boleśnie wrażliwa. Po 18 h. ból ciągnący w kościach dłoni i przedramienia. Po 20 h., w m., niepokój, jakby oczekiwał czegoś ważnego. Po 24 h. cewka moczowa silnie podrażniona i zwężona, wskutek czego mocz płynie cienkim strumieniem; pieczenie przy ujściach pęcherzyków nasiennych do cewki moczowej podczas stosunku i po nim. Po 72 h. ból ciągnący w prąciu, plecach i udach, ustępujący po oddaniu gazów górą lub dołem. W pierwszych dniach, w poprzek kości krzyżowej, przy ruchu ból jak po urazie. I TOM II.

Po 3 d., idąc pod górę, traci oddech, odczuwa wrzenie w klatce piersiowej i robi mu się niedobrze. Obfite pocenie się podczas chodzenia. Po 4 d. krwawy wyciek śluzowy. Po 9 d. śluzowaty stolec z domieszką krwi. Bez podania czasu — kilka h. po wstaniu, w m., bardzo wyczerpany umysłowo; do głowy napływa mu wiele myśli, których nie może się pozbyć; w n. splątanie w głowie z pulsowaniem w czole przez wiele h. Zawroty głowy i uczucie słabości w głowie. Przy schylaniu się twarz natychmiast bardzo czerwona, krew gwałtownie uderza do głowy; twarz gorąca w pozycji siedzącej, lecz nie podczas chodzenia. Ból głowy ściskający i rwący, tylko przy ruchu; podczas schylania się i obracania głowy uczucie, jakby coś wznosiło się od karku i wypychało głowę do przodu, a wszystko zdawało się wychodzić przez czoło. Tnąco-przeszywający ból głowy, który go budzi. Budzi się w n. z bólem głowy; parcie na zewnątrz w czole, ustępujące po podniesieniu się do pozycji siedzącej w łóżku. Świąd czoła. Pryszcz na policzku w pobliżu kąta ust, z bólem z uczuciem napięcia, gdy nie jest dotykany, oraz bólem palącym przy dotyku. Szczypanie w oczach jak od znajdującej się w nich soli. Na świeżym powietrzu z oczu płyną łzy, musi je zamykać; po otwarciu brzegi powiek są bolesne jakby pozbawione naskórka. Przyćmienie wzroku; musi silnie natężać oczy, aby dobrze widzieć przedmioty bliskie lub odległe. Głęboko osadzony pryszcz na policzku, swędzący przy dotyku. Krosty na brodzie, palące przy dotyku. Pryszcz z boku szyi z bólem palącym. Uczucie zwężenia w krtani. Niechęć do tytoniu. Nieprzyjemny smak w m. Nudności i wstręt do jedzenia. Jadłowstręt. Brak apetytu e. i m.; nic nie smakuje. Kolka; pojedyncze, szybkie uszczypnięcia po prawej stronie brzucha, bardziej zewnętrznie, podczas stania. Biegunka bez bolesnego parcia. Pieczenie i skręcanie w brzuchu, dopóki nie wypróżni się dwukrotnie, w m. Ból palący nad pępkiem przy kaszlu, kichaniu i wydmuchiwaniu nosa, z silnym gorącem w brzuchu; bólowi temu odpowiadają zewnętrznie żółte plamy, które przy dotyku raczej kłują, niż pieką. Częste parcie na stolec ze skąpym oddaniem kału. Cztery zwykłe stolce w ciągu d. Dwa płynne, żółte stolce w ciągu d., a po każdym stolcu ból tnący brzucha i szczypiący ból odbytu bez parcia. Częste parcie na stolec. Rzadki stolec ze znacznym podrażnieniem odbytnicy. W ciągu jednej h. siedem stolców z białego, gęstego śluzu, przypominającego zeskrobiny z jelita, ze smugami krwi. Świąd nad odbytem, w okolicy kości guzicznej. Częste parcie na mocz. Silne parcie na oddawanie moczu. Mocz oddawany kroplami. Musi wstawać dwa razy w n., aby oddać mocz. W n. silny wzwód, podczas którego na całej długości cewki moczowej występuje ból ściągający i ból jak od otarcia. Ujście cewki moczowej objęte stanem zapalnym. Cewka moczowa obrzęknięta od wewnątrz. Prącie obrzęknięte. Obrzęk wędzidełka napletka. Mocz płynie węższym, rozdzielonym strumieniem i z trudnością, zwłaszcza o 9 a.m. Za każdym razem, gdy oddaje mocz, w żołędziowej części cewki moczowej ma uczucie, jakby mocz tam utknął i nie mógł wypłynąć, oraz ból uciskający w tym miejscu, a mimo to mocz płynie bez przeszkód. Po oddaniu moczu wypływa jeszcze kilka kropli wodnistej krwi. Czasami w cewce moczowej występuje ból przeszywający, a podczas oddawania moczu — pieczenie. Parcie na mocz poprzedza uciskający, przeszywający ból w szyi pęcherza moczowego; pomimo ciągłego parcia wydala się tylko kilka kropli. Mocz wydaje mu się gryzący. Mrowienie i świąd w cewce moczowej po oddaniu moczu. Szczypiący ból w cewce moczowej podczas oddawania moczu. Ból tnący biegnący z pleców i brzucha przez cewkę moczową.

Żółta wydzielina rzeżączkowa, barwiąca bieliznę na żółto. Przy każdym wypływie wydzieliny rzeżączkowej występuje ucisk w cewce moczowej. Nocny wytrysk nasienia. Sztywny wzwód prącia, n. Pot narządów płciowych. Gdy oddaje mocz, jest jednocześnie zmuszony udać się na stolec, lecz nic nie wydala; parcie na stolec ustaje jednak po opróżnieniu pęcherza. Przed miesiączką pieczenie podczas oddawania moczu i biały osad w moczu. Po miesiączce przez trzy d. z pochwy wydala się śluz z domieszką krwi. Chrypka osadzona w klatce piersiowej. Uczucie suchości w gardle przez kilka d. Pryszcz na mostku, przy dotyku bolesny jak otarcie. Kaszel w m. po wstaniu, z trudnym odkrztuszaniem. Kaszel z bólem brzucha. Między łopatkami, ku dołowi, przy każdym ruchu dość uporczywe kłucie, jakby coś uległo zwichnięciu. Ból rwący pleców, zwłaszcza w m. Kłująco-łaskoczące uczucie w dole pachowym. W zgięciach obu łokci świąd z mrowieniem. Na pośladku duży pryszcz z bólem palącym przy dotyku. Swędzący obrzęk paliczka bliższego palca. Ból ciągnący w dołach podkolanowych. Drżenie kolan podczas schodzenia ze schodów. Tuż nad stawem skokowym, na kości piszczelowej, uczucie, jakby ciało i skóra oddzieliły się od kości, niewyczuwalne przy dotyku, przez 14 d. Ból ciągnący, niemal porażenny, w kończynach. Uczucie suchości w stawach rąk i nóg przez 12 d. Świąd skóry. Tu i ówdzie na skórze palące i nieco swędzące rwanie. W m. bardzo senny i bliski omdlenia. Lekki nocny pot. Gorąco z pragnieniem i uogólnionym zaczerwienieniem. Leżąc, siedząc i chodząc, mówił wiele niespójnych rzeczy o swoich interesach i o ludziach od dawna nieżyjących. Osłabienie i upadek sił. Bezsenność. Drażliwy nastrój. Łatwo się wzburza pod wpływem zniewag. Opryskliwy tylko w m. po wstaniu. Wewnętrzny lęk, utrata pewności siebie, jak w hipochondrii, po południu. Nie zaznaje spokoju, ciągle szuka innego miejsca, a zarazem odczuwa wewnętrzne gorąco w głowie. Uparty i przekorny nastrój, po południu. (Archiv, xiii, 1, 157.) 2. BAUDIS.*— Niepokój; pobudzony nastrój; zawroty głowy; bóle głowy; pieczenie oczu; gorąco twarzy; bóle dziąseł; migdałki nieco zmienione zapalnie; pieczenie w gardle podczas połykania; obfite wydzielanie śliny; pieczenie przy ujściu żołądka i w samym żołądku; bóle jelit; twardy stolec z wypadaniem odbytnicy; parcie na stolec; oddawanie białego moczu; silne pieczenie podczas mikcji, a następnie wzdłuż cewki moczowej; ujście cewki moczowej jakby objęte stanem zapalnym; utrzymujący się priapizm z nieco bolesnym odczuciem (przez 3 h.); natychmiast po przyjęciu krótkie napady suchego kaszlu, wywołane łaskotaniem w krtani, z przyspieszonym oddechem i pewnego rodzaju zwężeniem klatki piersiowej, a także tchawicy; pieczenie w klatce piersiowej; mało snu; lubieżne sny; gorąco całego ciała; suchość skóry; słabsze tętno. (HARTLAUB u. TRINKS, Arzneimittellehre, i.) 3. ΒΕΤΗΜΑΝΝ.— Wszystko oddziałuje na niego głębiej niż zwykle, tak że nie potrafi powstrzymać ciągłego biadolenia (2nd d.); gdy chce się nad czymś zastanowić, myśli natychmiast go opuszczają; wpatruje się nieruchomo i w milczeniu w jakiś przedmiot (którego jednak prawie nie dostrzega) i z trudem zdobywa się na wypowiedzenie kilku spójnych słów (2nd d.); w m. znaczne osłabienie władz umysłowych (2nd d.); podczas chodzenia w * Do wszystkich tych patogenez C. zawartych w dziele Hartlauba i Trinksa odnosi się ten sam opis; podano, że obserwowano je u osób zdrowych, i jest to wszystko, co o nich wiemy.—Eds.

na świeżym powietrzu zawroty głowy, z przejściowymi napadami utraty przytomności, nawracającymi kilka razy w ciągu godz. i z towarzyszącym wrażeniem mgły przed oczami (1. dzień); zamroczenie w czole, a także lekki ucisk i ciągnięcie w tej okolicy (12 godz.); ból ciągnący po l. stronie głowy i w czole; ból rwący w przedniej części głowy oraz (2. dnia) w obu skroniach; ucisk w oczach; ból rwący w prawym oku i za nim (1 godz.); chorobliwy wygląd, zapadnięta, blada twarz; mimo braku uczucia głodu ma ochotę jeść raz to, raz tamto (1. dzień); wzmożone pragnienie (6 godz.); nudności (2. dzień); tępy ucisk w żołądku, odczuwany najsilniej, gdy żołądek jest pusty (2. dzień); ból tnący w żołądku (godz.); ból ciągnący; uczucie osłabienia (2. dzień); zaparcie — aby doprowadzić do wypróżnienia, musi przeć znacznie silniej niż zwykle, a mimo to wypróżnienie jest niedostateczne (3. dzień); wodnista biegunka; ciągnięcie i ból rwący w okolicy łonowej; rano mniej moczu niż zwykle (2. dzień); przez cały dzień nie może utrzymać w pęcherzu więcej niż łyżki moczu bez wystąpienia parcia na jego oddanie; podczas porannego oddawania moczu wystąpiło uczucie napięcia wzdłuż cewki moczowej, jakby przepływ moczu został zahamowany (2. dzień); ból rwący w klatce piersiowej, zwłaszcza w okolicy serca (godz.); kłucia po prawej stronie klatki piersiowej; ból uciskający po obu stronach, pod żebrami (2 godz.); ból ciągnący w okolicy serca; ból uciskający w kości krzyżowej przez 2 dni; ból rwący w łopatce (1 godz.) i w dole pachowym; ból ciągnący w l. łopatce (2 godz.); ból rwący w l. ręce (2 dni), w l. kciuku (1 godz.); znaczne osłabienie, zwłaszcza nóg, jak przed nadejściem lekkiej gorączki; rano pozostaje w łóżku dłużej niż zwykle (2. dzień); rano obfity pot na dolnej części ciała. (Ibid.) 4. HARTLAUB.—a. Zamroczenie głowy, a zwłaszcza pewnego rodzaju ciężar na szczycie głowy (godz.); godna uwagi suchość w ustach i nosie, również suchość gardła z okresowym kłuciem w nim (1. godz.); odbijania (godz.); silne, lecz niebolesne pieczenie w żołądku, z winnym smakiem w ustach (przez całe przedpołudnie pierwszego dnia); stolec skąpy, dość twardy i oddawany z trudnością, z bólem tnącym w odbytnicy (1. dzień); kilkakrotnie w ciągu dnia bezbolesna biegunka kałowa; pewnego rodzaju porażenie szyi pęcherza — mocz wypływa bez najmniejszej siły wydalającej; stan utrzymuje się przez pewien czas i nasila tak, że mocz z trudem można zatrzymać bez świadomego wysiłku (1. dzień); czerwonawy mocz; rano w łóżku, podczas czuwania, z wiotkiego prącia wydziela się, niemal bez czucia, znaczna ilość prawidłowego nasienia; to samo powtarza się po 24 godz. (u krzepkiego młodego mężczyzny); wystąpił silny nieżyt (2. dzień), cechujący się powstawaniem dużej ilości lepkiego śluzu w nosie, bez kichania, chrypką i bolesnym odrywaniem tej wydzieliny z klatki piersiowej, a także (czego nigdy nie doświadcza przy przeziębieniu) nocnymi, suchymi, tnącymi kłuciami wzdłuż tchawicy; łaskotanie wywołujące kaszel; wkrótce po przyjęciu dawki duża ilość lepkiej flegmy z krtani i tylnych nozdrzy, a wraz z nią trudny, uciskany oddech, częściowo — jak się wydawało — wskutek skurczu krtani i tchawicy, częściowo zaś wskutek suchości nosa; ponadto silne kołatanie serca przez kilka min.; delikatny, lecz ostry ból ciągnący, biegnący w dół wąską linią głęboko w prawych mięśniach karku (2 godz.), oraz delikatne kłucia w skórze szyi. (Ibid.) b. W ciągu godz. bezprzyczynowy lęk psychiczny, narastający z godziny na godzinę do tego stopnia, że chory czuje się tak, jakby popełnił morderstwo; wydaje się, że lęk pochodzi z żołądka; po 2 godz. dołącza się drżenie całego ciała, utrzymujące się podczas chodzenia na świeżym powietrzu; głowa ciężka i zamroczona; ból głowy od czoła ku skroniom; uciskowy ból głowy nad nosem; rozszerzone źrenice,

z niewyraźnym widzeniem; dzwonienie i buczenie w obu uszach; ból w l. brwi, jakby uciskał ją tępy przedmiot; przelotny, kłujący ból nad nasadą nosa; drganie dziąsła przy l. górnym kle; długotrwałe pieczenie języka i podniebienia (1 godz.); piekące, drapiące uczucie w gardle oraz słodkawy, wstrętny smak na języku i w całej jamie ustnej; ślina o takim samym smaku wypełnia usta i musi być wypluwana przez d godz. (godz.); chce mu się odbić, lecz nie może; wzmożone pragnienie i wypijanie dużej ilości płynów, bez proporcjonalnego zwiększenia ilości moczu, który po spożyciu płynów pojawia się później niż zwykle; nudności, jakby miał zwymiotować; w okolicy żołądka nieopisane doznanie — odczuwa głód, choć w rzeczywistości głodny nie jest; uczucie pełności z uciskiem w żołądku; wydaje się, że odbicie przyniosłoby ulgę, lecz nie może go wywołać (godz.); niezwykła pełność w okolicy żołądka, z lękiem i niepokojem (1 godz.); długotrwała kardialgia; kłujący, tnący ból przeszywający plecy i brzuch, szybko ustępujący (9 godz.); brzuch silnie wzdęty, z ruchami wewnątrz, jakby przemieszczały się gazy; w późnych godzinach wieczornych w okolicy nerek utrzymuje się tępe uczucie bólu; przelewanie w brzuchu (1 godz.); odchodzi dużo gazów; swędzenie w końcowym odcinku cewki moczowej, chwilami niemal tnące, bez jakiegokolwiek doznania rozkoszy; silny, kłujący ból w l. części klatki piersiowej, w okolicy serca lub w samym sercu (5 godz.); znaczne osłabienie, jak po dużym wysiłku fizycznym; przez całą noc bardzo lękowe sny; przez całe popołudnie uczucie gorąca jak po szybkim marszu w upalny dzień, z zaczerwienieniem twarzy i wzmożonym wydzielaniem przez skórę. 5. HERING. (Ibid., From ii, 219.) Wyziewy,—łzawienie i napięcie górnych powiek; natychmiastowe parcie na mocz; jeśli mocz w ogóle wypływa, to w małej ilości i z przerwami. Zapalenie brzegu prawego skrzydełka nosa, zwłaszcza w kierunku czubka, o nieregularnym przebiegu, czerwone i lśniące, z niewielkim obrzękiem i pewną bolesnością (po kilku godz.; ustąpiło dopiero 2. dnia); o godz. 3 rano ból górnej części nosa, jakby została uciśnięta, następnie napięcie oraz różycopodobne zapalenie i obrzęk od grzbietu nosa po oba policzki, zwłaszcza prawy; zabarwienie znika pod uciskiem i równie szybko powraca, a policzek jest twardy w dotyku — wszystko to wystąpiło 30. dnia, nasiliło się 31., a ustąpiło 32. dnia z niewielkim złuszczaniem (po kilku tygodniach, bez uchwytnej przyczyny, podobne zapalenie, zwłaszcza prawej części górnej wargi oraz wnętrza i czubka nosa); po 6 godz. mały pęcherzyk na dziąśle z czerwonymi punktami, który po 15 godz. znika, pozostawiając jedynie czerwoną plamkę; jednocześnie górna warga jest znacznie obrzęknięta, lecz tylko nieznacznie bolesna; na dziąśle nad l. górnym siekaczem pojawia się czerwony, nieco bolesny punkt, który stopniowo staje się coraz boleśniejszy, aż wreszcie przybiera postać małego, okrągłego, objętego stanem zapalnym, wyniosłego miejsca o żółtawoczerwonym wyglądzie, tkliwego i bolesnego przy ucisku — wraz z tym obrzęk całej górnej wargi; po kilku tygodniach przetoka zębowa utrzymująca się przez kilka tygodni — czerwona plamka nad zębem (obecnie próchniczym) ma pośrodku otwór, z którego przy ucisku wydobywa się ropa; podczas głodu pewnego rodzaju ból w gardle (4. dzień); pewnego rodzaju niepełne odbicie, niemal jak czkawka, które przechodzi z gardła do żołądka (3. dzień przed obiadem); lekkie bóle nad spojeniem łonowym i biegnące w dół wzdłuż moczowodów, stale się nasilające (5 godz.); ból tnący i kurczący, biegnący od moczowodów w dół ku prąciu, niekiedy z zewnątrz do wewnątrz, nieco łagodzony uciskiem żołędzi; częste oddawanie skąpego, wodnistego moczu, początkowo bez bólu, lecz pod koniec z silnym bólem tnącym,

w ostatniej fazie mocz wypływa guttatim albo słabym, przerywanym strumieniem; gdy idzie oddać mocz, z wielkim trudem powstrzymuje jego przedwczesne wypłynięcie; parcie na mocz jest znacznie silniejsze podczas stania, a zwłaszcza chodzenia, niż podczas siedzenia (5 godz.); po 24 godz. mocz znów ma ciemniejsze zabarwienie, a ból przy mikcji jest mniejszy; w moczu oddanym w pierwszych godzinach, po jego odstawieniu, unosiła się pewna ilość nitkowatego śluzu; po raz pierwszy po 4–5 godz. wystąpiły lekkie bóle przy mikcji i narastające parcie na mocz; ból przy mikcji występuje tylko pod koniec aktu i jest tym mniejszy, im więcej moczu zostaje oddane; lekka sztywność klatki piersiowej, niewpływająca na oddychanie (3 godz.); jeśli stłucze sobie jakiekolwiek miejsce, przez pewien czas odczuwa w nim pieczenie. (Ibid., i.) 6. NENNING.—Depresja, drażliwość (zwłaszcza podczas bólów), niepokój, zawroty głowy; bóle głowy wszelkiego rodzaju i we wszystkich jej częściach, między innymi bolesne bóle rwące na szczycie głowy, z wrażeniem, jakby pociągano ku górze pasmo włosów; przerywane, bolesne szarpnięcia, raz w prawym potylicy, raz na zewnętrznej powierzchni l. kolana, długotrwałe, zawsze występujące naprzemiennie i nieustępujące po rozcieraniu (2 ) godz.); napływ gorąca do głowy, ze spoconymi dłońmi, w których odczuwa pieczenie (1 godz. po obiedzie); drganie powiek, gryzienie i pieczenie oczu, widzenie na żółto przez godzinę; z obu uszu często, naprzemiennie, wydobywa się gorący opar; częsty, bolesny ból rwący w prawym wyrostku sutkowatym poniżej ucha, jak od noża, nieustępujący po rozcieraniu, z czołowym bólem głowy, jakby spoczywał tam ciężar (godz.); bóle rwące w obrębie twarzy i uczucie gorąca w niej; żółtawe zabarwienie twarzy i oczu (10. dzień); zapadnięta twarz hipokratesowa; śmiertelnie blada twarz, suchość warg i gardła podczas bólów i po nich (2. dzień); bezbolesny ropień dziąsła, z którego wydobywa się jedynie skrzepła krew; lepkość w ustach, biały język, krew w ustach; odbijania, nudności i skłonność do wymiotów; rozmaite bóle żołądka i brzucha; ostre kłucie po prawej stronie klatki piersiowej, następnie ból rwący między łopatkami, potem ostre kłucia w prawym barku, następnie takie same kłucia w prawym podżebrzu i łopatce, powracające do podżebrza; twarde stolce z parciem, po których następuje pieczenie; zwykłe objawy ze strony układu moczowego, zimne dłonie i stopy przy strangurii; pieczenie żeńskich zewnętrznych narządów płciowych; napięcie i skurcz przedniej części klatki piersiowej, z dusznością i kłuciami w całej klatce piersiowej, od godz. 11 rano do 8 wieczorem, przejściowo łagodzone leżeniem (kłucia w obrębie klatki piersiowej wymieniane są często); mnóstwo bólów bez cech swoistych w plecach i kończynach; u jednej osoby uczestniczącej w próbie lekowej świdrujące i rwące bóle z kłuciami, raz w obu kolanach, raz tylko w prawym, rozchodzące się w dół ku stopom i w górę ku biodrom, najpierw po prawej, następnie po l. stronie, nieustępujące po kamforze, lecz łagodzone ciepłymi, suchymi okładami; całe ciało wydaje się gorące i obolałe; świąd i wykwity grudkowe; znaczne osłabienie; bezsenność albo niespokojny sen z marzeniami sennymi; gorączkowe uczucie zimna albo gorąca. (Ibid., i.) 7. RÜCKERT. Skurczowe kłucia, ciągnące w dół od brwi ku brodzie, oraz uczucie gorąca w podniebieniu, jakby zjadł coś parzącego (1. dzień); kłucie na czubku języka, jakby został ugryziony (tego samego dnia); obrzydliwy, odrażający smak w ustach przez kilka kolejnych popołudni; przy lekkim, lecz dość nagłym obróceniu ciała, podczas oddychania silne kłucie po l. stronie pod pachą, przeszywające całe ciało, zupełnie jakby ktoś nagle i gwałtownie przebił go cienką włócznią, na chwilę wstrzymujące oddech; po drugiej stronie wystąpiło tylko raz, było mniej silne i pojawiło się nie podczas oddychania ani ruchu, lecz w spoczynku (2. dzień);

niemal stały ból tnący w kości krzyżowej, zwłaszcza podczas siedzenia (1 d.); kłucie w kościach prawego barku, przeszywające na wskroś; ból i napięcie w małym palcu przez kilka d.; bóle kolan, jakby były obrzęknięte, utrudniające ruch, przemijające w l., a w r. utrzymujące się przez kilka d.; całe ciało wydaje się pozbawione stawów i ciężkie, wchodzenie po schodach jest bardzo uciążliwe, nogi sprawiają wrażenie wypełnionych ołowiem (przez 8 d.); po każdym aktywnym lub długotrwałym ruchu całe ciało mocno się rozgrzewa; robi się gorące także w innych porach, zwłaszcza po południu; niespokojne pulsowanie tętna w całym ciele, tak że kończyny drżą, przez kilka d. (Ibid., i.) 8. SCHRETER. Objawy pominięto jako pochodzące z wątpliwego źródła i będące w najlepszym razie jedynie powtórzeniem objawów Nenninga.—RED.] (Ibid., ii.) 9. a. 19 kwietnia dziewięciu młodych mężczyzn w różnym wieku, różnego wzrostu i budowy ciała przyjęło o 8 a.m. 5 centigr. (1 gr.) sproszkowanego C., zmieszanego z proszkiem ze słodkich migdałów. Po 2 h. tętno zwolniło o kilka uderzeń. U pięciu zwiększyła się ilość moczu, jeden odczuwał niewielkie nudności. O 10 a.m. przyjęli drugą taką samą dawkę. O 12 w południe tętno u niektórych było wolniejsze, u innych przyspieszone, a u większości pozostawało bez zmian. Wszyscy mieli silne parcie na mocz, mniej lub bardziej dotkliwe szczypanie w cewce moczowej oraz uczucie zaciskania w okolicy prostaty. Przyjęli trzecią taką samą dawkę. O 6 p.m. tętno u wszystkich było szybsze. Mocz był obfity, a szczypanie w cewce moczowej nasiliło się u tych, którzy mało pili. Jeden miał lekką kolkę oraz świąd odbytu z parciem naglącym. Wszyscy skarżyli się na ogólne osłabienie i obficie się pocili. Następnego m. podali, że w n. ich tętno było bardzo wolne i czuli się bardzo słabi. Szczypanie w cewce moczowej prawie ustąpiło w e., lecz jednemu z nich bardzo dokuczało w n. i z jego cewki moczowej wypłynęło kilka kropli krwi. Inny odczuwał w n. skrajne wyczerpanie i przenikliwe zimno; nie mógł się rozgrzać mimo nałożenia na siebie wielu okryć. Wszyscy obficie pocili się aż do następnego d., kiedy czuli się już zupełnie dobrze.

b. 21 kwietnia siedmiu młodych mężczyzn przyjęło między 6 a 8 a.m. od 1½ gr. do 2 gr. sproszkowanego C. O 10 a.m. tętno było nieznacznie wolniejsze; u dwóch było nieco szybsze, lecz wyraźnie bardziej miękkie niż wcześniej. Każdemu podano kolejny 1 gr. W południe tętno było jeszcze wolniejsze. Niektórym podano trzecią dawkę 1 gr., innym 1½ gr., tak że każdy przyjął łącznie 4 gr. O 3 p.m. tętno u wszystkich było znacznie wolniejsze i stan ten utrzymywał się do następnego d. Wszyscy pili obficie i dzięki temu uniknęli dolegliwości ze strony układu moczowego, których wcześniej doświadczyli po mniejszej dawce. Tylko dwóch skarżyło się na niewielkie dolegliwości. U wszystkich wystąpiło obfite oddawanie moczu i pocenie się. W e. wszyscy skarżyli się na skrajne osłabienie. Utrzymywało się ono przez n. U niektórych apetyt był zwiększony, u innych zmniejszony, a niektórzy mieli obfite wypróżnienia. (GIACOMINI, Traité phil. et expérim. de Mat. Méd. et de Thérap., w przekładzie zamieszczonym w Encyclop. des Sc. Méd., 2nd div., Mat. Méd. et Thérap., s. 149.) 10. a. 14 listopada, 2 drachmy 3rd dil. 4 razy dziennie. Luźny stolec, mocz 33 oz.—15., 2 drachmy 2nd dil. 4 razy w d. Mocz 30 oz.—16., 2 drachmy 2nd dil. dwukrotnie. Polucja w n. Następnego m. bardzo słaby; wkrótce po wstaniu z łóżka musiał się położyć i zapadł w niespokojny, niepokrzepiający półsen. W n. wiele żywych, chaotycznych snów. Obudził się z uczuciem głodu. Mocz 34 oz.—18., 25 dr. 1st dil. Mocz

35 oz.—19., dwukrotnie 30 dr., jeden raz 50 dr., 1st dil. Początkowo nie mógł zasnąć z powodu pobudzenia, później miał żywe, chaotyczne sny. Mocz 48 oz. W południe, po upływie 14 h. od poprzedniego oddania moczu, wystąpiło bardzo naglące parcie na mocz.—20., m. i e., 50 dr., 1st dil. O 11 p.m. bardzo bolesny, tętniący ból po prawej stronie kręgosłupa, w miejscu przyczepu jedenastego i dwunastego żebra; okresami ustępował, lecz powracał przy każdym ruchu i nasilał się, promieniując pojedynczymi zrywami do prawego uda. Jednocześnie pieczenie w przedniej części cewki moczowej, jak gdyby pozostawała w niej kropla moczu. Mocz 39 oz.—21., 3 razy po 50 dr., 1st dil. Po pierwszej dawce, m., lekkie nudności z mdłym smakiem i suchością gardła. Mocz 34½ oz. Następna n. bardzo niespokojna; z powodu niespokojnych myśli długo nie mógł zasnąć. Po krótkim śnie bardzo przykry koszmar, co było zupełnie niezwykłe. Podczas próby lekowej rozcieńczeń sp. gr. moczu wahał się od 1005 do 1034. Bezpośrednio po oddaniu mocz często był mętny i bezbarwny, często wytrącał drobny biały osad, a jego powierzchnię pokrywała cienka, lśniąca błonka. b. 22 listopada, 9.30 a.m., 6 dr. tinct. w wodzie. Natychmiast mdły smak, jak słodki ser.—23. Mocz początkowo przejrzysty, wkrótce stawał się mętny. Wyglądał na bardzo chorego; oczy matowe, otoczone ciemnymi obwódkami.—24., 7, 9 i 11 dr. Po ostatniej dawce, o 8 p.m., przerażający ból głowy, nasilający się przy każdym ruchu; ucisk po prawej stronie szczytu głowy występował naprzemiennie z bolesnym tętnieniem. Brak apetytu na kolację. Tętno szybkie i pełne. Głowa paląco gorąca. Mocz 42 oz. Mocz oddany po południu i w e. był przejrzysty jak woda, sp. gr. 1026–1023, lecz ciemny mocz z m. miał sp. gr. tylko 1014 i 1015.—25., m. 15, e. 20 dr. Mocz 33 oz., zupełnie bezbarwny, lecz o wysokim sp. gr.; pieni się podczas oddawania. W n. wiele chaotycznych snów. Polucja bez snu.—26., m. 18, po południu 22, e. 25 dr. Mocz 43 oz., oddany zaledwie 3 razy, przejrzysty jak woda, sp. gr. 1028 i 1020.—27., m. i e., 30 dr. Brak stolca. Mocz 35 oz., nieco ciemniejszy niż wczoraj.—28., m. 40, po południu i e. 50 dr. W ciągu d. dużo bezwonnych gazów. Mocz 35 oz., bezbarwny, mętny już podczas oddawania. Temperatura przeciętnie o 0,2° niższa od prawidłowej. c. 29 listopada, 4 razy po 2 gr. 2nd trit. Niezwykle dużo gazów. Mocz 59 oz. w 5 mikcjach.—30., 4 razy po 4 gr. 2nd trit. Mocz 32½ oz.—1 grudnia, 4 razy po 10 gr. 2nd trit. Znaczne osłabienie w kości krzyżowej ze swoistym bólem uciskającym w okolicy ostatnich żeber z tyłu podczas siedzenia. Mocz 35 oz.—2. Bez leku. Mocz 35 oz.—7., m., 20 gr. 2nd, e. 5 gr. 1st trit. Mocz 38 oz.—8., m. i e., 5 gr. 1st trit. Mocz 34 oz.—9., m., 5 gr. 1st trit. Mocz 37 oz., sp. gr. od 1018 do 1039, średnio 1025,7; zawsze ciemno zabarwiony. d. 9 grudnia, e., 1 gr. sproszkowanego C. roztartego z cukrem mlecznym. Po 1 h. swoisty ból podczas oddawania moczu, jak gdyby wydalenie moczu było niemożliwe, z nieprzyjemnym uciskiem w okolicy pęcherza.—10., o północy 1 gr. O 3.30 a.m. obudził się z parciem na mocz. Oddał kilka oz. moczu, po czym pozostało bardzo bolesne pieczenie w cewce moczowej; nie mógł pozostać w łóżku, a siedzenie przynosiło pewną ulgę. Musiał oddawać mocz co 2–4 min., z niemal nieznośnymi bólami. Znaczną ulgę przyniosło szybkie wypicie 3 szklanek zimnej wody. Wywołało to obfitą mikcję i złagodzenie bólu. Spał dość dobrze, lecz za każdym razem, gdy się budził, był zlany potem. Przez cały następny d. oddawanie moczu było bolesne i

występowały bardzo silne bóle nerek. Mocz oddany w n. nie zawierał białka, lecz był pełen śluzu; w następnych dniach mocz zawierał dużo śluzu. W n. 11. wystąpiła polucja. Przez 2 d. z cewki moczowej wydzielał się lepki, bezbarwny płyn — wydzielina prostaty. Następnej n. polucja. Podczas tej próby lekowej każdego m., natychmiast po wstaniu, występowały bardzo silne i długotrwałe erekcje, co było zupełnie niezwykłe. Smegma preputii, wcześniej obfita, zanikła całkowicie. Po zakończeniu próby lekowej pojawiła się ponownie w dawnej ilości. Od początku grudnia często odczuwał w ciągu d., lecz zwłaszcza w e. podczas siedzenia, doznanie po lewej stronie kręgów lędźwiowych, na obszarze wielkości dłoni, jakby robiło mu się tam zimno i pojawiała się gęsia skórka; w tym samym miejscu odczuwał również bardzo silne i męczące mrowienie. Objaw ten ustąpił dopiero pod koniec grudnia. (BÄHR, Z.f. Hom. Kl., iv, 121, 133.) 11. Zatrucia.—1. Mężczyzna, æt. 21, cierpiący od chłopięcych lat na padaczkę, przyjął nadmierną dawkę tinct. Natychmiast wystąpiło pieczenie warg, języka i podniebienia; w ciągu kilku h. błona śluzowa uległa zapaleniu i obrzękła, po czym wystąpiło nadmierne ślinienie. Sporadycznie miał bóle tnące w żołądku i okolicy pępkowej. Po 3 d., o 11 p.m., wystąpiły bardzo silne drgawki i gwałtowne majaczenie. Drgawki czasami ustępowały, lecz majaczenie nie; napady drgawek często trwały godzinami albo przybierały na przemian postać opisthotonos, emprosthotonos i trismus. Wyraz twarzy zdradzał przerażenie i rozpacz, włosy stały dęba, oczy były szeroko otwarte, błyszczące i konwulsyjnie wykrzywione; tętno i czynność serca pozostawały prawidłowe. Mięśnie brzucha napinały się przy najlżejszym dotknięciu. Drgawki bywały uogólnione, z głową odciągniętą ku tyłowi, i kończyły się omdleniem oraz osłupieniem. Na sam widok wody występował skurcz gardzieli. Po 8 h. napady stały się mniej gwałtowne. Skarżył się wówczas na bardzo silne bóle podniebienia, które — jak stwierdzono — było objęte stanem zapalnym; po pewnym czasie zdołał przełknąć nieco oleju, a później odzyskał świadomość. (GIULIO, Mém. de l'Acad. de Turin, 1802; za Wibmerem.) 2. Silna dziewczyna, æt. 15, połknęła około 8 gr. proszku C.; po kilku h. wystąpiły ostre bóle w podbrzuszu, z pieczeniem i świądem narządów płciowych oraz stałym parciem na mocz, który mogła oddawać tylko z wielką trudnością, kroplami. Po kilku chwilach wystąpiły bardzo silne drgawki i wykrzywienie kończyn; krzyczała i straciła świadomość. Następnego d. skarżyła się na ból podczas oddawania moczu oraz przeszywający ból w cewce moczowej; mocz był czerwony, a na jego powierzchni znajdowały się drobne czarne błonki. (PIQUET DE LA HOUSSETTE, u Orfili, op. cit.) 3. Młody mężczyzna połknął jedną drachmę sproszkowanych much. Wkrótce odczuł ból palący w gardle i żołądku, później także w podbrzuszu, z silnym priapizmem; głos słaby, oddychanie utrudnione, tętno małe, ściągnięte; wielkie pragnienie, lecz przełyk był tak silnie zaciśnięty, że nie mógł przełknąć ani kropli. Wkrótce ogarnęła go groza na widok płynów, ból się nasilił, wystąpiło parcie naglące na stolec i bolesne parcie na mocz, lecz poza kilkoma kroplami krwi nie wydalił nic ani z cewki moczowej, ani z odbytnicy. Podano oleiste wlewki i inne środki osłaniające. Następnego d. nadal skarżył się na ból i uczucie gorąca w jelitach; sporadycznie występował priapizm oraz utrudniona mikcja. Przez kilka miesięcy utrzymywały się pewne trudności w połykaniu i podrażnienie żołądka. (BIETT, in Ibid.)

  1. Pacjent połknął 1 uncję nalewki. Po 1 godz. wystąpiły: przyspieszony oddech, zaczerwieniona twarz, zaczerwienione i łzawiące oczy, obfite wydzielanie śliny, małe i bardzo szybkie tętno, drżenie i konwulsyjne drgania, bardzo silne bóle żołądka i pęcherza moczowego; przy dotykaniu tych okolic natychmiast występowały drgawki. Podano mu ipec. i upuszczono 16 uncji krwi. Zemdlał i obficie wymiotował. Następnego dnia objawy złagodniały, lecz chory nie znosił dotykania zajętych okolic, nie oddawał moczu i miał gwałtowny priapizm. Wieczorem mówił od rzeczy, następnego dnia był nieprzytomny i nadal nie oddawał moczu. Po zastosowaniu zewnętrznych środków drażniących i lewatyw odzyskał przytomność, oddał stolec i mocz, ale wciąż bolała go głowa i często mówił od rzeczy. Po 14 dniach wystąpiły nagle ból głowy, uczucie zimna, uogólnione drgawki i śpiączka. Zewnętrzne środki drażniące ponownie przyniosły poprawę. Przez następne 3 dni miał nieznaczne napady drgawkowe; czwartego dnia wystąpiły gwałtowne drgawki, po których nastąpiły utrata przytomności i śmierć. P.M.— Naczynia krwionośne mózgu, zwłaszcza móżdżku, były przepełnione krwią, a móżdżek pokryty skrzepłą limfą. U podstawy mózgu znajdowała się 1 uncja płynu surowiczego. W miedniczkach nerkowych dużo krwi; błona śluzowa żołądka miękka i papkowata. (IVES, Amer. Journ. of Med. Sc., 1828; za Wibmerem.) 5. Mężczyzna, æt. 46, połknął C. (ilości nie podano). Badany 3 godz. później skarżył się na pieczenie w jamie ustnej, przełyku i żołądku, bóle nerek i pęcherza moczowego oraz parcie na mocz; jama ustna była owrzodziała, występowały nadmierne ślinienie i nudności. Wymiotował; w zwymiotowanej treści znaleziono fragmenty błony śluzowej. Język drżał, tętno było małe i szybkie; występowały priapizm i ruchy drgawkowe. Wieczorem pojawiły się drgawki wszystkich kończyn, stały priapizm, czerwony krwawy mocz, subsultus tendinum oraz małe, szybkie tętno. Następnego dnia mocz nadal był krwawy, oczy zamknięte, niepokój ruchowy znaczny, tętno szybkie, a pęcherz moczowy bolesny. Wieczorem chory zwymiotował całą błonę śluzową przełyku, czemu towarzyszyły ból i utrata krwi; na jej zewnętrznej powierzchni widoczne były naczynia włosowate, a po stronie wewnętrznej — drobiny C. Następnego dnia mocz był jaśniejszy, tętno lepsze, ból mniejszy; połykanie nadal było utrudnione, język drżący i czerwony, występowały nadmierne ślinienie, priapizm i utrzymujące się parcie na mocz. Dwunastego dnia był zdrów. (ROUQUAYROLE, Ann. de la Méd. Physiol., 1829; za Wibmerem.) 6. Czterej mężczyźni (a 20, b 28, c 30 i d 40 lat) niemal opróżnili całą butelkę nalewki. Po pewnym czasie wystąpiły nudności, zawroty głowy oraz pieczenie w jamie ustnej i gardle. Po 1 godz. wszystkie te objawy nasiliły się, a ponadto pojawiły się wymioty i bardzo silne bóle brzucha, stałe odruchy wymiotne i krwawe wymioty, pieczenie wzdłuż przełyku i przewodu jelitowego, niemożliwe do ugaszenia pragnienie oraz niemożność połykania; wraz z wymiocinami wydostawały się duże płaty błony wyściełającej gardło i przełyk. Okolica żołądka i brzuch były rozdęte i bardzo bolesne; tętno małe i szybkie; kończyny zimne; silny lęk. Podano napoje osłaniające i przystawiono pijawki do bolesnych okolic brzucha. W nocy chorzy byli bardzo niespokojni i cierpieli z powodu silnego bólu; nad ranem pojawiły się pewna senność i lekki pot. Drugiego dnia występowały znaczne objawy gorączkowe, gwałtowne pragnienie, gorzki smak, dysfagia, bardzo silne bóle jelit; wargi były obolałe, język odarty z nabłonka, velum palati ciemnobrunatne. Nie oddawali moczu, mimo stałego parcia. Objawy strangurii nasilały się z każdą godziną. Kamfora wywołała gwałtowne objawy; czwartego dnia była lepiej tolerowana, a stan a i c poprawił się na tyle, że ósmego dnia wstali z łóżek. U b występowała najgwałtowniejsza stranguria. Przy najbardziej bolesnym parciu z cewki moczowej wydostało się kilka grudek skrzepłej krwi.

Wydawało się, że wydzielanie moczu całkowicie ustało; cewnik nie odprowadził ani kropli płynu. Wydalenie skrzepłej krwi zdawało się następować wskutek podobnego do parcia porodowego wysiłku pęcherza moczowego. Często wstrzykiwano do pęcherza letnią wodę, która zawsze wypływała zabarwiona krwią i przynosiła choremu ulgę; do wewnątrz podawano kamforę z fol. uvæ ursi, a okolicę nerek nacierano terpentyną. Po 24 godz. wydzielanie moczu zostało przywrócone, chory oddawał krwawy mocz, bóle słabły z każdym dniem i po 2 tygodniach był zdrów. U d stranguria zmniejszyła się do tego stopnia, że oczekiwano szybkiego wyzdrowienia, lecz rankiem ósmego dnia wystąpiło u niego tak gwałtowne majaczenie, że czterech mężczyzn nie mogło go powstrzymać. Odpowiednie leczenie przyniosło ulgę i wyzdrowiał w ciągu 3 dni. (GRAAF, Hufeland's Journ., lii, 2, iii.) 7. Rozwiązły mężczyzna, æt. 40, przyjął około godz. 1 w nocy mniej więcej 8 granów C. Podczas połykania poczuł gwałtowne pieczenie w jamie ustnej, cieśni gardzieli i przełyku, a jednocześnie lęk, który nasilał się z każdą chwilą. Następnie wystąpiły gwałtowne odruchy wymiotne i wymioty. Żrąca zwymiotowana treść nasilała ból przełyku i jamy ustnej, dopóki nie została wydalona obfita ilość śluzu. Wkrótce potem zajęte zostały przewód jelitowy i układ moczotwórczy. Wystąpiła wówczas gwałtowna biegunka z nieznośnym, utrzymującym się pieczeniem odbytu. Najbardziej dręczące były podrażnienie dróg moczowych i zatrzymanie moczu, którego zaledwie kilka kropli udawało się oddać przy największym parciu. Chory zwymiotował cienką błonę długości przełyku, będącą prawdopodobnie jego błoną wyściełającą. Kilka godzin później obrzękła twarz, a także gardło; oczy były wytrzeszczone, wargi, język, podniebienie i gardło pełne pęcherzy; brzuch rozdęty, ujście cewki moczowej objęte stanem zapalnym, tętno pełne i twarde jak w gorączce zapalnej; dręczące pragnienie; mocz nadal zatrzymany, co wywoływało nieopisany lęk; wydzielanie śliny równie obfite jak przy ślinotoku; chory musiał stale leżeć na boku. Najmniejszy giętki cewnik można było wprowadzić do cewki moczowej tylko na głębokość 1 cala. Po 24 godz. gorączka ustąpiła, mocz znów zaczął odpływać, a chory stopniowo wyzdrowiał. (WENDT, Ibid., v, pp. 2, 391.) 8. Niemowlę w wieku 35 tygodni otrzymało lek przeciwrobaczy w postaci powidełka, do którego omyłkowo domieszano nieustaloną ilość sproszkowanych kantaryd. Po pierwszej dawce, podanej 28 kwietnia o godz. 10 rano, dziecko dostało gwałtownych odruchów wymiotnych i wymiotów; przez usta i nos wydaliło śluz i krew, po czym mała pacjentka zasnęła z wyczerpania. Takie same wymioty powtarzały się w krótkich odstępach; zwymiotowana została delikatna błona, prawdopodobnie część błony śluzowej wyściełającej przełyk, ponadto wystąpiły trzy luźne, śluzowe stolce. Naprzemiennie pojawiały się gwałtowny krzyk z nogami podciągniętymi do tułowia oraz sen, podczas którego ślina wypływała z ust. Podano kolejną dawkę i powyższe objawy wystąpiły ponownie. Podczas badania następnego dnia w południe pacjentka była bardzo blada i wiotka; głowa opadała pod własnym ciężarem na jedną lub drugą stronę, szczęki pozostawały w nieustannym ruchu jak przy żuciu, chociaż usta były otwarte, a śluz stale z nich wypływał. Jama ustna, podniebienie, dziąsła i język były pokryte pęcherzami wielkości od łebka szpilki do ziarna fasoli; błona śluzowa nosa, tak daleko, jak można było ją zobaczyć w nozdrzach, była obnażona; tętno pełne, twarde i szybkie; brzuch rozdęty; ujście cewki moczowej objęte stanem zapalnym; oddawanie moczu utrudnione i rzadkie, mocz ciemny.

Występowało silne pragnienie, lecz ssanie było utrudnione z powodu nadżerek w jamie ustnej. Zastosowane środki, głównie olej i kamfora, przyniosły niemowlęciu do wieczora pewną ulgę; pęcherze w jamie ustnej pękły. Ósmego dnia niebezpieczeństwo minęło i dziecko wkrótce wyzdrowiało. (SCHLEGEL, Mat. f. d. Staatsarzneiwiss., ix, 257.) 9. Mężczyzna otrzymał na czwartaczkę 2 drachmy proszku C., co wywołało tak silny satyryzm i popęd do spółkowania, że zatracił wszelki wstyd. Inny mężczyzna otrzymał C. na trzeciaczkę i doznał gwałtownego satyryzmu oraz niepohamowanego popędu do spółkowania, przybierającego rozmiary manii. Następnego dnia znaleziono go martwego, z uśmiechem na twarzy i prąciem objętym zgorzelą. (DUPREST RONY, Diss. sur la Satyriasis, 1570, u Wibmera.) 10. Żonaty mężczyzna, æt. 50, był niezadowolony ze swojej sprawności seksualnej i w celu jej zwiększenia połknął 8 chrząszczy C. Wkrótce poczuł silne pragnienie, z powodu którego napił się piwa. Po 2 godz. wystąpiły nudności i skłonność do wymiotów oraz parcie na stolec; zwymiotował dużo płynu o cierpkim smaku i kilka chrząszczy. Następnie pojawiły się osłabienie całego ciała, częste dreszcze, pieczenie w cieśni gardzieli i jamie ustnej z silnym pragnieniem, niepokój ruchowy i stałe parcie na mocz; mocz był początkowo obfity, potem bardzo skąpy i oddawany z potwornym bólem. Noc była niespokojna i bezsenna. Pił mleko migdałowe, które zdawało się nasilać bóle. Podczas badania stwierdzono splątanie świadomości z bólem okolicy czołowej; siną cerę z naprzemiennie występującym przemijającym zaczerwienieniem; znaczny obrzęk warg, dziąseł i błony śluzowej policzków; język siny i pokryty licznymi pęcherzami zawierającymi galaretowaty płyn. Niektóre z tych pęcherzy już pękły i widoczne były strzępy obumarłego nabłonka. Wzdłuż środka języka, od koniuszka do nasady, ciągnął się długi, napięty pęcherz szeroki na cal. Bolesne pieczenie całej jamy ustnej i cieśni gardzieli, ze znacznym obrzękiem tych okolic, zmuszało chorego do ciągłego picia, które nie gasiło pragnienia. Mdły, gorzki smak, brak apetytu; wstręt do jedzenia, częste odbijania połączone z czkawką. Bez bólu żołądka ani jelit, stolec prawidłowy (przez kilka dni przed przyjęciem C. miał biegunkę). Tępy ból uciskający w obu okolicach nerek; gwałtowny ból paląco-tnący od szyi pęcherza moczowego do dołu łódkowatego cewki moczowej, zwłaszcza przed oddaniem moczu i po nim. Stała bolesna stranguria, z wydalaniem kropli czerwonawego moczu, czasem zmieszanego z krwią; prącie wiotkie, ani śladu popędu płciowego. Temperatura skóry nieco podwyższona; tętno szybkie, napięte i pełne. Raz uczucie zimna, raz gorąco, nieregularnie na przemian z potem; znaczne osłabienie kończyn, lękowy niepokój; chory nie może pozostać w łóżku; rozdrażniony. Po zastosowaniu spirytusu kamforowego, 1 kropla co 2 godz., szybko wyzdrowiał. (HUBER, Zeitsch. d. Ver. d. hom. Aerzte Oesterreichs, i, 561.) 11. Siedmiu żołnierzy wypiło obficie pewnego wieczoru mieszaninę miodu, wody i nalewki C. Po 1–2 godz. wszyscy zaczęli odczuwać ciężar, gorąco i lekkie szczypanie w nadbrzuszu i okolicy pępkowej, po czym wystąpiły ostra kolka, nudności i wymioty. Jednocześnie pojawił się ostry, palący ból prącia, zwłaszcza na jego końcu, z częstym parciem na mocz; następnie wystąpiły obfite wypróżnienia. Podano im środek wymiotny i zabrano do szpitala. M. Tassart zastał ich tam z bladymi, zapadniętymi i przerażonymi twarzami; odczuwali gorąco i skurcz gardła; nadmierny ból w nadbrzuszu i pępku, nasilający się pod uciskiem; częste wymioty, gwałtowne pragnienie, nieznaczne bóle podbrzusza i okolic lędźwiowych; parcie na

oddawać mocz co 2 lub 3 min., z trudnym wydalaniem kilku kropli krwawego moczu, co podczas ich przechodzenia powodowało ostry ból, jak gdyby wzdłuż cewki moczowej przesuwano rozgrzane żelazo, odczuwany najsilniej w części błoniastej cewki i przy jej ujściu. Tylko u jednego wystąpił bolesny wzwód (przez 5 min.). Tętno częste, drobne, słabe; skóra wilgotna, nieznacznie chłodna. Bez bólu głowy, majaczenia ani drgawek. Podano środki osłaniające i kamforę. Następnego ranka biegunka, która miała prosty charakter, nie występowała już od 3 godz.; język czerwony na brzegach, żółty pośrodku; gardło silnie zaczerwienione, te same odczucia w gardle; objawy moczowe bez zmian, a mocz okazał się silnie albuminowy. Lekki ból głowy. Od tej chwili rozpoczęła się poprawa. Następnego ranka mocz mniej czerwony, nadal albuminowy i zawierający nieco białych błonek. Stan ten utrzymywał się do następnego dnia, kiedy wszystkie pozostałe objawy już ustąpiły; do 4. dnia zniknął również on. (TARDIEU, Etude sur l'Empoisonnement.) 12. Sześciu młodych mężczyzn przez 6 miesięcy nieświadomie przyjmowało z pożywieniem sproszkowane C., omyłkowo używane zamiast pieprzu. Jedynym wyraźnym objawem ogólnym był znaczny niepokój ruchowy. Nie wystąpiło zajęcie układu nerwowego ani żadne zaburzenie czynności jelit. Apetyt pozostał bez zmian. Nie odczuwali bólu w okolicy nerek ani lędźwi. Około 3 godz. po posiłkach pojawiał się lekki świąd żołędzi, z potrzebą oddania moczu i ardor urinæ. Potrzeba mikcji utrzymywała się przez 2–4 godz., po czym stopniowo ustępowała, pozostawiając pewne podrażnienie wzdłuż cewki moczowej. Nie było ani priapizmu, ani żadnych niezwykłych doznań erotycznych; u jednego wystąpiła jednak obfita śluzowa wydzielina z cewki moczowej. (Fourn. de Chim. Méd., 1847, s. 17.) 13. Chory psychicznie, æt. 40, o godz. 7.30 rano omyłkowo połknął 3ss plastra C., zawierającego zij proszku. Natychmiast podano środek wymiotny z ipekakuany, który wywołał obfite i częste wymioty. Po około 2 godz. cała błona śluzowa jamy ustnej była jaskrawoczerwona, a wargi pokryły się drobnymi pęcherzami. Po wymiotach wystąpiło znaczne ochłodzenie powierzchni ciała, a po 5 godz. tętno stało się małe i zapadłe. Nastąpiła lekka reakcja gorączkowa, lecz ustąpiła miejsca postępującej zapaści. Po 10 godz. brzuch wzdęty bębenkowo, prącie (zwłaszcza żołądź) sine, lecz bez wzwodu. Oddany mocz był zmieszany z krwią. Zgon nastąpił po 24 godz. Podczas sekcji stwierdzono, że naczynia mózgu były przepełnione krwią, a znaczna ilość płynu surowiczego wylała się do komór i pomiędzy zakręty mózgu. Serce i płuca były zdrowe. Wnętrze żołądka pokrywały czerwone plamy poprzeplatane wybroczynami, w których środku widoczna była przylegająca cząstka proszku. Jelita zdrowe, lecz lewa nerka czerwona i przepełniona krwią, a wnętrze moczowodu bardzo czerwone; pęcherz moczowy zgrubiały, jego błona śluzowa silnie przekrwiona. (Ann. de Thér. et de Tox., 1844.) 14. a. Kilku żołnierzy omyłkowo dolało nalewkę do kawy, biorąc ją za brandy. W ciągu 4 godz. od jej spożycia musiano odesłać ich do szpitala. „Nigdy nie zapomnę” — pisze dr Palle — „widoku, który ukazał się moim oczom, gdy wszedłem na salę. Rozproszeni po pomieszczeniu, niektórzy, przykucnięci, podejmowali bolesne próby mikcji i defekacji, z trudem oddając krwawy mocz oraz czerwony, lepki śluz; inni, zgięci na łóżkach, wielokrotnie wymiotowali, a kilku, bladych i w stanie zapaści, cierpiało straszliwe męki”. Ogólnie twarz była przekrwiona, oczy błyszczące, tętno częste, skóra pokryta potem; rysy twarzy, wykrzywione na wszelkie sposoby,

wyrażały najskrajniejsze przerażenie. Prącie było obrzęknięte i bolesne, lecz nie sztywne; u żadnego nie wystąpiło pożądanie płciowe ani priapizm; u wszystkich stwierdzono dyzurię oraz parcie naglące ze strony pęcherza moczowego i odbytnicy. Występowały także pieczenie i zaciskanie w gardle, ból w nadbrzuszu oraz wymioty żółcią i pokarmem; nie było jednak drgawek, majaczenia ani innych zaburzeń mózgowych. b. Jednym z najbardziej znamiennych obserwowanych objawów była słabość kończyn dolnych, która wystąpiła u kilku chorych. Kończyny górne pozostały niezmienione. c. U wszystkich wystąpiła albuminuria, lecz w połączeniu z krwiomoczem. W miarę zanikania krwi w moczu znikało również białko. (PALLE, Journ. de Pharm. et Chim., Juin, 1871.) 15. a. U Martina, jednego z żołnierzy wymienionych pod Nr 11, przebieg był mniej pomyślny. Rankiem 14. dnia (napój wypito 15. dnia) oprócz objawów występujących u towarzyszy miał ogólne krańcowe osłabienie, skórę zimną i pokrytą potem oraz wiotkie prącie, będące siedliskiem nieustannego bólu. O godz. 17.00 kończyny zimne, pokryte lepkim potem; tętno słabe i łatwo dające się ucisnąć, 90; zawroty i ból głowy, ból kolan i łydek, ciągłe niespokojne ruchy kończyn dolnych. W nocy nie spał; przez cały czas był pokryty obfitym, zimnym i lepkim potem; następnego ranka niektóre objawy były słabsze, lecz brzuch napięty i tkliwy, a kolka silna. Od godz. 22.00 nie oddawał moczu, miał jednak częste wodniste stolce, czasami niekontrolowane, z dużą ilością krwi, parciem naglącym i bólem odbytu. Tętno ledwie wyczuwalne; przytomność umysłu zachowana; kolana ostro bolesne, lecz bez zaczerwienienia ani obrzęku. Około godz. 10.00 zapadł w śpiączkę, a o 10.30 zmarł. b. Badanie pośmiertne.— Na tylnej powierzchni ciała liczne sine wybroczyny. Cały przewód pokarmowy objęty stanem zapalnym, z pęcherzykami w gardle, obrzmieniem żołądka i jelit oraz wykwitami krostkowymi i owrzodzeniami w okrężnicy i odbytnicy. Nerki przekrwione; na błonie śluzowej miedniczek i kielichów nerkowych widoczne ciemnoczerwone punkty, a na błonie śluzowej moczowodów liczne drobne wybroczyny. Pęcherz moczowy obkurczony, jego błona wyściełająca czerwona, lecz nieobrzęknięta, z kilkoma wybroczynami. Ciała jamiste prącia i cała błona śluzowa cewki moczowej bardzo silnie przekrwione. Płuca i serce zawierały dużo ciemnej krwi. W stawach kolanowych nie było mazi stawowej; błona maziowa była ciemnoczerwona i pokryta cienką warstwą lepkiej substancji. (TARDIEU, op. cit.) 16. a. Dwunastoletni chłopiec chorował od 3 tygodni, gdy odkryto, że koledzy szkolni dali mu jabłko, do którego włożyli pewną ilość C. Zgłosił się do dra Dunnela 26 września 1861 r. z powodu obrzęku napletka, który był czerwony, gorący i przeświecający. Obrzęk nie był tak duży jak poprzedniego dnia; wówczas miał wielkość małego kurzego jaja, obecnie dużego orzecha włoskiego, a spod napletka wydobywała się ropna wydzielina. Dnia 24. rozpoczęła się znaczna bolesność przy oddawaniu moczu, dziś nieco silniejsza. Skarży się również na ból i sztywność kończyn z drętwieniem; stale odczuwa zmęczenie, zwłaszcza po prawej stronie ciała; ból głowy z zawrotami, uczucie, jakby mózg był sztywny; prawa połowa twarzy całkiem obrzęknięta; litery na papierze wydają się zielone i żółte, a przedmiot może rozpoznać dopiero wtedy, gdy niemal zamknie powieki i 2 lub 3 razy potrząśnie głową; spojówki nieznacznie przekrwione; nasiliło się dudnienie w uszach. Nos obrzęknięty, czerwony i bolesny wewnątrz, z kilkoma swędzącymi, piekącymi pęcherzykami; stale odczuwa przed nosem odór,

schodzący w dół gardła, które jest objęte stanem zapalnym, z piekącą bolesnością. Brak apetytu, lecz bez nudności ani tkliwości w nadbrzuszu; czynność jelit niezmieniona; na brzuchu w pobliżu pępka żółta plama wielkości florena, a druga po wewnętrznej stronie lewego uda. Bolesne napięcie wzdłuż kanałów pachwinowych aż do jąder oraz wokół miednicy. Gwałtowne szarpnięcia serca, sięgające aż do głowy. Stale marznie; z tego powodu nie może spać po godz. 2.00, mimo że jest bardzo senny. Jest przestraszony i pobudzony; czuje się gorzej na świeżym powietrzu; ma kwaśne odbijania, zwłaszcza po piciu. 27.— Przyjmował camph. p, gtt. x co 4 godz. Stan zasadniczo bez zmian, tylko nogi są słabsze; okolica miednicy i jądra są bardzo bolesne; prącie, a zwłaszcza napletek, pokryte drobnymi pęcherzami, jak po środku pęcherzotwórczym; obrzęk mniejszy; gardło bardzo bolesne; uczucie zimna utrzymuje się. 28. Brak poprawy; całe prącie pokryte swędzącymi pęcherzami, które pękają i pokrywają się strupami, znacznie liczniejszymi niż poprzedniego dnia; ostatniej nocy mniej marzł, lecz nie mógł spać. 29.— Spał ostatniej nocy; stan nóg i prawego ramienia bez zmian; wzrok nieco lepszy; świąd prącia i ciągnący ból powrózka nasiennego silniejsze. Nadal przyjmuje camph. 30.— Obrzęk czubka nosa nasilił się; swędzące pęcherzyki pojawiły się również na barkach i łokciach. 2 października.— Pęcherzyki z prącia rozprzestrzeniły się na nogi, a niektóre pojawiły się na palcach rąk; świąd jest tak silny, że uniemożliwia sen; rano nos bardzo obrzęknięty, lecz wieczorem obrzęk się zmniejsza. 4.— Bardzo silnie utyka, bardziej niż kiedykolwiek; wysypka na nogach gorsza. 5.— Kulawizna nie ustępuje; świąd mniejszy, lecz bolesność większa; pęcherzyki pokryły się strupami, spod których sączy się ropa. Sen przerywany; stale śni o kłótniach i bójkach z chłopcami, podczas których tłucze ich pięścią po głowach i zostaje pokryty krwią; mówi głośno przez sen. Smak w ustach jak żywica lub smoła; brak apetytu, najmniejsza ilość pokarmu wywołuje sytość. Całe ciało jest tak dotkliwie obolałe, że nie może znieść dotyku brata, który śpi z nim w tym samym łóżku. Świeże pęcherzyki na dłoniach i barkach; zawsze odczuwa kłucie w miejscu, w którym mają się pojawić. 8.— Ręce, nogi i oczy pieką tylko w dzień; strupy odpadają; w nocy nadal utrzymuje się bardzo silny świąd, pojawiający się nagle jak strzał. Nadal występuje drętwienie prawej ręki, a także żółte plamy na brzuchu i udach. Mówi, że cały czas jest niespokojny; musi stale coś robić, pstryka palcami albo je skubie; kończyny poruszają się wbrew jego woli. Od tego czasu objawy stopniowo słabły, lecz całkowicie ustąpiły dopiero 48. dnia. (Hom. Examiner, iii, 145.) 17. a. Chłopiec dał dziewczynce, æt. 13¼, tartaletkę z dżemem, zawierającą muchę hiszpańską. W ciągu godz. po jej zjedzeniu wystąpiły zawroty głowy, ból między łopatkami i pieczenie w gardle, a w końcu dziewczynka zemdlała. Matka podała jej dwie pigułki z rabarbaru i położyła ją do łóżka. Po niespokojnej nocy następnego ranka stwierdzono znaczne wzdęcie brzucha oraz obrzęk i podrażnienie sromu. Skarżyła się na bóle z parciem ku dołowi i cierpiała z powodu silnych nudności, po których wkrótce nastąpiły wymioty ½ uncji krwi. Mocz był skąpy i ciemno zabarwiony, lecz na strangurię zaczęła się skarżyć dopiero następnego ranka (12 lipca), kiedy szybko stała się ona bardzo bolesna i dokuczliwa. Jednocześnie skarżyła się na silny i nieprzyjemny zapach w nozdrzach. Nudności i okresowe krwawe wymioty trwały 3 dni, a pozostałe objawy — choć słabsze — do 29., kiedy o godz. 14.00 wystąpił nagły napad padaczkowy, długotrwały i bardzo ciężki. O godz. 22.00 wystąpił kolejny napad, powikłany przez

objawy histeryczne, a w kolejnych dniach napady nadal powracały w krótkich odstępach, później jednak stawały się rzadsze. Wraz z nimi pojawiło się zatrzymanie moczu, które również wydawało się w przeważającej mierze histeryczne, lecz jeden raz wydalanie moczu zostało zatrzymane na 4 dni. Później miało u niej wystąpić „przekrwienie nerek”. Dnia 15 października jej twarz była bardzo ziemista i obrzękła. Podczas choroby znacznie zwiększyły się jej wzrost i wymiary ciała; w tym czasie miesiączka również całkowicie ustała, choć wcześniej wystąpiła trzykrotnie. Mocz był już prawidłowy; sen jednak pozostawał zły, a chora przez cały czas była niespokojna i odczuwała dyskomfort. Po skierowaniu do zakładu rekonwalescencyjnego odzyskała zdrowie; miesiączka pojawiła się jednak dopiero po upływie 7 miesięcy. Ani u chorej, ani w jej rodzinie nie było wcześniej przypadków padaczki, a przez następnych dwanaście miesięcy napady nie powróciły. (Med. Times and Gaz., 1864, ii, 617.) 18. Mężczyzna, æt. 63, omyłkowo wypił butelkę mazidła, którego jednym z głównych składników była tinct. C. Po około ½ godz. podano środek wymiotny; mimo to bezpośrednio potem wystąpiło porażenie kończyn dolnych oraz niemożność oddania moczu. Przez pierwsze dwa tygodnie mocz musiano mu odprowadzać w ustalonych odstępach. Następnie odzyskał zdolność oddawania moczu, lecz dręczyło go nieustanne parcie. Kiedy zasięgnął mojej porady, cztery lata po rozpoczęciu się napadu, potrafił chodzić o kulach. Niekiedy odczuwał nagłe, nieodparte parcie na mocz i świadomym wysiłkiem wydalał jego niewielką ilość; innym razem mocz wypływał mimowolnie, bez jego świadomości, wskutek czego ubranie było zupełnie przemoczone. (BRODIE, Works, ii, 474.) 19. a. Miejscowe działanie C. odpowiada działaniu niezwykle silnego środka drażniącego. Po przyłożeniu tych owadów do skóry najpierw stwierdza się uczucie gorąca, któremu towarzyszą ból, zaczerwienienie i niewielki obrzęk. Wkrótce potem między skórą właściwą a naskórkiem gromadzi się płyn surowiczy, który unosi naskórek i tworzy zmianę powszechnie nazywaną pęcherzem, a w ściślejszym języku dermatopatologii — ampulla lub bulla. Wydzielony płyn ma jasnożółtą barwę oraz bardzo słaby smak i zapach. (Jest to głównie około 6-procentowy wodny roztwór białka.) Po usunięciu naskórka leżąca pod nim skóra właściwa okazuje się intensywnie zaczerwieniona, a wystawiona na działanie powietrza często staje się niezwykle bolesna. Po zastosowaniu środków drażniących dochodzi do wydzielania ropy, a czasami powstaje biaława błona rzekoma. Dość często zauważałem krosty niesztowicze wokół powierzchni pokrytej pęcherzami; w jednym zaś godnym uwagi przypadku, który obserwowałem, krostami pokryte było całe ciało, szczególnie okolica piersiowa, na którą przyłożono plastry pęcherzujące. Niekiedy występują pęcherzyki wypryskowe. Owrzodzenie i zgorzel nie należą do rzadkości; zgorzel obserwuje się sporadycznie po chorobach osutkowych, zwłaszcza po odrze. W dwóch przypadkach widziałem zgon wskutek zgorzeli. b. Często wywoływanymi objawami ogólnoustrojowymi są pobudzenie układu naczyniowego — o czym świadczą zwiększona częstość tętna, gorąca skóra i obłożony język — oraz podrażnienie narządów moczowych

i płciowych, cechujące się uczuciem gorąca i bólem podczas oddawania moczu, który zwykle jest intensywnie zabarwiony; może też nastąpić całkowite zatrzymanie wydalania moczu. (PEREIRA, op. cit.) 20. a. Wpływ C., stosowanej w postaci plastrów pęcherzujących oraz w inny sposób, na narządy moczowe obserwuje się od dawna; dopiero niedawno zaczęto jednak badać rzeczywiste zmiany wywoływane w nerkach i pęcherzu moczowym, które powodują objawy zwykle określane mianem strangurii. Obecnie ustalono, że przyłożenie plastra pęcherzującego do skóry, zwłaszcza gdy powłoki skórne zostały wcześniej zranione — na przykład przez nacięcia wykonywane przy stawianiu baniek — powoduje pojawienie się białka w moczu, podobnie jak w chorobie Brighta. Francuscy lekarze, a zwłaszcza MM. Morel-Lavallée i Bouillaud, poświęcili ostatnio szczególną uwagę tej postaci albuminurii, którą nazywają „cantharidien”. Wyniki uzyskane przez tych dwóch badaczy znacznie się różnią. Pierwszy z nich opisuje trzy postacie występowania białka: w roztworze w moczu, jako osad oraz w postaci błon rzekomych powstających w pęcherzu moczowym; M. Bouillaud twierdzi natomiast, że białko występuje wyłącznie w roztworze w moczu, a każda masa przypominająca błonę rzekomą, którą sporadycznie można znaleźć na dnie naczynia, jeżeli rzeczywiście jest taką błoną, musi — podobnie jak wszystkie inne błony rzekome — składać się zasadniczo z włóknika. M. Bouillaud szczególnie podkreśla wpływ plastrów pęcherzujących na powierzchnię wydzielniczą nerek, prowadzący do wysięku białka; M. Lavallée ogranicza ten wpływ wyłącznie do pęcherza moczowego, w którym, jak przypuszcza, białko powstaje. b. Jeżeli plaster pęcherzujący nie jest bardzo mały, wydalanie białka z moczem występuje zawsze, niezależnie od wieku i ogólnego stanu ustroju. Albuminuria trwa najczęściej od 1 do 3 dni. Przeprowadzono badanie pośmiertne trzech pacjentów leczonych plastrami pęcherzującymi, którzy zmarli wskutek chorób, na jakie cierpieli. U pierwszego, który zmarł 3 dni po wystąpieniu albuminurii, jedyną zmianą godną uwagi było nastrzyknięcie naczyń i zaczerwienienie błony wyściełającej kanaliki moczowe. U drugiego, który zmarł dopiero miesiąc później, obserwowano opalizujący wygląd i zgrubienie tej błony. Trzeci przypadek dotyczył mężczyzny, który zmarł w przebiegu gorączki z zapaleniem płuc; białko pojawiło się w moczu niemal 2 dni przed śmiercią; nerki były z zewnątrz zaczerwienione i przekrwione, a zaczerwienienie wnikało w istotę korową; piramidy miały różową barwę i wydawały się wydłużone; błona wyściełająca kielichy i miedniczkę nerkową była przekrwiona oraz usiana wybroczynami, a także białymi, wyniosłymi punktami o nieregularnym kształcie, stanowiącymi ogniska błony rzekomej; ponadto w jednym z kielichów każdej nerki znaleziono bardziej ciągły i spoisty fragment błony rzekomej, żółtawej barwy i częściowo przylegający. Wewnętrzna powierzchnia moczowodów również była przekrwiona i pokryta rozsianymi błonami rzekomymi, zwłaszcza przy ujściach do pęcherza moczowego. Takie same zmiany widoczne były u podstawy pęcherza moczowego. (Lancet, 1848, i, 402.) 21. Chłopcu, æt. 4 lata, omyłkowo przyłożono plaster z kantarydami na obrzęknięte gruczoły szyjne; zdjęto go po 18 godz., gdy chłopiec zaczął majaczyć. Plaster wywołał duże pęcherze. W następnych dniach wystąpiła gorączka, a przy silnym bólu chłopiec oddawał niewielką ilość czarnego TOM II. 2

moczu. Następnie ilość moczu zwiększyła się do czterokrotności objętości wypijanych płynów; wystąpiły silne pragnienie oraz wilczy głód, zwłaszcza mięsa. Po kilku godz. mocz utracił czarną barwę. Chory znacznie wychudł, lecz twarz i stopy stały się obrzękłe, a dziecko mogło spożywać wyłącznie pokarmy pochodzenia zwierzęcego. Ilość moczu stopniowo się zmniejszała i po 6 tygodniach dziecko było zdrowe. Obrzęknięte gruczoły zniknęły całkowicie. (WEISSE, Petersburger Vermischte Abhandlungen, v. 427, za Frank's Mag.) 22. Mężczyźnie, æt. 26, z powodu bólu opłucnowego przyłożono na bok plaster pęcherzujący, choć powiedział on, że 5 lat wcześniej po zastosowaniu takiego plastra wystąpiła u niego rzeżączka, która trwała 5 tygodni. Ból zniknął. Jednak po 4 dniach, gdy ból powrócił, przyłożył następny plaster. Potem na koronie żołędzi powstała głęboka, obficie ropiejąca nadżerka wielkości monety sześciopensowej, niemająca charakteru kiłowego. Przez trzy miesiące nie odbywał stosunku płciowego. Po stosowaniu płynu ołowiowego owrzodzenie zagoiło się w ciągu 3 tygodni. (HECKER's Lit. Annal. d. ges. Heilk. iv, 4. 399, za Ibid.) 23. Z doświadczeń* wiemy, że plastry pęcherzujące przyłożone do klatki piersiowej psów i królików wywołują zaczerwienienie i jawne zapalenie opłucnej oraz otrzewnej w ogniskach wyraźnie odpowiadających powierzchni skóry objętej pęcherzami. Mój przyjaciel, dr Cameron, widział podczas sekcji zwłok przekrwienie opłucnej u ludzi, odpowiadające plastrom pęcherzującym przyłożonym na bok na krótko przed śmiercią. Spotkał przypadki, w których w ciągu 24 godz. po przyłożeniu plastrów na klatkę piersiową pojawiał się szmer tarcia, choć wcześniej szmer taki nie był słyszalny. Inny lekarz widział ognisko zapalne w płucu o wymiarach dokładnie odpowiadających plastrowi pęcherzującemu przyłożonemu na bok. (INMAN, Foundation for a New Theory and Practice of Medicine, s. 322.) 24. F. T-, æt. 17, przez cały dzień zajmował się sporządzaniem emplastrum cantharidis, stojąc nad naczyniem, w którym gotowała się masa. Pod koniec dnia wystąpiły następujące objawy: — znaczne przyćmienie wzroku; szczypanie i pieczenie powiek oraz gałek ocznych; ciągłe łzawienie; oczy zwrócone ku nosowi; drganie powiek; nie mógł zamknąć oczu bez silnego bólu, wynikającego głównie ze szczypania powiek; występowało znaczne zaczerwienienie i chory sprawiał wrażenie bardzo cierpiącego. Podano Camphor @. Następnego ranka wszystko wydawało mu się żółte; nos był również znacznie zajęty: wewnątrz i na zewnątrz występowały niewielki obrzęk, zaczerwienienie i uczucie gorąca, a objawy przypominały bardzo silny nieżyt nosa. Trzeciego dnia objawy oczne ustąpiły, a objawy ze strony nosa niemal ustąpiły. (Brit. Journ. of Hom., iv, 91.)

Odkryj pełną platformę Similia

Uzyskaj dostęp do 21 klasycznych książek materia medica, 8 klasycznych repertoriów, wyszukiwania semantycznego AI i podstawowego zarządzania przypadkami — bezpłatnie.

Sprawdź cennik